Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 107 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
lavender
 Tytuł:
PostNapisane: 26 kwi 2009, o 18:49 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Na jesieni po raz pierwszy w zyciu posadzilam cebulki i wyrosły z nich, ku mojemu zdziwieniu ogrodnika amatora, przepiekne tulipanki. Zdjecia wkleje pozniej. teraz mam jednak klopot. W tym miejscu chce zrobic letnia rabatke. W celu tym chce usunac trawe, przekopac i przesadzic tam pieczolowicie hodowane sadzonki. Nie wiem tylko, czy moge ruszyc cebuli. Czy moge je np przesadzic do jakiejs doniczki i tam poczekac az liscie uschnal? Dzięki za rady :P


Góra   
  Zobacz profil      
 
Gayaruthiel
 Tytuł: Zaprawa nasion (?)
PostNapisane: 24 cze 2009, o 16:59 
Offline
200p
200p
Postów: 389
Skąd: Haugesund

 0 szt.
Kupiłam dzis stertę nasion w ogrodniczym, niestety uważniej przyjrzałam się im dopiero po powrocie do domu. Na cebuli i marchewce znalazłam informację, która wygląda...groźnie :

Cebula Wolska Allium cepa (Firma Ogrodnik) - Skład zaprawy: Sarfun T 65 DS - Karbendazyn, tiuram, kl. toksyczności dla ludzi - pozostałe, kl. toksyczności dla organizmów wodnych = BARDZO TOKSYCZNE

Marchew Berlikumer 2 i Nantaise 2 Daucus carota (Firma Grzesiak) - Zaprawa Grevit 200 SL - ekstrakt z grejpfruta 100g/l, Działa drażniąco na oczy, drogi oddechowe i skórę, Działa szkodliwie na organizmy wodne, może powodować długo utrzymujące się niekorzystne zmiany w środowisku wodnym, Prewencja dla ludzi, pszczół i zwierząt (okres zapobiegawczy zatruciu) - nie dotyczy

Jestem laikiem i dlatego proszę o wyjaśnienie - czy ja właśnie kupiłam toksyczne warzywa, i jeśli wsieję je nad zbiornikiem wodnym wybiję wszystkie organizmy wodne?! Na reszcie nasion (sałaty, kapusty, rzodkwie) nie ma takich ostrzeżeń...


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 17:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2212
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
NP. Nie należy wsypywać tego opakowania do oczka wodnego... 8) , ani do wc.

Siać nasiona należy w rękawiczkach. Nie dotykać oczu, nie kichać w to.Ale bez przesady to nie jest radioaktywne. :lol:

Czasem kupuje się nasiona naturalne i niektórzy je w domu zaprawiają (moczą, posypują preparatami przeciw zagniwaniu nasion i robakom). A czasem można kupić już zaprawione- takie masz Ty.
Brak okresu prewencji oznacza, że jak pszczoła usiądzie na tej grządce gdzie to posiejesz, to nie umrze- nie trzeba odczekiwać po posadzeniu, nie trzeba się martwić o okres karencji. Można wchodzić do ogródka i korzystać z niego tuż po posadzeniu.

To chyba lepiej, bo lato jest deszczowe i wiele chorób grzybowych może zaatakować młode, niezaprawione siewki.

Opakowanie mozna włożyć w worek foliowy i oddać w sklepie przy kolejnej wizycie. Oni oddają do utylizacji.

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
Gayaruthiel
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 17:18 
Offline
200p
200p
Postów: 389
Skąd: Haugesund

 0 szt.
To naprawdę brzmi strasznie. Wrzucic opakowania do oczka wodnego nie, ale jeśli posadzę te nasiona nad brzegiem rzeki (bo tak mam dzialkę) pierwzy deszcz zmyje całą toksyczność do wody?

No i jakiś to pewnie ma wpływ na rośliny? Jakoś te składniki muszą się odkładać w korzeniu marchwii czy cebuli?

Idea toksycznych warzyw do wysiania we własnym ogródku mnie przerasta...


Góra   
  Zobacz profil      
 
babeczka03
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 17:31 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 202
Skąd: Pomorskie
Oni chyba tylko tak tam piszą bo muszą :lol: Nie sądzę aby były to aż takie wysokie stężenia.Myślę,że firma sie zabezpiecza w ten sposób przed ewentualnymi rozczeniami gdyby ktoś rzeczywiście się zatruł. Ale może się mylę...Przydałby się tu jakiś specjalista w tej dziedzinie...

_________________
Opadły kwiat powracający na gałąź?
To był motyl...


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 17:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5045
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Gaya, takie ostrzeżenia, które przytoczyłaś są na każdej ulotce ze środkami ochrony roślin.
Niestety, tak to teraz jest, że jak nasion nie zaprawisz p-ko zgorzeli lub robalom , to możesz się nie doczekać zbiorów.


Góra   
  Zobacz profil      
 
dianek
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 17:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 896
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
oj sporo by trzeba było tego wysiać żeby po spływie do rzeki zaszkodziło... baaaaardzo sporo... ;)

_________________
Pozdrawiam, Diana
Mój ogródek


Góra   
  Zobacz profil      
 
lukaszx95
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 18:24 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 137
Skąd: Jaworzno (Śląskie)
Mam pytanie na wiosnę kupiłem paczkę ogórków do siania i na tej paczce pisze INKRUSTOWANE co to znaczy?


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 18:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5045
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Czyli otoczkowane, powleczone pewną substancją. Wg mnie to jest forma zaprawy, ale mogę się mylić.
Nic więcej nie jest napisane?


Góra   
  Zobacz profil      
 
lukaszx95
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 18:54 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 137
Skąd: Jaworzno (Śląskie)
Nie tylko tyle się doczytałem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
peneloppe
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 19:00 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 349
Skąd: ciechocinek
czyli właśnie zaprawiane prawdopodobnie wyciągiem z greyfruta, ja kupiłam ogórki sałatkowe i krótkie i oba były już zaprawione- bardzo dobrze wzeszły nic mi nie podgniwało i nic nie padało - dopiero zaczeły mi wyglądać żle kiedy niedostarczyłam im składników odżywczych a ziemia była słabiutka , zaczeły mi blednąć wzdłóż krawędzi.
Moja rada jest taka kup dobrą ziemię do pikowania albo dobry nawóz do podlewania od samego początku. Ale najważniejsze nie popełnij mojego błędu i nie posiej nasion do ziemi uniwersalnej torfowej( takiej czarnej), gdyż nie ma ona żadnych składników pokarmowych.

_________________
Fiołki w fiolecie ukryte w zieleni ,Szukały wiosennych, wonnych promieni.
Rosły spokojnie kusząc motyle.Rosły i rosą kochały chwile.Mój Tajemniczy Ogród


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 20:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2212
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Bez przesady a to co jadamy na co dzień, to niby czym zaprawiane? Więcej trucizny jest chyba w detergentach, które spłukujemy wraz z użytkowaniem wanny i wc.
Przecież takie opakowanie ma wagę 2-3 góra 5 gramów.... z tego 3/4 to waga nasion.... Co ma Ci spłynąć do rzeki ? 1 gram ?

Przecież to nie nawóz w kilogramowym opakowaniu by przedawkować.

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 24 cze 2009, o 20:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5045
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Gayu, uważam, że lepiej wyjdę na swoich własnoręcznie wyhodowanych warzywach-własnoręcznie zaprawionych, na kompoście lub oborniku, niż kupionych w supermarkecie.
Nie takie one piękne jak w sklepie, ale wiem co w nich siedzi.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Gayaruthiel
 Tytuł:
PostNapisane: 25 cze 2009, o 11:03 
Offline
200p
200p
Postów: 389
Skąd: Haugesund

 0 szt.
Agape - Właśnie dlatego chciałam założyć ogródek warzywny, żeby NIE jeść tego, co jest dostępne na codzień. Ja nie chcę tych roślin wstawiać w ramki, tylko je jeść :)

Gienia - Zgadzam się z Tobą zupełnie, ale skądś trzeba wziąć te pierwsze roślinki na początku - a tam gdzie mieszkam ogrody z warzywami nie są w modzie... A nasiona nie są z supermarketu tylko ze sklepu ogrodniczego, dlatego kupiłam je bez głębszego zastanowienia, nie przyszło mi do głowy, że ktoś mógłby wpaść na pomysł sprzedawania toksycznych nasion...


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 25 cze 2009, o 11:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5045
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Gayaruthiel napisał(a):
Gienia - Zgadzam się z Tobą zupełnie, ale skądś trzeba wziąć te pierwsze roślinki na początku - a tam gdzie mieszkam ogrody z warzywami nie są w modzie... A nasiona nie są z supermarketu tylko ze sklepu ogrodniczego, dlatego kupiłam je bez głębszego zastanowienia, nie przyszło mi do głowy, że ktoś mógłby wpaść na pomysł sprzedawania toksycznych nasion...

Ja pisałam o warzywach z supermarketu a nie o nasionach. Rozumiem, że te nasionka kupowałaś w Polsce a nie w Norwegi.
Można kupić nie zaprawiane, trzeba zwrócić uwagę na opis.
Przekonałam się już na własnej skórze (czyt.portfelu), że bez zaprawiania nasion niewiele się uda osiągnąć.
Zgorzel jest wszechobecna w glebie, a może u Was nie występuje? Dlatego producenci coraz powszechniej sprzedają nasionka już zaprawiane, dla mnie to lepiej, nie bawię się już z tym w domu.
Ziemię do doniczek w domu (do wyhodowania rozsady) można termicznie w piekarniku odkazić, ale jak to zrobić w gruncie? Zostaje nam tylko chemia, i to ciężka.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rybka
 Tytuł:
PostNapisane: 25 cze 2009, o 11:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1691
Skąd: Norwegia

 1 szt.
No własnie, zaprawianie nasion....jak się do tego zabrać? muszę na nowo wysiać fasolkę bo poprzednia zgniła w ziemi przez te temperatury :(
Ze środków grzybobójczych mam tylko Dithane NeoTec 75WG. Czy mam go rozcieńczyć w takiej proporcji jak do oprysków, czy wymieszać nasiona na sucho? Sorki, może to dla Was śmieszne pytanie, ale ja tego nigdy nie robiłam, a nasionka tutejsze nie są zaprawiane.

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł:
PostNapisane: 25 cze 2009, o 12:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2212
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
No cóż, ja nie zaprawiam, bo mam ogród na nieużytkach i dopiero po kilku latach uprawy warzyw, na tych samych miejscach zaczną się choroby i szkodniki, ponieważ taka uprawa sprzyja ich gromadzeniu się i zostawianiu larw, które mają szansę na to, że od wylęgu znów znajdą w pobliżu roślinę żywicielską, i populacja z roku na rok wtedy rośnie. Może na to pomóc tzw. uprawa współrzędna, gdy poszczególne rośliny nie są sadzone na jednej grządce, tylko miesza się gatunki, które seię wspierają....

Myślę, że ta rozmowa dryfuje w stronę rozważań nad wyższością któejś z tych metod, i jest to naturalna kolej rzeczy, bo w końcu ogród, to też wyraz i mieszknka naszego podjeścia do świata, marzeń i potrzeb, praktyki własnej i doświadczenia.

Niekiedy obrzydzeni sklepowymi identycznymi roślinami, tęsknimy do rzodkiewki z robakiem, albo jabłka z plamką parcha, bo wtedy widać gołym okiem, że są naturalne.

Ale trzeba pamiętać, że rośliny nie leczone, m.in. z chorób grzybowych- też kończą swój żywot, niszczą inne rośliny, często nawet nie wydawszy plonu...Czasem warto pomóc wzrastać roślinie, tak samo jak zwierzęciu czy człowiekowi., jeśli warunki jakie zastała w glebie, są dla niej zbyt ciężkie i nie umie się obronić sama.

Myślę, że w każdej dziedzinie znajdą się i skrajni puryści, i zwolennicy "nowoczeności" i praktycy z poglądami umiarkowanymi....

Jest tu wiele przykłądów takich dyskusji., np. o pryskaniu pomidorów mlekiem lub preparatem grzybobójczym, lub sadzeniem lub nie, wokół domu roślin trujących i obecnością dzieci, itd, itp...

Powodzenia w niezaprawianych roślinach!

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 107 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *