Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 705 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 42  
Autor Wiadomość
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 14:27 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12527
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
No widzisz, za duża doniczka, co pewnie miało pewien wpływ. Pamiętaj, że im większa doniczka tym podłoże wolniej przesycha, a jeśli masz w niej małą roślinę to nie jest w stanie wykorzystać od razu całej wody z podlewania.
Dlatego sukulenty, które mają zwykle skromny system korzeniowy sadzimy do ciasnych doniczek.

Wymocz jeszcze całą roślinę w preparacie grzybobójczym, potem pozostaw do obeschnięcia. Kup małe doniczki, najlepiej osobno na roślinę mateczną i osobno na odrosty. Kup też ukorzeniacz do sadzonek zielonych i pół zdrewniałych, zrób dołki w podłożu, ja wsypuję do nich trochę tego ukorzeniacza i wtedy wsadzam sadzonki.
Do czasu ukorzenienia zapewnij jasne lekko ciepłe miejsce - w okolicach około 18 stopni. Nie podlewaj tylko od czasu do czasu spryskuj podłoże.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szuja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 15:05 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 28

 0 szt.
No jednak za duża ;:14 od połowy w dół podłoże było zbite i wilgotne :oops:
Ukorzeniacz już kupiłem właśnie, doniczki malutkie mam. Takie w których rośnie moja euphorbia będą chyba w porządku. Mają raptem 5cm średnicy, a tak naprawdę miejsca na roślinkę jest jeszcze mniej bo połowa doniczki zostaje pusta. A na te najmniejsze odrosty mam takie naparsteczki 2,5cm.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

norbert76 napisał(a):
Wymocz jeszcze całą roślinę w preparacie grzybobójczym, potem pozostaw do obeschnięcia.

Preparat grzybobójczy mam z atomizeren może być?

Jeszcze zastanawiam się tylko nad jednym. To wszystko jest takie drobne, że jak ja mam to wsadzić w ziemię? To się nie poprzewraca? Popodpierać patyczkami czy może leżeć po prostu na płasko na razie? Chodzi mi o te średniej wielkości odrosty bo z mamuśką sobie poradzę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 15:11 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12527
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Roślinę mateczną ustabilizuj tymi samymi patyczkami co miałeś poprzednio. No takie doniczki będą ok.
Małe powinny się trzymać ew. lekko wciśnij w podłoże.
Jaki to preparat w sprayu, możesz zrobić jego zdjęcie?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szuja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 15:27 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 28

 0 szt.
No mam coś takiego

Obrazek

Obrazek

Zerknij proszę, jak się nie nadaje to polecę po inny :heja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 16:28 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12527
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Nie używałem takich gotowych preparatów. Naturalne teoretycznie też mogą pomóc. Osobiście używałem w takich przypadkach Topsin, a ostatnio Miedzian.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 17:58 
Offline
---
Postów: 571

 0 szt.
To się nie nadaje, wielocukry?? To chyba tworzy jakąś powłokę. Moja rada - wszystko wymocz w roztworze Topsinu z pół godziny (4 do 5 kropli na litr wody), miedzian może być za 'ostry', może uszkodzić. Po wymoczeniu do schnięcia.
Poza tym przynajmniej ten nadłuższy musi schnąć kilka dni, moim zdaniem 1 dzień to za krótko.

Maluchy zrobiłabym nad wodą jak tu, całkiem fajny patent https://www.youtube.com/watch?v=Mad9VXFKum0
Ale warto ukorzeniać różnymi sposobami, żeby było jak najmniej strat.

edit
I żadne drewniane patyczki, zwłaszcza te poprzednie, jakiś plastik wyparzony.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szuja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 18:53 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 28

 0 szt.
Hmmm to może dla bezpieczeństwa kupię coś innego jutro. Widziałem kiedyś ten filmik, teraz sobie przypomniałem. Spróbuję ukorzenić na dwa sposoby. A patyczki są plastikowe :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 19:05 
Offline
---
Postów: 571

 0 szt.
Kup, poważnie piszę, to co masz to na robactwo bardziej, a Twoje potrzebują środka systemicznego na grzyby. Końcówki uciętych masz czyste? żadnych brązowych śladów, nacieków w przekroju? Ja bym przelała Topsinem podłoże, ale tu ew. norbert76 Ci poradzi czy jest taka potrzeba
Plastik jest ok :D
edit
Nad wodą wiele razy ukorzeniałam 'żelazne' grubosze, z tymi z wyższej półki nie mam doświadczenia, ale chyba spróbuję, najwyżej..


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szuja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 sty 2020, o 23:22 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 28

 0 szt.
;:108 Końcówki są czyste, zieloniutkie. Obrywałem dokąd nie było brązowych plam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 sty 2020, o 12:57 
Offline
---
Postów: 571

 0 szt.
To może spróbuj też trzecią metodą - tzw słoikową, zajrzyj viewtopic.php?p=5935905#p5935905

Do takiego sposobu ukorzeniania ja bym użyła tylko odkażonego, potem wysuszonego żwirku kwarcowego, bez żadnych dodatków, np taki
Obrazek
i słoik powinien być sterylny. No i trzeba to starannie/czysto/ zrobić, bo zapleśnieje.

Jak pooglądałam te Twoje kawałki to chyba bym je jeszcze ciut podskubała i łodygę ucięłabym na gładko - ale to tuż przed moczeniemw roztworze Topsinu.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Miluusia
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 sty 2020, o 21:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Co się dzieje z gruboszem? Grubosz ma 2 lata, do tej pory nie było z nim problemów. Po Świętach wróciłam do domu a grubosz gubi liście na potęgę, odłamała się cała gałązka. Stał na oknie południowym, pod spodem grzejnik :( Ubiegłą zimę przezimował tak samo. Wydaje mi się, że dziwny zapach unosi się wokół doniczki. Na dnie doniczki keramzyt, ziemia do sukulentów. Co może być przyczyną marnienia? Nie mam już pomysłów :(

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 sty 2020, o 22:02 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12527
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Opisz podlewanie oraz podłoże. Nie był narażony na zimne powietrze? Dziwny zapach może być skutkiem przemarznięcia albo przelanego podłoża.
Sprawdź czy wszystkie pędy są twarde czy miękkie, wyciągnij z doniczki i sprawdź też stan korzeni.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Miluusia
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 sty 2020, o 22:34 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Właśnie przed chwilą coś zrobiło hałas w drugim pokoju! Biegnę a tam taki widok! :(
Obrazek

Obrazek

Jak to możliwe, że taka gałązka sama odpada? Nikogo nie było w drugim pokoju, nie mam kota/psa. Co tu się dzieje? W tym tygodniu już druga!
Obrazek

Obrazek

Dwa ostatnie zdjęcia z początku tygodnia po ułamaniu się pierwszej gałązki.

---4 sty 2020, o 21:43---

norbert76 napisał(a):
Opisz podlewanie oraz podłoże. Nie był narażony na zimne powietrze? Dziwny zapach może być skutkiem przemarznięcia albo przelanego podłoża.
Sprawdź czy wszystkie pędy są twarde czy miękkie, wyciągnij z doniczki i sprawdź też stan korzeni.


Podlewałam ostatnio przed wyjazdem na Święta czyli 23 grudnia. W ubiegłą sobotę wróciłam do domu i parę listków leżało na podłodze. Wcześniej tak nie robił. W ciągu tygodnia codziennie nowe listki na podłodze a jednego dnia wróciłam z pracy i cała gałązka złamana. Odstawiłam z parapetu pod którym był kaloryfer i postawiłam przy oknie balkonowym. Sprawdzałam palcem oraz drewnianym patyczkiem (jak ciasto w piekarniku) ziemie i wydawała mi się sucha więc podlałam ponownie. Podłoże to warstwa keramzytu, ziemia do sukulentów. Pędy wydają się zdrewniałe a to nowsze miękkie. Gdy stal na parapecie wietrzyłam pokój otwierając okno balkonowe oddalone od parapetu o jakieś 3 metry.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 sty 2020, o 23:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12527
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Już chyba wiem gdzie leży przyczyna. Czy doniczka ma odpływ? Ten pojemnik chyba go nie ma.
Podłoże to mieszanka ziemi i keramzytu - w jakiej proporcji?
W odległości 3 metrów, przy otwartym oknie też będzie docierać zimne powietrze. Jak dla mnie został ten grubosz został przechłodzony i przelany - wskutek najprawdopodobniej braku odpływu w doniczce oraz zbyt mało przepuszczalnego podłoża. Podłoże do sukulentów nie powinno zawierać żadnych śmieci jak włókien, patyczków, itp.
Wyciągnij z doniczki i sprawdź stan korzeni.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 sty 2020, o 11:48 
Offline
---
Postów: 571

 0 szt.
Miluusia moim zdaniem utopiłaś go, korzenie prawdopodobnie zgniły i zgnilizna objęła już łodygi. Już na pierwszym zdjęciu widać co się dzieje
Obrazek
Widać też przekrój po ostatnim odpadnięciu łodygi - zdrowa ma przekrój czysto zielony, twardy, bez brązowawych kropek, nacieków itp, wewnątrz i na brzegach - u Twojego środek wygląda na miękki a brzegi w plamy.

Moim zdaniem dolna część rośliny (z korzeniami) nie jest do uratowania. Możesz poodcinać górę i rozmnożyć, ale warunkiem jest zdrowy przekrój łodyg.
Odpowiednia doniczka i podłoże to podstawa. Do takich roślin ja polecam doniczki 'produkcyjne', wiem..nieładne ale mają ogromną zaletę - nie mają płaskiego dna i wigoć szybko odparowuje, ew zawsze można włożyć do szerszej osłonki lub trafić na doniczki ceramiczne na 'nóżkach' - ale tych ze świecą szukać
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Miluusia
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 sty 2020, o 13:15 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Po przeczytaniu wątków zastanawiałam się nad przelaniem ale brałam również pod uwagę kwestia zimnego powietrza przy wietrzeniu lub ciepłego od grzejnika. Ponieważ podlewałam wydawało mi się oszczędnie i tak samo jak w ciągu ubiegłej zimy (ta sama pojemność konewki oraz to samo stanowisko nad grzejnikiem a przypomnienie o podlewaniu ustawione w telefonie) to chyba przegapiłam objawy ;(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 sty 2020, o 13:24 
Offline
---
Postów: 571

 0 szt.
Trudno powiedzieć, zobacz jak wygląda przekrój łodygi która mu spadła
Obrazek
Doniczka odpływu nie ma, prawda? więc najbardziej prawdopodobne, że został zalany. Nie chcesz go wyjąć? pewnie mnóstwo łodyg przy wyjmowaniu poleci, ale one i tak już na straty...tak sądzę.
Grubosz bez doniczki i podłoża może poleżeć ze dwa/trzy dni.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 705 ]  Idź do strony nr...        1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 42  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *