Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1275 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24 ... 75  
Autor Wiadomość
Erazm
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 09:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6900
Skąd: centrum

 więcej niż 1 szt.
Twoją diagnozę Kozula potwierdzili dziś specjaliści z Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Mam je co jakiś czas zasilać dolistnie.
Dziękuję. :D
weteran napisał(a):
... zawsze możesz też rzucić okiem czy są nowe korzenie , bo jeśli już się rozrastają to możesz normalnie doglebowo dać :D ...

Sprawdzałem pędy wypuszczają nowe korzenie. :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
weteran
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 10:10 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 909

 0 szt.
Erazm napisał(a):
Sprawdzałem pędy wypuszczają nowe korzenie.

to nic im nie będzie , moje gorzej wyglądały a dały radę :D
trzymam kciuki :D

_________________
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mmgg
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 21:42 
Offline
200p
200p
Postów: 440
Skąd: Mielec

 0 szt.
Na kupionych sadzonkach pomidora , które wsadziłem kilka dni temu zaczęły pojawiać się bardzo niepokojące mnie czarne przebarwienia dolnych liści. Wcześniej dolne liście były żółte, troszkę zaschnięte. Podejrzewam zarazę ziemniaka i dziś opryskałem wszystkie akrobatem. Ale czy to możliwe i nie za wcześnie?? Na łodygach nie dostrzegłem żadnych plam. Kupione sadzonki wcześniej rosły w foliowych woreczkach bez dna. Podejrzewam że sprzedawca sprzedał mi chore krzaczki? Rośliny były także przeze mnie podlane raz florovitem
Moje własne sadzonki nie posiadają takich objawów -oprócz jednego krzaczka, Oto zdjęcia kupnej sadzonki:



krzaczek z własnej rozsady:


Proszę o pomoc co to może być?

http://img580.imageshack.us/img580/2092/dsc09483.jpg
http://img804.imageshack.us/img804/9386/dsc09482.jpg
http://img228.imageshack.us/img228/9240/dsc09481zs.jpg

Proszę zapoznać się z Regulaminem forum i wstawić zdjęcia prawidłowej wielkości.
Moderator- jokaer.

_________________
Marcin mój ogródek (nie tylko) pojemnikowy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
weteran
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 21:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 909

 0 szt.
mmgg przeziebienie :P
ten problem przecież się przewija od dwóch tygodni, a Ty z tego co widzę czytałeś te watki :D

_________________
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mmgg
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 21:51 
Offline
200p
200p
Postów: 440
Skąd: Mielec

 0 szt.
Czytam wszystkie wątki pomidorowe, ale zdawało mi się, że przeziębienie to żółte plamy a nie czarne:)

_________________
Marcin mój ogródek (nie tylko) pojemnikowy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
weteran
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 21:53 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 909

 0 szt.
albo złe czytasz , albo nie myślisz co czytasz ;:187 :;230
dolne liście żółknące , a później jakby zasychające to przelanie , fioletowienie to za zimno było :D

a z ta zarazą to pojechałeś :D
tutaj sobie kolega znajdzie swoja miejscowość i nie sieje paniki o zarazie :D http://piorin.gov.pl/sygn/start.php

_________________
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mmgg
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 21:57 
Offline
200p
200p
Postów: 440
Skąd: Mielec

 0 szt.
Właśnie zastanawiam się, przelanie to chyba prędzej możliwe, bo aż tak zimno nie było, zwłaszcza że rosną może 3 dni w gruncie. A noce ostatnio bardzo ciepłe. Ale z kolei Erazm pokazywał podobne plamy, i nasze ekspertka, Ania-Kozula stwierdziła, że to za zimno, więc skłaniam się że tak rzeczywiście jest. Ale poczekam jeszcze na wypowiedź Kozuli:)

_________________
Marcin mój ogródek (nie tylko) pojemnikowy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
weteran
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 22:12 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 909

 0 szt.
A co Ci ta nasza kochana Ania ma powiedzieć ?? może tylko to , że to nie jest z wczoraj :P
ani nawet z przedwczoraj :D . że to musi być na tych liściach już tydzień :P

Co jeszcze Ci ma powiedzieć , może to , że też już było na forum , że dla pomidora to poniżej 12 stopni to już za zimno :D

Tak , tak wiem , wstrętny i złośliwy jestem :P :D
ale nie rozumiem , skoro wszędzie są podane minimalne temp. dla wzrostu pomidora to dlaczego każdy myśli , że u niego w namiocie panuje mikroklimat i temperatury w nocy nie spadają i że gleba już ma 20 stopni

Ale nie martw się i nie truj pomidorów niepotrzebnie , masz racje lepiej zapytaj tutaj :D
Lepiej je podlej czymś odżywczym , widać do rośnięcia się zabierają :D

_________________
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Suppa
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 22:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2049
Skąd: Centrum

 więcej niż 1 szt.
Moje posadzone w grunt też pojaśniały, nie ma co panikować. Muszą z tydzień przeboleć zanim zapuszczą korzenie w nowe podłoże a potem zabiorą się do wzrostu :wink:

_________________
Pozdrawiam, Maciek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 13 maja 2011, o 09:21 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 553
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
Ja wczoraj posadziłam pomidorki w gruncie: 2 Megagroniaste, Kalmany, Krzyżówki F1 Kozulkowe i Zebry. Jak wiadomo, nadeszło kilka chłodniejszych dni i opady deszczu. Czy powinnam jakoś zapobiegawczo prysnąć te pomidorki, czy dopiero jak będzie się coś działo? Jeśli prysnąć, to czym? Dodam, że na żadnym nie ma jeszcze owoców, tylko zalążki kwiatostanów na niektórych. Martwię się, żeby czegoś nie załapały przy takiej wrednej pogodzie...

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
elik_49
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 13 maja 2011, o 09:36 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1469
Skąd: opolskie

 1 szt.
Możesz opryskać Miedzianem lub Brawo, są to środki przeciw grzybowe zapobiegawcze, też się zastanawiam nad tym, aby środek zadziałał musi być na roślinie kilka godzin 4-5 zanim spadnie deszcz.

_________________
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności


Góra   
  Zobacz profil      
 
mmgg
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 13 maja 2011, o 10:09 
Offline
200p
200p
Postów: 440
Skąd: Mielec

 0 szt.
Ja swoje wczoraj popryskałem acrobatem, myśląc że plamy na liściach to zaraza, ale zważywszy że u mnie też dżdżysta pogoda a pomidorki w tunelu już zaczynają mi kwitnąć, to profilaktycznie im to na pewno nie zaszkodzi.

_________________
Marcin mój ogródek (nie tylko) pojemnikowy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 13 maja 2011, o 10:27 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 553
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
elik_49 napisał(a):
aby środek zadziałał musi być na roślinie kilka godzin 4-5 zanim spadnie deszcz.
To nie mam szans, bo ciągle kropi :(

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
11krzych
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 13 maja 2011, o 11:42 
Witam,

Czy można użyć Grevit 200 SL zamiast miedzianu? Mam na myśli pierwszy oprysk po posadzeniu pomidorów do gruntu.

I jeszcze jedno pytanie :
Cytuj:
Zalecana dawka: l,5 l /ha.
Zalecana ilość wody: 700 - 800 l/ha.

Rozumiem, że to oznacza około 5l wody na 10ml środka? Uważam, że powyższa instrukcja dawkowania środka sprzedawanego w opakowaniach 10ml, świadczy o stosunku producenta do detalicznego nabywcy. Nie napiszę jaki to stosunek, bo nie chcę bana dostać.

Krzysiek.


Góra   
       
 
elik_49
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 13 maja 2011, o 12:48 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1469
Skąd: opolskie

 1 szt.
Mena to musisz niestety poczekać aż przestanie padać, innego wyjścia nie ma.

Krzysiek, Grevit to środek z pestek grejfruta, zalecany jako środek zapobiegawczy przy uprawie ekologicznej, nigdy go nie stosowałam więc jaka jest jego skuteczność nie wiem, ale sądzę że podobna do miedzianu. Musisz pamiętać też o tym, że jeśli teraz zrobisz nim oprysk, to następny również zapobiegawczy powinien być robiony innym, środki stosuję się naprzemiennie, tzn nie powinno się dokonywać kilku następujących po sobie oprysków tym samym środkiem.

_________________
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności


Góra   
  Zobacz profil      
 
ekopom
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 13 maja 2011, o 15:51 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4496
Skąd: kuj. pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Grevitem można wykonać nawet kilka razy w sezonie , skuteczność jakaś jest ,ale jako zapobiegawcza ,zatem miedzian powinno stosować ostrożniej, bo to już prawie trucizna i lepiej go pozostawić na bakteriozy .Należy zwrócić uwagę na odżywianie , a roślina przez to będzie bardziej odporna na choroby.

_________________
pozdrawiam Ludwik
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dąbek
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 13 maja 2011, o 16:25 
Offline
50p
50p
Postów: 64
Witajcie :tan
Pomidorki już posadzone ;) tylko coś się dzieje z liści bo żółkną - pomidorki posadzone ok 24 kwietnia. na zdj Italian Giant i jeszcze inny..;p Mi się wydaje ze to może być za duzo azotu bo obornikiem nawoziłem 2/3 tyg przed sadzeniem bądź za duza ilość wody ?? :?
http://imageshack.us/photo/my-images/19/dsc00095df.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/571/dsc00096u.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/4/dsc00094fo.jpg/

Powiedzcie czy coś robić z tym??

_________________
Dąbek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1275 ]  Idź do strony nr...        1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24 ... 75  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Galina55, julk1 i 76 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *