Witaj Ambo!
Już nie pamiętam, co spowodowało, że zajrzałam do Ciebie, bo czytam
w ratach Twój wątek. Fajnie podpatrywać jak sobie radzi ktoś, kto tak
samo jak ja nie mieszka na miejscu, tylko dojeżdża.
Choć jesteś w lepszej sytuacji, bo już od dawna masz domek. A do tego
przybył Ci kominek i wcześniej możesz zaczynać sezon letniskowy.

Z przyjemnością czytam Twoje opowieści, oglądam zdjęcia i podpatruję
postępy w pracach wszelakich.
Serdecznie pozdrawiam.
aha! a Księgowej chciałam się zapytać, czy ten podłoże w słoikach zagotowywuje
czy po prostu gorący wkłada? I jak długo wytrzymuje w tych słoikach?
(hehe... podłoże, nie Księgowa

).