Już wracam! Czekałem na większą ilość gatunków, pąki
Ipomoea alba rosną w oczach, jeśli pogoda się poprawi to powinienem niedługo wrócić ze zdjęciami kwiatów!
Gratuluję
Loki pięknych kwiatów i bardzo zazdraszczam, że Twoja
Ipomoea cairica już kwitnie! U mnie sadzonki mają ponad 3 metry, ale chyba jeszcze nie widzę zalążków pędów.
Sierpień w PL lekko mówiąc obecnie nie rozpieszcza- jest zimno, ciemno, momentami mam wrażenie, że nadeszła jesień. Niestety i widać to po rozmiarach kwiatów ipomoea- są obecnie znacznie mniejsze niż powinny być. Rok pod tym względem "taki sobie"
Zacznę od
Ipomoea indica "Edith Piaf", która codziennie, bez przerwy, raczy mnie przynajmniej kilkunastoma kwiatami. Jestem totalnie zauroczony w tej odmianie!
Klasyczna
Ipomoea indica również nieźle kwitnie, aczkolwiek w tym roku pędy kwiatowe są tak wysoko, że głównie fotki strzelam z drabiny

Udało mi się przy 3 oprysku powstrzymać mączniaka, który po raz pierwszy w tym roku wręcz rzucił się na wszystkie indyjskie. Ogólnie rok jest mączniakowy- okoliczne dęby, chwasty, wszystko białe...
Ipomoea quamoclit i jej piękne, intensywnie czerwone kwiaty. Wysiałem podobnie jak w poprzednim roku, pomimo, że same kwiaty są niewielkie, to cała roślina jest bardzo urokliwa.
Ipomoea purpurea w różnych wariacjach, z mieszanki wysiała się również odmiana zupełnie biała
W pierwszym roku od wysiewu nie ma szans, aby zobaczyć kwiaty
Distimake tuberosus jednak same jego liście mnie zachwycają, wprowadzają do ogrodu super egzotyczny "vibe"

Roślina, razem z Ipomoea setosa oraz alba ma hiper gigantyczne przyrosty, zupełnie jak Ipomoea indica.
I wielki powrót po latach nieobecności- piękne kwiaty
Convolvulus chilensis! To kolejny gatunek, który będę już zimował w moich szklarniach, więc mam nadzieję, że będzie już ze mną na stałe
Convolvulus sabatius to roślina totalnie ekstra pod względem intensywności kwitnienia. Bez przerwy, nawet przy chłodniejszej pogodzie, pełna jest kwiatów! Mam też i pierwsze nasiona tego gatunku
Na koniec w ramach ciekawostki. Po blisko 2 miesiącach w doniczce wykiełkowała
Ipomoea pes-caprae, czyli wilec kozie kopytko

Na razie to młoda sadzonka, trafi do szklarni- zobaczymy co dalej! Myślę, żeby za rok umieścić roślinę w wiszącym koszu, aby się z niego przewieszała.
