Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
- leszkat76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3225
- Od: 13 gru 2020, o 14:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlasie okolice Białegostoku
Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
U mnie też zaschły zmiany które się wcześniej pokazały, jak rozwinie się bardziej to pozrywam co się da, pryskać nie będę. Mam jeszcze w tunelu zdrowiutkie pomidorki, zupełnie nie pryskane, przedłużą mi sezon jakby co.
- bioy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3341
- Od: 7 maja 2012, o 12:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie 356 m.n.p.m.
Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
Ja również nie planuję oprysków, dzięki pięknej pogodzie bardzo dużo już zebrałem z gruntu. Na niektórych roślinach w zasadzie nie ma już wyrośniętych owoców, jedynie drobiazgi, które i tak już pewnie nie zdążą dojrzeć.
Jak co roku mam spory problem z bakteriozą i to ona, nie zaraza, będzie znów przyczyną końca sezonu.
Ogólnie sezon na pomidory gruntowe bardzo udany, zbiory zaczęły się wcześnie, prawie nic nie popękało, a i gargameli mało.
Najplenniejszy okazał się pomylony Waszyngton, który dał już średnio 7 kg z krzaka, a jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
Smak średni, ale samo mięcho, na przecier w sam raz.
Jak co roku mam spory problem z bakteriozą i to ona, nie zaraza, będzie znów przyczyną końca sezonu.
Ogólnie sezon na pomidory gruntowe bardzo udany, zbiory zaczęły się wcześnie, prawie nic nie popękało, a i gargameli mało.

Najplenniejszy okazał się pomylony Waszyngton, który dał już średnio 7 kg z krzaka, a jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
Smak średni, ale samo mięcho, na przecier w sam raz.
Pozdrawiam, Jacek
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11288
- Od: 22 lut 2011, o 18:41
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: województwo mazowieckie
Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
U mnie zarazy też nie ma,ale jakieś plamy są.Teraz strasznie zimno i pada,na bank jakieś grzybowe będą.
- leszkat76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3225
- Od: 13 gru 2020, o 14:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlasie okolice Białegostoku
Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
Dziś pada cały dzień i jutro ma padać. Potem ma pogoda się poprawić, jak do środy wytrzymają to będzie dobrze.
I owoce zdążą dojrzeć.
I owoce zdążą dojrzeć.
Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
Osttanna dzięki
Cabosse, nawet smaczny, chociaż myślałam, że będzie lepszy.Miał mało nasion.


Tajga był trochę wodnisty. Może za dużo podlewany, nie wiem. Wysiałam go bo miał być mega smaczny. Był dobry ale nie za bardzo.


Owens Purple pyszota. Słodki z nutką kwasowości. Bardzo smakowity.


Cabosse, nawet smaczny, chociaż myślałam, że będzie lepszy.Miał mało nasion.


Tajga był trochę wodnisty. Może za dużo podlewany, nie wiem. Wysiałam go bo miał być mega smaczny. Był dobry ale nie za bardzo.


Owens Purple pyszota. Słodki z nutką kwasowości. Bardzo smakowity.


marenka
-
- 1000p
- Posty: 1148
- Od: 12 lut 2023, o 18:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Rzeszowa
Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
Marenka Nabrałam ochoty na Owensa, piękny. 

Nie ma to jak porozmawiać z kimś o pomidorach;) Pozdrawiam Ewa
- Robert25 +
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2347
- Od: 29 mar 2023, o 06:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
Marzenko bardzo ładne pomidorki. 

Amatorka samowolka 😉
Pozdrawiam Robert .
Pozdrawiam Robert .
- leszkat76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3225
- Od: 13 gru 2020, o 14:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlasie okolice Białegostoku
Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
Zaczął dojrzewać Kuban Salami na drugim krzaku, który dużo później wykiełkował. I tu zaskoczenie, owoce choć z wyglądu takie same ale lepsze niż na pierwszym krzaku, skórka cieńsza, smak przyzwoity i prawie niewyczuwalny głąb. Z tego pomidorka nawet zebrałam nasiona, chociaż plon marny ale można by było powtórzyć i sprawdzić jeszcze raz jego możliwości.


Re: Pomidory uprawiane w gruncie - cz.9
Ewa polecam, już któryś sezon go mam i nigdy mnie nie zawiódł.
Robert dziękuję
Kasia ja nie wiem jak to jest ale często mi się zdarza, że ta sama odmiana ale z innego krzaka różni się smakiem. Nigdy nie miałam Kubana ale może w przyszłym sezonie.
W tym sezonie czekam na Guido. Plenność u mnie ma słabą ale za to wielkością owoców zaskakuje.
Robert dziękuję
Kasia ja nie wiem jak to jest ale często mi się zdarza, że ta sama odmiana ale z innego krzaka różni się smakiem. Nigdy nie miałam Kubana ale może w przyszłym sezonie.
W tym sezonie czekam na Guido. Plenność u mnie ma słabą ale za to wielkością owoców zaskakuje.
marenka