Przemku dobrze, że już jesteś w domku cały i zdrowy

Muszę się przyznać bez bicia, że jestem wieeelkim śpiochem

Jak mogę sobie oczywiście na to pozwolić

Ale chodze bardzo późno spać, jestem taką sową

UHUUU!
Ewo 
Za wiele u mnie do zwiedzania nie ma

Tylko 30 metrów z hakiem, więc przelecisz się po moim ogródku przy jednej kawie

Ja zerkałam do Ciebie, ale to będzie "grubsza sprawa"

Chyba zimy mi nie starczy

Tylee wątków do przeczytania i zdjęć pięknych do obejrzenia
Kasiu dziękuję i uważam, że robisz piękne zdjęcia

Celowo nie napisałam "również", bo tym moim wiele brakuje, mam zwykły kit-owy obiektyw więc za wiele nim nie uzyskam... Ale może kiedyś jakiś Mikołaj mi przyniesie lepszy
Przy okazji mam pytanie, może ktoś mi to wytłumaczy, bo głowię się cały dzień

Dzisiaj zaczęłam dokarmiać ptaszki, wyniosłam karmnik, nasypałam im specjalnej karmy dla ptaków ( tania nie była

), no i rozpoczęłam dyskretną obserwację przez okno. Zleciały się sikorki. Niestety "olały" mój karmnik ze smacznym jedzonkiem i zabrały się do skubania słomianej maty, którą mam przyczepioną do jednej z siatek... No i o co chodzi? Sikorki kojarzą mi się bardziej ze słoniną lub nasionami słonecznika a nie ze słomą
