Chodzi mi o to, że owszem on będzie tam wyglądał pięknie, ale te bukszpany też się tam cudnie prezentują
Ogródek Robaczka cz. 3
- variegata
- 1000p

- Posty: 1990
- Od: 24 sie 2012, o 13:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Zakole Dolnej Wisły
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Chodzi mi to po głowie i muszę zadać pytanie. Czy pies z dredami musi zamieszkać na miejscu bukszpanów?
Chodzi mi o to, że owszem on będzie tam wyglądał pięknie, ale te bukszpany też się tam cudnie prezentują
Gdzie chcesz je eksmitować?
Chodzi mi o to, że owszem on będzie tam wyglądał pięknie, ale te bukszpany też się tam cudnie prezentują
Dom na wsi i ogród wokół niego to spełnienie moich marzeń. Rośliny i zwierzęta- pasja i miłość. Pozdrawiam. Magda.
Ogród piaskowy w Zakolu Wisły cz.IV
Tak, lubię koty ;)
Ogród piaskowy w Zakolu Wisły cz.IV
Tak, lubię koty ;)
- magenta
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3285
- Od: 31 mar 2010, o 19:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Józefosław
- Kontakt:
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Kasiu, co to jest ta barbula
baardzo mnie zainteresowała 
-
Monikwiaty
- 1000p

- Posty: 1468
- Od: 27 lis 2011, o 23:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Cudowne widoki Kasiu, kwietniki czarują i są pełne wdzięku czy z lobelią czy też chryzantemami. Róże masz cudne ale te "takie tam" zawsze zwalają z nóg:) pozdrawiam
- marika2006
- 200p

- Posty: 278
- Od: 24 kwie 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Sanok/Podkarpacie
- Kontakt:
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Cudnie 
Nic więcej nie jestem w stanie napisać bo szukam szczęki na podłodze
Nic więcej nie jestem w stanie napisać bo szukam szczęki na podłodze
Pozdrawiam cieplutko i kolorowo 
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=55916" onclick="window.open(this.href);return false;
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=55916" onclick="window.open(this.href);return false;
- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Witajcie
Mam za sobą ciężki dzień...ehhh..jak ja nie lubię poniedziałków
Popołudnie piękne i słoneczne więc zalegałam w słodkim lenistwie na tarasie i wdychałam zapachy lata. To był najmilszy akcent dnia, lato trwa w najlepsze i niech tak zostanie jak najdłużej..
W środę biorę urlop i planuję akcję w ogrodzie, ciekawa jestem jak wyjdą planowane zmiany..Tymczasem, głowa mi pęka, więc zaraz spadam do spania.
Dorotko, ja też tak mam, że oczopląsu dostaję w ogrodniczych..tyle roślinek chciałabym zaprosić do siebie. Uczę się jednak ogrodniczej wstrzemięźliwości i obiecałam sobie wstrzymać zakupy do czasu przeprowadzenia wszystkich zmian i przesadzania roślin. Potem ocenię, na co mam miejsce i będę działać dalej
Danusiu, bardzo dziękuję za ciepłe słowa..z Twoich ust to szczególny komplement. Chyba tak już mamy, że doceniamy cudze wysiłki, a w swoich ogrodach widzimy ciągle jakieś mankamenty..taka przewrotna natura ogrodnika
Psa z dredami warto zaprosić do ogrodu, jestem pewna, że znajdziesz dla niego jakąś wymarzoną miejscówkę
Beatko, dzięki! Fajnie, że pomysły przypadły Ci do gustu. Ja też śledzę zmiany u Ciebie i kibicuje Ci z zapartych tchem. Lubię jak się dzieje u Was, to mnie pozytywnie nakręca do zmian u siebie..
Marzenko, już tak mam, że jak coś pokocham to poświęcam się bez reszty
Pokochałam ogród, róże i wszystko co w nim rośnie i angażuję w to tyle energii, ile jestem z siebie w stanie wykrzesać. Mam nadzieję, że pod koniec sezonu będę mogła powiedzieć, że zrobiłam wszystko, co zaplanowałam..a nawet jeszcze więcej
April, jesteś kochana, bardzo dziękuję w imieniu różyczek
To młodziutka różanka, jest wiele piękniejszych i bardziej okazałych na Forum, ale miło mi, że doceniasz moje wysiłki ogrodnika i... fotografa
Nie ukrywam, że trochę w tym fotograficznej manipulacji, przy dobrym makro można stosunkowo łatwo uzyskać efekt obfitego kwitnienia róż. W skali ogrodu ten efekt nieco zanika, bo krzaczki jeszcze malutkie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę mogła pokazać Wam coś więcej
Przejście w bocznej alejce jest bezproblemowe, z drugiej strony domu też, może jutro będzie lepsza fota.
Mam za sobą ciężki dzień...ehhh..jak ja nie lubię poniedziałków
W środę biorę urlop i planuję akcję w ogrodzie, ciekawa jestem jak wyjdą planowane zmiany..Tymczasem, głowa mi pęka, więc zaraz spadam do spania.
Dorotko, ja też tak mam, że oczopląsu dostaję w ogrodniczych..tyle roślinek chciałabym zaprosić do siebie. Uczę się jednak ogrodniczej wstrzemięźliwości i obiecałam sobie wstrzymać zakupy do czasu przeprowadzenia wszystkich zmian i przesadzania roślin. Potem ocenię, na co mam miejsce i będę działać dalej
Danusiu, bardzo dziękuję za ciepłe słowa..z Twoich ust to szczególny komplement. Chyba tak już mamy, że doceniamy cudze wysiłki, a w swoich ogrodach widzimy ciągle jakieś mankamenty..taka przewrotna natura ogrodnika
Beatko, dzięki! Fajnie, że pomysły przypadły Ci do gustu. Ja też śledzę zmiany u Ciebie i kibicuje Ci z zapartych tchem. Lubię jak się dzieje u Was, to mnie pozytywnie nakręca do zmian u siebie..
Marzenko, już tak mam, że jak coś pokocham to poświęcam się bez reszty
April, jesteś kochana, bardzo dziękuję w imieniu różyczek
Przejście w bocznej alejce jest bezproblemowe, z drugiej strony domu też, może jutro będzie lepsza fota.
- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Sara, kompozycja zupełnie przypadkowa, nie sądziłam, że passiflora tak się rozrośnie
Miło mi jednak, że efekt Ci się podoba! Bardzo polubiłam to pnącze, choć może w swoim egzotycznym wyglądzie średnio pasuje do koncepcji romantycznego, angielskiego ogrodu, do jakiego zmierzam
Jesieni jeszcze nie widać i chciałabym, aby ten stan utrzymał się jak najdłużej...
Majka, witaj! Miło mi, że wpadłaś
Sporo pracy za nami, jeszcze więcej przed nami
Sama jestem ciekawa efektu, jak będzie co pokazać, to podzielę się dokonaniami. Tymczasem, ja jestem ciekawa Twojej nowej różanki...
Agnieszko, bardzo dziękuję! Cieszę się, że Ci się podoba! za 2 tygodnie będę sadzić róże
Madziu, modrzew jest po drugiej stronie, nie w miejscu bukszpanu. Bukszpan stamtąd zniknie, bo do kwaśnej rabaty się nie nadaje - woli wapienne, suche gleby. Będzie przesadzony na front, natomiast pod okno kuchenne trafią RH.
Kasiu, barbula klandońska to niewysoki krzew (max. ok. 1 metr szerokości i wysokości), który pod koniec sierpnia zakwita mgiełką błękitnych kwiatuszków. Obsypany jest nimi do października, przyciąga też motyle i inne fruwające stwory, więc to trochę budleja jesieni
Monikwiaty, dziękuję! dawno Cię u mnie nie było
W donicach na stojakach wcześniej kwitły laurencje, ale ostatnio je zaniedbałam i była wymiana. Mam nadzieję, że te będą cieszyć całą jesień
Marika
to ja nie wiem co powiedzieć...
bardzo dziękuję, te zdjęcia są dla Was. Chociaż zanudzam ciagle tymi samymi widokami, serce mi rośnie gdy czytam takie serdeczne komentarze. Jeszcze raz dziękuję 
ps. Finał US Open wbrew oczekiwaniom.. Nie ma Fedexa, nie ma emocji
Majka, witaj! Miło mi, że wpadłaś
Agnieszko, bardzo dziękuję! Cieszę się, że Ci się podoba! za 2 tygodnie będę sadzić róże
Madziu, modrzew jest po drugiej stronie, nie w miejscu bukszpanu. Bukszpan stamtąd zniknie, bo do kwaśnej rabaty się nie nadaje - woli wapienne, suche gleby. Będzie przesadzony na front, natomiast pod okno kuchenne trafią RH.
Kasiu, barbula klandońska to niewysoki krzew (max. ok. 1 metr szerokości i wysokości), który pod koniec sierpnia zakwita mgiełką błękitnych kwiatuszków. Obsypany jest nimi do października, przyciąga też motyle i inne fruwające stwory, więc to trochę budleja jesieni
Monikwiaty, dziękuję! dawno Cię u mnie nie było
Marika
ps. Finał US Open wbrew oczekiwaniom.. Nie ma Fedexa, nie ma emocji
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Muszę zobaczyć te Twoje róże, więc zaznaczam wątek do oglądania jutro, dziś już oczy mi się kleją. Ale sądząc po tym, co piszą ci, co oglądali, nie można tego widoku pominąć. 
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25228
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Kasia, bardzo lubię te Twoje takie tam.
Czy nadal masz podły nastrój? Ja ostatnio nie mogę się nadziwić, że ciągle chce mi się spać. Nie mam siły nawet na forum.
Dzisiaj sprzątaliśmy basen, więc na sam ogród nie miałam za dużo czasu. Zdążyłam tylko podlać rabaty przed domem. Jutro musze z tyłu. Straszliwa susza. Róże zwieszają główki z braku wody. Astry też zaczynają się pokładac. W sumie dziwne, bo przecież w czwartek i piątek popadało. Ale chyba za mało. Moje piaski wchłoną każdą ilość wody.
Czy nadal masz podły nastrój? Ja ostatnio nie mogę się nadziwić, że ciągle chce mi się spać. Nie mam siły nawet na forum.
Dzisiaj sprzątaliśmy basen, więc na sam ogród nie miałam za dużo czasu. Zdążyłam tylko podlać rabaty przed domem. Jutro musze z tyłu. Straszliwa susza. Róże zwieszają główki z braku wody. Astry też zaczynają się pokładac. W sumie dziwne, bo przecież w czwartek i piątek popadało. Ale chyba za mało. Moje piaski wchłoną każdą ilość wody.
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Piękny dzień, dawno takiego nie było
Szkoda tylko, że na ogród chwilowo nie mam czasu, a wszystko dziczeje i zarasta. U Ciebie nawet śladu chwastów nie ma-jak Ty to robisz? 
- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Dzień dobry
Lineto, witaj
Mijamy się w innych wątkach, najwyższy czas na odwiedziny
Ja cichaczem bywam u Ciebie..ostatnio podziwiałam chorwacką egzotykę
Zapraszam na spacer po ogrodzie, choć nie nastawiaj się na jskies szalestwo, różankę zakładam od ubiegłego roku
Ok, to ja spadam i zostawiam kawkę na tarasie
Gosia, dzisiaj trochę lepszy nastrój, choć nie tryskam energią..też najchętniej wróciłabym do łóżka
czekam jednak na jutro, będę robić rewolucję w ogrodzie, energia wróci
Ewa, foty robię samych kwiatów albo z daleka to chwastów nie widać, ale jest mnóstwo tego badziewia....wysiewa mi się z sąsiadującej działki, niezamieszkanej. Z jednej strony czekam na sąsiadów licząc, że zrobią ogród, ale z kolei towarzystwa bym tam nie chciała
A Ty wracasz powoli do rytmu po remontach? Miłego dnia 
Lineto, witaj
Gosia, dzisiaj trochę lepszy nastrój, choć nie tryskam energią..też najchętniej wróciłabym do łóżka
Ewa, foty robię samych kwiatów albo z daleka to chwastów nie widać, ale jest mnóstwo tego badziewia....wysiewa mi się z sąsiadującej działki, niezamieszkanej. Z jednej strony czekam na sąsiadów licząc, że zrobią ogród, ale z kolei towarzystwa bym tam nie chciała
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
hejka, dopiero jutro robisz rewolucję w ogrodzie? Myślałam że już dziś coś zobaczę
Ale rozumiem chwilowy spadek energii. Ja po sezonie tak mam że trzy dni nie mam siły a potem się rzucam przez dzień na coś żeby potem znów trzy dni być zupełnie wypompowana. To chyba aura zaburza nam rytm.
Pytałaś o zdjęcia, niestety przez moją daleko posuniętą sklerozę jeszcze ich nie zrzuciłam z aparatu. Wczoraj byłam na zebraniu w szkole u syna i ściągnęłam do domu po 21.
Dziś nawet chcieć mi się nie chce.
Ale rozumiem chwilowy spadek energii. Ja po sezonie tak mam że trzy dni nie mam siły a potem się rzucam przez dzień na coś żeby potem znów trzy dni być zupełnie wypompowana. To chyba aura zaburza nam rytm.
Pytałaś o zdjęcia, niestety przez moją daleko posuniętą sklerozę jeszcze ich nie zrzuciłam z aparatu. Wczoraj byłam na zebraniu w szkole u syna i ściągnęłam do domu po 21.
Dziś nawet chcieć mi się nie chce.
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Kasiu, Ty bierzesz urlop jutro, a ja powinnam w piątek
. Mam nadzieję, ze pogoda nam obu dopisze i uda nam się akcja "ogród". W sobotę mam dodatkowo rodziców u siebie, bo trzeba trochę drzewa na opał naszykować. Normalnie nie mogę się doczekać widoku Twojego ogrodu po planowanych zmianach.
- kasia126126
- 1000p

- Posty: 1025
- Od: 8 cze 2010, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Witaj Kasiu.
Pięknie komponujesz roślinki. Twój ogród wygląda jak zaczarowany. Ja też mam takich sąsiadów co to tylko przycinają łąkę za moim płotem a zielcho i tak się rozsiewa. Od ich strony obsadziłam płot tujami z nadzieją na gęstą zieloną ścianę. No i pozostaje tylko walka z zielchem na mojej działce.
Życzę ci wiele siły na realizację wszystkich twoich ogrodowych planów.
Życzę ci wiele siły na realizację wszystkich twoich ogrodowych planów.
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
Hej Rewolucjonistko! Czytam, że planujesz roboczą środę - życzę natchnienia i energii do realizacji zamierzeń! I oby wbrew prognozom - nie padało!
Ja wymiękam. Dobę powinni wydłużyć - taką mam koncepcję. Może wtedy z wszystkim nadążę... Na FO już zupełnie czasu brak...
To co, sobota u mnie? Pasuje?
Ja wymiękam. Dobę powinni wydłużyć - taką mam koncepcję. Może wtedy z wszystkim nadążę... Na FO już zupełnie czasu brak...
To co, sobota u mnie? Pasuje?
Re: Ogródek Robaczka cz. 3
tiaaaa......ja ledwie żyję bo dzieciaki dziś wyjątkowo były rozbrykane i straaaasznie płaczliwe
zaś w sali było tak gorąco, że miałam wrażenie, ze się zaraz rozpuszczę....aż mi się z dworu nie chciało wracać
niaf niaf........dzięki Twoim pięknym zdjęciom nie wytrzymałam i u Ewci zamówiłam ......no Artemisa i Afrodytkę
jakby mnie ktoś zamordował to przez Ciebie
miałam wolne popołudnie ale jakoś siły nie mam by iść na działkę......pójdę później ale tylko zobaczyć co i jak i wracam.......może jutro mnie coś natchnie i w czwartek bo idę na 6.30 do 12 i do 11
bo teraz pracuje tylko 26 godzin tygodniowo
zaś w sali było tak gorąco, że miałam wrażenie, ze się zaraz rozpuszczę....aż mi się z dworu nie chciało wracać
niaf niaf........dzięki Twoim pięknym zdjęciom nie wytrzymałam i u Ewci zamówiłam ......no Artemisa i Afrodytkę
miałam wolne popołudnie ale jakoś siły nie mam by iść na działkę......pójdę później ale tylko zobaczyć co i jak i wracam.......może jutro mnie coś natchnie i w czwartek bo idę na 6.30 do 12 i do 11
bo teraz pracuje tylko 26 godzin tygodniowo

