Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 633 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38  
Autor Wiadomość
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 26 lis 2019, o 20:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Kasztany mają najlepiej rosnąć przy pH 5,5 - 6,5, a część autorów zaleceń podaje od 5 - 6,5 pH. We Francji dobry wzrost przy wyższym pH, może być spowodowany rozpowszechnieniem grzybów mikoryzowych. Kasztanów tam pewnie dostatek, to i grzyby współżyjące z nimi muszą być powszechne. Przebierając swoją podkładkę kasztanową, czułam się jak po solidnym grzybobraniu. Korzenie były tak silnie zasiedlone grzybami, że aż białe i pachnące prawdziwkami. Nic, tylko wpakować korzeń do zupy :;230


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 27 lis 2019, o 11:20 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Masz rację, lubią lekko kwaśne podłoże. Ale bardzo dobrze sobie radzą tam gdzie pod cienką warstwą ziemi jest jakaś forma wapienia, niektóra jak kreda szkolna. Ile tych drzew rośnie widać najlepiej w okresie kwitnienia, wtedy bardzo łatwo je zauważyć z dużej odległości bo są białe. Druga bardzo ważna rzecz to wilgoć. Kasztany kochają wodę, duże opady mogą im również pomagać w podboju terenów o niekorzystnym pH.
Ja zrezygnowałem z przywożenia sadzonek kopanych w przypadkowych miejscach ze względu na potencjalne infekcje niechcianymi grzybami. Korzenie sadzonek przywiezionych odgrzybiam przed sadzeniem i teoretycznie to wystarczy, jednak wolę dmuchać na zimne.
Liczę że mikoryza się pojawi z wykorzystaniem lokalnych grzybów, zwłaszcza że kasztany sadzę ~500m od dość starego bukowego lasu :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 27 lis 2019, o 19:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Moje kasztany dostały mikoryzę dla orzechów. Na kasztanach rozwija się błyskawicznie i szybko daje efekt. Według producenta powinny być w tej mikoryzie maślaki i prawdziwki. Grzybnia prawdziwka rozrasta się daleko poza system korzeniowy drzewa, dlatego jest dodawana do mieszanek mikoryzowych. Taka współpraca przynosi duże korzyści drzewom, przy okazji grzybom też. Być może za parę lat będzie można zbierać prawdziwki pod kasztanami :tan . Korzenie orzechów nie pachną grzybami, więc grzybnia grzybów jadalnych ma tam gorzej.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 27 lis 2019, o 22:06 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Siałem grzyby kilka razy, efektu nie zauważyłem. Mikoryzę ze dwa razy kupiłem, taką w żelu. Nie wiem czy zadziałała, już nawet nie pamiętam pod jakie rośliny poszła. W pobliżu mam las, prawdziwki się zdarzają. Grzybki przybędą wcześniej czy później, o ile inne parametry będą odpowiednie :)
Orzechy posadziłem na wapiennym gruzie, przynajmniej im nie braknie Ca. A do reszty niech sobie korzonki wypuszczą! :-D
W ramach mikoryzowania mogę jesienią obierki z grzybów wyrzucać pod drzewa :>


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 28 lis 2019, o 23:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Mikoryza ze sklepu niekoniecznie była żywa. Nawet z taką robioną na zamówienie na określony termin bywa różnie. Na orzechach efekt zaczyna być widoczny dopiero po 3 latach. Na kasztanach grzyby mikoryzowe rozwijają się szybciej, więc na pewno warto wyrzucać pod nie resztki maślaków i prawdziwków. W żadnym razie nie wyrzucać resztek opieniek. Nie zawsze pod kasztanami mikoryzowanymi prawdziwkami te będą wydawać owocniki, ale grzybnia będzie przynosić korzyści kasztanom. Na tę okoliczność były robione badania. Jeśli znajdę artykuł na ten temat, to zapodam linka.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kamileus
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 29 lis 2019, o 08:12 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 33
Skąd: Wrocław/Biskupin

 więcej niż 1 szt.
Zastanawiam się dlaczego nie opieńki? W lesie można je spotkać na martwym drewnie, np. pniach ściętych drzew. Mogły by "pasożytować" na kasztanie?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
malopolanin
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 29 lis 2019, o 08:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 442
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Opieńka to pasożyt atakujący nie tylko stare i martwe drzewa. U zaatakowanych drzew powoduje opieńkową zgniliznę korzeni, co kończy się obumarciem drzew.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 16 sty 2020, o 19:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Obrazek
Kasztany z Litwy
Obrazek
Kasztany z Łotwy. Niektórym bardzo spieszno do wiosny ;:65


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 7 sie 2020, o 22:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Obrazek

Bouche de Betizac sadzony w zeszłym roku w sadzie orzechowym zaszalał. Ma teraz 1,7 m wysokości, koronę i cztery jeżyki. Owoców raczej nie będzie, choć co prawda inny kasztan miał jednego kocurka, ale mała szansa żeby kwitł wtedy kiedy trzeba. Drzewko było w zeszłym roku okulizowane w kwietniu, w czerwcu sadzone. Przymrozki zniosło bardzo dobrze, choć orzechy w tym miejscu mocno oberwały. Niestety nie było zimy, więc nie wiadomo czy jakiś konkretniejszy mróz ta odmiana jest w stanie wytrzymać. Mój starszy kasztan rosnący w ogrodzie przemarzł w tym roku dwa razy i owoców będzie miał mało.


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-R-t
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 8 sie 2020, o 22:11 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 2568

 0 szt.
A smaczne to u nas wychodzi?
Bo rozumiem to te LGBT+itd pokrzyżowanie, europy z mongolstwem czer... politsłusznem? :lol:
C.-à-d. tam już wszystko przełkną, co każą - i nie wiadomo w co wierzyć - a że myślę obsadzać, by nie orać, niech będzie co warte...
Pytanie drugie - przeszczepi w polu odmianowe na rosnące już siewki?
:wit


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 9 sie 2020, o 23:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Bouche nie miałam okazji skosztować i w tym roku też nic z tego. Co prawda 2 jeżyki są pełne na przeszczepionym kilkuletnim kasztanie, ale chyba by mi kołkiem w gardle stanęły. Wszystkie będą wysiane, a zamiast nich zjeść mogę ziemniaki :lol: . Z każdego drzewa kasztany smakują inaczej. Różnice są może nawet większe niż u orzechów. Ogólnie bardziej cenione są słodkie odmiany, ale osobiście takich nie lubię. Wolę te z silnym aromatem orzecha laskowego i lekko słodkawe. Sklepowych jeszcze ani razu nie udało mi się kupić świeżych. Za każdym razem duża część spleśniałych, reszta wysuszona. Jak ktoś takie skosztuje, to od kasztanów będzie się trzymał z daleka. Świeże to całkiem inna bajka.
No a w polu przeszczepiać można tak jak jabłoń czy gruszkę. Na swoim nieudanym mam już 3 odmiany i jeszcze trochę miejsca na inne. Można okulizować teraz, albo w kwietniu/maju. Na wiosnę na grubszych gałęziach w grę wchodzi szczepienie zrazami, tak samo jak jabłoni i gruszy. Problem bywa ze zgodnością odmiany i podkładki, dlatego jeśli jest klika podkładek, to oczka należy podzielić sprawiedliwie na wszystkie podkładki. Jeśli ktoś ma jednego kasztana i mu nie owocuje z braku zapylenia, to może sobie wszczepić drugą odmianę i problem się rozwiąże. Samo zrastanie jest łatwe, ale w to miejsce cyrk ze zgodnościami. Jeśli jest możliwość, lepiej sobie sobie zorganizować od razu 2-3 odmiany. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że któraś się przyjmie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-R-t
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 10 sie 2020, o 15:24 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 2568

 0 szt.
Jeszcze raz dziękuję :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 10 sie 2020, o 22:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Obrazek

Na zdjęciu cudnej urody Castanea dentata z Łotwy. Kasztany jadalne rosnące w polskich parkach nie wszystkie są europejskimi (Castanea sativa). Kasztan z parku w Rzeszowie to mieszaniec dentata x sativa, z Jarosławia i Jaćmierza czyste sativy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
zielonaJAGA
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 11 sie 2020, o 12:27 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 42

 1 szt.
Miałam przyjemność zobaczyć drzewka na żywo. Są bardzo ładne. Mają duże dekoracyjne liście. To moje kolejne drzewkowe marzenie. Może uda się nabyć w przyszłym roku :D
Ciekawi mnie, jaka jest odporność drzewek kasztanów jadalnych na choroby? Jak poradziły sobie z deszczową wiosenną pogodą? Drzewka widziałam w lipcu i miały piękne zielone liście. Czy trzeba wykonywać opryski ochronne?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bartoosz1
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 11 sie 2020, o 15:08 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13

 0 szt.
Podbijam pytanie, co z odpornością Castanea dentata na choroby grzybowe. Czy jego mieszańce są odporniejsze?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 11 sie 2020, o 22:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2017
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
W Polsce dopóki kasztany rosną pojedynczo lub w skupiskach, ale w dużej odległości od siebie są bezpieczne. Gorzej, jeśli ktoś wpada na pomysł, żeby dla przykładu kasztanowi z Rept Śląskich dosadzić kompana przywiezionego z rejonu uprawy kasztanów. Dobrze, że zabytek nie zdążył się zarazić. Mieszańce dentaty i sativy są tylko nieco odporniejsze na zarazę kasztanową niż czyste gatunkowe. Bardziej odporne są mieszańce z kasztanem chińskim, albo mieszańce wielokrotne. Kasztan zębaty jest odporniejszy na mróz od europejskiego, więc w naszym klimacie jest pożądany jako składnik mieszańców. Skoro daje radę dojrzewać w łotewskim i litewskim klimacie, to i u nas będzie, nawet koło Suwałk. W parku w Rzeszowie przypuszczalnie rośnie mieszaniec dentaty i sativy, ale bez badań genetycznych nie da się tego stwierdzić. Ma około 100 lat i cieszy się dobrym zdrowiem.

Obrazek

Roczny okulant kasztana z parku w Rzeszowie dziś ma 1,5 m i zafundował sobie kilka jeżyków. Zakwitł z opóźnieniem, ale to i tak szybko jak na ten wiek. Zapyliłam go, więc jest szansa żeby choć trochę się zorientować jakie ma owoce.

Obrazek

Dentata z Łotwy dziś wyglądał jeszcze ładniej niż na wiosnę. To niepełny roczniak.

Obrazek

Te kasztany które mają dobrą zgodność z moimi podkładkami rosną pięknie. Zero chorób, zero szkodników, zero pryskania. Raz napadłam okazałego pasikonika jak się był pasł na liściach kasztanów, ale mu nie przeszkadzałam. I tak długo nie pojadł, bo go ptasia drobnica szybko namierzyła i zrobiła z niego z ucztę. Drugiemu jakiś chrząszczyk zeżarł czubek, no to wypuścił sobie w to miejsce trzy. Największym utrapieniem są niezgodności. Jeśli jest niezgodność między podkładką i odmianą, to wzrost jest słabszy o ile w ogóle są jakieś przyjęcia. Trzeba szybko przeszczepiać na inną podkładkę, żeby nie tracić cennych wynalazków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny (Castanea sativa)
PostNapisane: 12 sie 2020, o 21:13 
Offline
500p
500p
Postów: 931
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Piękne kasztany :) Zrastają się w miarę łatwo? A tak z ciekawości ten Rzeszowski rośnie w parku przy ulicy Dąbrowskiego?

3 lata temu w mojej okolicy pojawiło się kilka siewek kasztana klik jena z nich mi przeżyła, choć dostała żyłką na wiosnę w tym roku :roll: ale odbiła od korzeni, zimą w 2018 walały się tu i ówdzie jerzyki dość małe. Ciekaw jestem skąd je ptactwo przyniosło i co z tej siewki wyniknie.

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 633 ]  Idź do strony nr...        1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Steasi, wiridiana i 59 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *