Nie płacz Stasieńko - wszyscy Cię baaaaaaardzo lubią
Agusiu a jakie połówki masz na myśli: czy doniczki przecięte na pół czy takie do wypicia ;:38 - ale te to zawsze się sprawdzają
Oranio takie rozmowy o wysiewach - to są zawsze na czasie( tak mi się przynajmniej wydaje
Tujko, gdybym była na miejscu i mogła podlewać młodziutkie siewki w miarę potrzeby to na pewno nie bawiłabym się w wysiewanie do doniczek. A tak to przynajmniej jest większa szansa że coś mi wyrośnie.
Grażynko miło mi że zawierasz na moim wątku sympatyczne znajomości.....
Stasiu takie wykorzystanie opakowań - to jest na pewno praktyczne i ekologiczne
Taki sobie kwitnący chwast, który wyrósł przy dróżce pomiędzy działką Grażynki-Księgowej a moją....














