Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1093 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49 ... 65  
Autor Wiadomość
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 18 gru 2019, o 11:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41331
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko mam jeden pokój dla kwiatków, ale po ociepleniu domu mimo zakręconych kaloryferów jest tam kilkanaście stopni ciepła. Stoją tylko na parapecie, bo M zrobił tam sobie pokój winny. W sumie zamienia się mieszkanie na dwa razy większy dom, a i tak miejsca nie jest za dużo :;230
Już dawno przestałam kupować gazety ogrodnicze, bo stare roczniki piętrzą się a makulatury u nas nie skupują. Chociaż uległam angielskiej GW, ale przychodzi rzadziej i staram się wydawać przeczytane numery kto się napatoczy i chce ;:306 Nie znam ogrodu, o którym piszesz.

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 19 gru 2019, o 15:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6240
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
U nas kwiatki mieszkają w części miodowej domu ;:224
Tam jest przepalane w piecu ,ale jest jeden na dwa pokoje i tak ,jest chłód.
Jak byś wiedziała ,jak u nas jest zagracone...po prostu za mało miejsca.
Pokój z kwiatami zaczęłam porządkować tydzień temu i nie mogę skończyć, a kartony z daliami w chlewie marzną :;230
Ja mam jeszcze najstarsze , pierwsze roczniki MPO i są chyba wartościowsze ,niż te najnowsze.
W Sopocie cały regał albumów i czasopism, tu szafa - biblioteka a i tak wszędzie literatura zalega. ;:306 Zimą jest czas na oglądanie ;:108 :D
Często szperam w starych wydaniach i korzystam z wiedzy tam zawartej, przepisów itp.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 21 gru 2019, o 20:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3797
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko, utrzymujesz jeszcze kontakt z Grzesiem krotoszyńskim.Jego działka była prezentowana w Działkowcu ,ale to było dawno temu.To nowa sprawa? Co znaczy skrót MPO - nie kojarzę.
Bezstresowych przygotowań ! Miłych rodzinnych Świąt, bezproblemowego nadchodzącego Nowego Roku, niech przyniesie tylko dobre,oczekiwane wydarzenia.Serdeczności ;:167

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja ...cz.2, Lancety rodzinna ostoja ...cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 22 gru 2019, o 15:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6240
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Lodziu
Dziękuję za życzenia :D
Dla Ciebie i Rodzinki przesyłam Życzonka Rodzinnych i Relaksujących Świąt B.N. ;:196

''Mój piękny ogród''. Forumowicz zdobył trzecie miejsce w konkursie ''Ogrodnik Doskonały''. :)
Z Grzesiem nie mam kontaktu ,ale wystarczy telefon :D
Niestety sporo fajnych ludzi odeszło z naszego F.O. i siłą rzeczy kontakt się urwał.
Wiem ,że czasem przychodzą i czytają.

;:3 ;:3 ;:3

Okoliczności przyrody standardowe dziś :wink:
Nie ma szans na zrobienie czegokolwiek w ogrodzie bo przedświąteczne obowiązki wysysają cały czas.
Wczoraj troszkę pograbiłam przed domem od ulicy.
Robię też tradycyjny wianek do domu.
Mam upieczony chleb, schab ze śliwkami i piernik. Dziś będę robić sernik z 1.5 kg. sera.
Jutro sałatkę warzywną.
Żeby było zabawne tu na wsi jest problem ze zdobyciem jajek. ;:202

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 29 gru 2019, o 15:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6240
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Witajcie po Świętach
Jeszcze wspomnienia ze Świąt.


Obrazek
Lin przystrojony cytrusami to dzieło gościa wigilijnego.
Jedzenie było bardzo udane co w większości było zasługą Mojej Mamy.


Obrazek


Obrazek

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
wanda7
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 29 gru 2019, o 18:27 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 15045
Skąd: Warszawa/Kobyłka

 więcej niż 1 szt.
Widok zielonych i żywych goździków rzeczywiście przywołuje w nas wspomnienie i zarazem obietnicę wiosny, ale ja zwróciłam uwagę, że obok nich jest na parapecie umieszczony sznurek na takim jakby drążku. I pozwolisz Agnioeszka, że to rozwiązanie od Ciebie odgapię, bo ja ciągle szukam sznurka po szufladach i pudełkach, a on to przecież podstawa ogrodowania i musi być stale pod ręką. Prosta rzecz taki stojaczek, ale ja jakoś dotychczas na to nie wpadłam. Pozdrawiam serdecznie i życzę wesolego Sylwestra. :D

_________________
OGRÓD
DALIE SZYDEŁKO
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 30 gru 2019, o 12:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6240
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Wando
Goździki cały czas trzymają klasę :D
Trzy nawet kwitną.
Sznurek natknęłam na wichajster od wieszaka. :)
To jest taki pojedynczy wieszak.
Zgapiłam z jakiejś gazety ogrodniczej.
Sznurki mam poupychane po kieszeniach i w paru strategicznych miejscach , a jak znajdę gdzieś kawałek to przywiązuję do płotu ,czy taczki. :oops:
U nas zrobiło się ''cieplej '' ,ale straszą wichurą.

Dziękuję ;:196
Mamy iść na wsiowego Sylwestra i chyba wrócimy piechotą .

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Igala
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 3 sty 2020, o 18:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1767
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Takie jeszcze (chyba że to już...wiosenne?) ładne kwitnienia masz? :shock:
To zdjecie rustykalne z nićmi i gożdzikami super :D ;:333
U ciebie nie ma mrozu że ci tak ładnie kwitną? Ja sznurki trzymam w pudełku na schodach bo nie mam ich na co nałożyć :)

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 3 sty 2020, o 23:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41331
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko u nas wieje aż strach co jutro będę zbierać po ogrodzie!
Dziwna ta zima, bo to już któraś z rzędu wichura.
Wspaniała Rodzina i piękna zastawa świąteczna oby Wam zdrowie i radość w Rodzinie dopisywała cały Rok!
Nie widzę Babci przy stole, bo Mamy fragment chyba w kraciastej bluzce widzę? Ściskam je serdecznie ;:167

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 6 sty 2020, o 15:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6240
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Igo
Właśnie przeżyliśmy konkretny atak zimy.
Ale dziś już roztopy i pada deszcz.
Doniczkami żongluję ,chowam i wyciągam.
Trzeba przyznać ,że goździki odporne wyjątkowo na mróz. :)
Pierwiosnki kwitną cały czas, a ten rodzaj z kwiaciarni ,który jest w gruncie też ma pąki.

Marysiu
Zaliczyliśmy już kilka wichur, obrazek MB Cz. pilnuje w oknie aż przyciągnął duszpasterza :lol:
Za każdym razem muszę sprzątać i coś naprawiać.
Najgorsze ,że nowy roczek jawi się jako wietrzny. :roll:
Teraz mamy okres między zaćmieniami ,dla tego te wichury i dziwne zmiany aury.
Dzięki za miłe słowa ;:196
Babcia siedziała z brzegu ,bo ciągle się kręci.
Syna też nie widać bo pomagał w kuchni, wczoraj urodziny były mojego pierworodnego. :D
Dziżas jakie ja stare dzieciska mam :oops:

Dziś roztopy ,ale w sumie jestem zadowolona bo samochód mi zamarzł tzn. drzwi od bagażnika.
Nie zdążyłam zgarnąć śniegu.
Bywało już bardzo mroźno ,ale moje petunie z nasion żyją ,jakieś mutanty ;:306
Jedne przycięłam i schowałam. :wink:


Obrazek
Pączki ciemierników w donicy.


Obrazek
Prymulki z nasion.


Obrazek
Pierwiosnki od Marysi. :)


Obrazek
Tu ciemierniki w gruncie.

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 6 sty 2020, o 23:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41331
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko czytam, że w Australii pada deszcz może złe się odwróci. Czytałam też że znowu zieloni zawalili, bo oprotestowali wypalania i wycinki łatwopalnych jak to do tej pory rolnicy robili. Ech!
U mnie mroźno, ale jakoś niesympatycznie bo wilgoć panuje. Zamki u kurów zawodzą ale traktuje je wrzątkiem :wink:
Kwiatuszki jak na przedwiośniu. Moje ciemierniki też w pączkach, a jedne kwitły ale jak dotknęłam to odpadły :wink: Zima i tak przed nami, bo według moich obserwacji zima przyjdzie w lutym...a potem to już tylko wiosna!
No to żadnych wichur nie życzę ...mówisz, że duszpasterz przyszedł zobaczyć komu MB patronuje? ;:196

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 7 sty 2020, o 23:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6240
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
Napisałam i jednym przyciskiem wysłałam w kosmos :oops:

Modliłam się o poprawę na antypodach.
Dziś czytaliśmy ,że temperatura dochodzi tam do 49 stopni a wiatr 90 km./h. :shock:
Przecież to istne piekło na ziemi. :evil:
Marysiu o co dokładnie chodzi z tym zakazem wypalania i wycinania :?:
U nas wcześniej nie można było wypalać a ogniska w odległości con. 100 m. od budynków.
Szkoda ,że ci zieloni do nas nie mogą przyjechać i parę spraw oprotestować ;:224
Obok nas wyraźnie budują coś czego nie powinni. :(
Zamki od kłódek i drzwi zamarzają :?:
Może odmrażaczem takim do zamków samochodowych potraktować ,albo zawczasu smarem specjalnym przejechać części metalowe.
U mnie w aucie też zamarza. Wycieram ,jak pada i przykrywam od śniegu ,ale i tak opcja całkowitego zamarznięcia istnieje ;:224

U nas zrobiło się cieplej, ale szalenie mokro.
Ciśnienie ciągle niskie ,spać się chce i dym się snuje nisko.
Poszłam z taczką wywieźć liście i woda stała obok drogi.
Cieszę się z widoku wszechobecnych kiełków w ogrodzie :D
Uradowałam się też dziś ,jak zobaczyłam żywopłot z laurowiśni w jednym ogrodzie.
Widać ,że ma się zdrowo, może nasza roślinka posadzona przed chałupą przeżyje. 8-)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Maska
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 8 sty 2020, o 10:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41331
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Agnieszko jak ja kocham ten kosmos pełen naszych wpisów ;:oj ;:134
Zawsze nabijam się z mojego osobistego kierowcy, bo płyn do odmrażania zamków wozi w aucie ;:306
O specyfice wypalania w Australii napisałam na wyspie, ale sporo o tym w necie. Zieloni raczej nie jeżdżą tam gdzie trzeba oni są do wynajęcia. I pewnie powątpiewałabym gdyby nie relacje z pierwszej ręki wydarzeń z Rospudy ;:oj gdyby nie brak choćby najmniejszej reakcji na wycinanie starych drzew na terenach powojskowych przez deweloperów w Krakowie itd, itp.
Na kiełki to ja się nie cieszę, bo w moich stronach zima przychodzi w lutym ...więc wszystko przede mną :shock:

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.78
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 9 sty 2020, o 15:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6240
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Marysiu
No widzisz ja nie skumałam ,że o Australię chodzi z tym wypalaniem.
Brat mówi ,że Aborygeni wypalali profilaktycznie w sposób kontrolowany.
Ogólnie jakieś prace prowadzili w buszu mające zapobiec pożarom i paradoksalnie nastąpił rozrost ściółki ,która się właśnie najlepiej pali.
Popełnili błąd.
Nie mogę patrzeć ,jak czytam o tej tragedii na zwierzątka, tak bardzo mi ich żal. :(
Biedne misie koala wyciągające łapki do wody ,którą poją je ludzie. :(
Nigdzie na świecie nie ma takich gatunków roślin i zwierząt i są nie do odtworzenia.

Swoją drogą w naszym kraju jest swoisty dysonans z pojmowaniem i respektowaniem przepisów ochrony środowiska.
Z jednej strony olbrzymie parcie na dbałość o środowisko a z drugiej dopuszcza się czynów rodem z poprzedniego ustroju.
Wycina się drzewa a obok pozwala na wywalenie hali produkcyjnej ludziom pod samym nosem.
Ale to wszystko nic w porównaniu z okropieństwami na jakie pozwalają sobie duże firmy z kasą, np.sprowadzają do Polski obce śmieci w celu recyklingu a następnie je .... spalają ;:oj

Marysiu kiełki dadzą radę, jestem przekonana ,że i u nas jeszcze zima konkretna będzie.
Na szczęście aż tak drastycznie wegetacja nie ruszyła u nas ,jak na południu Polski. :)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Igala
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 9 sty 2020, o 20:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1767
Skąd: Małopolska

 0 szt.
W Australii przechodziły ogniste tornada w przeciwnym razie strażacy by to na pewno opanowali a te tornada są nie do opanowania; tak twierdzi moja psiasiółka z Sydney. To straszny żywioł....a tyle wody dookoła wyspy.
Serce się kraje jak widzę te zwierzątka; a zdjęcia z szeregami całymi popalonego bydła ;:oj . Wielbłądy sa tak spragnione że atakują wszystko szukając wody i chca je odstrzelić bo są zagrożeniem dla ludzi. Dziwne, zamiast je napoić i uspokoić to chca zabijać... :(
Ja też myślę że luty może nam jeszcze pokazać mrożne kły :) i będzie śnieg (oby!) :D

_________________
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 9 sty 2020, o 22:22 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3899
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
A ja słyszałam, że wypalanie buszu było pierwotna przyczyna zmian klimatycznych w Australii.
Wypalano lasy, aby pozyskać nowe tereny pod pastwiska.
Z czasem przerzedzone lasy przestały tworzyć swój własny wilgotny mikroklimat i po setkach lat zielony kontynent w większości pokrył się pustynią.
Ponoć powstanie współczesnej Sahary ma korzenie w dużej mierze antropogeniczne:(
Także Pustynia Błędowska była dziełem człowieka.
Niestety, ale człowiek jest w pewnym sensie największym szkodnikiem, jakiego ten świat nosi.

Gaszenie ognia ogniem jest powszechnie znane nie tylko Aborygenom:

https://www.ppoz.pl/index.php/ratownict ... sic-ogniem

Kiedyś na własne oczy oglądałam taką akcję, efekt był spektakularny.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 3
PostNapisane: 10 sty 2020, o 13:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6240
Skąd: Pomorskie

 1 szt.
Igo
Wielbłądy nacierają na siedziby ludzi w celu zdobycia wody.
Dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, poza tym z wodą wiadomo ,zawsze był tam problem.
Jest to dramat ,ale te wielkie zwierzaki pewnie i tak by padły :(
Jak czytam o tym ,że paliwa i jedzenia zaczyna brakować...
Pamiętam ,że jeszcze Bratu na pożegnanie rzekłam ,a było to w sierpniu ,że jak tylko poczuje ,że się nie fajnie robi u nich i ogólnie na świecie ma wracać do Ojczyzny. :cry:
Wieszczką jestem czy co :oops: :shock:
Mamy co najmniej dwie piwnice pod domem i jedną wysoką i dużą w budynku gospodarczym.
Do tej w domu jeszcze nie zaglądaliśmy ;:oj

Madziu
Bardzo to ciekawe ,nie wiedziałam wcześniej ,że są takie metody.
Najgorsze jest to ,że niebawem część kontynentów zamieni się w Saharę a ludność będzie walić do nas :|
Wczoraj robiłam porządki w ogrodzie i odkryłam ,że pod liśćmi budzi się życie.
Po ostatnim zlodowaceniu wszystko wychodzi z ziemi. :shock:

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1093 ]  Idź do strony nr...        1 ... 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49 ... 65  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: ed04 i 58 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *