Witam
Coś wiem na ten temat.
Moi rodzice to przerabiali i siostrzeniec mojej teściowej .Moi rodzice mieli podobny psełdo strop, dwie warstwy desek, a pośrodku ocieplenie z ściółki leśnej ( a jak to się jara w piecu

) Ściągali my wsio, że w nocy było gwiazdy widać, zostały same mury.
Temat jest następujący.
Pozwolenie na taki patent to najmniejsze zmartwienie.
Moim zdaniem jest najważniejszy stan fundamentów. Jak stary dom, to robili z tego co w padło w ręce.
Rodzice myśleli że fundamenty są ok. 0,6 m szerokości, dość solidnie wykonane, ale jak to wszystko doszło ( strop betonowy i podmurówka pod poddasze) to się pojawiły pęknięcia ścian na dole.
Po tym wszystkim teraz by to inaczej trochę wykonał, widziałem takie coś jak gość do drewnianego domu dorabiał poddasze z pustaków ( nowoczesne budownictwo).
W wokół domu postawił potężne słupy betonowe ( co ile,to już magik od projektowania ma pole do popisu), na tych słupach zrobił potężny wieniec razem ze stropem (płyta betonowa) nie tam jakaś dziurawka zalana betonem. Też jestem zdania że ma być płyta nie jakieś tam dziurawki. W cale dużo mniej nie waży strop z dziurawki. Choć sam zrobiłem z cegły, teraz żałuje. Miałem złych doradców. Najlepiej do zbrojenia wezwać zbrojarza z prawdziwego zdarzenia. Pręty każdy położy, ale żeby to wyglądało i przede wszystkim było solidnie zrobione, to gość musi naprawdę się znać.
Postawił na tym mury z pustaka Max ( lekki materiał, i chyba najlepszy), już nie pamiętam czy drugi strop był z betonu, czy podwieszany.
Tak oto jest poddasze.
Nawet to głupio nie wygląda, góra jest szersza od parteru, z drogi to dość ciekawie wyglądało.
Wezwij jakie gościa profesora, inżyniera, niej oceni stan domu i coś ci powie. Tak na sucho ciężko coś podpowiedzieć.Podaj jakieś zdjęcia domu, to coś prędzej w padnie do głowy.
W ostateczności może być taki projekt jak kolega wyżej to przedstawił na foto. To jest inne rozwiązanie jak tradycyjny strop z dziurawki, może być dużo lepsze rozwiązanie. Ja nie wiem, nie miałem do czynienia z takim . Tylko ja bym się na sto procent upewnił że fundament wytrzyma, jak nie to trzeba coś kombinować z tymi słupami.
A jeszcze jedno 2,2 m to chyba za mało, ja ma 2,6 m i moim zdaniem jest dobrze. Trzymaj się od 2,5 do 2,6 m, przynajmniej takie jest moje zdanie.
Na poddaszu mam 2,5 m wysokości, z kolei ja ma 175 cm wzrostu i przy wyciągniętej ręce brakuje mi 20,25 cm , żeby go dotknąć. Jak dla mnie to w sam raz.