Ogród na łące
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Ogród na łące
Witaj Dario. Fajny ten puchaty kotek
. Zdjęcia widoków bardzo ładne
. Takie spotkania z osobami z forum są bardzo cenne
. Widzę, że sarenki nie oszczędzają u Ciebie roślin, a to łasuchy
. Też jestem ciekawa czy moja werbena się wysieje
. Miałam ją pierwszy raz i bardzo mi się spodobała. Pozdrawiam
.
- Daria_Eliza
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1735
- Od: 26 lut 2013, o 01:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Ogród na łące
Asiu, lubię takie puchate koty zimą. Są takie napchane i puszyste. Jest co głaskać.
Nasze domowe, mimo że pasą się u sąsiadów (u tych, do których przechodzą przez balkon), to jednak mają zupełnie inne sylwetki niż te koty wychodzące. Tosiek latem jest straszną chudziną.
Poniżej fotki zimowego kota, który kiedyś odwiedzał moich teściów... do czasu, gdy nasikał teściowi na grządce z młodą sałatą.
Ale zanim się to stało, to bardzo lubiłam go dokarmiać i głaskać. Tu na rękach u M.



Ten kot był najpierw bardzo nieufny, pewnie miał konkretny powód z przeszłości. Ale po jakimś czasie mogłam go już głaskać i zaczął mi towarzyszyć koło domu (teściów).
Marysiu, no to widzę, że w pełni rozumiesz moje i Asi potrzeby zimowych wyjazdów na działkę.
Już tam sąsiedzi na wsi pewnie za nami tęsknią, bo darmowego teatrzyku nie mają, zawsze to świeża krew do obgadywania.
Alaniu, u Ciebie z tego co pamiętam to ziemia bardziej sypka, taka z kopców nadaje się do doniczek, ale u nas po roztopach śniegu to będzie jedno wielkie błotko, nie zachowa ono tej drobnej gruzełkowatej struktury, a szkoda. Nasza nawet by się nadawała do donic jako domieszka, gdyby ją od razu wymieszać z bardziej przepuszczalnym podłożem.
Soniu, Ewelinko: lubię te nasze forumowe spotkania, są dla mnie bardzo ważne. Bo ja z natury to takim trochę samotnikiem jestem. Przyznam, że w poprzedniej pracy w korporacji nie byłam w stanie zintegrować się z koleżankami, które kompletnie czym innym się interesowały. (Zwłaszcza tym, jak awansować czyimś kosztem.)
Werbena ma spore szanse, żeby wzejść: z pieleniem jestem zawsze mocno do tyłu, zacznę od innej rabaty i dam jej większe szanse.
Soniu, ta werbena to od Ciebie. 
Poniżej fotki zimowego kota, który kiedyś odwiedzał moich teściów... do czasu, gdy nasikał teściowi na grządce z młodą sałatą.



Ten kot był najpierw bardzo nieufny, pewnie miał konkretny powód z przeszłości. Ale po jakimś czasie mogłam go już głaskać i zaczął mi towarzyszyć koło domu (teściów).
Marysiu, no to widzę, że w pełni rozumiesz moje i Asi potrzeby zimowych wyjazdów na działkę.
Już tam sąsiedzi na wsi pewnie za nami tęsknią, bo darmowego teatrzyku nie mają, zawsze to świeża krew do obgadywania.
Alaniu, u Ciebie z tego co pamiętam to ziemia bardziej sypka, taka z kopców nadaje się do doniczek, ale u nas po roztopach śniegu to będzie jedno wielkie błotko, nie zachowa ono tej drobnej gruzełkowatej struktury, a szkoda. Nasza nawet by się nadawała do donic jako domieszka, gdyby ją od razu wymieszać z bardziej przepuszczalnym podłożem.
Soniu, Ewelinko: lubię te nasze forumowe spotkania, są dla mnie bardzo ważne. Bo ja z natury to takim trochę samotnikiem jestem. Przyznam, że w poprzedniej pracy w korporacji nie byłam w stanie zintegrować się z koleżankami, które kompletnie czym innym się interesowały. (Zwłaszcza tym, jak awansować czyimś kosztem.)
Werbena ma spore szanse, żeby wzejść: z pieleniem jestem zawsze mocno do tyłu, zacznę od innej rabaty i dam jej większe szanse.
- Daria_Eliza
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1735
- Od: 26 lut 2013, o 01:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Ogród na łące
Przy okazji odgrzebania zdjęć zimowego kota znalazłam w tym samym albumie zdjęcia z parku zdrojowego w Połczynie.
Mieliśmy okazję być tam w grudniu ponad trzy lata temu i obiecałam sobie, że musimy tam kiedyś zawitać również w sezonie, żeby móc zobaczyć różaneczniki lub te wszystkie hortensje, które tam rosną.
Ale co mi się najbardziej spodobało w tym parku, to niesamowicie ciekawe i wiekowe nasadzenie z cisów. Niemalże jak labirynt położony na tarasach. Ja jestem na zdjęciach, żeby pokazać jak olbrzymie są te cisy. Rany, jak ja bym chciała mieć coś takiego u siebie!
Strasznie lubię cisy! Ale u nas tylko Taxus media ma szansę, bo ma ciut większą mrozoodporność.
(Zdjęcia takie sobie, bo jednak mało światła jest w zimie, a mój aparat sobie z tym nie radzi.)
Poniżej zielony dach - to lubię.


Fragment fontanny.



Parkowy kot, którego oczywiście głaskałam, a potem chodził za mną.










Śmiać mi się chciało z nazwy uzdrowiska "Podhale", bo to pokazuje, jak ludzie pragną tego, czego nie mają: na południu Polski chcą nad morze, a na północy chcą w góry.


A to już przy rynku w Połczynie.


Mieliśmy okazję być tam w grudniu ponad trzy lata temu i obiecałam sobie, że musimy tam kiedyś zawitać również w sezonie, żeby móc zobaczyć różaneczniki lub te wszystkie hortensje, które tam rosną.
Ale co mi się najbardziej spodobało w tym parku, to niesamowicie ciekawe i wiekowe nasadzenie z cisów. Niemalże jak labirynt położony na tarasach. Ja jestem na zdjęciach, żeby pokazać jak olbrzymie są te cisy. Rany, jak ja bym chciała mieć coś takiego u siebie!
(Zdjęcia takie sobie, bo jednak mało światła jest w zimie, a mój aparat sobie z tym nie radzi.)
Poniżej zielony dach - to lubię.


Fragment fontanny.



Parkowy kot, którego oczywiście głaskałam, a potem chodził za mną.










Śmiać mi się chciało z nazwy uzdrowiska "Podhale", bo to pokazuje, jak ludzie pragną tego, czego nie mają: na południu Polski chcą nad morze, a na północy chcą w góry.


A to już przy rynku w Połczynie.


- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Ogród na łące
Dario co tam miejscowi
ważne żeby nam było miło
Z ciekawością obejrzałam zdjęcia z parku i na pewno gdyby była inna pora czy pogoda wyglądałoby tak zupełnie inaczej. Nasadzenia ciekawe i zadbane. Kocur pyszny! Może wygląd kotów nie jest związany z tym czy sa domowe czy wychodzące, bo nasz Maciej byłyby zaprzeczeniem (chociaż mocno mi ograniczamy posiłki), a i Moni nic nie brakuje i tłuszczyk pod brzuchem jej wisi mimo że jest bardzo ruchliwa 
- Daria_Eliza
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1735
- Od: 26 lut 2013, o 01:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Ogród na łące
Marysiu, masz rację, bo ten kocurek z Pomorza rzeczywiście tuszką przypominał Waszego Maćka obecnie. Był taki cały napakowany sadełkiem.
To pewnie geny. U nas póki co nic nie skutkuje, żeby z kolei Tymona odchudzić, bo i tak podjada u sąsiadów.
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Ogród na łące
No tak! a przestaniesz karmić to się wyprowadzi 
-
koziorozec
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10594
- Od: 22 sty 2013, o 21:52
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Ogród na łące
Witaj Dario,na działce roślinki grzecznie czekają wiosny ,w doniczkach nie schowanych może też na wiosnę ruszyć życie ,ja nie raz mam zostawione doniczki na wierzchu i na wiosnę wszystko w nich rośnie zwłaszcza te pozostałości z wystawy ,jak nie mam czasu ich wsadzić z powrotem do ziemi ,to na wiosnę mam gotowe sadzonki,
,a w Połczynie piękny ten park,dobrze ze zdjęcia się zachowały,pozdrawiam i miłego popołudnia życzę 
- christinkrysia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8379
- Od: 26 maja 2006, o 18:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Ostróda
Re: Ogród na łące
Dario dzięki zdjęciom wstawianym w wątkach z rożnych wypadów można nie ruszać się z domu i zwiedzać piękne miejsca.
Ciekawe zakątki utrwaliłaś - dziękuję i pozdrawiam
Ciekawe zakątki utrwaliłaś - dziękuję i pozdrawiam
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12202
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Ogród na łące
Dario połczyńskie cisy wspaniałe.
Piękne wspomnienia z wyjazdów.
Sadzę namiętnie cisy, już mam kilkadziesiąt. Mam nadzieję, że kolejny właściciel ogrodu ich nie wytnie.
Kociaki lgną do was, bo zdobywacie cierpliwie ich zaufanie.
Sąsiedzi powitają cię z wyjątkową życzliwością,
po tak długiej nieobecności.
- Daria_Eliza
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1735
- Od: 26 lut 2013, o 01:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Ogród na łące
Marysiu, no jest takie ryzyko. Mógłby próbować.
Martuś, to pocieszające, co piszesz z tymi zimującymi doniczkami. I jeszcze masz gotowe sadzonki na kolejny sezon.
Popołudnie było rzeczywiście miłe, mieliśmy zaprzyjaźnionych gości. Pozdrawiam Cię również i życzę z kolei miłej niedzieli.
Krysiu, dziś zabiorę Cię w miejscu i czasie do Wrocławia.
Zaraz będą kolejne zdjęcia.
Soniu, ja dopiero będę sadzić cisy. Szukam w pierwszej kolejności Hicksii, Hillii i Hatfieldii na żywopłot nieformowany, ze względu na pokrój kolumnowy. Odpadnie mi strzyżenie. W najbliższej dużej szkółce mają, owszem, ale duże egzemplarze coś koło 200 zł za jeden. Inne odmiany też będę sadzić. Życzę Twoim cisom długiego żywota!
Nasi sąsiedzi na pewno się stęsknili.
Znowu mam problemy ze spaniem, więc już teraz wrzucę zdjęcia, o których niedawno wspominałam. Była to wycieczka do Wrocławia i okolic w lecie 2014.
-- 22 sty 2017, o 03:13 --
Wrocławski Ogród Botaniczny w lipcu. Cz. I (2014)











Tych skrzatów/krasnali jest sporo we Wrocławiu, umieszczono je w różnych miejscach w przestrzeni publicznej dla upamiętnienia Pomarańczowej Alternatywy.













Martuś, to pocieszające, co piszesz z tymi zimującymi doniczkami. I jeszcze masz gotowe sadzonki na kolejny sezon.
Krysiu, dziś zabiorę Cię w miejscu i czasie do Wrocławia.
Soniu, ja dopiero będę sadzić cisy. Szukam w pierwszej kolejności Hicksii, Hillii i Hatfieldii na żywopłot nieformowany, ze względu na pokrój kolumnowy. Odpadnie mi strzyżenie. W najbliższej dużej szkółce mają, owszem, ale duże egzemplarze coś koło 200 zł za jeden. Inne odmiany też będę sadzić. Życzę Twoim cisom długiego żywota!
Nasi sąsiedzi na pewno się stęsknili.
Znowu mam problemy ze spaniem, więc już teraz wrzucę zdjęcia, o których niedawno wspominałam. Była to wycieczka do Wrocławia i okolic w lecie 2014.
-- 22 sty 2017, o 03:13 --
Wrocławski Ogród Botaniczny w lipcu. Cz. I (2014)











Tych skrzatów/krasnali jest sporo we Wrocławiu, umieszczono je w różnych miejscach w przestrzeni publicznej dla upamiętnienia Pomarańczowej Alternatywy.













- Daria_Eliza
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1735
- Od: 26 lut 2013, o 01:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Ogród na łące
Dario miły prezent na niedzielę nam zrobiłaś
Wspaniałe zdjęcia z Wrocławia w którym byłam, a na Ogród botaniczny już nie starczyło czasu
Chociaż samo miasto tonie w zieleni. Ze zdziwieniem odkryłam że przeszliśmy mnóstwo ulic i parków a nie spotkałam żadnego krasnala
albo ich nie potrafiłam dostrzec
Czy wiesz co to za roślina? https://images72.fotosik.pl/984/15f37c1f39fc3984.jpg
Miłej niedzieli
Czy wiesz co to za roślina? https://images72.fotosik.pl/984/15f37c1f39fc3984.jpg
Miłej niedzieli
- Daria_Eliza
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1735
- Od: 26 lut 2013, o 01:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Ogród na łące
Marysiu,
ta roślina to jeżyna rdzawa (Rubus phoenicolasius). Udało się ją złapać w ciekawej fazie, bo z tymi włochatymi okrywami na dopiero powstających owockach.
Nie wiem, kiedy byłaś we Wrocławiu, bo nam znajomy w 2014 mówił, że te krasnale to od niedawna się tam pojawiły.
Nie wiem, kiedy byłaś we Wrocławiu, bo nam znajomy w 2014 mówił, że te krasnale to od niedawna się tam pojawiły.
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Ogród na łące
Dario ja byłam w 2015
pewnie nie zwróciłam uwagi
Fajna ta jeżyna muszę gdzieś jej poszukać
Fajna ta jeżyna muszę gdzieś jej poszukać
- Daria_Eliza
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1735
- Od: 26 lut 2013, o 01:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Ogród na łące
A, to pewnie tak - bo one nie są duże, no i nie są wściekle kolorowe, więc nie rzucają się tak w oczy.
Oj, właśnie przeczytałam tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Rubus_phoenicolasius, że ta jeżyna pochodząca z Azji jest inwazyjna zarówno u nas jak i w Ameryce Północnej.
Też mi się bardzo spodobała, ale już teraz nie chcę jej mieć. Jest pełno innych fajnych gatunków malin i jeżyn.
Oj, właśnie przeczytałam tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Rubus_phoenicolasius, że ta jeżyna pochodząca z Azji jest inwazyjna zarówno u nas jak i w Ameryce Północnej.
Też mi się bardzo spodobała, ale już teraz nie chcę jej mieć. Jest pełno innych fajnych gatunków malin i jeżyn.
















