Igo, od zapachu hiacyntów można dostać zawrotów głowy, do tego jeszcze pachnące narcyzy!

Cudną masz wiosnę parapetową.
Jakaś nadzieja powoli się rodzi i na tę ogrodową, cebulki już wystawiają noski spod śniegu.
Moje truskawki w skrzynkach pod śniegiem, ale bez żadnego więcej zabezpieczenia.

Ciekawa jestem bardzo jak Twoje zniosą zimę i jak są opakowane?
A jabłka i marchewki to trzymasz na dworze w tych pudłach?
W ostatnie zimy miałam jabłka do wiosny w skrzynkach na dworze, okryte starym dywanem, a w tym roku niestety zmarzły. Marchewek wcale nie wykopywałam i całą zimę wyciągałam ze skrzyni, a tej zimy, nie udała się ta sztuka, ziemia w skrzyniach zamarzła na kość.