Hiacynt - wszystko o uprawie
- arielka
- 100p

- Posty: 103
- Od: 3 maja 2012, o 14:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Usa
- Kontakt:
Re: Hiacynt wschodzący w sierpniu?
Dzięki Damek
W takim razie zostawie je, a może nawet podleje nawozem wieloskładnikowym zeby miały co jesc skoro mówisz ze mogą zakwitnąć 
- damek1718
- 1000p

- Posty: 1223
- Od: 20 mar 2012, o 12:53
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Hiacynt wschodzący w sierpniu?
Ja bym nie podlewał nawozem, dlatego, że wegetacja może sie znacznie przedłużyć,nadejdę przymrozki i mogą przemarznąć rośliny . Zresztą na tych zdjęciach widać że hiacynt ma dość składników pokarmowych, skoro ma ochotę kwitnać. Zakwitnie może nie tak bujnie jak wiosna , ale bedziesz miała gwarancję, że nic mu nie będzie. Zostaw to w rekach natury 
Radość z kwiatów - to resztki raju w nas. Ogród z "historią"; Sprzedam rośliny pojemnikowe, na taras
- Igala
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2921
- Od: 11 gru 2012, o 19:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Hiacynt wschodzący w sierpniu?
Moje zaczely rosnac koncem listopada, i zdecydowalam sie je wykopac i przelozylam je do doniczek, balam sie ze nadchodzace mrozy je wykoncza. Urosly mi juz 10 cm i mam nadzieje ze beda pachniec "wiosennie" na swieta. 
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość cz.2
Kontrolowana dzikość cz.2
- arielka
- 100p

- Posty: 103
- Od: 3 maja 2012, o 14:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Usa
- Kontakt:
Re: Hiacynt wschodzący w sierpniu?
Ja moje wykopalam do doniczek, okrylam torebkami z papieru ( robi sie tak zeby wyciągnąc troche kwiaty w górę bo w takich warunkach mogą miec z tym problem) i pieknie zakwitly. Teraz juz przekwitly wiec scielam kwiatostan i czekam az powoli zaczna usychac i "usypiać" a potem je wykopię i dam do garazu.
- Igala
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2921
- Od: 11 gru 2012, o 19:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Hiacynt wschodzący w sierpniu?
Hiacynty sa w salonie a jedzenie w kuchni-jadalni wiec zapachy nie beda sie mieszaly. Zawsze pedze hiacynty w zimie i daja mi oraz rodzinie i znajomym ktorzy je dostaja na prezent mikolajowy duzo uspokojenia i rownowagi w tym zabieganym czasie przed swietami. Polecam!
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość cz.2
Kontrolowana dzikość cz.2
- ulcia116
- 30p - Uzależniam się...

- Posty: 38
- Od: 29 sty 2013, o 22:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Hiacynt
Dostałam niedawno od znajomych Hiacynta , sztuk 2, biały i niebieskofioletowy - jeśli to ma znaczenie(?). Muszą mnie nie lubić bo reki do kwiatów nie mam(cały czas liczę na to, że to się zmieni
), nawet kaktus mi w domu zdechł
, a oni mi takie prezenty robią

Kwiatki miały dostawać wodę na podstawek. Dostawały:) zakwitły ślicznie, pięknie pachniały... no ale już im się przekwitło, więc co dalej?
W mądrych źródłach jest napisane: Przyciąć! Ale co?
Całe zielone wykarczować i tylko cebulkę zostawić? Czy tylko ten badyl od kwiatka? Jak tylko badyl (a wydaje mi się, że to chyba najrozsądniejsze) to w którym miejscu, zaraz jak mu się kwiatki kończą czy przy cebulce?
Szukałam grzecznie informacji jak pan "buk" przykazał, ale tu się okazuje, że większość ma tego badyla w gruncie, a ja w doniczce i to jeszcze jakiejś takiej mikroskopijnej. Wysadzać do gruntu niby najlepiej we wrześniu, ale co do tego czasu? Mam je trzymać w tych malutkich doniczkach? Przecież mi się klaustrofobii nabawią. Przesadzić do większej? Czekać do września? A może wcześniej wywalić do gruntu?
Bardzo proszę o poradę, najlepiej w formie jak dla debila, żebym już wątpliwości nie miała.
Poproszę o Złotą Łopatę za odkopanie tematu

Kwiatki miały dostawać wodę na podstawek. Dostawały:) zakwitły ślicznie, pięknie pachniały... no ale już im się przekwitło, więc co dalej?
W mądrych źródłach jest napisane: Przyciąć! Ale co?
Szukałam grzecznie informacji jak pan "buk" przykazał, ale tu się okazuje, że większość ma tego badyla w gruncie, a ja w doniczce i to jeszcze jakiejś takiej mikroskopijnej. Wysadzać do gruntu niby najlepiej we wrześniu, ale co do tego czasu? Mam je trzymać w tych malutkich doniczkach? Przecież mi się klaustrofobii nabawią. Przesadzić do większej? Czekać do września? A może wcześniej wywalić do gruntu?
Bardzo proszę o poradę, najlepiej w formie jak dla debila, żebym już wątpliwości nie miała.
Poproszę o Złotą Łopatę za odkopanie tematu
Pozdrawiam /// Pobojowisko odsłona I
-------------------------------
Mężczyźni są jak kafelki, jak dobrze ułożysz możesz deptać przez całe życie... ;)
-------------------------------
Mężczyźni są jak kafelki, jak dobrze ułożysz możesz deptać przez całe życie... ;)
-
paras
- 100p

- Posty: 146
- Od: 22 lip 2012, o 09:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Nowy Sącz
Re: Hiacynt
Witaj 
Najlepiej zrobisz, jeśli obetniesz samą łodygę , na której były kwiatki. Obojętnie w którym miejscu
Wg mnie najlepiej jest jak obetniesz jak najniżej dasz radę bez specjalnego odchylania liści.
Trzymaj je nadal w tych doniczkach. Ważne żebyś je cały czas podlewała do momentu całkowitego zaschnięcia liści. Podlewaj rzadko.. dopiero jak ziemia przeschnie.. myślę, że nawet raz(góra dwa razy) w tygodniu wystarczy.
Jak liście zaschną obetnij je. Cebulki wyjmij z ziemii, obetnij korzenie i przechowuj w raczej ciemnym, suchym i chłodniejszym miejscu aż do jesieni.
Około września/października możesz je wysadzić do gruntu.
Mam nadzieję, że pomogłem
Najlepiej zrobisz, jeśli obetniesz samą łodygę , na której były kwiatki. Obojętnie w którym miejscu
Trzymaj je nadal w tych doniczkach. Ważne żebyś je cały czas podlewała do momentu całkowitego zaschnięcia liści. Podlewaj rzadko.. dopiero jak ziemia przeschnie.. myślę, że nawet raz(góra dwa razy) w tygodniu wystarczy.
Jak liście zaschną obetnij je. Cebulki wyjmij z ziemii, obetnij korzenie i przechowuj w raczej ciemnym, suchym i chłodniejszym miejscu aż do jesieni.
Około września/października możesz je wysadzić do gruntu.
Mam nadzieję, że pomogłem
- ulcia116
- 30p - Uzależniam się...

- Posty: 38
- Od: 29 sty 2013, o 22:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Hiacynt
Nawet nie wiesz jak bardzo. Dzięki Ci o wspaniały 
Pozdrawiam /// Pobojowisko odsłona I
-------------------------------
Mężczyźni są jak kafelki, jak dobrze ułożysz możesz deptać przez całe życie... ;)
-------------------------------
Mężczyźni są jak kafelki, jak dobrze ułożysz możesz deptać przez całe życie... ;)
-
pEtr
- 500p

- Posty: 572
- Od: 18 cze 2008, o 01:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zach. Małopolska
Re: Hiacynt
Ulcia, Hiacynty przekwitły i teraz będą nabierać sił na przyszły sezon. Przez najbliższe miesiące ich celem będzie zbudowanie jak największej cebuli i jak największego pąku wewnątrz niej.
Łodygę wytnij - inaczej roślina spróbuje wytworzyć nasiona i straci na to sporo energii.
To co najistotniejsze przez najbliższe miesiące to liście. One potrzebują dużo słońca, będą produkować cukry i cebula będzie rosła. Za jakieś 3-4 miesiące uschną i nie będzie to efekt Twojego zaniedbania - cebule udadzą się na letni wypoczynek.
Natomiast jeżeli chcesz by w przyszłym roku były równie piękne co w tym, to niestety nie obędzie się bez przesadzenia. W tak małej doniczce jest mało miejsca, ale przede wszystkim mało ziemi i składników pokarmowych dla rośliny. Nie będzie ona miała z czego odbudować cebuli. Trzeba je przesadzić do większej doniczki, lub za jakiś miesiąc gdy ziemia pozwoli do ogrodu (to drugie rozwiązanie jest lepsze).
Łodygę wytnij - inaczej roślina spróbuje wytworzyć nasiona i straci na to sporo energii.
To co najistotniejsze przez najbliższe miesiące to liście. One potrzebują dużo słońca, będą produkować cukry i cebula będzie rosła. Za jakieś 3-4 miesiące uschną i nie będzie to efekt Twojego zaniedbania - cebule udadzą się na letni wypoczynek.
Natomiast jeżeli chcesz by w przyszłym roku były równie piękne co w tym, to niestety nie obędzie się bez przesadzenia. W tak małej doniczce jest mało miejsca, ale przede wszystkim mało ziemi i składników pokarmowych dla rośliny. Nie będzie ona miała z czego odbudować cebuli. Trzeba je przesadzić do większej doniczki, lub za jakiś miesiąc gdy ziemia pozwoli do ogrodu (to drugie rozwiązanie jest lepsze).
- kasia28x
- 100p

- Posty: 150
- Od: 26 sty 2013, o 09:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: podlaskie
Re: Hiacynt
I ja skorzystam z mądrych rad
Na razie czekam na kwiatki - obym się doczekała
ale jesienią cebule do ziemi wyemigrują i już nie mam wątpliwości jak do wyprowadzki je przyszykować
Na razie czekam na kwiatki - obym się doczekała
ale jesienią cebule do ziemi wyemigrują i już nie mam wątpliwości jak do wyprowadzki je przyszykować
Wszystko jest trudne...zanim stanie się proste
Pozdrawiam, Kasia
Pozdrawiam, Kasia
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12861
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Hiacynt
Ja tylko chciałem skromnie zauważyć, że pędzone hiacynty lubią wariować ? mój po takich zabiegach pod koniec 2010. roku nie przeszedł żadnego okresu spoczynku, lecz jeszcze ponowił kwitnienie w lecie, potem trzecie kwitnienie na jesieni i jeszcze następne już w normalnym terminie w roku 2012. Dopiero potem wrócił do normalnego cyklu wzrostu ? i liście zaschły mu w sierpniu.
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
- Igala
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2921
- Od: 11 gru 2012, o 19:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Hiacynt wschodzący w sierpniu?
Ulamal mi sie jeszcze zielony i nie rozkwitniety kwiat hiacynta. Troche mi bylo smutno wiec pomyslalam sobie ze wstawie go do wody i zobaczymy czy sie rozwinie. Ale nie mialam specjalnej nadzieji na sukces raczej na gnicie od lodygi. A tu mila niespodzianka;kwiat sie jednak rozwinal. Jest niebieski i cudnie pachnie.A jaki dorodny. Daje mu wode z plukanych kielek. Musze przyznac ze bardzo sie ucieszylam!
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość cz.2
Kontrolowana dzikość cz.2
-
pEtr
- 500p

- Posty: 572
- Od: 18 cze 2008, o 01:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zach. Małopolska
Re: Hiacynt
Święta racja. Mam takiego osobnika.
Kupiony pędzony kwitnący w marcu zeszłego roku. Wysadzony do ogrodu w kwietniu. Nie zaschły my liście, ba , nawet zakwitł ponownie latem. Jesienią też liście nie zaschły, potem przyszła zima i go zasypała.
W zeszłym tygodniu śnieg stopniał i co ukazało się moim oczom? Owy hiacynt wygląda na okaz zdrowia jakby wprost wyjęty w maja. Żywe stojące liście, kompletnie nie uszkodzone przez mróz. Sam jestem ciekawy kiedy i czy w ogóle wróci ona na dobre tory.
Kupiony pędzony kwitnący w marcu zeszłego roku. Wysadzony do ogrodu w kwietniu. Nie zaschły my liście, ba , nawet zakwitł ponownie latem. Jesienią też liście nie zaschły, potem przyszła zima i go zasypała.
W zeszłym tygodniu śnieg stopniał i co ukazało się moim oczom? Owy hiacynt wygląda na okaz zdrowia jakby wprost wyjęty w maja. Żywe stojące liście, kompletnie nie uszkodzone przez mróz. Sam jestem ciekawy kiedy i czy w ogóle wróci ona na dobre tory.
- ulcia116
- 30p - Uzależniam się...

- Posty: 38
- Od: 29 sty 2013, o 22:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Hiacynt
Wcale nie sprawiłoby mi przykrości gdyby sobie kwitł na okrągło:) W kwietniu wywalam, niech kwitnie ponownie na dworze:)
Pozdrawiam /// Pobojowisko odsłona I
-------------------------------
Mężczyźni są jak kafelki, jak dobrze ułożysz możesz deptać przez całe życie... ;)
-------------------------------
Mężczyźni są jak kafelki, jak dobrze ułożysz możesz deptać przez całe życie... ;)
- renzal
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6235
- Od: 13 maja 2011, o 12:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Płocka
Re: Hiacynt
A moje kwitnące maleństwa pochylają się mocno w stronę słońca
Wysadziłamje do doniczek w lutym i kilka dni temu przeniosłam największe do ciepłego (18-20 C) może za mało podlewam...

pozdrawiam Renata Pod Jesionem cz.5 ,czyli: akt V dramatu!
Ciągle marzę, że w tym roku uporządkuję mój ogród. (nowy rok - już szósty - nowa nadzieja
)Nadzieja umiera ostatnia...
Ciągle marzę, że w tym roku uporządkuję mój ogród. (nowy rok - już szósty - nowa nadzieja

