Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 241 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15  
Autor Wiadomość
Pizza
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 5 paź 2019, o 22:34 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 738
Skąd: Dolny Śląsk

 1 szt.
Ja dziś zabrałam wszystkie sukulenty. Jak wyschną to pójdą już chyba na zimowisko.
Tym bardziej, że były trzymane przez cały sezon pod chmurką, a dzisiaj akurat padało. Podłoże mokre. Mam w sumie zerowe doświadczenie - może by wytrzymały, ale wolałam nie ryzykować, zwłaszcza ogromnych jak na swój wiek opuncji figowych (dwa lata, 0,5 metra bez doniczki, przyrost ok. 30 cm w tym sezonie, a to liczone tylko wzwyż, poza tym pięknie nabrały ciałka) oraz aloesów.

_________________
Wiktoria

Jak odmienić ruinę - czyli bajzel na kółkach


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dagmara20
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 28 paź 2019, o 17:56 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Powiedzcie mi czy ma ktoś doświadczenie w uprawie Mammillaria luethui? Mowa o ich zimowaniu - czy warto dać im teraz trochę wody gdy mocno się poskurczały ? Czy lepiej nie? Wiem że większość powie że absolutnie, a ja z kolei często rozmawiając z wieloma osobami np. Państwem Hinz słyszałam że nawet w zimie często dawali trochę wody jeżeli widzieli taką potrzebę i to gatunkom meksykańskim przy temp 5 stopni na plusie. Więc z tym całkowicie suchym zimowaniem gdy widzi się że roślinki są mocno spragnione to jest nie do końca tak.
Wiem że z tym gatunkiem są problemy nawet gdy są szczepione - sama straciłam tak kilka szczepionych roślin właśnie trzymając je całkiem na sucho, i tu uschły same Mammillaria, a nie podkładki. Teraz kupiłam dwie małe roślinki na własnym korzeniu i w sezonie rosły pięknie ale przez dwa tygodnie na zimowisku widzę że się mocno poskurczały a zima dopiero przed nami


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
blabla
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 29 paź 2019, o 13:27 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7380
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1 szt.
Jeśli dobrze kojarzę to one na własnym korzeniu budują rzepę. Ona zabezpiecza roślinę na wypadek przesuszenie. Kaktus z rzepą powinien być bezpieczny. Szansa, że on zupełnie wyschnie w czasie zimowania jest praktycznie zerowe.

_________________
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ejacek
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 30 paź 2019, o 21:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3090
Skąd: Wielkopolska

 0 szt.
Dagmara20 napisał(a):
Powiedzcie mi czy ma ktoś doświadczenie w uprawie Mammillaria luethui? Mowa o ich zimowaniu - czy warto dać im teraz trochę wody gdy mocno się poskurczały ? Czy lepiej nie? Wiem że większość powie że absolutnie, a ja z kolei często rozmawiając z wieloma osobami np. Państwem Hinz słyszałam że nawet w zimie często dawali trochę wody jeżeli widzieli taką potrzebę i to gatunkom meksykańskim przy temp 5 stopni na plusie. Więc z tym całkowicie suchym zimowaniem gdy widzi się że roślinki są mocno spragnione to jest nie do końca tak.
Wiem że z tym gatunkiem są problemy nawet gdy są szczepione - sama straciłam tak kilka szczepionych roślin właśnie trzymając je całkiem na sucho, i tu uschły same Mammillaria, a nie podkładki. Teraz kupiłam dwie małe roślinki na własnym korzeniu i w sezonie rosły pięknie ale przez dwa tygodnie na zimowisku widzę że się mocno poskurczały a zima dopiero przed nami


Pierwsza sprawa czy na własnym korzeniu to ukorzeniony odrost czy z nasiona ? Z nasiona jest dużo odporniejsza na brak wody. Druga sprawa, w szklarni całorocznej inaczej ma się sprawa z podlewaniem niż np w piwnicy , nawet jeśli w obu przypadkach temp wynosi 5 C. Co więcej nawet w temp 20 C na parapecie można roślinę zabić podlewaniem jeśli wejdzie ona w spoczynek a nie chęć wzrostu. Reasumując jeśli wyraźnie widać brak wody to bym delikatnie spryskiwał co jakiś czas , bez podlewania ze środkiem na przędziorki.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Arash37
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 22 sty 2020, o 16:19 
Offline
200p
200p
Postów: 297
Skąd: Sułkowice (koło Krakowa)

 więcej niż 1 szt.
Mam pewien problem. Chciałem wysłać koledze sadzonki Sedum burrito ale boję się że podczas transportu poodpadają liście bo to strasznie delikatna roślina. Macie jakieś rady? Jak wysyłacie rośliny? Jak zabezpieczacie żeby się nie poniszczyły?

_________________
Pozdrawiam, Filip
Rośliny Filipa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 23 sty 2020, o 15:03 
Offline
---
Postów: 572

 0 szt.
Arash37 zajrzy w link https://www.youtube.com/watch?v=kuGzyayMGYo Myślę, że spokojnie w papier ze zniszczarki można zakopać.


Góra   
  Zobacz profil      
 
tom_ek
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 23 sty 2020, o 23:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1376
Skąd: Krosno

 1 szt.
Ja, jako że niszczarki nie mam, owijam wielokrotnie ręcznikiem papierowym.

Z innej beczki - największy (podobno) kaktus w Europie: https://youtu.be/ivk2LBfCt6k.

_________________
Moje ogrodowce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aga_zgaga
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 24 sty 2020, o 00:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1326
Skąd: Okolice Warszawy

 0 szt.
Wow, niezły. I zapączkowany ;:oj

_________________
Pozdrawiam Aga

Korpusy i ciernie - aga_zgaga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
hen_s
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 24 sty 2020, o 19:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 19349
Skąd: Kraśnik

 więcej niż 1 szt.
Qurcze, nie pomyślałem aby na początku swojej przygody z kaktusami takiego pod blokiem posadzić. Dziś byłby jak znalazł... :D

_________________
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1 7 8 9
Sprzedam, wymienię Nowa oferta roślin na 2020 rok


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Arash37
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 1 mar 2020, o 09:28 
Offline
200p
200p
Postów: 297
Skąd: Sułkowice (koło Krakowa)

 więcej niż 1 szt.
Możecie się pochwalić jaką macie metodę na efektywne wydobywanie nasion z owoców kaktusów? Lepiej jest wyciągać od razu po zerwaniu czy jak wyschną i zbrązowieją? Ja ostatnio męczyłem się za pomocą wykałaczki szaszłykowej w wydłubywaniu nasion z owoców mamilarek. Myślałem że jak wyschną to będę mógł je po prostu skruszyć i nasiona same powypadają. Jednak mimo tego że owoce były suche, nasiona dalej były klejące i mocno przywierały do owoców.

_________________
Pozdrawiam, Filip
Rośliny Filipa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
blabla
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 1 mar 2020, o 10:02 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7380
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1 szt.
Ważne jest nie tylko wydłubanie nasion ale i pozbycie się cukrów z ich powierzchni. To znakomicie ogranicza rozwój grzybów w czasie wysiewów. Nasiona tylko mechanicznie pozyskane z owocu czy starego, zasuszonego czy też świeżego bardzo łatwo pleśnieją w czasie wysiewów. Zatem należy zaraz po zerwaniu owocu wydłubać cały miąższ z nasionami i wypłukać w pończosze pod bieżącą wodą. Następnie wszystko wysuszyć, ewentualne resztki miąższu wydmuchać. To najlepsza metoda pozyskania nasion z dojrzałych owoców.

_________________
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Arash37
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 1 mar 2020, o 10:35 
Offline
200p
200p
Postów: 297
Skąd: Sułkowice (koło Krakowa)

 więcej niż 1 szt.
Wysuszyć można za pomocą kaloryfera czy suszarki do włosów jak dalej będą w pończosze ?Czy wyższa temperatura spowoduje gorszą kiełkowalność? A może lepiej odstawić do naczynia i po prostu poczekać aż same wyschną?

_________________
Pozdrawiam, Filip
Rośliny Filipa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
blabla
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 6 mar 2020, o 19:46 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7380
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1 szt.
Najlepiej taką skarpetę powiesić w suchym miejscu o pokojowej temperaturze. Po kilu godzinach wszystko będzie suche. Osobiście taką mokrą pończochę z mokrymi nasionami owijam kawałkiem suchego ręcznika i to kilkakrotnie ściskam dłonią. Zawartość już mocno podsuszoną wysypuję do plastikowej miski. Po kilku minutach nasiona są zupełnie suche.
Temperatury powyżej 40*C mogą być dla nasion szkodliwe. Wtedy białko zaczyna się ścinać i jest szansa, że nasiona takiej temperatury nie przeżyją.

_________________
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maciek13
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 16 mar 2020, o 13:20 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1100
Skąd: Zofianka Górna

 1 szt.
:wit Kiedy wybudzacie swoje kaktusy?

_________________
Doniczkowe i ogrodowe u Maćka :)
Śmiechu warte sucholuby Maćka
Pozdrawiam Maciek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aga_zgaga
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 16 mar 2020, o 15:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1326
Skąd: Okolice Warszawy

 0 szt.
Ja już. Notokaktusy i parodie zaczełam tydzień temu. Teraz wzięłam się za mammillarie i gymno. W spokoju zostawiłam lobiwie i punę, żeby je przygrzało na sucho. Na razie nie ruszam kaktusów co zimują na tarasie.

_________________
Pozdrawiam Aga

Korpusy i ciernie - aga_zgaga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tom_ek
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 16 mar 2020, o 23:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1376
Skąd: Krosno

 1 szt.
Ja z kolei zamierzam pod koniec marca. Forum też się powoli wybudza ;)

_________________
Moje ogrodowce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Arash37
 Tytuł: Re: "Kaktusowe Rozmówki..." cz.3
PostNapisane: 22 mar 2020, o 12:24 
Offline
200p
200p
Postów: 297
Skąd: Sułkowice (koło Krakowa)

 więcej niż 1 szt.
Z każdym sezonem pojawiają się u mnie nowe rodzaje kaktusów i stąd moje pytanie. Które kaktusy to typowe ciepłoluby i powinno się im zapewnić trochę wyższą temperaturę podczas zimowania niż normalne 5-8 stopni? Ponad 100 kaktuchów mi przetrwało bez problemu gdy temperatura schodziło do około 5 stopni w piwnicy ale jeden kilkuletni melokaktus odpadł, może zbyt niska temperatura była tego przyczyną?

_________________
Pozdrawiam, Filip
Rośliny Filipa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 241 ]  Idź do strony nr...        1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *