Zawsze to jakiś postęp jest... Mam na myśli kierunek kolekcji; w końcu od czegoś trzeba zacząćonectica pisze:(...) Na pewno pypciulka ma pigmejka - zapóźniona trochę w tym roku, w zeszłym była przecież najpierwsza, ale spox, poczekamy, poganiać nie będziemy (...)
Blues w kaktusach :) onectica online
- przemek_pc
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1231
- Od: 15 mar 2013, o 16:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: WARSZAWA
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
Chyba raczej zastój - bo ta pigmejka trafiła do mnie absolutnym przypadkiem niecałe 2 lata temu i nadal jest jedyną medioprzemek_pc pisze:Zawsze to jakiś postęp jest... Mam na myśli kierunek kolekcji

No ok, niech będzie, nabyłam drogą kupną kilka lobiwii od TB, ale te będą kwitły w 2016, o ile dobrze wyliczyliśmy swego czasu, a kolejnych póki co nie planuję
Jak najświętsza! Chociaż tez dawno to byłomoritius pisze:O właśnie, jeśli dobrze pamiętam, ktoś miał tutaj wysiewać jakieś rośliny, bodajże turbinaki z własnych nasion. Prawda to?
Siewki były, fotki były - gdzieś w okolicach późnego lata, ale widać talentu mi starcza do momentu pikowania, potem już roślinki nie wytrzymują z taka macochą i teraz - to co zostało - prezentuje się znacznie bardziej surowo. Ale, jak to na Dzikim Zachodzie, przeżywają najsilniejsi, praw Natury pan nie zmienisz
A serio - to naprawdę nędzne jakieś. To chyba jednak trzeba było podlewać...
No i małe trochę były, jak je zima zastała, a tu doświetlania nie dostały
Nic to, ruda mamilarka ma już dwa pełne kwiatki, powoli ten wianek wije, ale może w końcu uwije
- przemek_pc
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1231
- Od: 15 mar 2013, o 16:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: WARSZAWA
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
To bardzo, bardzo niedobrze... Musisz szybko nadrobić zaległości, bo do 2016 to mi się czekać nie chce 
- honorka22
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1403
- Od: 3 maja 2013, o 16:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Lwówek Śląski
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
Popieram Przemka, bo 2016 rok to zdecydowanie za odległe czasy 
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
No co ja poradzę, jak toto małe jeszcze, jak groszki
Ale będą inne kwiateczki
Przy okazji może mi powiecie, czy ukorzeniony w zeszłym roku Chamaecereus ma szansę na kwiatka już w tym sezonie?
Ale będą inne kwiateczki
Przy okazji może mi powiecie, czy ukorzeniony w zeszłym roku Chamaecereus ma szansę na kwiatka już w tym sezonie?
- czarny
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2328
- Od: 24 kwie 2009, o 21:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
Zakeży oczywiście od tego, jak duży kawałek tego hamaka była ukorzeniany.
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
- piasek pustyni
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6531
- Od: 10 cze 2012, o 11:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kołobrzeg
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
Ale on ładny jest
Chyba się za podobnym muszę rozejrzeć
Ładny, nawet bardzo ładny, nawet bez kwiatka ładny 
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
No i właśnie wyobraź sobie, że mi się też to spodobało - takie wężowisko w doniczce
Dopiero potem wyszło na to, że on w ogóle kwitnie
Dopiero potem wyszło na to, że on w ogóle kwitnie
- piasek pustyni
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6531
- Od: 10 cze 2012, o 11:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kołobrzeg
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
O - świetnie ujęte zjawisko: wężowisko w doniczce
No się powtórzę: ładny
Tylko patrzeć, jak upoluję, bo za bardzo wpadł w oko, gapię się i gapię na niego, a przecież widywałam takie już wcześniej
Może nie powinnam dzisiaj patrzeć na kaktusy, bo jeszcze mi się medio zdecydowanie na tak spodoba, bo już niewiele brakuje 
- przemek_pc
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1231
- Od: 15 mar 2013, o 16:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: WARSZAWA
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
Ja swojego - jak nie zakwitnie w tym roku - wyprawię na tamten świat 
-
leszek2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3035
- Od: 11 kwie 2010, o 10:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Grudziądz
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
Lucy,ten chamaczek,powinien Ci już zakwitnąć,mój zakwitł a był takiej samej wielkości w doniczce 5,5x5,5 
poz.Leszek
Kaktusy Leszka2
Kaktusy Leszka2
- moritius
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2651
- Od: 30 sie 2010, o 12:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpackie
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
Ja z moimi zrobię chyba dokładnie tak samo - cholery buntują się od pewnego czasu.przemek_pc pisze:Ja swojego - jak nie zakwitnie w tym roku - wyprawię na tamten świat
Lucy - jeśli zakwitnie to można otrzymać nasiona. Echinopsis na pewno zechce być ojcem
Pozdrawiam, Aleksander
- Arkadius121
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4245
- Od: 30 kwie 2011, o 13:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
[quote="onectica"]
Mamilarka carmenka - lisiczka moja, zeszłego roku w maju łaskę jednym kwiateczkiem zrobiła i chyba jej się spodobało kwitnienie, bo w tym roku naprodukowała tych pączków, że aż miło!

Podglądnęłam, że jej biała siostra też nie próżnuje, ale u niej wolniej to idzie. Ta druga jest jeszcze malutka, sama się zdziwiłam, że się zdecydowała
I coś, co mnie strasznie cieszy, bo mam go od 3 lat, a dopiero w tym ma pączuszka! Już się nie mogę doczekać!
Żeby tylko donosił ;)

Nie moja to działka ale jak widzę takie egzemplarze to wyjść z podziwu nie mogę,że są tak niezwykle piękne i niesamowicie oryginalne
Pozdrawiam
Mamilarka carmenka - lisiczka moja, zeszłego roku w maju łaskę jednym kwiateczkiem zrobiła i chyba jej się spodobało kwitnienie, bo w tym roku naprodukowała tych pączków, że aż miło!

Podglądnęłam, że jej biała siostra też nie próżnuje, ale u niej wolniej to idzie. Ta druga jest jeszcze malutka, sama się zdziwiłam, że się zdecydowała
I coś, co mnie strasznie cieszy, bo mam go od 3 lat, a dopiero w tym ma pączuszka! Już się nie mogę doczekać!
Żeby tylko donosił ;)

Nie moja to działka ale jak widzę takie egzemplarze to wyjść z podziwu nie mogę,że są tak niezwykle piękne i niesamowicie oryginalne
Pozdrawiam
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Blues w kaktusach :) onectica online
Żaneta, Przemku, Leszku, Aleksander, Arku - niezmiennie cieszą mnie Wasze odwiedziny i zawsze miło mi Was "gościć" u siebie 
Lobiwię mam jedną większą, pokażę przy okazji i parę drobnicy (planowe kwitnienie - 2016 ;) ). Echinopsis okazuje się mam 3, ale też maluchy, przy czym jest to E.multiplex.
A skoro przy tym jesteśmy - czy ktoś tu w ogóle sieje takie plebejstwo, jak E.subdenudata? Bo chętnie zapisałabym się na matkę zastępczą
Co nowego
Kwiecień-plecień, przeplata, jak może, ostatnio w środku dnia na zewnątrz temperatura okazała się niższa, niż na moim zimowisku!! (max. 9 stopni). Przedwczoraj obrzydliwy jakiś deszcz z gradem, a do tego słońca jak na lekarstwo i to homeopatyczne
Po kwiatku w grudniu 2012, potem w grudniu 2013 mój 'zimowy' turbinek zachciał zakwitnąć jednak wiosną, wiele wysiłku pewnie w to włożył, a tu nijak rozwinąć kwiatka nie może, bo chmury i chmury...

Mammillarie za to mają słonko gdzieś - ruda wianek kręci, coraz fajniej jej to wychodzi, a blondi próbuje ją doścignąć

Na pigmejce znów dwa pryszcze, ale i to starczy ;)

przy okazji - takie jakieś 'kropki' się na niej zrobiły w dolniejszej części. Szkodliwe to coś?
Na koniec jeszcze mała zapowiedź - będzie (kiedyś) kwitło gymnokalycium

Pokiereszowane lekko po zimie - dziura ziejąca się mu zrobiła. Na moje oko ignoranta to sprawka grzyba (?) - 'wyschły' mu kolejne ząbki i zwyczajnie wypadły. Mysl o grzybie mi się nasuwa, bo gdzieś tu kiedyś wyczytałam, że jak zostaną niewykwitnięte pączki na zimę, to tak się to potem kończy. Temu zostały dwa, tylko nie potrafię powiedzieć, czy akurat w tym miejscu.
Leszku, dzięki za dobrą wiadomość! Będę więc wypatrywać pączkówleszek2 pisze:Lucy,ten chamaczek,powinien Ci już zakwitnąć
No to ojcem czy matką?moritius pisze:Lucy - jeśli zakwitnie to można otrzymać nasiona. Echinopsis na pewno zechce być ojcem. Albo lobiwia. Jeśli jakieś rośliny z tych kręgów posiadasz (nie pamiętam, a nie chce mi się teraz szukać
).
Lobiwię mam jedną większą, pokażę przy okazji i parę drobnicy (planowe kwitnienie - 2016 ;) ). Echinopsis okazuje się mam 3, ale też maluchy, przy czym jest to E.multiplex.
A skoro przy tym jesteśmy - czy ktoś tu w ogóle sieje takie plebejstwo, jak E.subdenudata? Bo chętnie zapisałabym się na matkę zastępczą
Co nowego
Kwiecień-plecień, przeplata, jak może, ostatnio w środku dnia na zewnątrz temperatura okazała się niższa, niż na moim zimowisku!! (max. 9 stopni). Przedwczoraj obrzydliwy jakiś deszcz z gradem, a do tego słońca jak na lekarstwo i to homeopatyczne
Po kwiatku w grudniu 2012, potem w grudniu 2013 mój 'zimowy' turbinek zachciał zakwitnąć jednak wiosną, wiele wysiłku pewnie w to włożył, a tu nijak rozwinąć kwiatka nie może, bo chmury i chmury...

Mammillarie za to mają słonko gdzieś - ruda wianek kręci, coraz fajniej jej to wychodzi, a blondi próbuje ją doścignąć

Na pigmejce znów dwa pryszcze, ale i to starczy ;)

przy okazji - takie jakieś 'kropki' się na niej zrobiły w dolniejszej części. Szkodliwe to coś?
Na koniec jeszcze mała zapowiedź - będzie (kiedyś) kwitło gymnokalycium

Pokiereszowane lekko po zimie - dziura ziejąca się mu zrobiła. Na moje oko ignoranta to sprawka grzyba (?) - 'wyschły' mu kolejne ząbki i zwyczajnie wypadły. Mysl o grzybie mi się nasuwa, bo gdzieś tu kiedyś wyczytałam, że jak zostaną niewykwitnięte pączki na zimę, to tak się to potem kończy. Temu zostały dwa, tylko nie potrafię powiedzieć, czy akurat w tym miejscu.


