Sorrrrrrrrrrrrrrrrrry że nie odpowiadam wszystkim po kolei, ale wpadłam tylko na minutkę. Wyjeżdżam na tydzień na działkę. Wracam w przyszłą środę
Działka na Kaszubach - amba 19 cz.2
- amba19
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7947
- Od: 11 kwie 2007, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk/Chrztowo
Hej! Dziewczyny już wróciłam!
Szkoda że czas na urlopie tak szybko umyka.
Jadziu - przecież wiesz o tym że najlepszy jest czynny wypoczynek
Ewuniu - niestety żaden kot nie pojechał tym razem na działkę, gdyż powrót miałam zaplanowany z przyjaciółmi a oni mają - psa!
Gosiejko - przykryj szczelnie, nie trzeba robić żadnych dziurek.
Grażynko - dzięki znalazłam na drugiej stronie!

Szkoda że czas na urlopie tak szybko umyka.
Jadziu - przecież wiesz o tym że najlepszy jest czynny wypoczynek
Ewuniu - niestety żaden kot nie pojechał tym razem na działkę, gdyż powrót miałam zaplanowany z przyjaciółmi a oni mają - psa!
Gosiejko - przykryj szczelnie, nie trzeba robić żadnych dziurek.
Grażynko - dzięki znalazłam na drugiej stronie!

- agnieszka72
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 3847
- Od: 22 lip 2008, o 20:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Ambusiu!
Agnieszka słusznie zauważyła, że Twoje ostatnie zdjęcia są godne nazwania - zdjęcia profesjonalne. Naprawdę świetnie zrobione! Myślę, że odkryłaś jeszcze jeden swój talent!
Fotograf!!
Fotograf!!
Ogród nad Oranią
Z miłością do Ogrodu - Orania
Z miłością do Ogrodu - Orania
- amba19
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7947
- Od: 11 kwie 2007, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk/Chrztowo
Dziewczyny - Wy mnie tak nie chwalcie, bo mi się w głowie poprzewraca ;:84 a poza tym to mnie zawstydzacie
Ogarnęłam pourlopowy rozgardiasz w domu, wygłaskałam stęsknione kociny, przetrwałam kilkugodzinny brak prądu w dniu dzisiejszym i wreszcie mogę się pochwalić, że zakwitły moje liliowce. Były uprzejme umilać mi urlop swoimi wdziękami. Mam tylko takie najzwyklejsze - ale strasznie cieszył mnie każdy kolejny rozwijający się kwiatek. Może one i najzwyklejsze - ale MOJE!!!
Różowy:

Rudo-czerwony

Zwykły rudzielec

Podarowany w ubiegłym roku przez Jolcięjci. Ten sprawił mi najwięcej radości - bo jest fioletowy
Czerwony

Ogarnęłam pourlopowy rozgardiasz w domu, wygłaskałam stęsknione kociny, przetrwałam kilkugodzinny brak prądu w dniu dzisiejszym i wreszcie mogę się pochwalić, że zakwitły moje liliowce. Były uprzejme umilać mi urlop swoimi wdziękami. Mam tylko takie najzwyklejsze - ale strasznie cieszył mnie każdy kolejny rozwijający się kwiatek. Może one i najzwyklejsze - ale MOJE!!!
Różowy:

Rudo-czerwony

Zwykły rudzielec

Podarowany w ubiegłym roku przez Jolcięjci. Ten sprawił mi najwięcej radości - bo jest fioletowy
Czerwony





