Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
-
leff
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 974
- Od: 21 sty 2008, o 17:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Dębe Wlk.
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Podstawowe badanie gleby w sadzie, metodą "rolniczą" (pH, P, K, Mg) to raczej koszt kilkunastu zł.
O tyle ważne że są do tego tzw. liczby graniczne na których można oprzeć zalecenia.
Więcej pierwiastków, w tym wapń można określić metodą "ogrodniczą" ale tu nie ma liczb granicznych/powszechnych zaleceń do sadów. Do tego jest pewnie z 10 x droższa.
O tyle ważne że są do tego tzw. liczby graniczne na których można oprzeć zalecenia.
Więcej pierwiastków, w tym wapń można określić metodą "ogrodniczą" ale tu nie ma liczb granicznych/powszechnych zaleceń do sadów. Do tego jest pewnie z 10 x droższa.
Pozdrawiam,
J
J
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Możesz użyć wapna z magnzezem i teraz na jesień potas i fosfor A na wiosenne azot.
-
malopolanin
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 978
- Od: 7 mar 2018, o 10:27
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Mamy rozumieć, że zalecasz nawożenie, nie mając żadnej wiedzy na temat aktualnego stanu gleby?
Wysokość opłat za badania w Koszalinie można znaleźć tutaj: https://oschr-koszalin.pl/cennik/
Wysokość opłat za badania w Koszalinie można znaleźć tutaj: https://oschr-koszalin.pl/cennik/
-
Rysie
- 200p

- Posty: 271
- Od: 24 wrz 2024, o 12:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: nad Kalwarią Zebrzydowską
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Na piaskach wapnowac trzeba, niezależnie od pH - po prostu formy wapnia dostępne dla roślin to te rozpuszczalne, więc z czasem się wypłukują. Zresztą jeszcze nie widziałem piasku z pH 7
Jeśli gleba obojętna to nie trzeba wiele; można też użyć nawozu z wapniem, jak saletra wapniowa, perlka, nawet gips - zależnie od sytuacji poza tym.
Plamistości powoduje także upał i susza.
A owoc jest ostatnim w kolejce po wapń gdy rośliny muszą zaopatrzyć inne organy a mają kłopot.
Zbadać glebę zawsze warto, może coś się wyjaśni.

Jeśli gleba obojętna to nie trzeba wiele; można też użyć nawozu z wapniem, jak saletra wapniowa, perlka, nawet gips - zależnie od sytuacji poza tym.
Plamistości powoduje także upał i susza.
A owoc jest ostatnim w kolejce po wapń gdy rośliny muszą zaopatrzyć inne organy a mają kłopot.
Zbadać glebę zawsze warto, może coś się wyjaśni.
- ania1590
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 764
- Od: 3 kwie 2009, o 08:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kołobrzeg
- Kontakt:
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Dzięki wszystkim. Zastosuję się do zaleceń. Pozdrawiam Ania
ania1590
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Pod koniec października chciałbym posadzić drzewa owocowe na części działki - na zielono, rzut poniżej.

Jak widać działka nie jest mała, tylko poprowadzone są wszerz i wzdłuż media (woda, kanalizacja i prąd) i muszę zachować odpowiednie odległości. Dodatkowo od południa i zachodu, w miejscu gdzie są brązowe linie posadzone są już borówki, jagody itp.
Ziemia jest niskiej jakości, 30 cm poniżej głównie piach. W związku z tym mam pomysł, aby posadzić głownie odmiany starych jabłoni na podkładce antonówki - na mapie zaznaczyłem na czerwono
Problem w tym, że każdy mówi/pisze coś innego, planowałem zachować odstęp pomiędzy drzewami 6m i 4m od instalacji ale część ludzi pisze, że na takich podkładkach powinno być 8m, a czasami widzę 4m.
Pod uwagę biorę odmiany:
- Kosztela
- Złota Reneta
- Ananas Berż.
- Szara Reneta
- Koksa Pomarańczowa
- Malinowa
I teraz pytania:
1) Przy niskiej klasie ziemi, czy 6m odstępu będzie ok w przypadku tych odmian, czy za dużo?
2) Czy jak wykopię dołek 50x50x50 i wymieszam ziemię z 1 workiem ziemi ogrodowej 80l, to wystarczy na początek? Korzenie będą dosyć duże, więc nie wiem czy jest sens kopać dużo większe dołki.
3) W miejscu zaznaczonym na pomarańczowo planuję brzoskwinię 1-2 szt. (harnaś/inka/saturn), 1-2 szt. śliwy (ulena/althana/opal) i może gruszę azjatycką, tylko nie wiem czy na takiej ziemi się sprawdzi i czy trzeba mieć po 2 sztuki, żeby nie było problemu z zapylaniem?
4) Na koniec pytanie jeszcze o podkładki, decydować się na antonówkę czy M7/P14 też zda egzamin na takiej ziemi, a odległości mogą być mniejsze? W tym przypadku na niekorzyść: podpieranie, podlewanie, choroby...
5) Zapomniałem napisać, że zależy mi również na tym, aby odmiany były w miarę odporne na choroby, jeśli z jakiegoś powodu, mój wybór jest nieodpowiedni, to co doradzilibyście z tej listy:
- Kosztela
- Złota Reneta
- Ananas Berż.
- Landsberska
- Grochówka
- Szara Reneta
- Muskat Renette
- Titówka
- Kantówka Gdańska
- Starking
- Papierówka Staropolska
- Antonówka Półtorafuntowa
- Koksa Pomarańczowa
- Malinowa
Zastanawiałem się czy nie podzielić sobie tak, aby mieć 2-3 późne odmiany i dwie wcześniejsze ale biorąc pod uwagę wybór jak i odporność na choroby to chyba nie mam za bardzo wyboru. Jak myślicie?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Jak widać działka nie jest mała, tylko poprowadzone są wszerz i wzdłuż media (woda, kanalizacja i prąd) i muszę zachować odpowiednie odległości. Dodatkowo od południa i zachodu, w miejscu gdzie są brązowe linie posadzone są już borówki, jagody itp.
Ziemia jest niskiej jakości, 30 cm poniżej głównie piach. W związku z tym mam pomysł, aby posadzić głownie odmiany starych jabłoni na podkładce antonówki - na mapie zaznaczyłem na czerwono
Problem w tym, że każdy mówi/pisze coś innego, planowałem zachować odstęp pomiędzy drzewami 6m i 4m od instalacji ale część ludzi pisze, że na takich podkładkach powinno być 8m, a czasami widzę 4m.
Pod uwagę biorę odmiany:
- Kosztela
- Złota Reneta
- Ananas Berż.
- Szara Reneta
- Koksa Pomarańczowa
- Malinowa
I teraz pytania:
1) Przy niskiej klasie ziemi, czy 6m odstępu będzie ok w przypadku tych odmian, czy za dużo?
2) Czy jak wykopię dołek 50x50x50 i wymieszam ziemię z 1 workiem ziemi ogrodowej 80l, to wystarczy na początek? Korzenie będą dosyć duże, więc nie wiem czy jest sens kopać dużo większe dołki.
3) W miejscu zaznaczonym na pomarańczowo planuję brzoskwinię 1-2 szt. (harnaś/inka/saturn), 1-2 szt. śliwy (ulena/althana/opal) i może gruszę azjatycką, tylko nie wiem czy na takiej ziemi się sprawdzi i czy trzeba mieć po 2 sztuki, żeby nie było problemu z zapylaniem?
4) Na koniec pytanie jeszcze o podkładki, decydować się na antonówkę czy M7/P14 też zda egzamin na takiej ziemi, a odległości mogą być mniejsze? W tym przypadku na niekorzyść: podpieranie, podlewanie, choroby...
5) Zapomniałem napisać, że zależy mi również na tym, aby odmiany były w miarę odporne na choroby, jeśli z jakiegoś powodu, mój wybór jest nieodpowiedni, to co doradzilibyście z tej listy:
- Kosztela
- Złota Reneta
- Ananas Berż.
- Landsberska
- Grochówka
- Szara Reneta
- Muskat Renette
- Titówka
- Kantówka Gdańska
- Starking
- Papierówka Staropolska
- Antonówka Półtorafuntowa
- Koksa Pomarańczowa
- Malinowa
Zastanawiałem się czy nie podzielić sobie tak, aby mieć 2-3 późne odmiany i dwie wcześniejsze ale biorąc pod uwagę wybór jak i odporność na choroby to chyba nie mam za bardzo wyboru. Jak myślicie?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!
-
mateo123
- 100p

- Posty: 199
- Od: 26 lut 2021, o 22:32
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: dolnośląskie
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Kiedy jest najlepszy czas na nawożenie posypowe obornikiem granulowanym na lekkiej glebie klasy V, VI? W zeszłym roku na początku września usunąłem darń rosnącą wokół młodych drzewek owocowych ok 70 cm w każdą stronę od pnia i w te miejsca wysiałem mikro koniczynę w czystym siewie. Koniczyna bardzo ładnie urosła do zimy, pozostawiłem ją bez koszenia.
Na przełomie luty/marzec przy deszczowej pogodzie chcę posypać w kwadraty z koniczyną obornik w ilości ok 500g na drzewko. Wg informacji jakie znalazłem w Internecie koniczyna nie lubi dużego nawożenia azotowego a z czasem powinna zaopatrywać siebie i drzewka owocowe w azot, dlatego zamiast np. azofoski chcę użyć obornika granulowanego końskiego. Dodatkowo tej wiosny chcę wprowadzić w obręb drzewek w dalszej odległości od koron koniczynę białą wyższą, wypleniając jednocześnie częściowo mech i kosmaczka pospolitego. Czy takie przedsięwzięcie ma sens i może stworzyć samo nawożący się ekosystem? Oczywiście skoszona masa zielona będzie zostawać w miejscu skoszenia bez zabierania jej z sadu. Gleba bardzo słaba, powiedzmy kompleks żytni słaby. Nie chcę stosować sztucznych nawozów dlatego obmyśliłem taki plan. Śliwy mam na ałyczy, grusze na kaukaskiej, jedynie czereśnie na antypce, jabłonie półkarłowe a tych półkarłowych(M26) nie chcę usuwać bo mają już po 4 lata i zaczęły owocować. Ewentualne następne nasadzenia jabłoni będą od M7 wzwyż, a czereśnie raczej colt. Drzewka pozostawione same sobie bardzo kiepsko rosną,
Na przełomie luty/marzec przy deszczowej pogodzie chcę posypać w kwadraty z koniczyną obornik w ilości ok 500g na drzewko. Wg informacji jakie znalazłem w Internecie koniczyna nie lubi dużego nawożenia azotowego a z czasem powinna zaopatrywać siebie i drzewka owocowe w azot, dlatego zamiast np. azofoski chcę użyć obornika granulowanego końskiego. Dodatkowo tej wiosny chcę wprowadzić w obręb drzewek w dalszej odległości od koron koniczynę białą wyższą, wypleniając jednocześnie częściowo mech i kosmaczka pospolitego. Czy takie przedsięwzięcie ma sens i może stworzyć samo nawożący się ekosystem? Oczywiście skoszona masa zielona będzie zostawać w miejscu skoszenia bez zabierania jej z sadu. Gleba bardzo słaba, powiedzmy kompleks żytni słaby. Nie chcę stosować sztucznych nawozów dlatego obmyśliłem taki plan. Śliwy mam na ałyczy, grusze na kaukaskiej, jedynie czereśnie na antypce, jabłonie półkarłowe a tych półkarłowych(M26) nie chcę usuwać bo mają już po 4 lata i zaczęły owocować. Ewentualne następne nasadzenia jabłoni będą od M7 wzwyż, a czereśnie raczej colt. Drzewka pozostawione same sobie bardzo kiepsko rosną,
-
KamilK02
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4041
- Od: 10 kwie 2016, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ropica k. Gorlic
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
wojtekwe koksa musi mieć wilgoć w ziemi, na piachu nie uda się 
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Mateo, moim zdaniem wczesna wiosna to jak najbardziej najlepszy czas na nawożenie na słabej jakości ziemi, jest większa szansa na to że drzewka spożytkują nawóz niż przy nawożeniu jesiennym, gdzie przy deszczach większość składników może być wpłukana w głębsze partie gleby.
Nie wiem jednak czy kończyna w bliskiej odległości nowych nasadzeń to dobry pomysł, jednak to zawsze jakaś konkurencja o wodę i składniki pokarmowe dla młodych drzewek.
Ja przyjąłem taktykę grubego ściółkowania aby zapobiec wzrostowi chwastów i przede wszystkim parowaniu i utrzymaniu wody.
W międzyrzędziach na pewno kończyna by się sprawdziła, pomyślał bym też o lucernie która korzeni się bardzo głęboko i być może lepiej sobie poradzi w razie suszy.
Nie wiem jednak czy kończyna w bliskiej odległości nowych nasadzeń to dobry pomysł, jednak to zawsze jakaś konkurencja o wodę i składniki pokarmowe dla młodych drzewek.
Ja przyjąłem taktykę grubego ściółkowania aby zapobiec wzrostowi chwastów i przede wszystkim parowaniu i utrzymaniu wody.
W międzyrzędziach na pewno kończyna by się sprawdziła, pomyślał bym też o lucernie która korzeni się bardzo głęboko i być może lepiej sobie poradzi w razie suszy.
-
mateo123
- 100p

- Posty: 199
- Od: 26 lut 2021, o 22:32
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: dolnośląskie
Re: Sad na piaszczystej ziemi, zakładanie sadu na różnych klasach ziemi
Zasiałem koniczynę bo w sadzie przydomowym jakoś średnio mi się widzi ciągłe ściółkowanie drzewek(estetyka). Drzewka mają już 4 lata, jak spróbować pociągnąć drzewko to wszystkie mocno w glebie zakotwiczone nawet jabłonie na M26. Zielona okrywa bardziej mi pasuje w sadzie, usunąłem chwasty i trawę licząc na to, że koniczyna dostarczy azot dla drzewek na lekkiej glebie. Po 4 latach system korzeniowy na lekkiej glebie powinien sięgać już dość głęboko i może wypiją to co koniczyna nie złapie. Z obornikiem zrobię tak jak wyżej pisałem, tylko czy 500g na drzewko to nie za duża dawka? A i jak w zeszłym roku sprawdzałem pH płynem z ogrodniczego to wychodziło ok 6.



