Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 131 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
barbra13
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 17 sty 2017, o 21:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4623

 1 szt.
To ja tak właśnie robię małosolne ( żeby nie było niedomówień, nie jestem Twoją babcią :D ), obcinam końcówki i zalewam gorącą solanką. Najsmaczniejsze są jednodniowe, jeżeli nie zostaną zjedzone od razu, to przekładam do lodówki, oczywiście razem z solanką.
Ostatnio zalałam również gorącą solanką ogórki na zimę i od razu zaniosłam do chłodnej piwnicy. Nie są puste, tzn. nie były, bo już zostały puste, ale słoiki. Rok wcześniej zalewałam wystudzoną solanką i do piwnicy zaniosłam po kilku dniach. Jak dla mnie - były za kwaśne.

_________________
Pozdrawiam
Doniczkowe 2
A jednak kaktusy 2


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 18 sty 2017, o 09:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2825
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Wczoraj jedzone przeze mnie kiszone Juliany były dla mnie wręcz słodkie :wink: . Słodko-kwaśne :lol:
Ja zalewam ogórki wystudzoną solanką, trzymam na parapecie w kuchni do zakiszenia i po kilku dniach wynoszę do bardzo zimnej piwnicy.
Słoiki ogórków przyniesione z piwnicy i postawione na stole w kuchni po ok. 15 minutach zaczynają delikatnie fermentować - wznawia się proces kiszenia.

Uwielbiam kiszone ogórki.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 18 sty 2017, o 10:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11306
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
To nie kiszenie tylko temperatura się podnosi i z roztworu zaczyna uciekać rozpuszczony CO2. Podobnie jest z szampanem, który nalany do kieliszka, ogrzewając sie powoli bąbelkuje.


Góra   
  Zobacz profil      
 
rozmalinka
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 18 sty 2017, o 10:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1517
Skąd: Szczecin

 0 szt.
ostatnia szansa napisał(a):
Wczoraj jedzone przeze mnie kiszone Juliany były dla mnie wręcz słodkie :wink: . Słodko-kwaśne :lol:
Ja zalewam ogórki wystudzoną solanką, trzymam na parapecie w kuchni do zakiszenia i po kilku dniach wynoszę do bardzo zimnej piwnicy.
Słoiki ogórków przyniesione z piwnicy i postawione na stole w kuchni po ok. 15 minutach zaczynają delikatnie fermentować - wznawia się proces kiszenia.

Uwielbiam kiszone ogórki.


a czy na tym parapecie masz zakręcone do końca pokrywki czy dokręcasz tuż przed wyniesieniem do piwnicy?

_________________
Pozdrawiam. Ania


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Ogórki gruntowe- uprawa,choroby,szkodniki-cz.5
PostNapisane: 27 cze 2019, o 02:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4788
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Wszyscy zbieramy słoiki po przetworach z polskiego sklepu, oczywiście często psuja się zakrętki ale to nie problem, wcześniej nowe zakrętki podsyłała mi siostra a teraz sama sobie przywiozłam.
Rodzinka życzy sobie najzwyklejszych kiszonych, bez żadnych dodatków . Koniec, Kropka i nie ma dyskusji. Ogórki (około 10 cm, czasami dłuższe- zależy od słoja), czosnek lokalny, nie chiński, koper- baldachy (albo mam własne suche wymłócone nasiona), korzeń chrzanu , solanka (około 5 deko soli na 1 litr wody). Największy problem w ub. roku miałam z chrzanem, nie można świeżego kupić poza okresem Wielkanocy. Sprowadzaliśmy przez amazon, okropnie przywiędły. W tym roku nakupili wiosna korzeni i wsadzili za domem, bo to najlepszy sposób by doczekał do sezonu ogórkowego. No i sobie pięknie rośnie.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł: Kiszone ogórki
PostNapisane: 27 cze 2019, o 14:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4788
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Napisze Ci króciutko, bo to nie jest odpowiedni wątek a my sobie tu offt robimy; woda letnia z kranu ( z własnej studni, przepuszczana przez jakieś filtry, tzn bez kamienia) słoik dobrze dokrecam, stawiam na takiej aluminiowej tacce, w razie gdy syczy i cieknie to dokręcam, po paru dni@ch znoszę do piwnicy. U mnie 5 deko soli , zwykłej, nie tej specjalnej do przetworów, to jest właśnie 2 łyżki, ale to zależy jakie kto ma łyżki. Ogórki mam zawsze świeże, tak ze nie pochłaniają wody i są zawsze przykryte solanka. Baaardzo rzadko mi się zdarza by się ogórki popsuły, tylko w tych amerykańskich sloikach jak przykrywkę wygięło to musiałam wywalać. Może jak masz jeszcze jakieś pytania o szczegóły to na Pw pisz proszę, by wątków nie zaśmiecać

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
rebeko
 Tytuł: Re: Ogórki gruntowe- uprawa,choroby,szkodniki-cz.5
PostNapisane: 27 cze 2019, o 16:12 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 378
Skąd: zachodniopomorskie

 1 szt.
Ja od 3 lat dodaję oprócz czosnku, gałązkę świeżego estragonu zamiast chrzanu i są super chrupkie. Zalewam gorącą wodą z solą kamienną. Nigdy mi nie zgniły ogórki, trafiały się puste, ale nie ciapowate. Poza tym, jak już ukisną to pasteryzuję króciutko, aby tylko pokazały się bąbelki powietrza w słoiku. Nie ma mowy, żeby nie wyszły, zwłaszcza z własnej uprawy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marcin_pl
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 18 lip 2019, o 19:11 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 61
Skąd: Wschodnie Wybrzeże USA

 0 szt.
Jak myślicie czy można użyć plastikowych nakrętek na słoiki , przy kiszeniu ogórków na zimę ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Malinka2000
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 19 lip 2019, o 20:50 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43
Skąd: Mazowieckie, między Wisłą a Kampinosem...

 1 szt.
Odnosząc się do poprzednich postów:
W moim rodzinnym domu były trzy kobitki, mama,ja i siostra. Mama pilnowała żeby ogórków nie kisiła ta, która ma "babskie dni". Podobno się " nie trzymają". Ja z kolei namęczyłam się w tamtym roku z jagodami w takie właśnie dni. Trzy razy zmieniałam a to nakrętki, a to słoiki, a to pasteryzacja na mokro, a to na sucho i żaden mi się nie zamknął. Kiedy zapytałam znajomą czy zdarzyło jej się coś takiego, po krótkim namyśle zapytała: " A nie masz przypadkiem okresu?". W jej domu w ogóle nie robiły kobiety przetworów. Może coś w tym jest.
Mam inny problem. Mieszkam w parterowym domku bez piwnicy. Przy kuchni mam pewnego rodzaju spiżanię, ciemną. Zimą jest tam ok.17 stopni. Dżemy i syropy trzymają bez problemu. Zastanawiam się czy kiszonym ogórkom nie będzie za ciepło. Wolałabym nie pasteryzować żeby zachować jak najwięcej witamin.
Może ktoś z Was ma doświadczenie w tym temacie?

_________________
Z nadzieją w jutrzejszy dzień.
Pozdrawiam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kaLo
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 19 lip 2019, o 22:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 11306
Skąd: Pionki pow.radomski

 1 szt.
Bzdura! Mojej mżonce niezamknięte słoiki trafiają się niezależnie od dnia cyklu. ;:108


Góra   
  Zobacz profil      
 
Malinka2000
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 20 lip 2019, o 00:51 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43
Skąd: Mazowieckie, między Wisłą a Kampinosem...

 1 szt.
Być może. Nie twierdzę, że to była przyczyna ale miałam ok.30 słoików i ŻADEN mi się nie zamknął po wielokrotnych próbach. Ale gdyby mi ktoś powiedział, że to wina księżyca w jakiejś tam fazie, pewnie byłabym skłonna w to uwierzyć tak samo jak w "te dni" bo coś takiego przytrafiło mi się pierwszy raz.
Nie zdażyło mi się kisić ogórków w tym czasie więc nie mogę o rezultatach nic napisać. Aż mnie korci by sprawdzić czy ten "zabobon", babcine mądrości czy jak to tam jeszcze nazwać, mają potwierdzenie w życiu.
Co nie znaczy,że nie szanuję ludowych mądrości. Ale może to jest jak w tym dowcipie:
Mąż obserwuje żonę jak ta obkraja szynkę przed pieczeniem i pyta dlaczego tak robi. " Bo tak trzeba" odpowiada żona. Nie dawało mu to spokoju więc poszedł do teściowej. Dostał tą samą odpowiedź. Poszedł z pytaniem do babci a ta odpowiada " A bo mi się nie mieści w blaszce, to obkrajam" ;:306

_________________
Z nadzieją w jutrzejszy dzień.
Pozdrawiam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Malinka2000
 Tytuł: Re: Kiszone ogórki
PostNapisane: 26 lut 2020, o 21:51 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43
Skąd: Mazowieckie, między Wisłą a Kampinosem...

 1 szt.
Po "zimie" mogę sobie sama odpowiedzieć na pytanie odnośnie trzymania ogórków kiszonych niepasteryzowanych w ciepłej spiżarni. Otóż da się. Co prawda ogórków nie było dużo, skończyły się miesiąc temu ale jest jeszcze kiszona cukinia i ma się dobrze.
Piszę na wypadek gdyby ktoś miał podobne rozterki.

_________________
Z nadzieją w jutrzejszy dzień.
Pozdrawiam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 131 ]  Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *