U mnie nasionka próbne już wschodzą. Na razie tylko 3 nie widać:bycze rogi, sława Nardenii i jeden z kozulowych 37.
Moje pomidorki na razie mają taki 'domek'

niedługo zrobię świeższą fotkę.
Jeden z bawolich ma śmieszne liścienie

nie dwa a
cztery liścienie 
ciekawe co to za wynalazek będzie

;)
kogra te nasionka 'pokoleniowe' są najcenniejsze

pomidorki sprawdzone i ulubione smakowo..
jakbyś mogła i zechciała odłożyć dla mnie ze 3 nasionka pomidorka Twojej Babci, byłabym Ci bardzo wdzięczna.. nawet nie w tym sezonie, na drugi chociaż..
Ciekawe, który to ten forumowy fiutek, pierwsze słyszę. Chyba za słabo czytam pomidorowe wątki ;) że na niego jeszcze nie wpadłam.
Jak sprawdzisz wpływ odległości na podatność na choroby to daj znać. Ja bym do tego sceptycznie podeszła. Jak zaraza jest w powietrzu, to nie uchroni się żaden nieodporny krzak. Ale fakt, że lubią luzik i wolną 'przestrzeń' ;)
Biochikolu też nie stosowałam, poczytam i zobaczę. Skoro jest eco to może obędzie się bez 'ciężkiej artylerii' o której pisałam wcześniej..
Wywar z czosnku zalewasz wrzątkiem czy chłodną wodą, przegotowaną, czy nie?
JaKama 
fajnie rozpisałaś na stronce.
Awiosna już blisko

jeszcze moment
JAKUCH moczenie w mleku na pewno nie zaszkodzi na początek, ale i nie zapobiegnie. Jeśli zaraza będzie w powietrzu to 'nie ma bata' jak to mówi mój M.