Na starym po nowemu - cz. 2
- Koleszko
- 500p

- Posty: 961
- Od: 14 wrz 2013, o 20:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ciechanów
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Piękna ta Kalina .
Ciekawe jaką ma prawdziwą nazwę .
Szkoda , że do końca jej nie znamy .
Klonika długo masz u siebie ? ile przyrasta ? 
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Karola - ale tysiące wianków by było z tych stokrotek, jak nie więcej
Pawełku - mam nadzieję, że prędzej czy później znajdzie się nazwa tej kaliny - karteczka gdzieś się dobrze schowała, ale jest.... Wczoraj się dowiedziałam gdzie była kupowana, więc jak tam podjadę to o nią spytam.
Klon jest u mnie od miesiąca. To Atropurpureum, rośnie wolniutko ale nawet mały jest piękny, dorasta do 2-3 m.
Tak bardzo się cieszę, że forumowa koleżanka pomyślała i o mnie jak go sobie kupowała bo cenę wypatrzyła oszałamiającą za bardzo ładną sadzonkę...
Pawełku - mam nadzieję, że prędzej czy później znajdzie się nazwa tej kaliny - karteczka gdzieś się dobrze schowała, ale jest.... Wczoraj się dowiedziałam gdzie była kupowana, więc jak tam podjadę to o nią spytam.
Klon jest u mnie od miesiąca. To Atropurpureum, rośnie wolniutko ale nawet mały jest piękny, dorasta do 2-3 m.
Tak bardzo się cieszę, że forumowa koleżanka pomyślała i o mnie jak go sobie kupowała bo cenę wypatrzyła oszałamiającą za bardzo ładną sadzonkę...
-
rikkuu
- 200p

- Posty: 356
- Od: 26 gru 2013, o 16:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Lubina, dolnośląskie
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Witam.
Po cichutku podglądam sobie ten wątek i czytam, czytam, czytam
Czy mogłabym prosić o przepis na syrop z sosny? Z góry bardzo dziękuje 
Po cichutku podglądam sobie ten wątek i czytam, czytam, czytam
Ula
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Witaj Ula!
Miło mi bardzo.
Wisia na pewno przepisem się podzieli - ja tylko dysponuję bardzo dobrą recepturą na syrop z mniszka / zresztą też stąd (z FO) zaczerpnięty. Właśnie go kończę od wczoraj, jeszcze tylko dwie godzinki i będzie gotowe.
Miło mi bardzo.
Wisia na pewno przepisem się podzieli - ja tylko dysponuję bardzo dobrą recepturą na syrop z mniszka / zresztą też stąd (z FO) zaczerpnięty. Właśnie go kończę od wczoraj, jeszcze tylko dwie godzinki i będzie gotowe.
- chalaputkowo
- 1000p

- Posty: 1810
- Od: 16 cze 2014, o 18:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Oj przytuliłabym nosek do tej kaliny - cudne kwiatki , moja skimia też już pomału dogorywa ja ją lubię w takim stanie pąkowo-oczekującym 
Zielono mi - bo wesoło mi - bo zielono mi - Monika
Chałaputkowo,Chałaputkowo-dwa
Chałaputkowo to i owo
Chałaputkowo,Chałaputkowo-dwa
Chałaputkowo to i owo
-
rikkuu
- 200p

- Posty: 356
- Od: 26 gru 2013, o 16:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Lubina, dolnośląskie
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Syrop z mniszka też kiedyś robiłam i wykorzystałam go do zrobienia pysznej wiśniówkiBeaby pisze:Witaj Ula!![]()
Miło mi bardzo.
Wisia na pewno przepisem się podzieli - ja tylko dysponuję bardzo dobrą recepturą na syrop z mniszka / zresztą też stąd (z FO) zaczerpnięty. Właśnie go kończę od wczoraj, jeszcze tylko dwie godzinki i będzie gotowe.
Wisiu, bardzo proszę o przepis na syrop z sosny:)
Ula
- wisia7
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1725
- Od: 8 lut 2012, o 18:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Jędrzejów
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Ula, ja przesypuję młode pędy sosny cukrem w słoju , zawiązuję słoik lnianą tkaniną, można też zamknąć zakrętką , ale nie mocno , słoik stawiam na słonecznym parapecie naokoło 3 - 4 tygodni, co kilka dni mieszam ,żeby cukier lepiej się rozpuścił . Jak puści sok , przelewam przez gazę do wyparzonych słoiczków i mocno zakręcam , przechowuję w chłodnym , ciemnym miejscu ( piwnica , może być lodówka). Robię dwie wersje, bezalkoholową i ze spirytusem ( wolę tę drugą , spirytusu daję niewielką ilość ( to nie nalewka)) , można spasteryzować, ale ja tego nie robię. naokoło 1kg pędów sosnowych daję 75 dag - 80 dag cukru. Pędy nie mogą być wyrośnięte , bo wtedy jest mało soku.
Beatko, przepraszam, że podaję w Twoim wątku
Beatko, przepraszam, że podaję w Twoim wątku
-
rikkuu
- 200p

- Posty: 356
- Od: 26 gru 2013, o 16:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Lubina, dolnośląskie
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
wisia7 pisze:Ula, ja przesypuję młode pędy sosny cukrem w słoju , zawiązuję słoik lnianą tkaniną, można też zamknąć zakrętką , ale nie mocno , słoik stawiam na słonecznym parapecie naokoło 3 - 4 tygodni, co kilka dni mieszam ,żeby cukier lepiej się rozpuścił . Jak puści sok , przelewam przez gazę do wyparzonych słoiczków i mocno zakręcam , przechowuję w chłodnym , ciemnym miejscu ( piwnica , może być lodówka). Robię dwie wersje, bezalkoholową i ze spirytusem ( wolę tę drugą , spirytusu daję niewielką ilość ( to nie nalewka)) , można spasteryzować, ale ja tego nie robię. naokoło 1kg pędów sosnowych daję 75 dag - 80 dag cukru. Pędy nie mogą być wyrośnięte , bo wtedy jest mało soku.
Beatko, przepraszam, że podaję w Twoim wątku
Wisiu, bardzo dziękuję za przepis
Ula
- Tacca
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4486
- Od: 12 lut 2009, o 12:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Pysznie się tu zrobiło, z mniszka w tym roku nie robię, bo schylać się nie mogę, czuby jeszcze za małe ale na pewno będą, za to robię syrop z kwiatów forsycji. Kwiaty zalewam sokiem z cytryny i polewam miodem, pierwszego dnia co kilka godzin potrząsam słoikiem, kulam go obracam, a potem stoi. pierwszy stał trzy dni, ale już następne będą się spokojnie macerowały.
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Moniczko - oj, długo przy tej kalinie stałam, nie mogłam się nasycić tym zapachem.
Ale jest na tyle już duża, że zmieszczą się nasze oba nosy
Wisiu - no co Ty, za co przepraszać. To ja dziękuję za ten przepis.
Będzie musiało jewszcze sporo czasu upłynąć zanim zdobędę u siebie kilogram pędów sosny.
Ale chętnie spróbuję z mniejszych proporcji jak na początek.
Danusiu - były pyszne nalewki to teraz są zdrowe syropy
Nie słyszałam jeszcze nigdy o syropie z forsycji. Nawet bym nie pomyślała, że i tak można.
A na co?
Stał tylko trzy dni bo od razu skonsumowany?
Jesteś skarbnicą właśnie takiej wiedzy, no i talentu artystycznego
Ula - smacznego własnego syropu sosnowego!
Pawełku - ta kalina to Kalina Burkwooda ANNE RUSSELL.
Na pewno jest na mojej liście konieczności ogrodowych.
Ale jest na tyle już duża, że zmieszczą się nasze oba nosy
Wisiu - no co Ty, za co przepraszać. To ja dziękuję za ten przepis.
Będzie musiało jewszcze sporo czasu upłynąć zanim zdobędę u siebie kilogram pędów sosny.
Ale chętnie spróbuję z mniejszych proporcji jak na początek.
Danusiu - były pyszne nalewki to teraz są zdrowe syropy
Nie słyszałam jeszcze nigdy o syropie z forsycji. Nawet bym nie pomyślała, że i tak można.
A na co?
Stał tylko trzy dni bo od razu skonsumowany?
Jesteś skarbnicą właśnie takiej wiedzy, no i talentu artystycznego
Ula - smacznego własnego syropu sosnowego!
Pawełku - ta kalina to Kalina Burkwooda ANNE RUSSELL.
Na pewno jest na mojej liście konieczności ogrodowych.
- Menysek
- 200p

- Posty: 419
- Od: 24 paź 2007, o 11:56
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ze wschodu
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
A Twoja wiosna - gdzie? 
"W przedziwnym mieszkam ogrodzie, gdzie żyją kwiaty i dzieci, i gdzie po słońca zachodzie uśmiech nam z oczu świeci...
I pielęgnuję murawę, plewiąc z niej chwasty i osty, by każdy, patrząc na trawę, duszą, jak trawa, był prosty.". L. Staff
Monika - "Przy malowniczej drodze"
I pielęgnuję murawę, plewiąc z niej chwasty i osty, by każdy, patrząc na trawę, duszą, jak trawa, był prosty.". L. Staff
Monika - "Przy malowniczej drodze"
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Piękny lasek piwiniowy
Powiedz, jasnotę na jakim stanowisku masz, bo moja słabiutka i mało kwitnie. Może miejscówkę ma nieodpowiednią
A dereń płożący i ja mam, ale wolniutko sobie przyrasta. Jest w półcieniu, chyba powinien być w całkowitym cieniu, bo latem i liście potrafią mu się czerwienić od słonka. No i mi chyba jeszcze nie kwitł, albo nieznacznie. Mam go 3 sezon.
Powiedz, jasnotę na jakim stanowisku masz, bo moja słabiutka i mało kwitnie. Może miejscówkę ma nieodpowiednią
A dereń płożący i ja mam, ale wolniutko sobie przyrasta. Jest w półcieniu, chyba powinien być w całkowitym cieniu, bo latem i liście potrafią mu się czerwienić od słonka. No i mi chyba jeszcze nie kwitł, albo nieznacznie. Mam go 3 sezon.
- Tacca
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4486
- Od: 12 lut 2009, o 12:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Beatko, o forsycji dużo trzeba by było pisać, jak jesteś zainteresowana to poczytaj tu http://magia-ogrodu.blogspot.com/2015/0 ... odzie.html, podobnie robię kwiaty fiołka i płatki róży.
- jolifleur
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1462
- Od: 30 lip 2012, o 14:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zacisze Gwda Mała
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Danusiu, poczytałam o forsycji i bardzo ciekawie tam o niej piszesz. Rośnie u mnie przed domem tyle lat a ja z niej nie korzystam
Pora to zmienić 
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na starym po nowemu - cz. 2
Moniczko / Menysek - no głównie w kościach
Czuję tę wiosnę też w chwastach i w trawie
No i na ciele - wczoraj rano kosiłam i jestem tak pogryziona po rękach, raz, ze koszenie, dwa, że przed burzą - spiętrzenie złośliwości latających. Ale na własną odpowiedzialnośc, bo było ciepło i podciągnęłam sobie rękawki.
I najwazniejsze to to, że wszystko zaczyna ruszać, że co nieco juz tak pieknie kwitnie. Hosty już spore, liatra ładnie się rozrasta, krwawniki zaczynają podboje ziemskie, len chyba będzie kwitł juz niebawem, tak samo jak neizapominajki, rogownica. Jak widzisz i ja spotkałam wiosnę w pełnej krasie
Zuza, piwonie mają już pączki, cieszę się.
Jasnotę mam tę ze srebrnym paskiem po środku. Ładnie się rosrasta na glinie w pełnym słońcu, na takim samym stanowisku ale w ziemi - ta rośnie u mnie powolutku, kwitnie ale mniej.
O dereniu czytałam żeby go traktować jak barwinek, więc cień i półcień. Czytałam też, że jest niebywale ekspansywny jeśli mu miejsce spasuje. Mój ma słońce do 13tej. Nie mam pojęcia po ilu latach kwitnie... Myślałam, że od razu
Puściłam go u stóp clematisa.
Danusiu - dziękuję za kolejny link, jak zwykle skorzystam.
Ewuś - Dana ma bardzo ciekawe pomysły, receptury, sposoby - można w ciemno stosować.
Czuję tę wiosnę też w chwastach i w trawie
I najwazniejsze to to, że wszystko zaczyna ruszać, że co nieco juz tak pieknie kwitnie. Hosty już spore, liatra ładnie się rozrasta, krwawniki zaczynają podboje ziemskie, len chyba będzie kwitł juz niebawem, tak samo jak neizapominajki, rogownica. Jak widzisz i ja spotkałam wiosnę w pełnej krasie
Zuza, piwonie mają już pączki, cieszę się.
Jasnotę mam tę ze srebrnym paskiem po środku. Ładnie się rosrasta na glinie w pełnym słońcu, na takim samym stanowisku ale w ziemi - ta rośnie u mnie powolutku, kwitnie ale mniej.
O dereniu czytałam żeby go traktować jak barwinek, więc cień i półcień. Czytałam też, że jest niebywale ekspansywny jeśli mu miejsce spasuje. Mój ma słońce do 13tej. Nie mam pojęcia po ilu latach kwitnie... Myślałam, że od razu
Puściłam go u stóp clematisa.
Danusiu - dziękuję za kolejny link, jak zwykle skorzystam.
Ewuś - Dana ma bardzo ciekawe pomysły, receptury, sposoby - można w ciemno stosować.

