Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1354 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80  
Autor Wiadomość
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 15 wrz 2020, o 10:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41399
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam!

I znowu nastały upały i ogród traktuje jedynie przejściowo albo rekreacyjnie, bo nie da się nic robić żeby nie być zlanym potem.
Właściwie nie mam żadnych pilnych prac, bo nawet gruszki które zaczęły bombardowanie do trawie zostały zebrane i dojrzewają w skrzynkach na słomie. Na drzewie zostały konferencje, a jest ich ogrom i musimy młodego dokooptować do zbiorów, a i trzeba będzie się podzielić, bo nikt normalny tego nie przeje ;:306 Drzewo zostało dwa lata temu przez kanalizatorów mocno poranione, rok temu chorowało a w tym mam nadzieję że odżyło a nie jest to ostatni oddech. Żal byłoby bo gruszka jest słodka i przepyszna!

Lisico myślałam, że zmienię tok Twoich słów ale się nie poddałaś ;:306 Masz rację nieustanne porządki uważam za stratę czasu...szkoda życia! Uwielbiam gości, bo wtedy muszę posprzątać chałupę, robię to porządnie i na jakiś czas starcza. Ten rok jest bez gości, a porządki robimy rzadziej :uszy Mój ogród wyglądałby na pewno inaczej gdyby miał inny kształt, a tu nie miałam specjalnie wyboru.
Czajniczek wygląda bosko (te kolory!) oczami wyobraźni widzę jak siedzę przy stole na którym stoi, a czas wokół upływa leniwie ;:219
Ha, ha, ha wydaje mi się, że w moim ogrodzie nigdy nie brakuje dramaturgii ;:306 ;:306

Ewuniuenergii czasem brakuje, ale i tak więcej nie poświęciłabym na porządki ;:306 Może w tym jest wytłumaczenie, że mając długi wąski ogród mam ciągły spacer po nim i przez to lepszą kondycję? Trzeba się doszukiwać sensu w niedogodnościach ;:306 Moje grusze to konferencja na pewno i druga jakaś odmiana typu klapsa o ciemnych liściach i czerwonawych gruszkach. Obydwie odziedziczone po poprzednikach, rodzą a to najważniejsze. Niestety chorują na rdzę raz mocniej raz słabiej bo to nieuniknione. Przy sadzonych nagminnie iglakach (jałowcach) rdza jest wszechobecna. Nie kropię niczym, a jedynie wyczytałam że liście po opadnięciu mocno kropić mocznikiem...i to robię od jakiegoś czasu.

Lucynko Heptakodium niestety jest drzewem i to mocno rosnącym dlatego tnę bezlitośnie. Ma wspaniałą korę odchodzącą płatami i kwitnie wtedy jak nic nie kwitnie! Pszczoły go uwielbiają.
Różyce faktycznie odezwały się ale liście mają ...jakie mają. Ten biały zawilec jest od Julci i urzekł mnie niesamowicie, a zimowity niestety objedzone chyba przez ślimaki. Galtonię posadziłam do gruntu i dlatego dopiero teraz kwitnie, ale to dobrze. To ostatnie podrygi lata i coraz częściej czytam o ochłodzeniu a wręcz o przymrozkach, ale to chyba nie u mnie jeszcze, bo arbuz musi dojrzeć.
Dobrego tygodnia Lucynko i dziękuję ;:196

Bea bardzo dziękuję za tyle miłych słów ;:168 Cóż trzeba chłonąć garściami te resztki lata ;:3

Aniu bardzo dziękuję, zawsze starałam się wklejać najlepsze według mnie zdjęcia i ubolewałam jak trzeba było a zdjęcie kiepskie ;:222 Ostatnio rozmawiałam z koleżanką która kupiła nowy termomix...ja wolę nowy aparat, bo z obiektywem kosztuje podobnie ;:306
Coraz częściej spotykam marcinki startujące i szkoda, że tak szybko przychodzi jesień i znowu będziemy czekać!
Pozdrawiam ;:168

Agnieszko dziękuję Kochana to dla mnie prawdziwy komplement bo Ty masz szczególne wyczucie piękna, tak samo zresztą jak Joasia ;:167
Ojej nie wiedziałam że sa różne odmiany galtonii, muszę poczytać.
Ja wyjątkowo wsadziłam do gruntu, bo dostałam od Lucynki ogromne cebule i znalazłam na tyle późno
że w donicy pewnie nie zdążyłyby zakwitnąć, a tu podlane nawozem pokazują swoje piękno.
Joasia umie oddać delikatne piękno, jej krajobrazy ;:167

Może parę zdjęć...


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Może mało atrakcyjne, ale z własnego siewu ;:218
Obrazek


Obrazek

Radosnego dnia!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
duju
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 15 wrz 2020, o 10:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3831
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Rzeczywiście gruszeczki dojrzewają w skrzyniach :wink: A ja zjadłam bym szarlotkę... :)
Wczoraj przywiozłam od teściowej kolejną porcję brzoskwiń, ale pachną ;:oj Już czuć jesień.
Piękne jesienne róże. Teraz lata dużo motyli, dziewczynki zachwycone nimi.
Tak, od wczoraj upał, choć rano jak jadę z dziewczynkami to chłodno.
Biegnę je odbierać, miłego dnia ;:196 :wit

_________________
Pozdrawiam - Justyna


Góra   
  Zobacz profil      
 
kasik 69
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 16 wrz 2020, o 06:22 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3906
Skąd: lubelskie

 0 szt.
Marysiu i u mnie upalnie, tak, że ogród tylko rano, albo pod wieczór. Spodobało mi się heptakodium i ta trawa wyglądająca jak sucha. A te żółte podłużne pomidorki wyglądają bardzo apetycznie.

_________________
Zapraszam do mnie,
Moje wątki
Nasz Ogród


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 16 wrz 2020, o 19:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, jak ja Ci zazdroszczę tych gruszek! ;:224 U nas jabłkami zajada się M, ja zdecydowanie wolę gruszki, których na działce nie mamy. Wyrzuciliśmy trzy grusze, które non stop chorowały i w ogóle nie rodziły owoców. ;:222 Po sąsiedzku z trzech stron rosną wiekowe już jałowce, których szkodniki atakują też grusze, a sąsiedzi wcale nie dbają o swoje jałowce. :oops: Ostatnio jedna sąsiadka ścięła jednego, przycięła drugiego, ale o walce ze szkodnikami nawet nie myśli. Zresztą wczoraj powiedziała wprost, że ona działki nie lubi, a przychodzi mniej więcej raz na dwa tygodnie, bo jest w zarządzie. ;:7

Wydaje mi się, że ja Ci galtonii nie wysłałam, tylko śniedka 'Sandersa' i to raczej śniedek zaczął kwitnąć. ;:108 Moje też dopiero zaczynają, a właściwie zaczął jeden, trzy jeszcze zapączkowane. Im bardzo ładnie przyrastają cebule, toteż w następnym sezonie będziesz ich mieć więcej. Najlepiej czują się w gruncie, w donicy się duszą. Oczywiście musisz na zimę wykopać i jeśli przyrosły cebulki, to wiosną każdą wsadź oddzielnie. ;:108

Też obawiam się przymrozków, których w długoterminowych prognozach na szczęście nie widzę, ale przecież nigdy nic nie wiadomo.... ;:218

Pozdrawiam cieplutko na te nadchodzące chłodne dni. ;:79 ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo2
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 16 wrz 2020, o 20:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 24830
Skąd: Płock

 1 szt.
Ale piekne zbiory gruszkowe.
Ja też bardzo lubię gruszki. Szkoda by było, żeby Twoje drzewko się zmarnowało
A chętni na gruszki na pewno się znajdą :D

_________________
Ogrodowe wątki Gosi
Ogródek Gosi cz.18


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 19 wrz 2020, o 08:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41399
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam,
po przymrozkowej poprzedniej nocy wróciło ciepło. Wczorajszy dzień był sprzyjający wysiłkowi w ogrodzie, bo słoneczko pięknie kwieciło, a nie było upału. Dlatego ostro ruszyłam z piłką, sekatorem i przycięłam najstarsze gałęzie mojej róży Marie Viaud najbujniej rosnącego krzaczora, ale i cudownie kwitnącego latem. Niestety długaśne na 5-6 m baty powędrowały do sąsiadów i obawiałam się, że je potraktują jakimś roundapem, bo to ich sposoby na niechciane rośliny. Miejsce przejaśniało, ale tylko ja to widzę :D Takie wycięcie wielu gałęzi wiąże się z mniej miłą pracą czyli pozbyciem się ich w związku z czym pocięte czekają na spalenie.
Zebrałam z pola dynie i jedynego arbuza i mam nadzieję że ten drugi w domu dojrzeje, a niska temperatura nie zaszkodziła mu za bardzo. Dzisiejsza noc też miała być o podobnej temperaturze, ale prognoza się nie sprawdziła i trochę szkoda że uwierzyłam w nią.

Justynko są i jabłka na szarlotkę i sama szarlotka też. Wczoraj jak zbierałam ciągle spadające antonówki ich cudowny zapach nie pozwolił mi ich zmarnować ;:306 ku uciesze domowników.

Obrazek

Obrazek

Brzoskwinie też pozbierałam, bo spadając tracą na wartości, część w lodówce dojrzewa a część wylądowała w rondlu na dżemik. Masz rację zapach uroczy.
W ogrodzie wszystko co żyje gromadzi zapasy, ptaki zbierają coś pod krzewami a wszystko co fruwa powoduje niesamowity ruch w ogrodzie. Heptakodium wręcz huczy od pszczół a dołączyła do nich armia motyli.
Miłego weekendu! ;:196


Obrazek

Obrazek

Kasiu po upalnych dniach przyszło mocne ochłodzenie, ale na szczęście nie na długo i teraz jest w sam raz. Heptakodium polecam bo ładnie rośnie i kwitnie o tej porze kiedy nie ma już na drzewach kwiatów i bzyki maja używanie do woli. Trawę mam od naszej Joli i myślałam, że się nie przyjęła aż posadziłam na skalniaku i widzę że wręcz przeciwnie rośnie ;:333 Te pomidory to chyba mam z włoskich nasion, ale nie jestem pewna i muszę sprawdzić. Właściwie miały być na suszenie, ale pomidorów miałam niedużo i zostały zjedzone ;:306
poznajesz?

Obrazek

Obrazek

a tu ku mojej uciesze przechowała się jedna w moich sianych i ulubionych dalii. Nasion pewnie nie wyda, ale może ziemniaczek narośnie

Obrazek

Lucynko oj gdybyś była bliżej dostałabyś gruszeczek ode mnie ;:168 Mój M też zajada się jabłkami, a ja wolę gruszki. Chociaż mój M to niesamowity odkurzacz owocowy, jarzyny symbolicznie za to owoce hurtowo!
Moje grusze też mają rdzę, a rok temu były całe w naroślach może przez mocne uszkodzenie drzewa przez kanalizacyjne wyczyny. W tym jest dużo lepiej no i obrodziły ładnie. Początkowo konferencja miała malutkie gruszeczki ale po kilkukrotnych opadach narosły i drzewo wygląda imponująco. Kawałek dalej mam jeszcze dwa inne drzewa młode, ale tez pojedyncze ślady rdzy widzę. Cóż...wszystkiemu winny jałowce ;:131 Nie tylko na działkach je sadzą w ogrodach amatorzy iglaków też gromadzą różnego ich odmiany. Nawet ja mam jednego po poprzednikach i nie wycinam, bo zasłania ruinkę altanową sąsiada.
Oczywiście to jest śniedek a pomyłkę wytłumaczyłam u Ciebie ;:306 Cebule od Ciebie posadziłam do gruntu i kwitną a inne mam w donicy i niestety ...tylko liście.


Obrazek

Przymrozek był, trawa w polu zmrożona i w obawie że dzisiejszej nocy też będzie dyniowate przywiozłam bliżej domu. Takie plony


Obrazek

a to chyba jeszcze nie dojrzały arbuz...mój pierwszy w życiu


Obrazek

Ściskam cieplutko i życzę zdrówka bo chłody idą ;:196 ;:196

Gosiu piękniejsze zbiory jeszcze przed nami, bo konferencja dojrzewa i tam jest masa gruszek. Mam nadzieję, że drzewko niemłode, niejedno przeszło i da radę. Masz rację chętni są i niewiele owoców się marnuje. Troje dzieci z przynależnościami i znajomymi nie pozwolą na to :D
Wiosna...

Obrazek

i jesień :D
Obrazek

Kwitnie datura od śp. Ellibelli


Obrazek

i inne


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Życzę wspaniałego ostatniego letniego weekendu!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Igala
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 19 wrz 2020, o 11:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1777
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Sporo jeszcze masz pięknych kwitnień :D U mnie marcinki jeszcze nie chcą zakwitnąć. Ja tez zebrałam dynie bo bałam sie przymrozków gdyz chce je przechowac dla siebie i rodziny. Natomiast arbuzy przykryłam podwójnie. Rano było ok.0C ciekawe czy zmrożone...
Heptakodim wygląda cudnie jakby na wiosnę sie zanosiło :D plus te malutkie bzykające!
Gratuluje zbioru dyniowatych ;:333 ;:167

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 19 wrz 2020, o 18:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, śniedek Sandersa nie lubi ciasnych pomieszczeń, w donicy raczej się dusi, :oops: natomiast wsadzony do gruntu nie tylko zakwita, ale też rozbudowuje starą i rodzi nowe cebulki. ;:303

Już dawno proponowałam, byście przeprowadzili się bliżej mnie...... Ja z przyjemnością opieliłabym Ci ogród :tan , Ty odpłaciłabyś mi gruszkami ;:63 , szczególnie że konferencja to jedna z najsmaczniejszych odmian. ;:333

Jabłecznik pod bezową pierzynką zapachniał mi aż ślinka popłynęła po brodzie. ;:92
Brzoskwinie zajadasz i przerabiasz, a moja późna brzoskwinia nawet jednego owocu nie urodziła, cały kwiat jej zmarzł. ;:oj

Cudniaste to Heptakodium! ;:215 Pięknie obsypane kwieciem, stanowi fantastyczną stołówkę dla miodoproduktywnych owadów. ;:215 W dodatku bielutka jak panna młoda!
Zbiór dyniek pokaźny, a harbuz jaki olbrzymi! ;:111 Mam nadzieję, że równie smakowity.
Wiosna z jesienią się zaprzyjaźniła; na mojej działce też, tylko ten przymrozek nie był potrzebny. ;:oj Moje strony na szczęście ominął bardzo szerokim łukiem. ;:303
Datura cudna! Ma takie delikatne w pastelowym kolorze kwiaty. ;:215 Domyślam się, jaki piękny aromat rozsiewa! ;:138
Marcinki już mają sporo kwiatków ;:333 , moje na razie tylko pojedyncze, ale też kwiatkami witają jesień.
Dalie, różyczki ciągle śliczne i niech tak będzie jak najdłużej. ;:303

Milej, sympatycznej niedzieli życzę, ciepłego tygodnia i nieustająco zdrówka dla wszystkich domowników. ;:97 ;:97
Ściskam gorąco i całuję mocno. ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 19 wrz 2020, o 19:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15450
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Marysiu :wit
Dobrze czytam już przymrozek miałaś ? ;:oj
Dyniowe zbiory świetne.
Teraz be d a dania dyniowe. Uwielbiam :)
Ale masz dużo kwitnących roślin. Pięknie. Trzeba cieszyć się nimi póki takle kwiatuszków, tyle kolorków mamy ;:333
Ja tez po raz kolejny robię szarlotkę ze swoich jabłuszek. Widziałam fajne gruszki. To już teraz dobre masz??Co to za odmiana ??
Zimowity i u mnie zaczynają.
Piękne dalie. ;:167
Pierwiosnek ci kwitnie ?

Pozdrawiam ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym 3-aktualny
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
duju
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 19 wrz 2020, o 20:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3831
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Marysiu super.
Arbuz duży, ja kiedyś miałam, ale malutki mi urósł...ależ to była słodycz. W tym roku zapomniałam, ale na przyszły postaram się mieć.
O konferencji słyszałam, że jest dobra, moją kupiłam zeszłej jesieni, młoda jest.
U mnie już jest babie lato, a dla Ciebie dzisiejszy grzybek
Obrazek

_________________
Pozdrawiam - Justyna


Góra   
  Zobacz profil      
 
ed04
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 22 wrz 2020, o 17:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 912
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Za arbuza należą się gratulacje, podobno niełatwo go wyhodować. Pyszne gruszki widzę, jedne z moich ulubionych owoców.
Takie ciasto musi być przepyszne.

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 23 wrz 2020, o 14:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6298
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Bardzo podziwiam zbiory dyniowe ;:138
Pomarańczowe to ''Hokkaido'' :?: Takie bycze urosły :?:
Marcinki urocze masz i goździczki. :D
Goździki są zimujące :?:
Piękny czosnek.
Ciacho super ,oj zjadło by się chętnie :D
Te jabłuszka na fotce to nie Antonówki ,kreseczki mają ,stara odmiana musi być.
Dalie sympatyczne ,przodkinie tych ,które z nasion mam od Ciebie.
Właśnie jedna zakwitła na pomarańczowo w warzywniku. 8-)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 23 wrz 2020, o 15:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Płock

 1 szt.
:wit Marysiu! Pogoda niezbyt sprzyja uwijaniu się po ogrodzie, bo zbyt gorąco, ;:3 ;:3 jednak domyślam się, że Ty śmigasz po swoim jak mały samochodzik, stąd brak czasu dla fotografowania jesiennych kwiatków. ;:7
Jeszcze tylko ze trzy takie dobre dni, choć już nie tak gorące ;:333 i znowu będziemy narzekały na ochłodzenie. ;:131 Może wówczas zobaczymy zdjęcia z Twego ogrodu.... ;:218

Ściskam i całusy ślę. ;:cm ;:cm

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 24 wrz 2020, o 09:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41399
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam!

Piękna letnia jesień utrzymuje się od paru dni więc porządki trwają. Moje krzewy rozrosły się do niebotycznych rozmiarów i muszę je dostosować do rozmiaru ogrodu co skutkuje sporą ilością gałęzi do pocięcia i wywiezienia w pole gdzie wreszcie trzeba będzie je spalić i przy okazji upiec kiełbaskę na patyku :D Tym sposobem z pracy wynika przyjemność ;:306 Gdybym ja miała ogród o innym kształcie, a tej powierzchni miałabym połowę pracy mniej :wink:
Dostałam jakiegoś kopa do pracy i odrabiam różne zaległości opackałam tynkiem wprawione jakiś czas temu okno, uzupełniłam braki lakierowe stołu i ławek w ogrodzie, bo warunki atmosferyczne robią swoje.
Poza tym wycinam masę chabazi żeby ogród wyglądał porządniej. Tym bardziej że kwitną róże i marcinki, a za chwilę ruszą ten chryzantemy. Rozbujały się posadzone wiosną dalie zarówno te moje jak i od Kasi co daje trochę koloru.

Igo cieszę się z dyń bo Hokkaido są takie w sam raz na danie czy zupkę, nie muszę częściowo zamrażać. miejsca w zamrażarkach nie ma a dynie przechowują się u mnie całkiem dobrze do wiosny. Arbuz czeka w kuchni i wydaje nam się że dźwięki wydaje coraz bardziej przyjazne, a jak będzie to się okaże ;:306
Dziękuję za gratulacje i pochwałę kwitnień ;:168
Heptakodium kupiłam właśnie na skutek informacji o terminie kwitnienia, bo o tej porze drzewo obsypane kwieciem to ogromna rzadkość, jednak nie spodziewałam się aż takiego efektu ;:333

Lucynko tak masz rację śniedek w gruncie ma kilka pędów i chyba nawet najmniejsza cebulka da kwiat a ten w donicy po prostu wegetuje. Prawdę powiedziawszy miałam przesadzić do gruntu ale wiosną jest tyle prac że zapomniałam.
Lucynko kochana gdyby się tylko dało ..nawet klimat masz cieplejszy ale mimo że mam ogromna chęć zwiedzić Płock to na stałe kocham Kraków i dzięki jego bliskości nie odczuwam tak przeprowadzki na wieś, bo tylko na tym zyskałam. Szkoda tylko, że gruszkami nie mogę Cie zasypać. Uwielbiam je ale pamiętam przed laty gruszki rosnące u kuzynów w starym sadzie. Zebraliśmy bardzo dużo i dochodziły w mieszkaniu na szafie ...były jak masło i już nigdy potem nie zjadłam czegoś tak pysznego. Niestety kuzyni od lat nie żyją a młodzi gospodarze sad też wycięli w większości.
Wszystkie drzewa urodziły sporo owoców, ale wszystkie chorują i zbiory są połowę mniejsze. Nie narzekam, wystarczy!
Heptakodium to strzał w dziesiątkę! wszystkich co mogą sobie pozwolić na takie drzewko namawiam. Świetnie się tnie więc można poskromić do odpowiednich rozmiarów a widok o tej porze wart zachodu!
Arbunio dalej dochodzi w domku. Dyńki to ważny element w naszym jadłospisie ;:215 Datura faktycznie wieczorami roztacza zapachy aż do I piętra!
Bardzo dziękuję za pochwały pod adresem roślinek i cieplutkie życzenia i ja Cię mocno ściskam i całuję życząc zdrówka i pięknej jesieni ;:196

Aniu miała kochana jeden przymrozek ale na szczęscie nie w osłoniętym ogrodzie tylko w polu gdzie głównie uprawy warzywne i owocowe. Jednak sporo jeżyn nie dojrzeje a wrażliwe dyniowate musiałam zebrać. Lata temu odkryłam zupę dyniowa z imbirem i pestkami i każdą zimę nam towarzyszy obowiązkowo.
Jeszcze coś kwitnie i jak mawia moja koleżanka u Ciebie na każdą porę coś kwitnie...Aniu ale my ogrodniczki wiemy że tak musi być ;:215 Mam dwa rodzaje gruszek po poprzednikach i jedna to konferencja a druga nie wiem jak się nazywa ...my nazywamy czerwone klapsy. Dosadziłam jeszcze trzy inne odmiany i dwie spróbuję w tym roku. Pierwiosnki już tak mają.
Ściskam ;:196

Justynko dziękuję za grzybka! ;:168 W tym roku chyba nie pójdę do lasu, bo M coś nie bardzo się kwapi. Jednak dzięki koleżance nie zostanę bez tych pyszności.
Arbuz mam nadzieję że też wart będzie zachodu, a też nie jest wielki bo często osiągają dwu i trzykrotną wagę.
Konferencja ma tę zaletę że łatwo się przechowuje i jemy gruszki do zimy.

Ed to juz kolejne podejście do uprawy arbuzów, bo wcześniej ślimaki odbierały mi tąradość z posiadania własnego arbuza. Ciągle zresztą walczę ze ślimakami. Ciasta już nie ma a jako że nie robię zbyt słodkiego to na ciepło z lodami jest obłędne!

Agnieszko pomarańczowe to Hokkaido i są różnej wielkości. Te pierwsze są większe a te dalsze coraz mniejsze. Nie wiem jakie to są goździczki bo z nasion i w dodatku angielskich ;:306 Czosnek uprawiam bezwzględnie co roku od lat, nawet jak pracowałam to pomidory i czosnek musiały rosnąc u mnie. Miałam zresztą w pracy pana portiera który dostarczał mi materiał do sadzenia (super!). Niestety już nie uprawia czosnku. Te jabłuszka to na pewno antonówka, a antonówek jest kilkanaście odmian. Kiedyś nawet rozpoznano jaka to odmiana ale zabyłam. :oops:
Moje dalie z siewu też dopiero zaczynają kwitnąć i niestety nasion nie wydadzą. ;:168

Lucynko gdyby nie Ty lenistwo zżarło by mnie do końca. ;:196 Oczywiście do pisania bo w ogródku rączkami przebieram ;:306 U mnie pogoda sprzyja pracy i nie jest aż tak gorąco, w każdym razie prace się posuwają...tylko jest ich tyle a siły ograniczone.
Lucynko ochłodzenie przyniesie wodę więc nie będę narzekać, bo znowu jest sucho i już podlewam niektóre rośliny.
Pozdrawiam cieplutko i buziaki ślę ;:196
Aksamitki w gruncie oparły się ślimakom ale późno kwitną i nasion nie będzie. W skrzynce zostały tylko kikutki mimo rozsypywania kryształków...zjadły jedno i drugie ;:124

Obrazek

dla miłośników gruszkowania

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


a to moje redlove, też trzeba będzie szybko zjeść


Obrazek

Obrazek



Obrazek

Obrazek

Zawsze kojarzą mi się z afrykańskimi wojownika stojącymi na jednej nodze z dzidą w pogotowiu ;:306
Obrazek



Obrazek

Obrazek

spóźniony floks
Obrazek


Obrazek

Obrazek


Czekam na pełny rozkwit, bo to nowy nabytek wiosenny wernonia sina
Obrazek


Obrazek

Obrazek


Czy też tak macie? bo u mnie hortensje i bukietowe i ogrodowe mają kwiaty w różnym stadium od pączków do prawie suchych!
Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Mam nadzieję, że się zrehabilitowałam zdjęciami! Dziękuję za odwiedziny i życzę dobrego dnia!

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
plocczanka
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 24 wrz 2020, o 20:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 13542
Skąd: Płock

 1 szt.
Marysiu, rehabilitacja zaliczona, spóźnialstwo wybaczone, :D a to dzięki temu, że pokazałaś swój ogród jesienny kwitnący jeszcze bardzo letnio, pięknie! ;:138 ;:138
Bardzo dużo różyczek jeszcze zdobi, dalie, aksamitki przyciągają motylki, klip dagga dogląda ogrodu z pozycji swojej wysokości, gruszeczki - mniam, mniam - i jabłuszka pachną smakowitością, marcinki przypominają, że to jednak już jesień, a wernonia sina budzi ciekawość pełni kwitnienia. ;:114 ;:433

Skoro oczekujesz deszczu, to bardzo proszę: niech spadnie, ale nocą, byś w ciągu dnia mogła dalej zasuwać po ogrodzie jak mały samochodzik. ;:71 ;:71
Pozdrówka ślę i całuski. ;:79 ;:79

_________________
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 12 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 28 wrz 2020, o 20:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41399
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Witam!

No i zrobiło się mokro i zimno! poszły w ruch cieplejsze ubranka. Z racji tego że zapowiadali śnieg w górach, który do mnie lubi dmuchnąć przymrozkiem zebrałam większe cukinie, bo moja Lungo Bianko obsypana po raz drugi owocami i szkoda byłoby ją stracić. Jest dużo delikatniejsza nawet od żółtej. Na grządkach została już tylko resztka kapusty i fasolka na nasiona. Zbieramy winogrona, gruszki i pierwsze jabłka...no drugie, bo pierwszymi była żółta oliwka :D
Jeden dzień walczyliśmy z M z jabłonką, której złamał się przewodnik pod ciężarem owoców w czasie deszczu...a nie była to łatwa praca i trudno dostępna, a dzisiaj walczyliśmy z winoroślą, która nie dość że poszybowała na wysokość chyba 8 m na czarny bez i starą gruszę, to jeszcze na górze zaowocowała ;:oj Mój M po operacji kręgosłupa właził na drzewo i jeszcze nie pozwolił mi na siebie krzyczeć mówiąc. że właśnie przez to może spaść ;:306
Stary wielki orzech ma mnóstwo orzechów i przy ostatnich deszczach i wiatrach zmusza nas do nieustannej gimnastyki. W domu hula kominek, bo orzechy trzeba wysuszyć. Zebraliśmy parę skrzynek gruszki konferencji, ale nawet tego nie widać na drzewie. Niestety przez nieustającą mokrość musieliśmy przerwać zbiory.

Lucynko w ramach tejże znowu wstawię kilka zdjęć, bo inaczej dostanę reprymendę ;:306
Ogród dyskretnie kwitnie, ale czasem idąc ścieżką czuje delikatny zapach różany a o tej porze takie zapachy to szczególna radość dla nozdrzy.
Fauna ogrodowa chwilowo chowa się przed deszczem i jedynie trzmiele na Heptakodium nie zważają na mokre skrzydełka.
Deszcz spadł, napełniły się zbiorniki i chyba to jeszcze nie koniec, więc jak masz taką moc to życz mi końca opadów, żeby gruszki zebrać, bo z nadmiaru opadów mogą w końcu zgnić a tego nikt by nie chciał!
Ściskam i całuję dziękując że jesteś ;:196 ;:196

Ślicznie zaowocował głóg! będzie zbiór! suszę i dodaję do zielonej herbatki w zimie.

Obrazek

Radośnie kwitną marcinki! Pamiętam taki rok, kiedy pies wykopał mi moje marcinki i zewsząd od kochanych forumków napłynęły paczki z sadzonkami ;:167

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


a na dobranoc moja kicia specjalnej troski ;:167 w swojej ulubionej pozycji!
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: W moim ogrodzie cz.40
PostNapisane: 28 wrz 2020, o 21:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15450
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
:wit
Jak dobrze temu kotkowi. Moja też tak lubi się na słonku wylegiwać.
Coraz piękniejsze robisz zdjęcia Marysiu ;:63 ;:63
Przepiękne masz róże.
Śliczne te marcinki .I dużo różnych masz.
I dalijki kochane i hibiskusy. Jeszcze pełno kwitnień i pełno kolorów i naszych radości ;:108 ;:108
I hortensje piękne.
Zwłaszcza ta różowata. Co to za odmiana ?
Pozdrawiam cieplutko ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym 3-aktualny
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1354 ]  Idź do strony nr...        1 ... 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: olgawro, p_basia i 149 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *