Martusiu złotlin nie da się tak szybko wyeksmitować, na wszelki wypadek trzymam kciuki a jakby to nie pomogło podeślę sadzonki
Black Dragon ,tak, to ta moja, patrząc na układ kwiatów, ale moja jest prawie granatowa. Ta zima to sprawdzian jej mrozoodporności.
Zasiadam spocona, zadowolona, w pełnej gotowości do chwalenia się. Ale po kolei. Znacie mojego męża, na każdy , dosłownie każdy mój pomysł reaguje; co ci się znowu upier....

Mijają dwa dni (teraz było dłużej) i wraca do tematu, mówiąc,
jak to ma wyglądać i robi np. kolejną pergolę, różankę itp. Teraz na tapecie była szklarnia. Jak usłyszał cenę, to obiecał, że za tę cenę to nieskończenie wiele pomidorów mi kupi, papryki i po wszystko pojedzie i na kilka lat nam starczy, nie wspominając o kosztach podlewania. Słowem, szklarnia to nieekonomiczna inwestycja

Patrzyłam, że za oknem śnieg, skute lodem, nie nalegałam więc. I nagle odwilż, śnieg topnieje, beczki pełne wody, ze stawu się ulewa. Pijemy poranną kawę a mąż odzywa się w te słowa. Wiesz, z tą wodą to może nie byłyby takie koszty... Jak chcesz to sobie kup tę szklarnię. Za pół godziny już rozmawiałam z panem, który oddzwonił w celu potwierdzenia zamówienia

3-7 dni dostawa

Mało tego, od razu pojechałam do banku, bo płatność gotówką, więc spokojnie sobie czekam.
Zadowolona, bo mąż jeszcze zaproponował, że odmłodzi mi dzisiaj wierzbę mandżurską. W połowie zostawiliśmy, bo mąż musiał wrócić do swojej pracy ale zaczęte, więc skończymy jak przestanie padać.
A spocona bo ogarniam zgrywanie zdjęć. Córka nie odbiera, chciałam, żeby mi przypomniała jak to się robi i wiecie co, dałam radę
Trzy ulice od banku jest ogrodniczy, minąć ? Dlaczego
Podczas pisania do
Krysi przysiadła się biedronka

Wyciągnięta przez męża (
nieogrodowego) do ogrodu rozejrzałam się trochę, nic nie wychodzi, oczar ledwie uchylił płateczka pokazując kolorek, zarejestrowałam okiem, że huk roboty przede mną, ale jeszcze poczekam.
Zdjęcia wierzby nie zgrałam, ale jak skończymy to pokażę. Patrzyłam na te smutne, szare rabaty i wzruszałam się. To istny cud, co ta ziemia kryje, już kiedyś porównywałam to do Sezamu. Kluczem jest Słońce
