Przy Piaskowej - ogród Anny cz. 1
- andowan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1506
- Od: 16 lip 2007, o 07:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Haniu- niestety nie znam jej nazwy. Kupowałam ją dawno , z dziesięć lat temu, kiedy jeszcze nie przywiązywałam wagi do nazw odmianowych szczególnie róż
Zresztą, jak sobie przypominam, sadzonki kupowane na Święcie Kwiatów Owoców i Warzyw w Skierniewicach, nie miały żadnych etykiet. A ja nie jestem koneserem róż w odróżnieniu od Ciebie Hanko- Różana Damo

Miałam kiedyś Ch. lanosę , ale nie uchowała mi się. To bardzo ładna paproć . Nie miałam zamiaru Cię prosić , ale wiesz ,że najbardziej się podoba to , czego się nie ma.andowan pisze:Beatko-![]()
Elżbieto- wiem, że jesteś miłośniczką paproci; oglądałam zdjęcia z Twojej kolekcji na Ta-Bazie i byłam zachwycona. Cheilanthes lanosa nie rozrasta się tak ładnie jak Ch. tomentosa i zimuje gorzej. W tym roku bardzo późno "ruszył". Aż bałam się, że go stracę. Szkoda, że tak opornie się rozrasta bo sporo miłośników paproci ma na niego chrapkę a ja nie mogę służyć sadzonkami![]()
[.
Lubię buszować po Twoim ogrodzie , oraz po ogrodach Izabelli i Ktoś /z Danusia znamy się osobiście i widziałam Jej cuda na żywo/.
Będę wpadała tu nadal.
Pozdrawiam , Elżbieta
Pozdrawiam , Elżbieta
- andowan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1506
- Od: 16 lip 2007, o 07:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Elżbieto- ale ja bym chciała, żeby ta paproć była mniej oporna w przyrostach bo wtedy za jej sadzonkę wysępiłabym może jakiś rarytasik z Twojej kolekcji
Troszkę kolorów późnego lata z mojego pochmurnego dzisiaj ogrodu


Wreszcie zakwitł pierwszy zimowit i jakże spóźniona fuksja

Zmieściłam jeszcze na rabacie hostowej dwa maluchy o lancetowatych listkach

W ogrodzie mokro. Jednak są jakieś z tego pożytki. Dzisiaj dostrzegłam rzeszę siewek w okolicy miłka wiosennego; mam nadzieję, że to malutkie miłczęta.

Troszkę kolorów późnego lata z mojego pochmurnego dzisiaj ogrodu


Wreszcie zakwitł pierwszy zimowit i jakże spóźniona fuksja

Zmieściłam jeszcze na rabacie hostowej dwa maluchy o lancetowatych listkach

W ogrodzie mokro. Jednak są jakieś z tego pożytki. Dzisiaj dostrzegłam rzeszę siewek w okolicy miłka wiosennego; mam nadzieję, że to malutkie miłczęta.

A ja wracam do tych cudnych irysów ensata, niestety, po tym, co napisałaś, nie przestały mi się podobać
Czyli,że mam sobie sprawić wylęgarnię komarów
To ja się powoli z ta myślą oswajam,ale... Czy wystarczy, jak wkopię jakąś balię i nad nią posadzę irysy i wystarczy im parowanie, czy też mam kupować te koszyczki dla błotnych,żeby korzenia taplały się we wodzie?
Aniu, Twój ogród jest dla mnie źródłem nieograniczonej inspiracji. Twoja opowieść o nicieniach -
i ratowaniu peonii. niewiele znam osób, które tak dbają o swój ogród - a jak widać ogród odwdzięcza Ci się hojnie.
następna piękność do zdobycia: Cimicifuga simplex (jak można nazwać ją pliskwicą???).
Aniu, czy Ty masz wykształcenie ogrodnicze? Twoja wiedza mi imponuje.
a ja zadam tu u Ciebie to pytanie: czy ostróżki są podatne na mączniaka, czy po prostu mam pecha? wszystkie mam w tym roku zaatakowane.
pozdrowienia!
następna piękność do zdobycia: Cimicifuga simplex (jak można nazwać ją pliskwicą???).
Aniu, czy Ty masz wykształcenie ogrodnicze? Twoja wiedza mi imponuje.
a ja zadam tu u Ciebie to pytanie: czy ostróżki są podatne na mączniaka, czy po prostu mam pecha? wszystkie mam w tym roku zaatakowane.
pozdrowienia!
- andowan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1506
- Od: 16 lip 2007, o 07:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Mariolu- witaj po raz pierwszy ( chyba ) w moim ogrodzie. Czemu nie posadzisz świecznicy u siebie? Kwitnie tak ślicznie i o takiej porze roku, ze warto ją mieć . W dodatku dekoracyjne liście ( bordowe, złote, zielone w zależności od odmiany) i ten NIESAMOWITY zapach kwiatów
Byłam przed chwilą w Twoim ogrodzie, pooglądałam
, poczytałam
i spotkałam mnóstwo takich znaczków
Aż żałuję, że nie mogę w tej chwili zasiąść na dłużej i przeczytać cały Twój wątek. Myślę, że lektura rozjaśniłaby każdy pochmurny dzień i poprawiła każdy podły nastrój. Wrócę do niego z pewnością
Atko - nic nie szkodzi, że napisałaś o swoim sposobie na sadzenie irysów japońskich u mnie. Bardzo dobrze zrobiłaś. Im więcej wypróbowanych sposobów tym lepiej-Gosia będzie miała wybór rozwiązań.
Gosiu -ja wykopałam duży dół, głęboki naokoło 90 cm i wyłożyłam go plandeką ( taką zieloną; teraz w handlu bywają raczej niebieskie i w dodatku marniejsze). Wrzuciłam tam wykopaną glebę, wzbogaciłam piaskiem i odkwaszonym torfem. Uzupełniam tam wodę aby była ciągle wilgotna gleba. Mam tam irysy japońskie, irysy syberyjskie, prymule florindae i japońskie ( te kandelabrowe), Primula rosea i P. sieboldi oraz wszystkie storczyki z rodzaju Dactylorhiza.
Wcześniej miałam najstarsze swoje ensaty w enklawie od oczka wodnego, gdzie lustro wody miało około 10 cm. Tam też czuły się świetnie.
A komary ??? Pomyśl tylko, co jadłyby gacki, gdyby ich nie było
Byłam przed chwilą w Twoim ogrodzie, pooglądałam
Atko - nic nie szkodzi, że napisałaś o swoim sposobie na sadzenie irysów japońskich u mnie. Bardzo dobrze zrobiłaś. Im więcej wypróbowanych sposobów tym lepiej-Gosia będzie miała wybór rozwiązań.
Gosiu -ja wykopałam duży dół, głęboki naokoło 90 cm i wyłożyłam go plandeką ( taką zieloną; teraz w handlu bywają raczej niebieskie i w dodatku marniejsze). Wrzuciłam tam wykopaną glebę, wzbogaciłam piaskiem i odkwaszonym torfem. Uzupełniam tam wodę aby była ciągle wilgotna gleba. Mam tam irysy japońskie, irysy syberyjskie, prymule florindae i japońskie ( te kandelabrowe), Primula rosea i P. sieboldi oraz wszystkie storczyki z rodzaju Dactylorhiza.
Wcześniej miałam najstarsze swoje ensaty w enklawie od oczka wodnego, gdzie lustro wody miało około 10 cm. Tam też czuły się świetnie.
A komary ??? Pomyśl tylko, co jadłyby gacki, gdyby ich nie było
- andowan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1506
- Od: 16 lip 2007, o 07:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Mono- witaj, witaj i dziękuję za miłe słowa. Inna polska nazwa Cimicifuga to świecznica- trochę bardziej przyjemnie.
A propos piwonii to wszystko zrobiłabym, żeby je uratować; to moje ukochane rośliny.
Ostróżki są niestety podatne na mączniaka. U mnie mączniak zaatakował wszystkie cztery odmiany słoneczniczka i niektóre floksy. Trzeba by wiecznie stosować opryski.
Nie mam wykształcenia ogrodniczego. Jestem botanikiem środowiskowym co trochę pomaga w stworzeniu odpowiedniego siedliska dla roślinek. To lata praktyki i ciągłe czytanie, szukanie... A i tak często nie wiem, co mam robić
A propos piwonii to wszystko zrobiłabym, żeby je uratować; to moje ukochane rośliny.
Ostróżki są niestety podatne na mączniaka. U mnie mączniak zaatakował wszystkie cztery odmiany słoneczniczka i niektóre floksy. Trzeba by wiecznie stosować opryski.
Nie mam wykształcenia ogrodniczego. Jestem botanikiem środowiskowym co trochę pomaga w stworzeniu odpowiedniego siedliska dla roślinek. To lata praktyki i ciągłe czytanie, szukanie... A i tak często nie wiem, co mam robić
To "Gosiu" to chyba do mnie, więc się odzywam i dziękuję za rady, myślę,że podołam i stworzę te odpowiednie warunki, zwłaszcza,że nakupowałam trochę tych ensata, właśnie dzisiaj nadeszły i coś jest nie halo, bo niektóre podpisane ensata to... cebulki, dotychczas kupowałam w doniczkach i nie rozgrzebywałam ziemi,ale to są kłącza, prawda?
-
wesoly
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 785
- Od: 20 sie 2008, o 20:57
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: dolnośląskie
- Kontakt:
Jeśli chodzi o Ostróżki to najlepiej udają się w skrajnie suchym słonecnym miejscu posadzone luźno. Mam tu na myśli odmiany tradycyjne o pojedynczych kwiatach. Fakt, że po kwitnieniu zaczynają zasychać -przysychać wtedy przycinam całkowicie liście i po ok. 2-ch tygodniach zwłaszcza po deszczu pokazują nowe ulistnienie. W moim ogrodzie gdzie rośliny są sadzone dość gęsto a ziemia jest praktycznie cały czas umiarkowanie willgotna rosną źle. Natomiast na polu są rewelacyjne.
jarek
jarek
- andowan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1506
- Od: 16 lip 2007, o 07:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Matro- przepraszam za to "Gosiu" - jak się człowiek śpieszy to właśnie tak się zdarzaartam pisze:To "Gosiu" to chyba do mnie, więc się odzywam i dziękuję za rady, myślę,że podołam i stworzę te odpowiednie warunki, zwłaszcza,że nakupowałam trochę tych ensata, właśnie dzisiaj nadeszły i coś jest nie halo, bo niektóre podpisane ensata to... cebulki, dotychczas kupowałam w doniczkach i nie rozgrzebywałam ziemi,ale to są kłącza, prawda?
Irysy japońskie (I. ensata) to rośliny kłączowe. Koniecznie trzeba reklamować
Ja radziłabym nie odpuszczać sprzedającemu bo albo to zwykła pomyłka albo celowe działanie obliczone na to, że klient się nie zorientuje lub nie będzie reklamował. Zrób zdjęcia i wyślij mu na maila. Ja tak zrobiłam z irysami ensata kupionymi na wiosnę w cebule.pl ( już nigdy więcej
Zwrócili pieniądze.







