Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 992 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 54, 55, 56, 57, 58, 59  
Autor Wiadomość
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 15 paź 2020, o 23:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1809
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
To wszystko zależy kiedy i jaka będzie zima. Nigdy bym ich nie obrywał. Rozum podpowiada że lepiej dać mu szansę aby sam decydował. Jak krzew nabiera ochoty do życia to nawet jak te przyrosty zmarzną to była szansa, przy samodzielnym oberwaniu nawet szansy nie ma. Czekaj do wiosny, okryj od wiatrów (parawan).

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
AAnita
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 16 paź 2020, o 20:52 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
Dzięki, zobaczymy czy ten biedak sobie poradzi. Jak nie, to pójdzie na kompost :-).Myślę, że on jest przenawożony. Brzegi liści sa jakby podsuszone, ma trochę pąków kwiatowych, liściowe też ale ogólnie wygląda marnie. Będzie dla mnie materiałem szkoleniowym, nigdy nie mialam problemów z rododendronami więc taki egzemplarz jest wyzwaniem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Masskota
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 5 mar 2021, o 12:39 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Drodzy,
przekopałem forum wzdłuż i wszerz i nie znalazłem podobnego przypadku (albo już wzrok nie ten). Więc jeśli się powtarzam, wybaczcie. Jestem nowy, od niedawna jestem dumnym właścicielem starego ogrodu (wpadłem niespodziewanie dla siebie w ogrodnicze hobby:P) Mam tu 3 fajne, mocno dorosłe rodki, jeden z nich jesienią zbladł w porównaniu do reszty (dostał jaśniejszych liści) a pąki tak jakby napuchły i się postrzępiły. Zobaczcie zdjęcia:

https://imagizer.imageshack.com/img922/7731/gKoSx7.jpg

https://imagizer.imageshack.com/img924/6765/5Nws91.jpg

https://imagizer.imageshack.com/img922/9486/Dl43NE.jpg

Będę wdzięczny za pomoc w uratowaniu, one mają pewnie więcej lat niż ja:)

Przy okazji proszę mistrzów uprawy rodków o drugą poradę: taki maluch posadzony jesienią z wyprzedaży. Zrobiłem wszystko, czego mnie nauczyliście na forum. Czegoś mu brak, ale nijak nie poznaję czego:

https://imagizer.imageshack.com/img922/2837/z2jfzB.jpg

https://imagizer.imageshack.com/img923/8306/2Caz2g.jpg

pięknie dziękuję. Jestem pod wrażeniem Waszego doświadczenia i wiedzy:P Dla mnie to wszystko fascynujące nowe sprawy! Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bedani
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 9 mar 2021, o 20:43 
Offline
100p
100p
Postów: 176

 1 szt.
Obrazek
Mój biedak po zimie. W zeszłym roku w jego korzeniu było mrowisko. Nie wiem czy to miało wpływ na jego wygląd i mogło go osłabić. Póki co podlewam go kwaskiem. Rośnie w samym torfie. Nie wiem czy nie jest trochę zagłodzony.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 9 mar 2021, o 23:59 
Offline
50p
50p
Postów: 71
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
[quote="bedani"
Mój biedak po zimie. W zeszłym roku w jego korzeniu było mrowisko. Nie wiem czy to miało wpływ na jego wygląd i mogło go osłabić. Póki co podlewam go kwaskiem. Rośnie w samym torfie. Nie wiem czy nie jest trochę zagłodzony.[/quote]
Dzień dobry
Nie jestem fachowcem, też mam problemy z rododendronami, ale czytałam na tym forum, że ziemia z mrowiska dobrze służy rododendronom. Wodą z kwaskiem należy podlewać, kiedy pH jest za wysokie. W sumie Twój rododendron całkiem dobrze wygląda po zimie. Jasny kolor liści może jest spowodowany brakiem żelaza?

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 mar 2021, o 16:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1809
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Wygląd krzewów po zimie to przeważnie efekt tego co robiliśmy latem. Bladozielone liście świadczą o niedożywieniu.
Teraz nic jeszcze nie można zrobić chyba że użyjemy farby w aerozolu. Krzewy muszą się obudzić bo dopiero wtedy zaczną reagować na naszą interwencje.
Każdy kto opiekuje się taką rośliną wie najlepiej jakie ma warunki sadzenie w ziemi z kilkoma garściami torfu i igliwiem to najlepsza droga do zmartwień.
Oszczędzanie na torfie wiara w cudowną moc nawozów nigdy nie pozwoli mieć pięknych krzewów.
Ja już działam w ogrodzie - 25 kg kwasku znalazło się pod krzewami a jutro podam siarczan magnezu z innym nawozem (jesiennym) poczekam do czasu pęcznienia pąków.
Dlatego najlepszą radą jaka mi się nasuwa to wykopanie krzewu zwiększenie bryły torfu i posadzenie ponownie.
To jest fundament uprawy rododendronów. Nie wiesz co robić zmień podłoże od tego należy zaczynać.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
nerina
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 mar 2021, o 18:10 
Offline
50p
50p
Postów: 73

 0 szt.
Czy kwasek rozsypujesz pod krzewami, czy podlewasz rozpuszczonym. W jakiej ilosci pod duźy krzew, o wys1.5 do2.5m


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 mar 2021, o 22:15 
Offline
50p
50p
Postów: 71
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
Pan Asprokol daje łyżkę kwasku na konewkę 10-litrową. Gdy padają deszcze to podsypuje pod krzewy.

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jelizawieta
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 mar 2021, o 22:24 
Offline
50p
50p
Postów: 71
Skąd: Wyspa Uznam

 więcej niż 1 szt.
nerina napisał(a):
Czy kwasek rozsypujesz pod krzewami, czy podlewasz rozpuszczonym. W jakiej ilosci pod duźy krzew, o wys1.5 do2.5m

Właściwie lepiej poczekaj na odpowiedź Pana Asprokola, bo ja mogłam coś pokręcić i niechcący mogłabym Ciebie w błąd wprowadzić. Przepraszam, że niepotrzebnie się wtrąciłam. Jelizawieta.

_________________
Pozdrawiam, Jelizawieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 mar 2021, o 23:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1809
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Nie chce mi się już biegać z konewką więc łopatka i zraszacze pewnie wychodzi z 200 gram na krzew - liczone w głowie ;:306 200 gram to około 13 konewek czyli około 130 litrów wody zraszacz daje mi 750 litrów na godzinę więc kiedy będzie podlewał 30 minut to przyjmując że tylko 50 % wody trafi pod krzew to jest super.
Zresztą sprawdzałem 10 krotną dawkę na jednym z krzewów - efekt " nic lepiej nic gorzej niż ten co miał 15 gram na 10 litrów
Kwasek się rozłoży w 2 dni czy użyjemy go więcej czy mniej.

Jakiej wysokości są krzewy i ile konewek na krzew - moim zdaniem wystarczą 4 konewki na 2,5 metrowy krzew. Dlaczego ? bo ten krzew ma bryłę korzeniową o średnicy 1 metra czyli dając 40 litrów na metr kwadratowy to małe oberwanie chmury. Tyle samo daję pod mały krzew bo też traktuję go jak duży, ma wokoło 50 cm torfu i nie mam zamiaru go przesadzać więc pewnie urośnie i wykorzysta areał.

Kwasek nie służy do zakwaszania bo co to za zakwaszenie po którym nie ma śladu po 48 godzinach

Więc po co ja z tym kwaskiem tak szaleję ? bo kwasek zmienia parametry pierwiastków w podłożu które stają się lepiej przyswajalne przez rośliny. Badania naukowe już dawno wykazały że rośliny które w korzeniach potrafią wytworzyć kwasy organiczne dużo lepiej radzą sobie z pobieraniem niezbędnych pierwiastków. W ogrodzie nie zmodyfikujemy genetycznie krzewu aby sam sobie radził z trudnościami z przyswajaniu niektórych składników więc robimy to ręcznie. Niewykorzystany to pożywka dla mikroorganizmów bez których podłoże jest "martwe".

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
nerina
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 11 mar 2021, o 17:15 
Offline
50p
50p
Postów: 73

 0 szt.
Chodzi mi o to czy teraz moge rozsypac kwasek i zagrabic.Ziemia mokra to sie rozpusci . Czy tak mogè zrobiç ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kacper90
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 8 kwi 2021, o 22:53 
Offline
200p
200p
Postów: 342

 1 szt.
Witam.
Brązowiejące liście od nerwów do efekt przemarzniecia czy niedobór składnika pokarmowego ?

Obrazek


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
msk83
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 10 kwi 2021, o 21:58 
Offline
500p
500p
Postów: 759

 więcej niż 1 szt.
Podobnie na różanecznikach u mojej siostry. Po zimie zbrązowiały jeden od środka a drugi brzegi. Z jakiego powodu to może być?

Obrazek


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
julk1
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 27 kwi 2021, o 22:23 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 47
Skąd: Mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Cos po zimie dopadło jeden z moich rododendronów. Trochę nadgryzł go opuchlak, ale poważniejszym tematem jest choroba jego lewej części. To fytoftoroza czy cos innego? Wystarczy wyciąć chora część a resztę opryskać Polyversum lub Topsinem?
https://imagizer.imageshack.com/img924/3451/lBegFR.jpg
https://imagizer.imageshack.com/img924/1185/VD6RKz.jpg


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 28 kwi 2021, o 22:45 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 846

 1 szt.
Należy wyciąć bezwzględnie cały uschnięty pęd nie czekając na jego cudowne zmartwychwstanie.
Na fytoftorozę to na szczęście wg mnie nie wygląda. Troszkę opuchalak podjada mu liście no i odrobinę niedożywiony jest sądząc bo jego bladości. Zrzucił masę liści z ubiegłych lat czyli brak mu pokarmu.

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
julk1
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 29 kwi 2021, o 00:22 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 47
Skąd: Mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
z 2-3 tygodnie temu podrzuciłem mu dedykowany nawóz i stosownej ziemi.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Chory rododendron/szkodniki Cz. 2
PostNapisane: 29 kwi 2021, o 01:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1809
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Kiedy pH nie jest odpowiednie umrze z głodu rosnąc w nawozie.
Kiedy rośnie w ziemi to ma bardzo małą bryłę korzeniową a ta ma problem dostarczyć odpowiednią ilość wody.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 992 ]  Idź do strony nr...        1 ... 54, 55, 56, 57, 58, 59  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *