zresztą nie tylko moje poszły, sąsiadce poszły okazy 10 letnie, ogromne, nad nimi to bym dopiero płakała
Dorotko, był czas, że strasznie wariowałam z wrzosami i ciągle kupowałam nowe, ale odkąd zrobiłam wrzosowisko, przeszło mi na szczęście i cieszę się tymi, które mam:)
dziękuję wszystkim za odwiedzinki!!!























