Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 131 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 8  
Autor Wiadomość
x-ja-a
 Tytuł: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 1 maja 2018, o 21:36 
Witam w nowym sezonie :wit
Dzisiaj tylko zakładam nową część mojego różanego wątku, bo już jasno widać, że nie wyzdrowiałam i choroba różyczkowa trzyma mocno. Tak więc już podczytuję powoli Wasze wątki i czytam o wiosennych pobudkach różanych. Z radością czytam, że u większości z Was róże przezimowały bardzo dobrze. I ja dołączam do tego grona, chociaż byłam w stresie, ponieważ tylko niewielu różom zrobiłam w tym roku kopce, większość zimowała bez. I przeżyły. Paradoksalnie często te bez kopczyka lepiej niż te zabezpieczone :shock: Ale nie jest to tak, że w marcu powitał mnie busz zielonych pędów i młodych listków. W niektórych przypadkach musiałam ciąć niemal do ziemi. W niektórych to co na pierwszy rzut oka wydawało się bardzo ładne, przy ziemi okazywało się bardziej czarne niż zielone i tak było np. w przypadku największego Marca Chagall (miał kopiec) :( Ale żyje i nieśmiało wypuszcza listeczki. Mam nadzieję, że pokaże siłę i odbuduje duży krzew, jakim był w zeszłym roku

Obrazek

Natomiast jedną z niespodzianek na plus było Wedding Piano. Zielone po czubeczki, cięte kosmetycznie (brak kopca) ;:167 . Zdjęcie z września.

Obrazek

Pięknie bez kopców przezimowały obie Lady of Shalott, ale i tak przycięłam dosyć mocno, niech tyją.

Obrazek

Artemisa miałam wiosną przesadzić, bo zajął prawie całą niewielką rabatę i stłamsił swoim jestestwem inne róże. Ale jak sobaczyłam purpurowe przyrosty grubości flamastra to doszłam do wniosku, że niech ma i zostawiłam. Zimował bez kopca, cięty z rozsądku, bo zielony po czubki.

Obrazek

Kolejne zaskoczenie to Prix P.J. Redoute. Młoda róża, kupowana latem, zimowała bez kopca i przezimowała koncertowo. Będzie co podziwiać ;:167

Obrazek

Moje ukochane Myriam, zimowały bez kopców i radzą sobie świetnie. Co z tego, że nie lubią deszczu. Ich zapach i kwiaty sprawiają, że jestem nieustająco zakochana i tym bardziej się cieszę, że tak sobie fantastycznie radzą w naszym klimacie

Obrazek

Wspaniale po zimie wygląda też Our Last Summer. Zimowała z maleńkim kopczykiem i już widać, że to silna róża ;:167

Obrazek

Ogromną radość sprawiły mi też obie Crown Princess Margerity. Jedna przesadzana latem, bo półcień jej jednak nie służył a druga kupiona pod koniec sezonu w donicy. Obie rosną obok siebie i wyglądają dobrze, miały małe kopczyki. Mam nadzieję w tym roku mieć piękne złote kwiaty w dużej ilości

Obrazek

Różą niezniszczalną okazała się Madame Anisette. Zero kopca a ta zielona po czubeczki. A tak mnie wkurza... Bo ona rośnie i rośnie i rośnie... a jak sobie przypomni to trochę kwitnie ;:173 No, ale za taką odporność miejscówka jej się należy

Obrazek

Jestem bardzo ciekawa co pokaże Stephanie's Rose w tym roku. Przezimowała pod małym kopcem bardzo dobrze, może bez rewelacji, ale rokuje na dobrą różę

Obrazek

Bardzo podobnie ma się sytuacja z Rose vom Ruhtral. Wygląda dobrze, chociaż nie miała kopca

Obrazek

Jeżeli chodzi o Pashminę to mam i dobre i złe doświadczenie: najstarsza przezimowała źle. Wypuszcza listki tylko z jednego pędu, reszta brązowa. Dwie młodsze wyglądają rewelacyjnie. Rosną obok siebie, żadna nie miała kopca, ale są z różnego źródła. Zobaczymy co będzie :?

Obrazek

No i pewniaki, zimujące pięknie bez kopców i już pokazują te swoje lakierowane listki. Garden of Roses. Róża, która powinna być w każdym ogrodzie ;:167

Obrazek

Cieszą mnie też Dolce Vita. Najstarsza i największa przezimowała świetnie, ale dwie młodsze, dużo słabsze, rokują nieźle na ten sezon. Miały niewielkie kopczyki.

Obrazek

No, to chyba wystarczy. Zdjęcia oczywiście są z zeszłego roku. Na tę chwilę pączki zobaczyłam na Gartentraume, której prawie nie cięłam, bo miałam ją oddać. Skoro chce kwitnąć, więc zostaje. Pozbyłam się wszystkich dwóch Lacre ;:224 Nie polubiłam ich za "brudne" kwitnięcie. Wiem, że to fanaberia, ale wiem też, że kto jak kto, ale Wy rozumiecie, że jedne róże chociaż nie najpiękniejsze się kocha, a inne jakoś za serce nie chwytają.
Z nowych nabytków jesiennych bardzo czekam co pokażą: Bathsheba, James L. Austin, Graham Thomas, Charles Darwin, Darcey Bussell i Olivia Rose. A w zeszłym tygodniu zamieszkały u mnie dwie Princess Anne i nowa sadzonka Crocus Rose.
Ta oszałamiająca wiosna daje nadzieję na udany sezon. Obym tylko nadążała karmić ;:oj


Góra   
       
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 1 maja 2018, o 21:49 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4779
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, jestem pierwsza w nowej odsłonie i bardzo się cieszę, że powróciłaś po zimowej przerwie ;:196
Z tego co przeczytałam Twoje panny przezimowały bardzo dobrze. U mnie nie obyło się bez strat, ale nie płaczę, bo widocznie tak miało być. Poza tym znajdzie się miejsce na nowe nabytki, bo kilka nowych panienek przygarnęłam tej wiosny i już sobie ostrzę pazurki na kolejne...No i tak choroba nie tylko trwa, ale i się rozwija :;230 Ale co tam, warto pochorować dla takich widoków jakie nam zaserwowałaś.

PS. Stary wątek zamykać, czy chcesz coś jeszcze dopisać?

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 1 maja 2018, o 22:33 
Dorotko, moja kochana! ;:167
Bardzo mi miło, że jesteś pierwszym moim gościem w nowym wątku. Jeszcze tylko napiszę, że już nic nie napiszę i można zamykać. Teraz kopałam w poszukiwaniu imienia (ach ta pozimowa amnezja) róży, która też pięknie przezimowała bez kopca - I'm Grateful! Muszę sobie zapisać, bo znowu zapomnę ;:224


Góra   
       
 
ela151
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 1 maja 2018, o 23:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3017
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Hej Jagno, jestem i ja. :wit
Witam serdecznie w nowym sezonie różanym. ;:138
Też dojrzałam pączki na dwóch odmianach i już nie mogę się doczekać kwitnienia. ;:173
Na jesień posadziłam trochę ślicznotek, ale jedna mi nie odbiła wcale (OLD FRAGRANCE), a jedna ma tylko jedną małą zieloną gałązeczkę ( HERITAGE) ;:145
Już nie wiem kiedy lepiej je sadzić: jesienią czy wiosną?
Te wiosenne ładne zielone są i mają sporo liści, długie pędy, a te niektóre jesienne bidule takie wypiczniałe. ;:222
Mam nadzieję, że się ogarną jednak i pokażą co potrafią? ;:108

_________________
Ogród jest dodatkiem do życia, a nie jego sensem.
Życie jest piękne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tolinka
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 1 maja 2018, o 23:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1714
Skąd: Częstochowa

 więcej niż 1 szt.
Jagunia no jesteś!Wreszcie!!!Już myślałam że się gdzieś w jakich czeluściach zagubiłaś ,a róże osamotnione i nie będziemy mogli ich podziwiać ;:173 Nie znikaj już i szybciutko nam tu nadrabiaj no i fotki,fotki koniecznie!
;:196

_________________
Tolinka* Tolinka i róże
Tolinka i róże cz.II
Tolinka i róże cz.III


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Annes 77
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 1 maja 2018, o 23:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11423
Skąd: lubuskie

 1 szt.
O jak miło,że znalazłam nowy wątek :wit Princesse Anne mam również :uszy Batsheba też zakupiona,ale wiosną tego roku,świeża sprawa ;:215 Zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem,że Madame Anisette rośnie i wyda potem ze dwa kwiaty.Nie tego oczekiwałam ;:222
Dam jej szansę ;:108

Buziaki ;:196

_________________
W poszukiwaniu niebieskich impresji-aktualny


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 00:06 
Jak dobrze wiedzieć, że nie tylko ja nie śpię i czytam o różach ;:oj
Ela - dobry wieczór, cieszę się, że Cię widzę ;:196 Co do sadzenia jesiennego i wiosennego to odpowiem Ci tak: JA wolę wiosenne, bo jesienią jest zimno, ciemno i mam w d.. taką robotę. I tak poprzesadzałam to co sadziłam ze wstrętem jesienią na szybko. Podobno róże wolą jesienne nasadzenia, ale ja po raz kolejny przekonałam się, że mogę kupować róże tylko wiosną, kiedy mi się chce coś robić w ogrodzie. I też mi się wydaje, że wbrew opiniom róże wiosenne startują lepiej. Chociaż u mnie kilka jesiennych np. Olivia Rose i Graham Thomas, pokazały, że tylko czekały na ciepło, żeby wystrzelić. Ja już sobie postanowiłam: jeżeli coś kupię jesienią to bez czarowania dosłownie tylko zadołuję a wiosną pomyślę gdzie posadzić. Heritage mam. To psychopatka. Miała dobrą miejscówkę i tam ledwo rosła. Wkurzała mnie, ale nie chciałam jej się pozbyć i wsadziłam ją pod sosnę, niemal do zupełnego cienia i właściwie o niej zapomniałam. A ta ruszyła, zakwitła i nieźle sobie radzi. Teraz przy cięciu też o niej zapomniałam, ale widzę, że żyje. Nie jest cudna, jakoś daje radę i tyle. Nie jestem jej fanką. W większości róże cięłam nisko, więc o pączkach to ja nawet nie myślę. Gartentraume mnie totalnie zaskoczyła.

Tolinko ;:168 - ja znikam tylko na zimę. Jak już jest ciepło i róże startują to i u mnie sezon forumowy się zaczyna i trwa do jesieni. Fotki porobię jak ogarnę bardziej rabaty, bo jestem w trakcie. Ciepła wiosna wpłynęła bajecznie na wszelkie zielsko i walczę z tym od początku kwietnia a nadal jakbym nic nie zrobiła, bo ścierwo rośnie szybciej niż ja pielę... A jak patrzę na Wasze uporządkowane, czyściutkie rabaty bez źdźbła chwastów, to myślę, że poczekam, aż róże przerosną mlecze i perz i będę mogła robić fotki samej góry ;:224

Aniu-Annes ;:167 Moja Bathsheba z jesieni, posadzona od razu w docelowe miejsce, ale nie wiem czy dobre. Tam słońce jest do 14tej, no i wymieniłam co prawda ziemię i nasypałam dobrej, ale to jednak miejscówka po starym Edenie. Niestety uroki braku miejsc. Przeżyła zimę, ale teraz zbiera się baaardzo powoli. Będę ją mocno obserwować i w razie czego zmienię jej miejsce. Na Princess Anne namawiała mnie cały ubiegły sezon Dorotka i mówiła, że jak kupię i zobaczę to się zakocham, więc mam od razu kupić dwie. Tak też zrobiłam :D No Mme Anisette rozbroiła mnie tą intensywną zielenią od stóp do głów. Nie było właściwie co ciąć :shock: Moja rośnie trochę na uboczu, więc zostaje na pewno. Niech sobie kaprysi kwiatowo do woli :roll:


Góra   
       
 
alexia
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 02:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1675
Skąd: HN-D

 0 szt.
Cześć Jagna, cieszę się, że zakończyłaś przerwę zimową i przywitałaś nas pięknymi zdjęciami, pięknych róż.
Nic to, że zeszłoroczne, nowe kwiaty będą szybciej niż myślisz...
Moje też wszystkie były krótko cięte, już mają pączki..., ale krzaczki w porywach do 20 cm. One zupełnie zgłupiały.
U mnie minus 10 stopni a plus 30 dzieliło tylko 2 tygodnie..., wiec pewnie sobie pomyślały: " no to lecimy z tym koksem, nie wiadomo co będzie jutro". ;:306
Teraz się ochłodziło, a one się zastanawiają ;:24 , ale jest OK, zawsze chciałam mieć kompaktowe, no i mam.
;:100

_________________
viewtopic.php?f=59&t=100396&start=0


Góra   
  Zobacz profil      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 07:19 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 538
Skąd: opole

 1 szt.
Witaj Jagno. Melduję się i ja u Ciebie. Masz piękne różyczki i tak wspaniele z humorem o nich piszesz. ;:173
Moja Princess Anna już podczas pierwszego kwitnienia w zeszłym roku była wspaniała. Kwitła cały czas, a nawet w styczniu miała jeszcze pąki. Nie wiem co będzie w tym roku bo wiosną zdążyłam ją przesadzić 2 razy. Mam nadzieję,że się nie obraziła. Narazie zrzuciła kilka pąków, ale rośnie :heja. Muszę jej dać czas do aklimatyzacji.
Jak możesz to napisz jak długo masz Artemis? Chciałabym już zobaczyć jej kwiaty ;:65 . A ona taka malutka, chociaż korzenie miała rewelacyjne.
Z Twoich różyczek podoba mi się Pashmina, tylko gdzie ją wsadzić? A Garden of Roses rośnie duża? to druga którą bym chciała. ;:131

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 07:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3666
Skąd: Poznań

 1 szt.
Cześć Jagno, widzę, ze promienie słońca obudziły Twą aktywność :wit Powiem Ci, że i ja uważam, że wiosenne nasadzenia są jakoś lepsze. Jesienią kupiłam kilka róż pnących, w tym Hellę i Old Gold i o ile ta pierwsza zazieleniła się ( nie cięłam jej a ma ok. 15 cm :;230 ), o tyle Old - zwyczajnie uschła. Obie były kopczykowane. Pozostałe jesienne nasadzenia do dużych też nie należą. jakieś 20 cm i tyle! Wiosenne pnące wydają się być i mocniejsze i większe. Batsheba jeszcze czeka w donicy, mam nadzieję, że pachnie, bo chcę ją posadzić blisko miejsca, gdzie siedzimy, gdy przestajemy wyrywać zielsko!

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 10:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4253
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Cześć Jagna, miło znowu czytać Twoje wpisy ;:173 Będę mogła się troszkę zrelaksować na forum ;:333 . Piękne wspomnienia, cieszę się, że i u Ciebie Garden of Roses jest jedną z piękniejszych. Ja, jak wiesz, jestem nią oczarowana od początku, czyli od 2012 roku. Przez tyle lat nigdy mnie nie zawiodła, a nie wszystkich mogę to powiedzieć. Życzę Ci udanego różanego sezonu ;:196

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 10:42 
Alexia ;:196 Dobrze, że jesteś z nami znowu, zawsze ceniłam sobie Twoje porady ;:167 I po raz kolejny - Twoje słowo się rzekło: niczego się nie spodziewając przyjrzałam się baczniej niewielkim krzaczkom i znalazłam mini-pączki, w niektórych przypadkach musiałam pomacać palcem, żeby się upewnić, ale zgrubienia namacałam! Tak jak piszesz - pogłupiały. Jeszcze dobrze od ziemi nie odrosły a już będą kwiaty produkować. Tutaj jednoznaczny wstępny kształt na Dolce Vita:

Obrazek

Ale dojrzałam ich więcej...

Irenko, witaj ;:196 Widzę, że Ty też lubisz jeździć z różami po rabatach :D Skoro Princess Anne daje znak życia, to znaczy, że się nie obraziła, chociaż księżniczka :) Dla mojego Artemisa to będzie czwarty sezon. Zakończył poprzedni na wysokości 1.90 jakoś, to naprawdę potężna róża, dlatego zestawienie "Artemis-malutka" brzmi mocno abstrakcyjnie. Mój przycięty wygląda teraz tak:

Obrazek

a tu jego tegoroczny przyrost trochę widać:

Obrazek

Jak widać - nie próżnuje :lol:

Pashmina wszędzie się zmieści bo to dosyć kompaktowa róża. Poczytaj o niej, bo ma sporo przeciwników, głównie ze względu na fakt, że nie lubi deszczowej pogody i wtedy łapie różowe kropki i zagniwa, ale dzieje się tak bo to róża o kwiatach maksymalnie napakowanych i nigdy się nie osypujących - coś za coś. Zimuje wspaniale, jest zdrowa - ja ją bardzo, bardzo lubię.
A Garden of Roses to też typowa rabatówka. Tworzy zgrabne kuliste, gęste krzewy. Moje rosną trzeci sezon i nie osiągnęły wiele powyżej metra. Cudowna róża, zupełnie niekłopotliwa a kwiaty ma takie... w naszym stylu ;:333 Polecam z całego serca.

Ewka ;:7 Ja ostatecznie się przekonałam, że jesienne nasadzenia mogą być najlepsze na świecie, ale ja też wolę te wiosenne. I ze względu na mnie, zmarzlucha i ze względu na róże. Nie nadaję się na prace ogrodowe jak już jest zimno i przez to robię wszystko na odwal się. W tym roku jak sadziłam wiosenne nabytki akurat zaczęło mocno wiać i padać. Wróciłam do domu i musiałam się przebrać bo byłam cała przemoczona. Ale taki wiosenny deszcz i wiatr to sama przyjemność, nie spieszyłam się :)
Jak ma się Twoja Bathsheba? Moja żyje, ale jakoś nie bardzo jej się spieszy. Nie wiem czy nie zafundowałam jej zbyt cienistego stanowiska ;:218

Obrazek :|

Daysy :D Dziękuję! Ja Tobie również życzę wspaniałego sezonu. Muszę pomacać moje Gardenki, bo coś czuję, że już niedługo będzie dużo ich cudnych kwiatów.

;:3

No więc skoro już zaczynamy sezon to ja zamiast brać się za robotę poleciałam na mokrą trawę robić zdjęcia. A pracy mam jeszcze huk. I tak jestem zadowolona, bo w przeciwieństwie do zeszłego roku teraz róże zostały przycięte w terminie. Ale perz i mlecz mnie pokonały na polu pieleniowym ;:145 Rabata wypielona jako pierwsza już nadaje się z powrotem do pielenia a ja do niektórych jeszcze nie dotarłam! Na dodatek trawsko ruszyło w takim tempie, że nie nadążamy kosić ścieżek, nie mówiąc o obkoszeniu rabat. Zdołałam odgruzować nieco dookoła krzewów różanych i teraz rabata za rabatą idę bardziej skrupulatnie, ale efektów nadal nie widzę. Perz i mlecz mam dosłownie wszędzie, wyrasta to g.. między pędami róż, wychyla się zza kamieni, ledwo odwrócę głowę a już kolejna kępka wybija w miejscu gdzie 3 sekundy wcześniej jej nie było ;:202 Tak to jest jak się rabaty robi na szybko, wydziabując dołek w trawie. Teraz mam. Dlatego na zdjęciach oprócz młodych krzewów zawsze będą mistrzowie drugiego planu - chwasty. No trudno ;:131
Na wstępie wspomniana Prix P.J. Redoute. Zaskoczyła mnie wigorem, cięta króciutko już wybija długaśne pędy. Oby utrzymała kwiaty

Obrazek

a tutaj I'm Grateful, kolejny zeszłoroczny młodziak - też świetnie ruszyła. Czuję, że będzie fajna róża.

Obrazek

Olivia Rose z jesieni, przesadzona wiosną z większą atencją. Nie zauważyła przeprowadzki

Obrazek

Młodziutki Leonardo da Vinci z zeszłego lata radzi sobie fenomenalnie. Może dlatego, że to fenomenalna róża jest :)

Obrazek

Voyage jakby się spieszył. Ciekawe czy zakwitnie do lipca... ;:224

Obrazek

Pashmina wzięła się do roboty. Muszę ją pomacać w poszukiwaniu pąków

Obrazek

Dolce Vita, moja najstarsza, najukochańsza. Wygląda pięknie i już ma małe pączki ;:167

Obrazek

No i na koniec nieróżano:

Obrazek Serduszka jak co roku jest niezawodna.

Mam nadzieję, że to będzie dobry rok. Poprzedni nie był najlepszy a wczesna wiosna obfitowała w bolesne doświadczenia na polu psim. 08 marca odeszła nasza najstarsza, kilkunastoletnia sunia - Tula. W tym czasie mieliśmy już fatalną diagnozę Madeja - mojego najukochańszego przyjaciela, psa-cienia, dobrodusznego olbrzyma, jednocześnie najlepszego body-guarda. Zabił go nowotwór płuc i wada serca. Do dzisiaj się z tym nie pogodziłam i pewnie nigdy nie pogodzę. Miał tylko niespełna siedem lat. Czekaj na mnie Przyjacielu.
Została Flama. 15-miesięczna teraz, żywe srebro, jeszcze psie dziecko, ale już nas zaskakuje swoją mądrością, zrównoważeniem i typowym charakterem czarnego teriera.

Obrazek

Bardzo przeżyła śmierć Madeja, którego tak jak my pokochała całym swoim szczenięcym serduszkiem. Dlatego już niedługo zawita do nas Zumba. Oczywiście czarny terier rosyjski. Jeszcze jest ze swoją mamusia u wspaniałej hodowczyni. Nam jeden pies wystarczy, ale Flama nie może być sama, ta rasa lepiej się czuje w stadzie.

Obrazek

No, to by było na tyle. I tak Was zawaliłam dużą porcją zdjęć. Teraz idę walczyć z chwastami 8-)


Góra   
       
 
ed04
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 18:15 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 903
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Piękne masz róże, wspaniale rosną. Widzę że bardzo dobrze przezimowały.
Piękny piesio. :D

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bejsonki84
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 20:50 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 327
Skąd: Zachodniopomorskie

 0 szt.
Witaj
Strasznie wspolczuję tak ogromnej psiej straty, wyobrazam sobie co musialaś czuć ;:185 . Przytulam mocno ;:168. Mała Zumba śliczna, chociaz mnie jakoś bardziej ciągnie do doroslych psiaków ;:108 . Juz sobie obiecalam, że jak będę na emeryturze to sprawię sobie czarnego teriera ;:108 . Tylko, ze to za jakieś 26lat ;:224
Róże świetnie ci ruszyły - nadrabiają jak mogą. Mi tylko jedna nie przeżyła - Versigny, ale w tamtym roku była bardzo osłabiona chorobą i kret ją cały czas podkopywał. Właśnie zakupiłam drugą sztukę na wymianę, bo to śliczna różyczka ;:108
Kupiłam też (żeby jednej nie zamawiac :D ) różę Tickled Pink, może coś o niej wiesz?

_________________
Pozdrawiam Werka
Po­cie­szam się myślą, że zwierzęta ni­jakiej świado­mości nie mają, bo byłoby jeszcze więcej zroz­paczo­nych is­tot na świecie.
Wisława Szymborska


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 22:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5046
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
Jakżebym chciała tak zachwycać się swoimi różyczkami ;:202 Początkowo wydawało się, że przezimowały świetnie, ale z czasem okazało się, że nie jest tak dobrze. Mimo zielonych pędów właściwie wszystkie odbijały praktycznie od korzenia.
Tobie jednak gratuluję wigornych różyczek, niech rosną i w krótkim czasie cieszą nas kwiatami ;:215
Ciężko zapełnić miejsce po przyjacielu, ale być może Zumbie się uda, bo już teraz chwyta za ;:167

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
klarag
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 maja 2018, o 23:13 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 818

 0 szt.
Zumba przesłodka, już się nie mogę doczekać zdjęć futrzanego kwiatuszka w Twoim ogrodzie. Jeżeli chodzi o te tradycyjne i kolczaste toś mi bratnią duszą- raz sądziłam jesienią i powiedziałam nigdy więcej. Sadzenie zgrabiałymi z zimna rękami i w pośpiechu bo ciemno się robi to nie dla mnie. W dodatku sąsiad się nabijał że mi czołówkę pożyczy. Zdecydowanie jesiennemu sadzeniu mówię NIE!
Artemisem gigantem mnie zadziwilaś. Mój ma trzeci rok, cięty był prawie do zera i aktualnie ma ok 30 cm. Kwiat ma cudny, ale zagroziłam mu sekatorem, że jak się nie zmobilizuje w tym roku to idzie za płot do zesłanego tam Elmshorna.

_________________
Ogród pełen pięknych kwiatów i roślin- to marzenie, które zamierzam spełnić
A w planach był tylko trawnik...
Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 3 maja 2018, o 09:29 
Ed04 - dziękuję bardzo w imieniu róż i piesia :D Przezimowały wszystkie, ale teraz widzę, że niektóre ruszyły z kopyta a inne się ociągają podejrzanie.

Werka ;:196 No przepłakane swoje mamy. Teraz też jak o nim myślę, to ryczę. Tej nocy śnił mi się znowu, cały czas przy mnie, sięgnęłam ręką i poczułam jego miękki pysk chociaż nawet w tym śnie wiedziałam, że nie żyje. On nigdy mnie nie opuści, to był wyjątkowy pies i wyrwał nam po kawałku serca ze swoim odejściem z fizycznego świata. No ja też nie mogę się doczekać aż Zumba dorośnie i nie będzie trzeba chować wszystkiego przed małym pyszczkiem, żeby czegoś nie zjadła, nie połknęła, nie pokaleczyła się. Szczepienia kwarantannny, nauka czystości... Ech. Ale z drugiej strony patrzeć jak z niezdarnej kluchy w ciągu roku robi się wielki, silny, bajecznie sprawny pies - bezcenne :) Na emeryturze? He he, Ty się zastanów czy będziesz miała siłę wtedy utrzymać 70-cio kilogramowego pieska jak postanowi sobie np. pogonić wkurzającego yorka i go zjeść :D To posłuszne psy, ale swój rozum mają i chętnie z tego korzystają, miałam okazję się przekonać nie raz 8-)
No, ale to forum różane, nie psie. Wracam do tematu.
Versigny nie mam, ale jest śliczna, nie dziwię się, że odkupiłaś, życzę Ci, żeby ta przetrwała wszystkie zimy bez problemów. O Tickled Pink wiem, że jest bardzo słodka i bardzo przypomina moją, kupioną latem jako Sunrise ( :? ) zidentyfikowaną wstępnie przez Dorotkę jako You're Beautiful. Zobacz sobie jakie podobne ;:65

Iwonka ;:167 Ogólnie przezimowały dobrze, bo wszystkie żyją. Ale tak jak u Ciebie, niektóre musiałam ciąć do poziomu gruntu, bo tak jak piszesz - pędy zielone okazały się czarne na dole. Więc maruderów też mam i bacznie obserwuję :| Ale większość już wygląda dobrze i mają małe zalążki pączków. Jak tak dalej pójdzie i majowy mróz tego nie wykosi to kwiaty będą jeszcze przed czerwcem ;:oj Zumba jest słodka, dostałam kilka filmików i zapowiada się na świetnego psa. Cały miot podobno jest wspaniały pod względem charakterów a u tak dużej rasy to bardzo ważne.

Kasia ;:196 Cieszę się, że rozumiesz moje zniesmaczenie jesiennymi pracami w lodowatym ogrodzie, kiedy w domu czeka kocyk i gorąca herbata. Dwa lata temu jak sadziłam jesienne zakupy to też po ciemku i prawie nic nie widziałam z zimna, ciemna i złości. Rano poszłam zobaczyć czy nie posadziłam czegoś korzeniem do góry, taka byłam wkurzona sadząc. A to przecież były róże, na które tak czekałam. No wiesz co? Artemis taki malutki??? Albo coś nie tak z sadzonką, albo to Artemis w wersji miniaturowej o ile taka jest. Kupiłam go mojej przyjaciółce, sadzony jesienią i też ponoć bardzo mizernie sobie radzi, ale no.. trzy lata? Mój koń już w pierwszym sezonie pokazał co potrafi i przerósł wszystkie starsze róże na tej rabacie. Może lepiej jednak, żeby poszedł do Elmshorna i na to miejsce pojawił się nowy, silny osobnik. Bo to róża radość - zimuje koncertowo i rośnie silnie kwitnąc bez łaski. My też już nie możemy doczekać się Zumby :D


Góra   
       
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 131 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 8  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: babciaWojtusia, Google [Bot] i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *