Igo, słoneczne dni, z wysoką temperaturą, a w tym tygodniu, juź nawet noce bez przymrozków, wyciągają roślinki na powierzchnię w ekspresowym tempie.
Zgubne to jest, bo zamiast porządkować ogród po zimie, łażę ze wzrokiem wbitym w ziemię, sprawdzając, co akurat rozkwita.
Zawilce już rozkwitły w najbardziej zacisznych miejscach, w wielu jeszcze się namyślają, ale największym zaskoczeniem dzisiaj był pierwszy narcyz!
Soniu, to prawda, śliczne one, ale okropnie oporne w przyrastaniu. Niestety, nie sieją się tak, jak te pojedyncze,

których posadziłam 15 cebulek w trzech miejscach, a teraz już kwitną tysiące!
Każdy krokusik jest śliczny, ale Cream Beauty, posadziłam jako pierwsze, a że krokusy u mnie nie szaleją

i muszę ciągle dosadzać, to chciałam i te, ale najwyraźniej ich nie mają i dają w zamian Romance.
Pokazuj swoje krokuski, będziemy próbować dopasować im imiona.
Iryski mają obiecane sadzenie w piaskownicy i to może nawet tej jesieni, jeśli tylko wnusia znowu do niej nie zajrzy.
Za życzenia dziękuję bardzo i niech nam się spełniają .
Wczoraj rozkwitły doniczkowe narcyzki i tulipanki.
A dzisiaj, przed zmierzchem, rozkwitł pierwszy w ogrodzie

.
Ośmiopłatkowy rannik nie pojawił się w tym roku, ale mam takiego śmiesznego krokusa.
Śnieżyca z żółtymi plamkami jest na miejscu, ale przebiśniega z żółtym znaczeniem na wewnętrznych płatkach, jeszcze nie namierzyłam.

Niestety, nie przypominam sobie, gdzie on rósł!
Przybywa rozkwitających krokusów, ciemierników.
Iryski też się starają.
Wawrzynki kwitły jesienią i nie liczyłam na kwiaty wiosną, a tu niespodzianka - kwitną, a jak pachną!
Miłych chwil w ogrodach!
