Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 588 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35  
Autor Wiadomość
Narine
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 29 lip 2020, o 00:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1224
Skąd: Warmia i Mazury

 1 szt.
Witaj Ketmio.
Pospacerowałam sobie po Twoim ogrodzie. Moją uwagę zwróciły Twoje dorodne róże. Mozart, Buquet Parfait aż kipią od kwiatów :D
Heidetraum wygląda zjawiskowo. Ile ma lat? Jak z jej trwałością kwiatów u Ciebie? Moja strasznie śmieci...
Mam dla twojego Puszka idealną "kandydatkę na żonę" :wink: Też białaska :D
Nie sposób nie wspomnieć o pomocniku! ;:167 ;:167 ;:167

_________________
Pozdrawiam ;:197
Ogrodowe impresje
Nadwyżki DALII, LILIOWCÓW i innych


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 29 lip 2020, o 08:16 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Poznań

 1 szt.
Witaj, Narine!
Miło mi Cię gościć  :wit . Dzięki Tobie popatrzyłam wstecz by przypomnieć sobie, co kiedy sadziłam. I były to bardzo miłe wspomnienia. Towarzyszyła im nadzieja, którą ma każdy ogrodnik gdy umiesza w ziemi kolejną sadzonkę. Oczami wyobraźni widzi ukwiecony ogród z silnymi krzewami które pysznią się w słońcu.
A potem to już różnie bywa :D !

Kiedyś liczyłam moje róże i wyszlo mi, że mam ich 66 :) .
Niektóre są bardziej widoczne, jak właśnie 'Bouquet Parfait' czy 'Rosarium Uetersen'. Inne ledwo zipią jak 'Rumba' czy ostatnio 'Gloria Dei', ale nie mam serca się ich pozbyć.

Przyznaję, ostatnio stawiam na róże parkowe oraz okrywowe, bo dzięki temu zawsze coś kwitnie.

'Bouquet Parfait' posadziłam w kwietniu 2015 roku. Na początku nie zapowiadała się aż tak dobrze, ale z każdym rokiem jest coraz lepiej. Teraz też kwitnie. Trochę walczymy z grzybem, ale tragedii nie ma.
"Haidetraum' posadziłam 7 sztuk również w roku 2015. W tej chwili kwitnie ostatnimi kwiatami. Trochę było roboty gdy kończyła kwitnienie, bo rzeczywiście trzeba ją było oczyszczać. Ale jeden porządny seans z sekatorem wystarczył by się pozbyć uschniętych płatków.

Powiem Puszkowi, że gdzieś tam w świecie jest dla niego dziewczyna :). Na pewno się ucieszy.

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Narine
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 1 sie 2020, o 21:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1224
Skąd: Warmia i Mazury

 1 szt.
Ketmio, aż zajrzałam w swoje zapiski ile to u mnie jest róż. Wychodzi, że 57 odmian. Zaskoczyłam siebie samą, bo zupełnie tego nie widać - tak poupychane.
Tak te plany ogrodnicze, które różnie nam wychodzą :D
Zastanawia mnie to, co piszesz o Heidetraum. U Ciebie całość wygląda tak ładnie, kompaktowo. Moje mają cztery lata, ale zupełnie inny pokrój. Wystrzelają kilkoma wysokimi batami, które trzeba podwiązywać, inaczej leżą pod ciężarem kwiatów.
Same kwiaty są bardzo nietrwałe - trzymają się jeden, góra dwa dni. Fakt, że pąków masa i rzut kwitnienia trwa prawie miesiąc, ale czyścić trzeba non stop.
Koniec końcem zastanawiam się czy moje to faktycznie Heidetraum :roll:

_________________
Pozdrawiam ;:197
Ogrodowe impresje
Nadwyżki DALII, LILIOWCÓW i innych


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 2 sie 2020, o 15:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Poznań

 1 szt.
U mnie też nie widać, że mam tyle róż… ;:224

Narine, równie dobrze moje mogą nie być 'Haidetraum' :wink:
Przyznam, że kupowałam je w miejscu, gdzie róże były bez nazw tylko z numerami, a sprzedawca miał rozpiskę co jest co. Tam też kupiłam 'Nicole', którą coraz bardziej podejrzewam o to, że jest 'Nostalgią' :roll: Teraz kupiłam mojej sąsiadce w innym miejscu 'Haidetraum', bo chciała obsadzić kwadrat który styka się z moimi różami i jak na razie wydaje mi się, że ciut się różnią pokrojem, kolorem liści ale i porą kwitnienia... ciekawe.
Może to tylko kwestia wieku, moje mają jednak już kilka sezonów i niewątpliwie lepsze podłoże, niż sąsiadki. Ja swoje całkowicie wymieniłam i dodałam sporo obornika, do którego akurat miałam dojście. W pierwszym-drugim roku cięłam je dość mocno, więc musiały się krzewić. Ja je trzymam dosyć w ryzach i nie mogą sobie puszczać takich pędów :wink: W trakcie kwitnienia podlewam nawozem z dużą ilością potasu, może to ma wpływ na długość kwitnienia. Na pewno też temperatura. W tym roku kwitły gdy było niezbyt gorąco. Dzięki temu kwitły dłużej.

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
cyma2704
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 2 sie 2020, o 21:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9974
Skąd: podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Elu róże kwitły wspaniale, Ghita Renaissance cudna. ;:oj Zazdroszę zdrowych róż, ;:215 moje w większości z już mają łyse pędy. ;:145 Mam dwie Heidtraum, ale też wypuszczają dłuższe pędy po pierwszym kwitnieniu. Kwitną chyba bardziej bukietami. ;:131
Limonkowy klonik pięknie na tle zieleni się prezentuje.
Życzę spokojnego ogródkowania. ;:3

_________________
Sonia
aktualny 2020
Spis wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Narine
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 3 sie 2020, o 19:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1224
Skąd: Warmia i Mazury

 1 szt.
Ketmio moja też pochodzi z miejsca, gdzie oficjalnie sprzedawali bez nazw. Teraz już nazwy są. Może nie mieli wtedy licencji?... ;:218
Tak czy inaczej pewnie nie dojdziemy. :wink:
Ogólnie moje też w tym roku ładniejsze, niż w zeszłorocznych upałach. Nadal kwitną i jeśli pogoda się nie zmieni, pewnie przed nimi jeszcze ok dwóch tygodni. U nas wszystko później :) Trzymam je w ryzach, ale mają to gdzieś. Na wiosnę przytnę je drastyczniej, choć zawsze myślałam, że im silniejsze cięcie, tym właśnie dłuższe nowe pędy :roll:
Często czytałam tu na forum, że ktoś narzekał jak to mu się róże rozrosły i rozlazły. Myślałam wtedy - na co tu narzekać? To już wiem ;:306

cyma2704 u mnie wypuszczają te baty jednocześnie z formowaniem się pąków na niższych, zeszłorocznych.

_________________
Pozdrawiam ;:197
Ogrodowe impresje
Nadwyżki DALII, LILIOWCÓW i innych


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 13 sie 2020, o 09:13 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Poznań

 1 szt.
Obecnie walczę z chorobami i róż i na tym się skupiam. Ale drugie kwitnienie powoli się rozkręca.
Zakwitła też posiana pierwszy raz przeze mnie godecja. No i sezon hortensjowy w pełni.

'Ghita Renaissance'
Obrazek

'Rumba'
Obrazek

'Landora'
Obrazek

'The Fairy'
Obrazek

Obrazek

hortensja You&Me Forever
Obrazek

hortensje You&Me Forever – Red Wonder Everbloom i niekwitnące You&Me Romance
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 14 sie 2020, o 08:29 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Poznań

 1 szt.
Palinko13, dziękuję ;:167 :)

Wczoraj miałam wielką przyjemność odwiedzić znajomą szkółkę róż. Jak zwykle w takiej sytuacji dostałam kompletnego oczopląsu i szybko zaczęłam analizować, co by tu jeszcze dokupić i czy przypadkiem nie wymienić jakiejś róży na inną :wink: Ja już absotutnie nie mam miejsca i mogę jedynie usunąć roślinę, która z jakiegoś powodu się nie sprawdza i poczynić pewne roszady.
Zdjęcia nie oddają uroku róż, bo w palącym słońcu kiepsko się fotografuje.

Aaaa, i jeszcze jedno. Pani hodowczyni widziała na zdjęciu moją 'Haidetraum' i powiedziała, że moja jest jednak innej odmiany, bo płatki są inaczej rozmieszczone. Tak więc, moja róża ma prawo inaczej rosnąć, tylko ja teraz nie wiem, co to za odmiana :roll: . Ale grunt że kwitnie :).


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 15 sie 2020, o 21:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3840
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1 szt.
Elu, mały ogródek, ale precyzyjnie wykorzystany.Podpisuję się pod wszystkimi komplementami,jakie otrzymujesz.
Trochę zazdroszczę wypadu do szkółki i podziwiam jednocześnie, że miało to miejsce w takim upale.Jak w Twojej ocenie wyglądają róże na takich połaciach.Oni je nawadniają ?Czy zauważyłaś odmiany,szczególnie odporne na
obecne warunki ? Pozdrawiam ;:196

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja ...cz.2, Lancety rodzinna ostoja ...cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Narine
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 15 sie 2020, o 23:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1224
Skąd: Warmia i Mazury

 1 szt.
Wspaniała wyprawa. Szkoda, że u nas nie ma nic różanego w pobliżu. Naprawdę wyszłaś bez żadnej różyczki?
Dołączam się do pytań Lodzi. Bardzo jestem ciekawa odmian odpornych na upały. U mnie najprawdopodobniej kilka jednak wyleci,
bo słabo sobie radzą na patelni. Szkoda mi całkiem się ich pozbyć, więc myślę, i myślę gdzie by tu je upchnąć w półcieniu ;:224
Ach widzisz, jednak zbyt wymarzone zachowanie Twojej jak na Heidetraum :wink: Bez nazwy się obejdziesz, ważne, że masz coś dużo fajniejszego :D

_________________
Pozdrawiam ;:197
Ogrodowe impresje
Nadwyżki DALII, LILIOWCÓW i innych


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 16 sie 2020, o 11:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Poznań

 1 szt.
Pojechałam do szkółki w celach towarzyskich, że tak się wyrażę, i rzeczywiście niczego nie kupiłam! Taka byłam dzielna :D . Ale mam upatrzone swoje typy, więc pewnie w listopadzie coś nowego się u mnie pojawi.

Jak widać, róże rosną w szczerym polu. Z jednej strony osłonięte wysoką kukurydzą. Są regularnie nawadniane i mimo tej patelni - kwitną. Wszystkie!
Hodowca zresztą twierdzi, że różom potrzebne jest przede wszystkim słońce i że w cieniu zaczynają chorować. To tłumaczy moje problemy z piegowatymi liśćmi. Na jego polu (niejednym zresztą) róże nie dość, że wszystkie kwitną, to jeszcze nie mają ani śladu jakiejkolwiek choroby grzybowej. Są one też często pryskane różnego rodzaju środkami chemicznymi (naprzemiennie). Są też nawożone. Nie wiem, czy teraz, bo trochę późno, ale wcześniej na pewno. Sama zresztą zauważyłam, że jak po kwitnieniu dałam moim różyczkom papu w postaci nawozu z dużą ilością potasu i fosforu, to się od razu zabrały do roboty.
Z takich naprawdę zdrowych odmian warto wspomnieć 'Robustę', która przy domu właściciela rozrosła się w krzew sporej wielkości złożony z kilku mniejszych. Ponoć kwitnie non stop. Oto ona:

Obrazek

Do półcienia natomiast ja sama polecam 'Leonardo da Vinci' oraz 'Red Leonardo da Vinci'. Są to róże które też kwitną nieustannie i mają bardzo romantyczne kwiaty.
Sama mam zamiar kupić jeśli już to właśnie ze 3 krzewy 'Reda' i posadzić je blisko siebie, bo naprawdę tworzą piękny zwarty i niezbyt wysoki krzew. Taki właśnie widziałam w ich przydomowym ogrodzie.
W półcieniu dzielnie też radzą sobie okrywówki. Właśnie zastanawiam się nad zakupem polskiej róży 'Merkury'. Jest też bardzo urokliwa róża 'Red cover', ale ona idzie już w czerwień, a tego koloru do tej pory nie miałam :).
Tu się trochę różnię od hodowcy, bo on preferuje w swoim ogrodzie róże czerwone, a ja raczej różowe :wink: . Dlatego też polecał odmianę pnącą 'Paul’s Scarlet' jako bardzo odporną na choroby. Mimo czerwieni może się skuszę :wink: Uprawia on oczywiście róże we wszystkich kolorach. Pięknie mu kwitną białe okrywowe, których nazwę niestety zapomiałam.
Na innym forum natomiast przeczytałam, że w miejscach bardziej cienistych dobrze radzą sobie angielki Austina. Tylko... gdzie ja to mam wszystko upchnąć :wink: .
Tam, gdzie już jest sporo cienia, zamieniam róże na hortensje.

Nie chcę zapeszać, ale całkiem nieźle kwitnie róża 'Ghita of Rennesaise'. Ledwo skończyła, a już zaczyna na nowo.
A może to efekt pandemii :wink: , ledwo kwiat przekwitnie, a ja już lecę z sekatorem ;:306

Obrazek

Przesadzona w nowe miejsce 'Ascot' też nie ustaje w kwitnieniu i wypuszcza nowe pędy.
Na zdjęciach mi kiepsko wychodzi.Do tej pory nie mogłam uchwycić jej koloru.

Obrazek

'Bouquet Parfait' mimo piegowatych liści dalej kwitnie.

Obrazek

Wreszcie pokazała się 'Larissa' Jakoś tak w tym roku kwitła niepostrzeżenie. Mam nadzieję, że teraz da czadu!

Obrazek

A to różyczka NN zabrana z cienia, mam nadzieję, że w nowym miejscu będzie kwitnąć bujniej.
Podejrzewam, że to 'Lady of Shalott' albo może nawet prędzej 'Lady Emma Hamilton', bo pachnie cytrusami.

Obrazek

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 22 sie 2020, o 19:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3840
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1 szt.
Elu, poważnie zastanawiam się ( dzięki Tobie), nad zakupem 3 szt Red Leonardo da Vinci.Mam rabatę,na którą do tej pory nie miałam pomysłu.Twoje róże i wiedza o nich, jest bezcenna.Może,to bliskość różanych szkółek, których mi brakuje na naszym terenie.
Pozdrawiam i dziękuję ;:167

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja ...cz.2, Lancety rodzinna ostoja ...cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
cyma2704
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 23 sie 2020, o 11:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9974
Skąd: podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Elu ale wielką różankę odwiedziłaś. ;:215 Nie dziwię się, że dumasz nad miejscem dla kolejnych róż. :) Larissa prześliczna. ;:oj
Też mam dobre zdanie o Leonardo, ;:108 choć mój po przesadzeniu choruje i marnie kwitnie w tym roku.
Miłej niedzieli. ;:196

_________________
Sonia
aktualny 2020
Spis wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 23 sie 2020, o 12:45 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Poznań

 1 szt.
Dziękuję  ;:167 .

Moje dwa Leonardo cały czas kwitną. Teraz nawet bardziej, więc chyba coś w tym jest ;:333
Mnie niestety też co jakiś czas zdarza się przesadzać róże, chociaż ten hodowca u którego byłam tego nie zaleca.
Teraz u mnie z trudem dochodzi do siebie przesadzona pnąca róża 'New Dawn'. Chyba jednak była już za dużym krzewem.
W samą porę natomiast przesadziłam 'Ascot' i widzę, że domniemana 'Lady Emma Hamilton' też lepiej sobie radzi w nowym miejscu.

Obrazek

Jednego 'Mozarta' przesadziłam do doniczki i oddałam znajomej. Niestety, nie potrafiła o niego zadbać choćby w najmniejszym stopniu i wcale go nie podlewała. Efekt – róża u niej zamarła.
Już myślałam, że nic z niej nie będzie. Pisałam w osobnym wątku na ten temat, bo bardzo mnie to zmartwiło i, co tu ukrywać, wkurzyło. Zabrałam ją z powrotem i zaczęłam podlewać – róża wróciła do żywych :).
Teraz trafi w lepsze ręce.

Obrazek Obrazek

Ja w większości kupuję róże wysyłkowo, w Rosarium i Floribundzie. Ponadto zawsze na coś się skuszę na Gardenii. No i obstawiam centrum ogrodnicze niedaleko mojego miejsca pracy. :). Stamtąd mam już chyba wszystkie, które mieli w ofercie :) .

Teraz próbuję ukorzeniać okrywówki oraz hortensje. ZObaczymy z jakim skutkiem :).
Do tej pory udało mi się ukorzenić jedną hortensję ogrodową z patyczków od koleżanki z pracy oraz trzy bukietowe 'Vanilla Fraise' Z nich akurat nie jestem zbyt zadowolona, ponieważ się pokładają i nie przebarwiają się tak ładnie jak u niektórych. Nie wiem, czy to jest kwestia miejsca, czy też słaby materiał genetyczny. Z bukietowych najlepiej się u mnie rosną 'Lime Lighty'. :roll:

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
cyma2704
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 1 paź 2020, o 20:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9974
Skąd: podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Elu róże jak zwykle pięknie kwitnące, Bouquet Parfait cudna . ;:oj Czytałam w wątku o Twoich perypetiach z ratowaniem podarowanej róży. Szkoda roślin, też sporo rozdaję, a potem żałuję. ;:14 Niestety mam miękkie serce. ;:173 Ostatnio zobaczyłam cztery hortensje podarowane kilka lat temu, byłam w szoku. :shock: Moje z tego samego ukorzeniania maja po 150 cm, a tam 40 cm, ususzone badylki z nędznymi kwiatami.
Pozdrawiam ciepło. ;:3

_________________
Sonia
aktualny 2020
Spis wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ketmia
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 13 paź 2020, o 21:04 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Poznań

 1 szt.
Soniu, pocieszam się, że teraz róża trafi lepiej. Na razie kwitnie optymistycznie. Zdjęcie zrobię jutro (jeśli nie będzie padać).

Naprawiłam aparat, więc teraz część zdjęć jest już nim zrobiona i widać, że są jednak lepsze, niż komórką.
Trochę porobiłam jesiennych ogrodowych roszad. Swoje miejsce znalazły podarowane przez Krysię Leszczynę ciemierniki.Będą rosły z przodu, przed domem, w półcieniu.
Krysiu, jeszcze raz stokrotne dzięki! ;:167

Obrazek

Ostatnio ze sporym niepokojem obserwowałam poczynania mojej wydmuchrzycy piaskowej. Tak ot, posadziłam kiedyś jedno źdźbło czasowo przy mojej skrzyni podwyższonej. a ono zaczęła się rozrastać coraz bardziej. Wychodzić spomiędzy borówki amerykańskiej i w pewnym momencie zaczęła też wyrastać z rabaty podwyższonej! Musiałam w te pędy poprzesadzać do gruntu rosnące tam czasowo kwiaty, żeby pozbyć się stamtąd tej trawy. Okazało się, że wcale nie jest to takie proste, bo puściła korzenie na wszystkie strony wybijając w tej skrzyni od dołu. Na pierwszym zdjęciu jeszcze widać ją w skrzyni, za to po lewej – popikowane już z musu naparstnice. Na następnym zdjęciu – fragment dziury jaką musiałam wykopać robiąc odkrywkę iście archeologiczną.

ObrazekObrazek


Obrazek

A to różyczki, Jeszcze trzymają się całkiem nieźle. Te, co nie wyłysiały :)
Ich kolory są ciemniejsze niż latem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
pozdrawiam, Ela
Mój zielony zakątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
cyma2704
 Tytuł: Re: Ketmia i jej zielony zakątek
PostNapisane: 15 paź 2020, o 20:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9974
Skąd: podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Elu róże terminatorki, takie ładne w październiku. ;:oj
Fioletowy marcinek śliczny, jaki wesoły kolor. Pięknotka też cieszy błyszczącymi owocami. ;:215
Też dziś podejrzałam swoje posadzone latem ciemierniki, wszystkie siewki się przyjęły.
Rozumiem jaka to ciężka praca wykopać korzenie ze skrzyni. ;:180 U mnie maliny przebiły barierę i musiałam wysypać ziemię, podnieść skrzynię i dopiero wykopywać. ;:223 Skrzynia była z siatką, bo gryzoni u mnie zatrzęsienie.
Pozdrawiam ;:196

_________________
Sonia
aktualny 2020
Spis wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 588 ]  Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: wanda7 i 119 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *