Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1275 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57 ... 75  
Autor Wiadomość
romaszka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 12:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Zwracam się z prośbą o pomoc w imieniu sąsiadki. Kobiecina nie ma nic wspólnego z internetem ale ma wieloletnie doświadczenie w hodowli pomidorów pod folią. Takim sposobem dorabia do skromnej renty. Otóż zawsze miała piękne, zdrowe owoce a w tym roku dzieje się coś takiego. Dość spore ale jeszcze zielone pomidory pękają, później się goją, potem znów pękają, goją się i w rezultacie pomidor wygląda jak ... chm...plastikowy kwiat róży. Proszę o pomoc, co to może być i jak temu zaradzić. Ewentualnie proszę skierować gdzie mogę o tym przeczytać.

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Suppa
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 12:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2049
Skąd: Centrum

 więcej niż 1 szt.
Dąbek napisał(a):
Suppa czyli siarczan magnezu czy coś innego??

Tak, ja stosuję siarczan magnezu siedmiowodny.

Z tego co wiem, pękanie owoców powodują gwałtowne zmiany wilgotności podłoża. Mogłabyś zrobić zdjęcia tych owoców dla pewności?

_________________
Pozdrawiam, Maciek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
romaszka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 14:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Z tego co wiem, pękanie owoców powodują gwałtowne zmiany wilgotności podłoża. Mogłabyś zrobić zdjęcia tych owoców dla pewności?[/quote]

Właśnie, te zdjęcia ... to mój ból. Napstrykałam fotek masę, pół dnia siedziałam przy kompie i nic z tego nie wyszło. Kazałam synu wziąć wolne w pracy i przyjechać, bo mamusia ma problem z komputerem :shock: Biedne dziecko jechało 110 km. ale po głębokiej analizie naszego komputera stwierdził, że mamy za wolny internet. Dziwi mnie to, bo na mejle, allegro itd. zamieszczam bez problemu a tu nie mogę.

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 14:38 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 553
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
Ja specjalistką nie jestem,ale pekanie owoców pomidorów jest od zmiany wilgotności podłoża. Są odmiany bardziej podatne na pekanie. My od lat mieliśmy różne problemy z pomidorami, ale i wiedzę mieliśmy małą, więc zjadały je różne choróbska. Natomiast problem pękania pomidorów mieliśmy właśnie rok temu i to nagminny. Później okazało sie, że pomidorki "Jowisz",które u nas rosły są wrażliwe i właśnie tak reagują. Najlepiej takie odmiany podlewać systemem kropelkowym ;), którego jeszcze się nie dorobiłam ;).
Tu możesz troszkę o tym poczytać :)
http://www.wymarzonyogrod.pl/ogrodnik/odpowiedz/9986

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Piwoniusz
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 16:38 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13
Skąd: New Jersey

 0 szt.
Jakaś zaraza atakuje moją Aleję Pomidorową.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na liściach (początkowo dolnych) pojawiają się jasno-szare plamy wyglądające jak pleśń. Choroba atakuje kolejne krzaki w alejce bez względu na odmianę. Obecnie już jest na 8 krzakach i wędruje dalej. Pomóżcie. Co to jest i czym walczyć?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jo20
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 18:21 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 34
Skąd: mazowsze

 1 szt.
Piwoniusz nie jestem pewna ale to wygląda na mączniaka prawdziwego
ja zerwałabym wszystkie porażone liście w jak najdalej z nimi "zniszcz, spal"
a potem oprysk z wyciągu grejfruta lub czosnku
jak chcesz chemie to poczekaj na KOZULĘ ;:132 mam bardzo duże doświadczenie i każdemu pomoże ;:180 ;:180 ;:180

_________________
Pozdrawiam Aśka
http://www.poomoc.pl


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rybka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 18:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1691
Skąd: Norwegia

 1 szt.
Czy to tylko niedobor magnezu czy jakies swinstwo oprocz tego? Przez ostatnie dni bylo bardzo zimno, dopiero od wczoraj sie ocieplilo i dzisiaj to zauwazylam.




Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 19:21 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 553
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
Rybko, nie wygląda mi to na niedobór magnezu...

Moje pomidory coraz bardziej sygnalizują braki magnezu :(. Nie wiem co robić. w piątek powinnam prysnąć saletrą wapniową :(. Jak im pomóc :? ? mam siarczan magnezu. Jako że w nawozie o którym wczoraj pisaliśmy w którymś wątku "Magiczna siła" ( do pomidorów) jest mało magnezu, dodałam do roztworu magnezu. Ale to nie pomaga :cry: Na krzakach, które mają zawiązane po 4 grona i najwcześniejsze ma spore pomidory, co najmniej 1/3 liści wykazuje silny niedobór i widzę, że z dnia na dzień jest gorzej :cry: Co robić???

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dąbek
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 19:48 
Offline
50p
50p
Postów: 64
MENA515 no mam ten sam problem, chodź mam raczej mniejszy nie dobór magnezu i przychylam się bardziej chyba do zastosowania ,,Magicznej siły" kolo 2 razy wiedząc ze ma 3% magnezu - a potem jeśli by nadal występował niedobór to siarczan magnezu. Ale ja to się mogę mylić jeszcze...

_________________
Dąbek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dąbek
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 19:49 
Offline
50p
50p
Postów: 64
Rybko jak dla mnie to może być zaraza ziemniaczana ale poczekajmy na tych co są bardziej doświadczeni ;)

_________________
Dąbek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rybka
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 19:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1691
Skąd: Norwegia

 1 szt.
:evil: Mam nadzieje, ze nie, bo zadnych zmian na lodydze nie ma. Moze Kozula sie pojawi wieczorkiem.

_________________
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-p-o
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 20:31 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 10280

 0 szt.
Tu masz Rybko obrazek :
http://dekokard.pl/images/rsgallery/watermarked/503ba71a5bb724e948585e25953c271a.jpg

Porównaj sobie ze swoimi pomidorami. Jeżeli dostrzeżesz podobieństwo powiem Ci co to jest.

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
11krzych
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 20:38 
Dąbek napisał(a):
Rybko jak dla mnie to może być zaraza ziemniaczana ale poczekajmy na tych co są bardziej doświadczeni ;)


To nie są objawy ziemniaczanej. Bez paniki. Nie wiem co to jest, bo jestem noobem w temacie, ale ziemniaczaną już przechodziłem kilka razy i nigdy tak nie wyglądała. Mam swój pogląd na tą fotkę, ale nie się nie wypowiem, bo ja na razie diagnozuję Wasze problemy, zapisuję w notesie i potem porównuję z opiniami speców. Uczę się. Trafiam już ponad połowę. Jak mi zapał nie przejdzie, to jeszcze z 10 lat i odciążę kozulę od trywialnych diagnoz.
Na pewno Ania będzie wiedziała co to jest i pomoże.


Góra   
       
 
stanley1
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 20:59 
Offline
50p
50p
Postów: 51
Skąd: południe

 0 szt.
Rybka
jeśli te plamki na liściach mają metaliczny kolor, to najprawdopodobniej pomidory są przenawożone lub niedożywione.
Jeśli to odmiana mięsista i są to pośrednie liście, jest to najprawdopodobniej brak magnezu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Piwoniusz
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 21:46 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13
Skąd: New Jersey

 0 szt.
Jo20, dzięki za poradę. Obejrzałem w googlownicy obrazki z mączniakiem w roli głównej i wygląda na to, że namierzyłaś drania. To jest rodzaj grzyba. Na anglojęzycznych stronach ogrodniczych polecają opryskiwać roztworem mydła i "baking soda" (chyba po polsku - proszek do pieczenia). Zaraz biorę się do ratowania mojej Tomato Ave. Albo będę miał ciasto pomidorowe albo pomidory marynowane z grzybami.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jo20
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 22:08 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 34
Skąd: mazowsze

 1 szt.
Piwoniusz daj znać jaki będą w smaku ;:136 może coś się i u nas da takiego zrobić :;230 :;230 :;230

_________________
Pozdrawiam Aśka
http://www.poomoc.pl


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 28 cze 2011, o 22:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1983
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Piwoniuszu, oberwij najbardziej porażone liście. Możesz też opryskać mydłem potasowym ze skrzypem. Na pietruszce i winorośli przeciwko mączniakowi prawdziwemu, sprawdzało się w zeszłym roku całkiem dobrze. Oczywiście nie znaczy to, że na pomidorze też będzie. Każda roślina ma trochę innego grzyba. Jeśli te środki zawiodą, wtedy można sięgnąć po np. Topsin
Rybko, miałaś strasznie zagłodzone pomidory. Plamy na liściach nie znikną, jak słusznie napisał forumowicz, chlorofilu tam teraz nie włożysz. Liście będą brązowieć coraz bardziej. Ważne są nowe liście i owoce, a te jak widać zaczęły rosnąć.
Romaszko, wyślij zdjęcia na mój szkółkowy adres (kliknij na moje orzechy włoskie poniżej). Przyczyny pekania owoców mogą być różne. Skoro ta pani uprawia od lat pomidory, to podlewać chyba już potrafi.

Pozdrawiam, kozula


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1275 ]  Idź do strony nr...        1 ... 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57 ... 75  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Aliwar, elaos i 83 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *