Dziękuję za zaglądanie i miłe słowa.
Dwa dni było około dziesięć stopni, ranniki od nagrzewającej się ściany domu budzą się.
Aniu niestety jutro ma u nas spaść 15 centymetrów śniegu, a poprzedniego jeszcze sporo leży. Może dobrze, bo znowu mrozami straszą, dziś wypatrzyłam kieł lilii.
Ewuniu moje szaleństwo się powiększa o jeżówkę bladą.

Właśnie trzy wzeszły z nasion.
Arku rabaty jakoś dziwnie się powiększają,

więc kwiecia więcej.
Dziękuję za informację o odmianie bodziszka.
Karmnik ma dziesięć lat i M stwierdził, że popstrzonego daszka nie będzie czyścił.

Zrobił nowy z jakichś resztek.
Mireczko miło znowu witać Forumkę o długim stażu.
Starzec Angel Wings zdobił rabatę tylko jeden sezon, zimy nie przeżył.
Jeżówki odmianowe nie wysiewają się, tylko gatunkowi pozwalam na kontrolowany wysiew.

Zostawiam jeden kwiatostan z białej i jeden z różowej. Kilka sadzę u siebie, reszta wędruje do innych ogrodów.
Dzieci mają bardzo minimalistyczne ogrody. Większość bylin ode mnie. Jeżówki, dwie, trzy byliny sadzone po kilkadziesiąt sztuk. Najwięcej u nich miskantów, seslerii jesiennej i oczywiście hortensji.
Ogród nigdy nie jest doskonały, co roku coś wypadnie, więc reorganizacja konieczna. Jestem pedantyczna, więc trochę uporządkowany.
Olu juki dostałam już rozrośnięte od sąsiadki w 2012 roku, jeszcze nie mieszkaliśmy. Było pięć sztuk, ale pozbyłam się trzech, bo strasznie dużo odrostów dają. Co roku muszę wycinać, a one i tak się pojawiają.
Moniko zima daje nam w kość, za długo trwa. Ostatnie lata nas rozbestwiły,

pracowaliśmy w styczniu w ogrodach.
Beatko udaję, że jestem bardzo sprawna,

biorę tekturę lub kawałek folii jako podpórkę.
Teraz już sąsiedzi się przyzwyczaili, ale pierwszy, który zamieszkał niedaleko, często pytał czy jestem zawodowym fotografem, że stale latam z aparatem. Dziś właśnie z folią wyszłam, bo mokro i śnieg leży.
Ciemierniki odmianowe okryłam trochę, bo w ubiegły roku podmarzły.
Zwykłe śnieg otulał.
Czosnek ozimy wybił za wcześnie, ale śnieg go chronił.
