Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1275 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23 ... 75  
Autor Wiadomość
weteran
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 8 maja 2011, o 08:27 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 909

 0 szt.
jeśli chodzi o środki to , to jest tak , że zależy z jakiego roku się weźmie specyfikacje i na co w danym roku firma miała fundusze aby zarejestrować środek. Wiec skoro condiflor nie działa to provado tez nie , bo to ta sama substancja czynna
Drugi problem to stosowanie środków przez osoby które kompletnie nie maja o tym pojęcie, kiedyś środki były w litrowych opakowaniach , stosowali je tylko ogrodnicy , rolnicy i jakoś tak szybko się wszystko nie uodporniała na nie , teraz stosują prawie wszyscy , jedni się do tego przyznają , inni nie , a efekt jest taki , że po roku nic nie chce działać .
Oj ciężki to problem ta ochrona :D

_________________
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wampir_wawelski
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 maja 2011, o 08:35 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: Kraków/Myślenice

 1 szt.
Witam,

mam do was pytania w związku z pomidorami w tunelu foliowym.

1. Wczoraj bezmyślnie zrobiłem wietrzenie w tunelu i pomidory powiędły, zapewne jest to szok termiczny jak mi napisał forumowicz w innym temacie. Co moge zrobić jeszcze dla nich aby je ratować? wieczorem spryskałem delikatnie wodą letnią i wydaje mi się, ze dzisiaj jest lepiej, powtórzyć ten zabieg?

2. Jest u mnie dość wilgotno, pod tunel gdzieś podchodzi mi woda po większych opadach i pomimo drenażów no czuć tą wigloć - boje się o pomidory w związku z idealnymi warunkami dla chorób grzybowych, których na moim terenie nie brakuje. Kiedy zacząć prewencję? i czym?
Wiem, że dobrym i pewnym rozwiązaniem jest Miedzian oraz Bravo, kiedy je zacząć opryski? jeszcze przed kwitnieniem czy już po?

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 maja 2011, o 10:38 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 553
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
Ja też mam pytanko.
Wczoraj kupiłam torf i myślę, że jutro przesadzę pomidorki. Czy powinnam je wzmocnić płynnym nawozem przed przesadzeniem? Będą przesadzane z doniczek do szklarni wysypanej kupną ziemią, gdzie nie było żadnego nawożenia jesienią....

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
janhel41
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 maja 2011, o 12:12 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 375
Skąd: Skierniewice
Wszystko wskazuje ,że w tym roku nie będzie "Zimnych Ogrodników " więc dziś wysadzę pomidory gruntowe. :heja ;:138


Góra   
  Zobacz profil      
 
weteran
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 maja 2011, o 17:28 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 909

 0 szt.
wampir_wawelski chorobami masz jeszcze czas się martwic , miedzianiem możesz profilaktycznie, to że Ci przywiędły pomidory , to przyczyn może być parę , ale zazwyczaj to to że za bardzo uszkodziłeś system korzeniowy przy sadzeniu i nie ma równowagi , że tak powiem :D
jutro pomidory będą ok

_________________
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maraga
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 maja 2011, o 21:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2257
Skąd: dolnośląskie

 więcej niż 1 szt.
Wampirze! Jak masz wilgoć w tunelu to na razie wstrzymaj się z podlewaniem.A tym bardziej ze spryskiwaniem po liściach.Zaobserwuj przez dwa dni co dzieje się z pomidorami.Tunel otwieraj jak jeszcze nie jest bardzo wysoka temp.W/g mnie to przyczyna więdnięcia krzaków.W tunelu ciepło a na zewnątrz jeszcze chłód.I jak zrobisz od razu przeciąg to więdną im liście.Tak miałam z sadzonkami megagroniastego(też zwiędły liście)jak przenosiłam z domu do tunelu.A po dwóch dniach podniosły się.Teraz rano otwieram drzwi do tunelu jak jeszcze chłodno a z drugiej strony po kilkunastu minutach gdy jeszcze za bardzo nie nagrzała się folia.Pilnuję żeby nie miały za gorąco bo to im bardziej szkodzi niż zimno.
I nie pryskaj na razie niczym jak są osłabione.
Pozdrawiam Maria


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 10 maja 2011, o 23:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1983
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
mmgg napisał(a):
Tu na forum dowiedziałem się że najlepiej działa verimec + talstar naraz.


Stosowanie takiej miszaniny jest błędem. Obydwa środki działają na stadia ruchome przędziorków. Aby zabieg był w pełni skuteczny, można użyć mieszaniny Vertimec (zwalcza stadia ruchome) + Nissorun (zwalcza jaja). Oprócz tego Talstar jest środkiem bardzo toksycznym dla owadów pożytecznych. W tunelach i szklarniach uniemożliwia rozwój niektórych owadów pożytecznych nawet przez dwa lata. Oglądałam dzisiaj liście orzecha mniej więcej 10 dni po zabiegu mieszanką Vertimec + Nissorum. Na mocno porażonym liściu, resztki żywych przędziorków zajadała ze smakiem larwa złotooka. Larwa wypasiona i w doskonałej kondycji. Po oprysku Talstarem długo nie ma żadnych owadów, a potem nowe szkodniki wchodzą na ,,czysty'' teren i mogą rozwijać się do woli.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mmgg
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 11 maja 2011, o 19:15 
Offline
200p
200p
Postów: 440
Skąd: Mielec

 0 szt.
Dziękuję za dobrą radę. Osobiście nigdy jeszcze nie stosowałem talstaru, rok temu mi go poradzono w ogrodniczym. Jednak rok temu u mnie znakomicie sprawdził się vertimec i tylko nim wykonywałem opryski:) Dwa czy trzy razy starczyły. W tym roku na razie przędziorków brak.

_________________
Marcin mój ogródek (nie tylko) pojemnikowy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Erazm
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 11 maja 2011, o 19:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6900
Skąd: centrum

 więcej niż 1 szt.
Co może być przyczyną przebarwień liści pomidorów Marissa F1. Pomidory rosną w tunelu foliowym. Są też w nim odmiany Monroe F1 i Elpida F1, które nie mają takich przebarwień. W okresie przymrozków pomidory były dodatkowo zabezpieczone agrowłókniną. 5 maja zasilałem je dolistnie nawozem Florovit uniwersalny.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
wampir_wawelski
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 11 maja 2011, o 19:43 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: Kraków/Myślenice

 1 szt.
dziękuję za wpisy, wszystkie pomidory się "wyrobiły" 3 krzaczki zaczynają kwitnąć ;:3 szkoda tylko, że pogodę mówią do soboty, potem ma lać, oby nie za dużo, bo te majowe deszcze to jakoś źle wspominam.

Kiedy się zaczyna ochrona i oprysk pomidorów?, chciałbym przynajmniej teoretycznie się przygotować. Czy dla amatora, miedzian i bravo wystarczy? nie spodziewam się mszycy czy tez innych takich, co jednie to te zarazy ziemniaczane.

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
macies
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 11 maja 2011, o 19:51 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
Witam
Moja rozsade pomidora wystawilem w weekend na balkon, niestety na lisciach pojawily sie takie biale plamy, kojarza mi sie z takim przepaleniem słonecznym?
Pod spodem nie sa mokre, nie wydzielaja nic. Jest suche. Oglądajac zdjecia mysle ze nie jest to maczniak, przedziorek ani zaraza ziemniaka(sa tylko biale, nie brazowieja, nie ma wodnistych plam)


Obrazek

A moze to nie jest zadna choroba czy szkodnik, moze brakuje juz im skladnikow odzywczych w tych doniczkach ?

Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
suzana
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 11 maja 2011, o 20:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2161
Skąd: Rzeszów

 0 szt.
To poparzenie słoneczne.Liście były cienkie a duża operacja słoneczna.


Góra   
  Zobacz profil      
 
macies
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 11 maja 2011, o 20:51 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
Czy w takim razie zacieniać je czy może pozwolic tym liściom tak umrzeć, bo przeciez siłą rzeczy beda zaraz w gruncie rosnąć na słońcu...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
suzana
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 11 maja 2011, o 21:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2161
Skąd: Rzeszów

 0 szt.
Na tym etapie pomidorowi jest potrzebny każdy lisć. Nic nie obcinaj, spróbuj kilka dni zacieniować, pomidory przyzwyczają się i nie będzie więcej poparzeń.To będzie stopniowe hartowanie roślin, na kilka nocy przed posadzeniem zostaw ich na zewnątrz aby przyzwyczaiły się.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 11 maja 2011, o 21:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1983
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Erazm, Marissa jest bardziej wrażliwa od innych odmian na niską temperaturę. Wygląda jak by była mocno podlana przed chłodami. Teraz będzie z tych przebarwień wyrastać, przy czym dolne liście będa zmieniać kolor z fioletowawego na żółtawy. Jak wyrosną nowe liście, uszkodzone stopniowo do usunięcia.

Pozdrawiam, kozula.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Erazm
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 06:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 6900
Skąd: centrum

 więcej niż 1 szt.
24 kwietnia były u nas intensywne opady deszczu i zalanie części działek. Gdy sadziłem pomidory do tunelu 26 kwietnia ziemia była jeszcze bardzo wilgotna. Może to jest przyczyną. Czy zasilić je nawozem Florovit dolistnie?


Góra   
  Zobacz profil      
 
weteran
 Tytuł: Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.3
PostNapisane: 12 maja 2011, o 09:30 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 909

 0 szt.
w ubiegłym roku , gdy byłem zmuszony sadzić pomidory ba naprawdę bardzo mokrej i podmokłej ziemi jedynym sposobem było sypać wałek i na nim sadzić , podjąłem ryzyko , bo ziemia była do tego stopnia nasączona wodą , że o dobrym uprawieniu jej nie było mowy a po bokach namiotu stała woda .
Właściwie już parę dni po posadzeniu zacząłem nawozić dolistnie dość intensywnie , dodam , że były tez w tym czasie duże chłodu , temp przez dzień koło 10 stopni . Owszem pomidory stopniowo się zbierały , ale plon był przez polowe , a korzenie w tak źle uprawionej ziemi i długo przemoczonej to do końca nie były prawidłowe
Wiec Erazm moim subiektywnym zdaniem to właściwie jedyne co możesz teraz zrobić to dolistnie im dać dolistnie i oczywiście doglebowo tez , zresztą wierzchołki już Ci powinny ładnie ruszać, zawsze możesz też rzucić okiem czy są nowe korzenie , bo jeśli już się rozrastają to możesz normalnie doglebowo dać :D

aaa i jeśli i jeśli masz dość gęsto te pomidory i dużo koło nich chodzisz i ubijasz ziemie (nie wiem jak masz rozmieszczone , jaki rozstaw ) to połóż jakieś deski bo ubijając ziemie zadusisz je :D

_________________
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1275 ]  Idź do strony nr...        1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23 ... 75  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Ha-Ah, Krzysztof_18, takasobie, yummyyummy i 95 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *