Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 350 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 17, 18, 19, 20, 21  
Autor Wiadomość
Promilus
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 22 mar 2020, o 08:54 
Offline
200p
200p
Postów: 351

 0 szt.
@stern - dobrze się goi, po prostu oczyścić odsłonięte drewno (do jasnego) i zaimpregnować, może być funaben, może być olej do drewna. Ważne żeby zamknąć drogę dla patogenów, głównie grzybów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mercadio
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 22 mar 2020, o 11:17 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12

 0 szt.
@Jurek, widzę że zanim ktoś ci odpowie, albo zanim się zdecydujesz na jakiś krok to twój złotokap padnie. Chociaż nie jestem ekspertem od złotokapów to powiem ci, co ja bym zrobił na twoim miejscu. Wyciąłbym tą mniejszą gałąź idącą pod ostrym kątem, wyczyścił dziurę i zasmarował funabenem. Innej metody tutaj nie widzę, tym bardziej że widełkowe rozgałęzienie nie wróży dobrze. Kiedyś po większej wichurze obudzisz się i zobaczysz oderwaną gałąź ze zdartą korą z pnia, więc lepiej działać szybko. Gdyby nie było tam dziury, można by podwiązać wyżej gałęzie zapobiegając wyłamaniu, ale teraz to tylko amputacja. Takim sytuacjom (widełkowym rozgałęzieniom) powinno się zapobiegać wcześniej na etapie wzrostu i kształtowania korony.

-- 22 mar 2020, o 11:21 --

@Jurek, jeśli możesz, zrób zdjęcie dziury z drugiej strony, żeby widzieć lepiej jak duże spustoszenie tam jest i zdjęcie całości drzewka, żeby ocenić czy taka amputacja nie pozbawi połowy korony.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jurek_Z
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 26 mar 2020, o 19:36 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 więcej niż 1 szt.
Dziękuję za poradę. Od drugiej strony nie widać żadnych ubytków. Tak myślałem że trzeba tą gałąź obciąć. Trochę szkoda ale tak chyba będzie najbezpieczniej. Tylko jedno pytanie. Którędy poprowadzić cięcie i jak zabezpieczyć tą dziurę. Czy po obcięciu gałęzi jakoś otworzyć tą dziurę żeby się w niej nie zbierała woda czy może ją czymś zalepić?
Pozdrawiam Jurek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mercadio
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 3 kwi 2020, o 09:53 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12

 0 szt.
Jurek, jak poprowadzić cięcie to zawsze jest kompromis pomiędzy celem do osiągnięcia, a jak najmniejszą raną na drzewie. Jedno wiesz na pewno - cel - chcesz usunąć, zabezpieczyć dziurę. Jeśli utniesz gałąź powyżej dziury, nie spełnisz celu podstawowego, a dziura dalej pozostanie tak jak była z problematycznym do niej dostępem. Znowu powiem co ja by zrobił, chociaż ekspertem nie jestem. Kierując się logiką obciąłbym gałąź w miarę równolegle do pnia, żeby przy okazji otworzyć tą dziurę w której nie ma prawa zbierać się woda. Następnie wyczyściłbym dziurę do żywej tkanki, a następnie zasmarował funabenem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alex78
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 1 cze 2020, o 03:12 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 1 szt.
Dzień dobry,
zarejestrowałam się na tym forum, ponieważ wydaje mi się, że mogę tutaj uzyskać odpowiedź na pytanie, co zrobić z naszymi drzewami. Kupiliśmy niedawno działkę rekreacyjną od starszej pani i okazało się, że 2 duże czereśnie są chore. Z tego co się zorientowałam to może być rak bakteryjny i muszę z tym powalczyć, wcześniej jednak chciałabym podeprzeć jedno z drzew, ponieważ duży konar wyrósł dosłownie w poziomie i boimy się, żeby się nie zerwał, tym bardziej, że ta gałąź to idealne miejsce na zamontowanie huśtawek dla dzieci.
Mam do Was pytanie w jaki sposób i w którym miejscu podeprzeć tą gałąź. Poniżej zdjęcia tej czereśni:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

pozdrawiam
Ola


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Olilas
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 4 cze 2020, o 10:58 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 1 szt.
Dzień dobry,
fantastyczne forum, świetny wątek, dzięki, że jesteście. Teraz mi przyszło prosić o poradę.

Mam starą czereśnię - 50-60 lat, owocująca, duże ciemnobordowe owoce. Niedawno zauważyłam stare odspojenie kory na sporej części pnia. Czereśnia była przez lata, niestety nieumiejętnie, przycinana. Próbowaliśmy ją odmłodzić - w kolejnych latach skróciliśmy dwa główne konary, w tym roku, po owocowaniu, planowaliśmy skrócić trzeci.
Jedna z jej pionowych, sporych gałęzi, wiele lat temu została przycięta na płasko - został pionowy kikut. Przez kolejne sezony deszczy i mrozów wilgoć wnikała wgłąb i psuła drewno - teraz to wiem, jeszcze wczoraj nie wiedziałam...
Uzbrojona w ślad wiedzy jaki znalazłam w internecie i zalecenia, że odspojoną korę należy zdjąć i zabezpieczyć to co pod nią, zabrałam się do dzieła. Pod spodem było drewno zmurszałe, pełne korytarzyków. Ostukiwane wydawało głuchy odgłos. W poszukiwaniu zdrowej tkanki drążyłam dalej. Natrafiłam na ciemnobrązową mączkę, która wysypała się z wnętrza w ogromnej ilości, razem z mrówkami, ich larwami i innym robactwem. Oczyściłam co mogłam, dziś zajmę się czyszczeniem poniżej poziomu gruntu.

Nie wiem co robić dalej z tym drzewem. Z pnia został kształt w literę C o grubości ok 10-14cm. Boję się o statykę tego drzewa. Czy w ogóle warto robić z nim cokolwiek? A może jest właśnie szansa - ja chętnie zawalczę - bardzo lubię tę czereśnię. Po owocowaniu dociąć trzeci konar, oczyścić i pozwolić się wietrzyć wnętrzu pnia?
Co zrobić po podkopaniu i oczyszczeniu dziury poniżej linii gruntu? Czy poprawiać pozostałe na drzewie kikuty po poprzednich cięciach?
Drzewo gdzieniegdzie puszcza gumę. Zastanawiam się, czy dać staruszce spokój, czy właśnie oczyszczać te miejsca...
Chętnie posłucham mądrzejszych ode mnie.

Zdjęcia drzewa:
- dziura:
Obrazek

- całość:
Obrazek
Obrazek

- kolejne zbliżenia na dziurę i jej wnętrze:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

- narośle od zewnątrz, po przeciwnej stronie dziury:
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 4 cze 2020, o 20:21 
Offline
200p
200p
Postów: 351

 0 szt.
Polecam zorganizować podkładki i przeszczepić. Takie drzewo jest aktualnie dość niebezpieczne.
Jeśli mimo to chce się bawić to trzeba konary odciążyć i dobrze by było zabezpieczyć (podeprzeć, spiąć linkami).
Oczywiście ta huśtawka nie jest w tej sytuacji najlepszym pomysłem.

@Alex - ostre kąty grożą rozłamaniem. Robi się różne dziwne rzeczy włącznie ze spinaniem stalowym prętami, linami, postarałbym się jednak spróbować najpierw ponaginać gałązki i spleść organiczne mosty. Oczywiście konary trzeba odciążyć i koronę prześwietlić. Podpieranie to ostateczność - konary pracują (np. względem wiatru) - dodając drugi punkt podparcia przenosi się też te obciążenia, czasem tworzy się dźwignia i efekt jest odwrotny od zamierzonego. Poczytałbym opracowania dot. pielęgnacji i zabezpieczania starych drzew ozdobnych (kasztanowce etc.). Powinny te same zabiegi pasować do drzew owocowych.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Olilas
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 5 cze 2020, o 06:31 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 1 szt.
@Promilus dziękuję za odpowiedź i pomysł z podkładkami.
Huśtawka oczywiście zdjęta. Nikt nie spodziewał się, że drzewo jest w tak fatalnym stanie. Dobrze, że to wyszło przypadkiem a nie po wichurze.
Stwierdziliśmy, że drzewo, niestety, jest rzeczywiście zbyt niebezpieczne. Bedziemy musięli je w najbliższym czasie wyciąć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alex78
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 5 cze 2020, o 19:35 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 1 szt.
@Promilus bardzo dziękuję za poradę. Rozumiem, że i w naszym przypadku musimy zrezygnować z pomysłu zawieszenia na tym drzewie huśtawki.
Jeżeli chodzi o organiczne mosty, to nigdy o czymś takim nie słyszałam. Z rodzinnego domu kojarzę gruszkę skręconą wielką śrubą na rozwidleniu, które groziło rozerwaniem. Czy takie naturalne połączenie nie wymaga czasu, żeby zaczęło funkcjonować?
Jedna firma zajmująca się pielęgnacją działek, z którą mieliśmy się umówić na przycinanie drzew radziła nam całkowicie ściąć ten poziomy konar, ale zależy nam na cieniu, który daje ta czereśnia.
Czy w tej chwili można się zająć prześwietlaniem korony? Suche konary pewnie bez problemu, ale słyszałam, ze czereśnie należy ciąć w sierpniu po owocowaniu, a to jeszcze sporo czasu.
Ogólnie to bardzo dużo kwiatów było na tym drzewie i bardzo dużo owoców się zawiązało, niestety ostatnio sypią się dosłownie z drzewa. Czy to może być efekt suszy? I jeszcze jedno - czy kompost z liści drzewa, które ma raka bakteryjnego, może być stosowany w ogrodzie? Wyczytałam gdzieś, że nie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 5 cze 2020, o 20:33 
Offline
200p
200p
Postów: 351

 0 szt.
Cytuj:
Czy takie naturalne połączenie nie wymaga czasu, żeby zaczęło funkcjonować?

Wymaga bardzo dużo czasu i odpowiedniego planowania. Trzeba pamiętać, że wszystko w drzewie musi spełniać swoją rolę i to dobrze. To co spełnia słabo zamiera (dlatego wewnątrz korony trudno o gałęzie które nie sięgają obrzeża korony - każda nieproduktywna gałąź zamiera). Żywe wiązania są dobre do robienia gdy drzewo jest jeszcze dość młode, a przez zaniedbanie doprowadziło się do ryzykownego kształtu (np. ostre rozwidlenie na 2 przewodniki) - wtedy można się bawić i tworzyć takie pomosty z gałęzi, które w następnych latach się zwiążą i będą pełnić funkcje głównie transportowe więc nie będą zamierać. Jednak to dość niepraktyczne w tej sytuacji. Dlatego najczęściej stosuje się wiązania linowe, taśmowe etc. Więcej o tym można znaleźć szukając w google "wiązania korony drzew" (żeby uniknąć posądzenia o reklamę określonych przedsiębiorców). Powinny być i oferty, i technologie dość dostępne.
To czy drzewo nadaje się do obciążania zależy czy wewnątrz jest zdrowe. W pustych konarach (spróchniałych w środku) trudno o odpowiednią obciążalność, czy to z podporami i linami, czy bez. Czereśnie owocują głównie na krótkopędach (w kontraście dla wielu wiśni owocujących głównie na długopędach). Obie tnie się latem od razu po owocowaniu, moim zdaniem termin sierpniowy jest już nieco zbyt odległy. Co najwyżej pierwszy tydzień sierpnia, nie później. Wracając do poziomego konaru - możliwe, że techniki wiązania/wzmacniania koron będą tu miały jakieś zastosowanie, ale jeszcze raz - bardzo dużo zależy od tego jak ZDROWE jest to drzewo, czy jest w środku pełne, czy spróchniałe.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
silver123
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 9 cze 2020, o 15:18 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Cześć, również mam problem z uszkodzoną brzozą po wizycie ekipy budowlanej. Moja brzoza wygląda jak na poniższym zdjęciu. Jest naturalnie znacznie pochylona/wykrzywiona w kierunku ulicy. Ma ok. 8 m wysokości. Czy taki ubytek kory może grozić jej uszkodzeniem/złamaniem/zamieraniem? Czy da się coś z tym zrobić?

Będę wdzięczna za pomoc.
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 9 cze 2020, o 16:07 
Offline
200p
200p
Postów: 351

 0 szt.
Sam ubytek kory nie ma wielkiego wpływu na wytrzymałość, ale jeśli odsłonięte drewno zacznie się psuć to będzie to już zdecydowany wpływ. Jak zabezpieczać takie rany jest w tym wątku dość napisane. Drzewo sobie poradzi z takim ubytkiem i w ciągu kolejnych lat - jeśli nic temu procesowi nie będzie przeszkadzać - uszkodzenie w dużej mierze będzie "zalane".


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alex78
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 25 cze 2020, o 22:15 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 1 szt.
Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Szukałam firmy w regionie zajmującej się takimi tematami, żeby jakiś profesjonalista obejrzał drzewo, a w międzyczasie dziś zauważyłam, że chyba jest już po owocach - kosy miały urzędowanie :) więc cięciem zajmę się sama, tylko za te linki wolałabym się nie brać, żeby czegoś nie zepsuć.

Wracając do czereśni - czy dobrym pomysłem jest, żeby przywiązać to drzewo linką do drugiej takiej czereśni, która stoi kilka metrów dalej po przeciwległej stronie do tej poziomej gałęzi?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alex78
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 5 lip 2020, o 02:01 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 1 szt.
Promilus idąc za twoją radą wzięłam się za prześwietlanie czereśni i też za walkę z rakiem bakteryjnym.
1. W pierwszej kolejności wycięłam gałąź wyglądająca na chorą, która odbijała od tego poziomego konaru.
Liście na tej gałęzi miały wyraźnie inny kolor od pozostałych i do tego plamy

Obrazek

Obrazek

U nasady wyciętej gałęzi zauważyłam zmiany na korze, zaczęłam drążyć no i się dokopalam

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miałam problem żeby tutaj w zakamarkach wszystko oczyścić

Obrazek

Ostatecznie wyszło tak

Obrazek

I wszystko zasmarowałam funabenem

Obrazek

2. Obok tej gałęzi był zostawiony kikut, który również ucięłam przy konarze i zasmarowałam

Obrazek

Ale na drugi dzień pojawił się wyciek. Czy drążyć to dalej?

Obrazek

3. Zabrałam się też za jeden z dużych kikutów pozostawionych przy głównym pniu, przy którym widać było wyciek gumy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ucięłam go przy pniu i chciałam trochę oczyścić miejsca z wyciekami, ale za każdym razem jak mi się wydawało, ze już jest ok i zaczynałam jeszcze trochę grzebać, to się dokopywałam, ostatecznie zaczęłam drążyć dosłownie z dłutem i młotkiem, bo nożem już się nie dało, a potem jeszcze z frezem na wiertarce i wyszło tak

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest tylko taki problem, że 2 dni później pojawił się pomarańczowy wyciek

Obrazek

To jest miejsce, z którego jeszcze w trakcie wycinania trochę wyciekało

Obrazek

Czyli muszę dalej drążyć? Tylko obawiam się, że problem nie jest dokładnie w tym miejscu, ponieważ kilkadziesiąt centymetrów wyżej jest również zmiana z wyciekiem i w dół widać linię ze zmienioną korą

Obrazek

Obrazek

Teraz kolejne 3 dni później pojawiły się jeszcze dodatkowe miejsca z wyciekiem, ale przezroczystym. Czy to też są zmiany chorobowe?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

4. Mam też problem z pokryciem Funabenem - malowałam raz, po jakichś 10-15 minutach poprawiałam i 2 dni później pomalowałam jeszcze raz. Na to jedno miejsce zużyłam ponad puszkę maści, ale teraz po kilku dniach zauważyłam spękania

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czy mam to jeszcze raz poprawić?
Czytałam o malowaniu farbą olejną, może wtedy nie wychodzą takie spękania, ale czy wyjdą te wycieki, żebym wiedziała gdzie trzeba poprawić? Może najpierw Funaben - zostawiam na jakiś czas, sprawdzam czy coś wyjdzie - robię poprawki i wtedy olejnica?

5. Mam jeszcze jeden problem - zmiany na tym drzewie są spore i do tej zmiany, którą oczyściłam przylega kolejna - jest to zejście 2 głównych konarów. I mam z tym problem, bo po 1 zaczęłam grzebać i cały czas wygrzebuję zbutwiałe ciemne drewno. Powinnam się dokopać do zdrowego, ale to jest tak ciasna szczelina, że nie wiem już czym to zrobić, Frezem nie dojdę, chyba że poszerzę dziurę, a nożem już nie daję rady tam w głębi - co z tym zrobić?

Obrazek

Obrazek

6. Do tego w tym zejściu konarów zrobiło się takie zagłębienie, dołek, w którym zbiera się na bank woda i mam tam na pewno sporo do oczyszczenia. Z tego co ty wyczytuję, nie powinno być miejsc, gdzie zbiera się woda, dlatego jak oczyszczałam to duże miejsce, to tak tą dziurę sfrezowałam, żeby był odpływ. A jak to zrobić tutaj z tą miską pomiędzy dwoma głównymi wielkimi konarami?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

7. I jeszcze jedno pytanie - na Funabenie jest informacja, że należy smarować max 2-3 dni po cięciu. Czyli powinnam zrobić na raz 1 obszar w całości i go zasmarować. Niestety oczyszczanie tego miejsca zajęło mi prawie 2 dni i z braku czasu nie mogłam kontynuować dalej tego obszaru, który ma zmiany chorobowe i przylega bezpośrednio do tego miejsca, dlatego nie zasmarowałam do końca z myślą, że za kilka dni będę kontynuować. Czy to tak może czekać?

8. Mam też pytanie o to ile prac mogę naraz wykonać, tzn. przy cięciu mówi się o max 30% korony, a jak potrzeba więcej, to należy rozłożyć nawet na 3 lata. O raku czytam, że muszę jak najszybciej, bo mi drzewo padnie, z drugiej strony ono ma tyle miejsc ze zmianami, że będzie mnie to dużo czasu kosztowało, a na działce jest nie tylko to jedno drzewo - jest druga taka sama stara czereśnia, która też ma takie zmiany i trzeba się nią zająć, to tego bieżąca pielęgnacja, zmiana dachu na altanie, ogrodzenie do zrobienia itd.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czy rzucać teraz wszystko i grzebać tylko przy tym drzewie pilnie, czy też wręcz przeciwnie - rozłożyć prace, bo czuję, że żeby to oczyścić, będę mu musiała ściągnąć sporo kory, szczególnie w dolnej części pnia.
Czy odcinać przy konarze wszystkie kikuty i je sprawdzać? Pod tym była masakra. Ogólnie jak ciąć, bo jedni mówią na obrączkę, bo to od kikutów na czereśni rak idzie, a drudzy mówią, ze kikut odstawi chorobę kawałek od pnia. Jak widać tutaj nie pomogło i poszło po drzewie.

9. Czy tutaj w dół od cięcia, gdzie widać taki ciemny lej w dół na korze, też to ścinać aż do dołu?

Obrazek

bo na samym dole jakieś 10 cm od ziemi jest zmiana z małym wyciekiem

Obrazek

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 5 lip 2020, o 09:39 
Offline
200p
200p
Postów: 351

 0 szt.
Na raz i tak wszystkiego się nie uda ogarnąć, a walka będzie trochę trwała. Czereśnia jest bardzo podatna, ale też nie poddaje się łatwo więc właściciel też nie powinien.

Oczyszczanie wyszło bardzo ładnie. To co na funabenie pisze - chodzi o wysychanie tkanek i osłonę przed wnikaniem patogenów, im później się po zabiegu zaaplikuje funaben tym większa szansa, że w międzyczasie coś się stanie. Ale nie przejmowałbym się za bardzo. Tymi drobnymi wyciekami żywicy na funabenie oraz pęknięciami też nie.

Teraz kwestia reszty - jeśli są bardzo duże rany to używanie funabenu na całość jest dość drogie. W takiej sytuacji smarujemy tylko obrzeża rany, a resztę napuszczamy roztworem topsinu czy miedzianu, a jak wyschnie olejem do drewna (jak ktoś się lubi pobawić i ma wosk to może zrobić pastę z wosku i np. oleju lnianego).

Co do tego rozgałęzienia - sam szukam sposobu na to, mam rozłamującą się śliwę (już jeden konar wycięty, ale pęknięcie sięga podstawy pnia, wykorzystują to mrówki, środek pnia od tej "misy na rozdrożu" jest już spróchniały, dodatkowo pod korą gdzieniegdzie jakieś robaczki - nie zapowiada się wesoło walka o przetrwanie. Aktualnie priorytetem wydaje mi się zabezpieczenie przed wodą opadową oraz wybranie martwej tkanki. Z biegiem czasu może się to zabliźni.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alex78
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 5 lip 2020, o 14:06 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 1 szt.
Promilus, bardzo Ci dziękuję za szybką odpowiedź i za miłe słowa :) Starałam się zrobić to jak najdokładniej. Sąsiad był akurat na swojej działce obok jak tam rzeźbiłam już drugi dzień z rzędu ładnych parę godzin i spytał, czy będzie z tego jakaś rzeźba :) a ogólnie to stwierdził, że uparta jestem. A ja jeszcze całkiem niedawno kompletnie się na tym nie znałam i chciałam wynająć jakąś firmę (teraz widzę, że by mnie majątek chyba za tą robotę skasowali), ale poczytałam trochę, pooglądałam, popytałam tutaj ;) i stwierdziłam, że spróbuję.

Dziękuję za poradę, czym smarować, bo faktycznie zauważyłam, że to dość drogi biznes. Zamówiłam nawet kilka sztuk Funabenu przez internet, żeby taniej wyszło. Spróbuję w takim razie z innymi środkami, bo olej lniany to akurat nawet w lodówce mam (mamy w mieście firmę, która tłoczy oleje).

W kolejnym etapie biorę się za tą misę, która przylega do oczyszczonego już miejsca, bo tam już mały klon rośnie. Mam nadzieję, że po wyżłobieniu krawędź dna będzie tak blisko skraju pnia, żebym się mogła przewiercić i zrobić odpływ wody. Jeśli nie, to jakie są inne metody zabezpieczenia tego miejsca? Zabetonowanie tej miski?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alex78
 Tytuł: Re: Chirurgia drzew - PORADY
PostNapisane: 16 lip 2020, o 01:44 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 1 szt.
Promilus, bardzo Ci dziękuję za szybką odpowiedź i za miłe słowa :) Starałam się zrobić to jak najdokładniej. Sąsiad był akurat na swojej działce obok jak tam rzeźbiłam już drugi dzień z rzędu ładnych parę godzin i spytał, czy będzie z tego jakaś rzeźba :) a ogólnie to stwierdził, że uparta jestem. A ja jeszcze całkiem niedawno kompletnie się na tym nie znałam i chciałam wynająć jakąś firmę (teraz widzę, że by mnie majątek chyba za tą robotę skasowali), ale poczytałam trochę, pooglądałam, popytałam tutaj ;) i stwierdziłam, że spróbuję.

Dziękuję za poradę, czym smarować, bo faktycznie zauważyłam, że to dość drogi biznes. Zamówiłam nawet kilka sztuk Funabenu przez internet, żeby taniej wyszło. Spróbuję w takim razie z innymi środkami, bo olej lniany to akurat nawet w lodówce mam (mamy w mieście firmę, która tłoczy oleje).

W kolejnym etapie biorę się za tą misę, która przylega do oczyszczonego już miejsca, bo tam już mały klon rośnie. Mam nadzieję, że po wyżłobieniu krawędź dna będzie tak blisko skraju pnia, żebym się mogła przewiercić i zrobić odpływ wody. Jeśli nie, to jakie są inne metody zabezpieczenia tego miejsca? Zabetonowanie tej miski?[/quote]

No i wybrałam tą misę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zrobiłam na tyle dokładnie ile się dało, ale mam przy tym takie dylematy:

1. Wyczytałam gdzieś, że obecnie nie zaleca się już czyszczenia całkowicie do zdrowego, a tylko to co luźne i zmurszałe, a twarde zostawiamy.
Czy to oznacza, że np. takich przypadków już dalej nie drążymy, ale zabezbieczamy i pozostawiamy?

a) odcięłam dziś konar w dużej części suchy, w miejscu cięcia żywy, ale środek odbarwiony

Obrazek

b) odcięta gałązka z wyciekiem, środek ciemny, twardy

Obrazek
Obrazek

c) kolejne miejsce po uciętej dziś gałązce

Obrazek

2. Znalazłam gdzieś informację o odkażaniu rany po oczyszczeniu, np. denaturatem. Czy też to powinnam robić, jeśli stosuję Funaben?

3. Czytałam trochę na forum, ale w innym wątku i tam napisano, że dużych ran nie powinno się w całości pokrywać Funabenem, ponieważ taka powierzchnia nie oddycha. Promilus, Ty mi zaleciłeś obrzeża Funabenem, a środek olejem do drewna, ale zrozumiałam, że to ze względów kosztowych, a że tak jak wspomniałam, zamówiłam sobie tego trochę, to pomalowałam dziś misę w całości Funabenem. Czy to źle?

Obrazek
Obrazek

4. Odpływ. Opcje są w sumie 2 - pogłębienie szczeliny z jednej strony w taki sposób, żeby osiągnąć poziom niższy od dna misy, ale to spowoduje większy rozłam pomiędzy konarami i osłabi dodatkowo drzewo, dlatego myślę, że odpada. Opcja druga to przewiercenie otworu i zrobienie odpływu. I tutaj mam pytanie - jaka powinna być średnica tego otworu? Czy powinnam w nim zainstalować nierdzewną rurkę tak jak w przykładzie przedstawionym tutaj przez ERNRUD? viewtopic.php?f=17&t=76766&p=4588583&hilit=odp%C5%82yw#p4588583
Czy wiercenie nie osłabi i tak już nieźle wydrążonego łączenia i czy nie trzeba zastosować tutaj wiązania sztywnego z pręta gwintowanego tak jak w jabłoni w tamtym wątku?
Odpływ przeprowadziłabym tak:
Obrazek

Tutaj mój plan na ewentualne wiązanie sztywne, jeśli by było trzeba, z tym że pomiędzy pniem 2 i 3 też mam trochę do oczyszczenia, więc czy w razie czego tam też nie trzeba skręcać (od pnia nr 3 idzie ten duży poziomy konar, o którym pisałam na samym początku)? A może lepiej zastosować wiązanie elastyczne?

Obrazek

5. Na czereśni jest też coś takiego - to chyba mchy i porosty? Czy jest się czym martwić?

Obrazek

Obrazek

6. I na koniec jeszcze jeden problem. Podczas usuwania uschniętej gałęzi (pkt 1a) okazało się, że pozostała w kierunku głównego pnia gałąź jest po części od góry rozpruta no i wiadomo ognisko raka - czyli kolejne oczyszczanie. Niestety zauważyłam na brzegu tego rozprucia huby. Podsyłam kilka zdjęć nienajlepszej jakości, bo stałam akurat na drabinie poniżej.


Obrazek
Obrazek

Pomyślałam, trzeba to wyciąć jak ogniska raka, posmarować i tyle, ale zaczęłam czytać o hubach tu na forum i nie tylko i piszą, że to już koniec z drzewem i do wycięcia. Mam nadzieję, że da się coś z tym zrobić, bo bardzo nam zależy, żeby utrzymać tą czereśnię ze względu na cień, jaki daje.
Dopóki nie zobaczyłam tych hub miałam plan oczyszczać ten konar, ale może ze względu na huby lepiej go całkiem wyciąć? Nie chciałam tego robić, żeby nie zaburzać za bardzo statyki, bo nie do końca jest naprzeciwko, ale na pewno równoważy w małym stopniu ten poziomy konar po drugiej stronie.

Obrazek

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 350 ]  Idź do strony nr...        1 ... 17, 18, 19, 20, 21  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 60 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *