Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1141 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68  
Autor Wiadomość
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 22 wrz 2020, o 12:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Maryś
Rutewka od Ciebie już dwa lata rośnie ;:196
W Sopocie są jeszcze parapety ,ale Synek nie podlewa nic. :|
Muszę się zastanowić. :oops:
Hehe , u mnie podobnie , sąsiadki mówią ,że mnie podziwiają ,że sama ogarniam tyle roślin i warzywniki. :)
Pewnie gadają ,że wariatka chodzi po nocy i gada do siebie.
A ja do kury i kotów przemawiam :lol:
Marysiu mam dla Ciebie schowane co nieco w słoiczkach :D

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 22 wrz 2020, o 13:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41397
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko jak to nie warto...a głowę bym dała, że pisałaś niedawno pamiętam że żółtą rutewkę miałaś mi przysłać...oj nie warto dawać głowy ...chociaż i tak jest mało używana ;:306 Zastanawiaj się szybciutko, bo z floksami też miałaś pomyśleć...i przekwitły ;:306
Fajnie że odłożone ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 24 wrz 2020, o 21:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Dzięki za pamięć ;:196
Nie szkodzi ,lepiej tak niż zapomnieć. 8-)
Ostatnio kłótnia była o moje parapetowce :?
Nie można swobodnie do okien przejść.
A ja nic nowego nie mam ,tylko to co było.
No może donice trochę większe teraz.
Przyznaję się do kupienia wrzośćca - doniczka do kurkumy potrzebna była.
Ostatnio wyłudziłam przecenę sporej lawendy z trzema sadzonkami mulenbekii w fajnej doniczce z gliny. Było to po 45 zł. ,stały całe lato te kompozycje i nie sprzedały się.
A Pelasia za połowę ceny nabyła.
W doniczce już hiacynty posadzone.
Na pewno bym wybrała jakieś pelaśki ,chyba od Pawła kupowane ,tak :?:
Ale potem bym się wkurzała ,że miejsca na rozsadę brak. :wink:


Obrazek
Piękny kosmos od Lancety.


Obrazek
Te cebule niezawodne co roku.


Obrazek
Tu moja ulubiona z białych róż. I ten zapach... francuskiego kremu.


Obrazek
Petunie w koszyku.


Obrazek
Dalia z nasion od Marysi - maski.


Obrazek
Trzecie kwitnienie róży ''Papagenno'' w donicy.


Obrazek
Pachnąca róża z serii ''Renesanse'' też z warzywnika.


Obrazek
Słonecznik niski.


Obrazek
Goździczki.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 25 wrz 2020, o 10:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41397
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko u mnie też dopiero teraz kwitną pierwsze te z nasion...taki dziwny ten rok. Ale ja je lubię!
Moje parapetowce też stoją wszędzie z wyjątkiem emowego pokoju ;:306 ale zrobił mi półki w korytarzu i tam stawiam te z pola. Nie są to idealne warunki, ale pozwalają najtwardszym przeżyć zimę w domu.
Musze przyznać że podziwiam Cię z donicami, ale ja kiedyś miałam w niegdysiejszym kinie po drodze do mamy ciucharnię meblowo-naczyniową i tam były często doniczki...stale wykupywałam i mam do dzisiaj chociaż w zimie parę straciłam więc wiem co to uzależnienie. Sklep zamknęli lata temu i dobrze, bo skorup nakupowałam u nich dużo za grosiki.
Utnę sadzonki i poślę z korzonkami prawoślazowymi...ukorzeni się to dobrze, a nie to znaczy że tak miało być. ;:196
Śliczny onętek, róża i petunie... a Ty wiesz że od kilku lat nie mogę dochować się słoneczników i nie wiem o co chodzi, bo przed laty rosły aż pod niebo...teraz klapa...albo ślimaczyska. Na białą rabatę pozbierałam dla Ciebie nasiona białego tytoniu (niestety wysoki) i białego lnu (jednoroczny). I zebrałam też nasiona tej driakwi, którą tak pokochały pscółki ;:167 tylko ona dwuletnia.

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 26 wrz 2020, o 14:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Oj jakbyś wiedziała ile mam doniczek...
Wszystko przez byłego E- Ma ,który 20 lat temu kupił mi album - ''Rośliny w pojemnikach''.
Niektóre naprawdę kosztowne ,jak na moją kieszeń były.
Część też niestety popękała od mrozu.
Taki sklepik był /jest w miejscowości obok Rodziców domku na Kaszubach.
Tam sporo mi Córka wyszperała i Rodzice ,większość pięknych Westerwaldów ,siwych z kobaltem do kiszonek.
Przypomniało mi się ,że i u nas jest taki skład ,muszę tam pójść.
Bardzo miło ,że pomyślałaś o mnie i nasionka pozbierałaś. ;:196
Tytoniu takiego na pewno nie mam ;:196
Ze słonecznikami jest skromnie w tym roku.
Zawsze z rozsady sadzę kilka rodzajów ,wysokie się kompletnie nie udały - te jadalne.
Tylko niskie i heliantus debilis ,delikatne o kremowo - żółtych płatkach ,które kwitną bardzo długo ,prawie do grudnia.
Bardzo lubię te energetyczne rośliny ,straszne żarłoki są.
Dzisiaj mam lenia ,nic dziwnego po tak ekspresyjnym dniu wczorajszym.
Chodzi za mną sernik ,wersja skromniejsza. ;:209

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 27 wrz 2020, o 17:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 32668
Skąd: Bytom

 więcej niż 1 szt.
Czasem Agusiu trzeba się polenić też czasem tak mam że ręce odmawiają posłuszeństwa .nazywam to leńgotropiją :;230 U mnie już raczej jesienne porządki się robią, tylko parę róż jeszcze zaszczyca mnie swymi kwiatami ,reszta poszła spać.Ja tez po zakończonych pracach oddam sie błogiemu lenistwu raczej z drutkami w rękach .Obiecałam sweterek Amelce ,wiec trza dotrzymać słowa.Cudne pełne kosmosy też kiedyś je miałam, jednak w następnym roku pokazały sie tylko te najzwyklejsze puste ;:174 Przedłużonego sezonu, bo w tym roku nie nacieszyliśmy sie zbytnio pogodą

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 28 wrz 2020, o 14:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Jadziu
Leńgotropija - :;230 ;:306 dobre ;:215
Czytam w różnych wątkach ,że jesteś podłamana tym sezonem.
Dalie zgniłe ,nie kwitnące ,ślimaki...
Ciężko było to fakt.
Wczoraj kolejne chore cukinie wyrzuciłam ,coś tam jeszcze rośnie.
U mnie róże też jeszcze gdzieniegdzie kwitną.
Marcinki pięknie zaczęły choć opóźnione bardzo.
Mam nadzieję ,że troszkę się pocieszymy.
Pogody potrzebuję bo prawie wszystkie warzywka muszę wykopać i dużo jeszcze pomalować przy domku :D
Wczoraj przyszła sąsiadka i zachwyciła się szałwią ''Amistad'' ,dałam jej kawałek :D
Teraz właśnie pięknie kwitnie. :D
Nie wiem co jest z tymi kubłowcami ,że najpiękniejsze są tuż przed schowaniem na zimę.
Na koniec wspomnę ,że jestem w posiadaniu wiedzy o przebiegu pogody w 2021 r. ;:209 ;:218

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 28 wrz 2020, o 19:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41397
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko dopadł Cię sernik ;:306 chodził, chodził i jest :uszy
Podziwiam Twoją wytrwałość i konsekwencję przy białej rabacie, ja takiej mieć nie będę to będę podziwiać u Ciebie :roll: Przypomniałam sobie, że ów biały tytoń to tytoń leśny :oops:
U mnie ogród podlany a my dalej walczymy z rozrośniętymi w tym roku niesamowicie roślinami. Dzisiaj z M ściągaliśmy winorośl z czarnego bzu...wspięła się na chyba 8 m i tam owocowała, daliśmy radę i nawet wiadereczko winogron zerwane mimo że leciały bo bardzo dojrzałe. Poza tym setki skłonów orzechowych ;:306 ale ja lubię klęski urodzaju :oops: Straszyli śniegiem w górach to u mnie przymrozek, ale nie sprawdziło się a ja zebrałam większe cukinie i mam ich dodatkowo 10 sztuk ;:oj

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 29 wrz 2020, o 14:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Chyba znowu upiekę bo mało zostało :lol:
To super ,że leśny tytoń ;:138
Szukam od lat ,znam tylko z literatury tę roślinę. :)
Och ,ale porosła winorośl :!:
Powinno się obcinać i podwiązywać.
Swoją tylko raz obcięłam , teraz jest skłębiona od wypadku z suchą sosną.
Nie ma komu podwiązać. Owoce widać ,ale nie dojrzałe jeszcze.
U nas okropnie urosło pnącze ,które jako siewka z działek posadziłam.
To botaniczna odmiana powojnika. Nie wiem ile ma metrów ,ale potwór dosłownie :evil:
Jeszcze się sieje.
Co prawda dla pscół pożyteczny.
Orzeszki jakoś opóźnione tego roku.
Cukinii mam troszkę ,ale małych i lubią sobie zgnić od czubków.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 29 wrz 2020, o 18:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41397
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko mamy bardzo dużo różnych winorośli. Kiedyś dostałam od studentki w pracy sztobry i ukorzeniłam na pierwsza działkę i te winorośle mam do dzisiaj, a posadzone w paru miejscach z dobrymi winogronami czasem żyją własnym życiem. Akurat w tym miejscu poszły na całość i w dodatku zaowocowały obficie. Sąsiad w ogóle nie przyjeżdża i na pewno zmarnowałyby się więc okiełznane częściowo wyląduję w winie nastawionym przez M.
Winorośle trzeba ciąć...źle...dobrze, ale ciąć!
Powojnik to pewnie z tymi drobnymi białymi kwiatuszkami? u mnie taki też bujnie rośnie.
Orzeszki w tym roku mniejsze, ale co tam ważne że są. Gdybyś była bliżej podzieliłabym się cukiniami. ;:168

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 1 paź 2020, o 14:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Winorośle opanowały całe B. :;230
My mamy jakąś chyba sowiecką odmianę ,odporną ,późną o ciemnych owocach.
Rośnie na ciepłej ścianie stodoły.
Tak to ten powojnik ,lubią go pszczółki ,ale sieje się łokrutnie zbój :!:
Marysiu Spoko Wodza - mam cukinie ;:224 Dziękuję za ;:167
Jeszcze trochę małych jest w ogrodzie.
Schowane duże na zimę.
Wczoraj pozbierałam uszkodzone do sałatki - kurica podziobała.
To z dynią mam problem ,jedną jedyną dojrzałą schowałam ,reszta wielkości cytryn ;:306
Muszę iść dokładnie oblukać orzeszki.
Rok temu wszystko miałam pozbierane bo Pany Drogowcy grasowali.
Wczoraj przy okazji kraszenia drzwi od spiżarni na kolor indygo patrzałam na laskowe - tylko z dziurkami.
Dzisiaj będę dalej latać z silikonem i kopać ziemniaki oraz buraki. ;:131

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 1 paź 2020, o 20:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41397
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko dlaczego latasz z silikonem kopać jarzynki?
Kurkę wodzisz na ślimaki zamiast pod leszczynę, powinna robaczki wydziobać Obrazek
A nam obrasta taras odmiana poniemiecka, którą dostałam od Maagorzatki... chyba taką miała ksywę. Owocuje corocznie nie wymarza i ma ciemne, ale dość dobre winogrona.
Znalazłam nasiona moich cukinii i mam tą włoską z terminem przydatności do końca 2021 więc podzieliłam na 3 cz., bo moja koleżanka też chciała i poślę Ci przy okazji korzonków.

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 2 paź 2020, o 14:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Silikon potrzebny do uzupełnienia przy szybkach okien.
Co roku maluję i zaklejam ,sikorki niestety dziubią i niszczą.
Leszczyna poniemiecka rośnie od ulicy - to ta słynna skasowana nielegalnie przez służby powiatowe.
Czasem tam grzebią kury sąsiadów bo płocika niet.
Mojej kury z wiadomych powodów tam nie puszczam. ;:224 :;230
Super ,dziękuję za pamięć. ;:196

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Karo
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 4 paź 2020, o 19:18 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20512

 więcej niż 1 szt.
pelagia72 napisał(a):
Na koniec wspomnę ,że jestem w posiadaniu wiedzy o przebiegu pogody w 2021 r. ;:209 ;:218

Czy mogę liczyć,że podzielisz się tą wiedzą Agniesiu? ;:196 :D
Lubię wiedzieć co mnie czeka w pogodzie ale nie mam aktualnie dostępu do niej. :wink:

Przepiękny ten kosmos od Lodzi no i oczywiście cudowny biały mieczyk! Cudowny.
Jesień w pełni a u Ciebie kwitnienia jak w najlepszej porze roku! Jak to zrobiłaś,że jeszcze tak kolorowo u Ciebie?
Ja też Cie podziwiam za wytrwałość,siły i chęci w tym ogarnianiu swojego poletka,donic i domku! ;:167 ;:215
Chylę czoła i życzę łagodnej zimy. ;:180 ;:3

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 5 paź 2020, o 08:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41397
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witaj Agnieszko w nowym tygodniu!
Już wszystko wiem! u mnie tak ptaki wydziobują styropian. W domu fruwające...szpaki, dzięcioł, wróble a w kurniku...kury! do tego pod elewacją kurnika grasują myszy. A my domagamy się naturalnego pożywienia podczas gdy fauna karmi się chemią ;:306
No tak do tej leszczyny kurki nie puszczaj, bo wyskoczy na drogę i nawet rosołku nie będzie ;:306
Spokojnego tygodnia ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 5 paź 2020, o 14:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Krysiu
Mam napisać ,nie szkoda popsuć sobie humoru przy tak pięknych okolicznościach przyrody :?: :lol:
Powiem bez owijania w bawełnę ,będzie gorzej.
Jeszcze zimniejszy rok i słabe plony ,choć prognoza słowiańska ponoć korzystna.
Jest taka przypowieść o siedmiu latach tłustych i siedmiu chudych ...teraz są te chude :|
Dziękuję za miłe słowa i wyrazy uznania.
Mam wrażenie ,że wszystko opóźnione w tym sezonie ,marcinki dopiero się rozkręcają a chryzantemy ,które zawsze już kwitły - w pąkach.
Więc jeszcze kolorowo będzie ;:138
Ponoć październik nie najgorszy ma być ,to i nadgonimy może remontowo. :)

Marysiu
U Rodziców w domku na Kaszubach myszy głównie niszczyły ocieplenie.
Ależ szkodniki paskudne :!:
Nie wiem po co to skubią, kura też lubi plastyk i skubie mi folię w ogrodzie a potem zjada.
A ja jej takie smakołyki daję :?
W ulach też myszy gryzą ,niektóre miały fabrycznie takie ocieplenie.
Wczoraj patrzałam na orzechy włoskie ,nic nie spada ,trzymają się kulki mocno drzewa.
W ogóle mało ich , z drugiego drzewa ,które ma wielkie owoce nic nie mieliśmy.
Co za rok. A z trzech starych drzew gruszowych uzbierałam na jeden słoik kompociku. ;:223
Owoce zgniły już na drzewie.
Ponoć w następnym sezonie choroby grzybowe mają szaleć na owocach.
Kurczaczki co by tu optymistycznego napisać :?:
Wydaje mi się ,że marcinki obficie tej jesieni kwitną :D
Podlewałam dzielnie z myślą o kolorowym zmierzchu lata.
Niektóre kępy tych ''zwykłych'' nowoangielskich są zjawiskowe. 8-)
Nawet te ,które z podjazdu wyrzuciłam i prawie przy drodze rosną.
Muszę tam dosadzić więcej bo nowe krzaki z siewu są. ;:224

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 14 paź 2020, o 19:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41397
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko orzechów mam bardzo dużo ale tylko ze starego orzecha i przy domu czy osłoniętego terenu, bo w tzw polu mam kilka nowych drzewem w tym jedno już owocowało rok temu, to wszystko zmarzło z przymrozku pod koniec maja i orzeszki startowały w czerwcu od zera. Teraz jak leje i wieje to dwa koszyki już pozbierane susza się w domu.
Wstrętne myszy korzystają z ciepło pszczółek pracowitych, słyszałam że te pszczółeczki potrafią w zimie tak machać skrzydełkami iż nawet ponad 30 st ciepła wytworzą w ulu...niesamowite!
Kury muszą mieć coś w żołądku co pomaga im strawić i wydalić zjedzone pokarmy ;:333 ja im daję gruboziarnisty piasek i zjadają go bardzo dużo. Jak im braknie to posiłkują się styropianem ;:131
Jak minął opady wykonam oprysk miedzianem i potem drugi na wiosnę a liście opadłe potraktuję mocznikiem, a wszystko na choroby grzybowe :lol:
Marcinki byłyby ładniejsze gdyby nie obeschnięte dolne liście a dzięki letniej suszy jeszcze bardziej obsuszone :D
Przez 3 dni deszczu wykopałam z łatwością po kolei prawoślaz i teraz deszcz wypłukuje glinę ;:215

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1141 ]  Idź do strony nr...        1 ... 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 205 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *