Ogródek Kogry cz. 10
- jollla500
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10625
- Od: 26 cze 2008, o 23:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: dolnośląskie
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażynko widzę że grzybobranie się udało
buziaczki 
- EwkaEs
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9774
- Od: 9 lip 2008, o 20:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: południe kraju
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażyno-jak na to,że generalnie grzyby nie rosną to wcale ładny zbiór i dość różnorodny!Miałam ochotę na akinidię,ale mnie przekonałaś i dam sobie z tym spokój na rzecz jakiegoś agrestu sprawdzonej odmiany.
Re: Ogródek Kogry cz. 10
A ktoś mówił, że grzyby się skończyły...
Czy uwierzycie, że ja nigdy nie nazbierałam grzybów tak dużo, tzn. cały koszyk. Ale chodzimy bardzo często.
Czy uwierzycie, że ja nigdy nie nazbierałam grzybów tak dużo, tzn. cały koszyk. Ale chodzimy bardzo często.
- abeille
- 1000p

- Posty: 5020
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażynko, grzybobranie na cacy
takie wycieczki to ja lubię 
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Jolu - marne jak na te, które zawsze mamy.
No......ale na bezrybiu i rak ryba......
Ewuniu - wierz mi , nie warto.
Czekać tyle lat, żeby tylko zebrać garść, no to nie ma sensu się napalać.
Szkoda miejsca - agrest o 100% lepszy, pewniejszy i na pewno każdego roku da jakiś konkretny plon.
Jak chcesz to mam agrest bezkolcowy , czerwony, mogę Ci odstąpić sadzonkę.
Lucy - jak trafisz na wysyp, to i dwa koszyki będą.
Grzyby zawsze jakieś pojedyncze można znależć, ale to nie wysyp, bo wtedy zbiera się koszykami.
Wiesiu - mało i takie mokre, rozciapciane po tych deszczach.
Ale tylko trzy były do wyrzucenia - reszta zdrowa.
Dzisiaj pogoda dopisała, więc praca w ogródku ruszyła pełną parą.
Uporałam się z rabatą koło szklarni i wreszcie miniatury liliowców powędrowały na swoje miejsce.
Trzeba jeszcze tylko poukładać kamienie i dosypać ziemi.

Jakby w podzięce zakwitł nawet po raz drugi miniaturowy Longfilds Anwar.
Zdjęcie niewyrażne, bo już ciemno się zrobiło.

Udało mi się też uporządkować grządkę z jagodami kamczackimi.
Trzeba jeszcze tylko wysypać korę.

A tu będzie cały rządek nowych liliowców w tym pierwszych kolorowych pająków.

Podczas pracy raczyłam się malinkami............

Od niepamiętnych czasów widok takiego nieba mnie prawie rozczulił.

Zmęczona, ale szczęśliwa, że nareszcie coś można było zrobić, wróciłam do domu wraz z zwierzyną.
Jak miło przy kaloryferze - muszę zaraz zabrać się za toaletę.

No......ale na bezrybiu i rak ryba......
Ewuniu - wierz mi , nie warto.
Czekać tyle lat, żeby tylko zebrać garść, no to nie ma sensu się napalać.
Szkoda miejsca - agrest o 100% lepszy, pewniejszy i na pewno każdego roku da jakiś konkretny plon.
Jak chcesz to mam agrest bezkolcowy , czerwony, mogę Ci odstąpić sadzonkę.
Lucy - jak trafisz na wysyp, to i dwa koszyki będą.
Grzyby zawsze jakieś pojedyncze można znależć, ale to nie wysyp, bo wtedy zbiera się koszykami.
Wiesiu - mało i takie mokre, rozciapciane po tych deszczach.
Ale tylko trzy były do wyrzucenia - reszta zdrowa.
Dzisiaj pogoda dopisała, więc praca w ogródku ruszyła pełną parą.
Uporałam się z rabatą koło szklarni i wreszcie miniatury liliowców powędrowały na swoje miejsce.
Trzeba jeszcze tylko poukładać kamienie i dosypać ziemi.

Jakby w podzięce zakwitł nawet po raz drugi miniaturowy Longfilds Anwar.
Zdjęcie niewyrażne, bo już ciemno się zrobiło.

Udało mi się też uporządkować grządkę z jagodami kamczackimi.
Trzeba jeszcze tylko wysypać korę.

A tu będzie cały rządek nowych liliowców w tym pierwszych kolorowych pająków.

Podczas pracy raczyłam się malinkami............

Od niepamiętnych czasów widok takiego nieba mnie prawie rozczulił.

Zmęczona, ale szczęśliwa, że nareszcie coś można było zrobić, wróciłam do domu wraz z zwierzyną.
Jak miło przy kaloryferze - muszę zaraz zabrać się za toaletę.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Grzesiu
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3678
- Od: 25 gru 2008, o 13:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Fajnie tak w końcu wyjść i coś pogrzebać w ziemi...no nie?
nam dużo do szczęścia nie trzeba....
Grażynko Ty masz miejsce jeszcze na nowe liliowce?
co wykopałaś?
nam dużo do szczęścia nie trzeba....
Grażynko Ty masz miejsce jeszcze na nowe liliowce?
co wykopałaś?
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Kogry cz. 10
No właśnie, pogrzebać w ziemi to całe szczęście ogrodnika.
Grzesiu miejsce musi się znależć.
Pod szpadel poszły wszystkie powtarzające się roślinki a najwięcej floksów i stare liliowce, których też było mnóstwo.
Także krzewy, które albo były za duże, albo nieciekawe.
Kogrobusz zaczyna się przerzedzać, ale tylko teraz.
Bo już wiosną........
Dla tych, co mają kłopoty ze snem.......
http://pick-a-lily.squarespace.com/
Grzesiu miejsce musi się znależć.
Pod szpadel poszły wszystkie powtarzające się roślinki a najwięcej floksów i stare liliowce, których też było mnóstwo.
Także krzewy, które albo były za duże, albo nieciekawe.
Kogrobusz zaczyna się przerzedzać, ale tylko teraz.
Bo już wiosną........
Dla tych, co mają kłopoty ze snem.......
http://pick-a-lily.squarespace.com/
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- AniaDS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14304
- Od: 23 sie 2008, o 00:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
- Kontakt:
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Taaak.. lektura w sam raz na wieczór
Po tym to już wcale snu nie będzie
Po tym to już wcale snu nie będzie
- Ignis05
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8313
- Od: 16 gru 2009, o 14:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Niedaleko Gdańska
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażko,
Ty to wiesz jak obudzić człowieka
Ten fioletowy pająk z żółto-zielonkawą gardzielą "Kathy Macartney by Ned Roberts"
jest piękny.
Pewnie kosztuje fortunę.

Ten fioletowy pająk z żółto-zielonkawą gardzielą "Kathy Macartney by Ned Roberts"
Pewnie kosztuje fortunę.
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Aniu - przecież to tak przyjemne, obejrzeć cudne kwiatki i zasnąć.
A potem śnić o tym jak znalazły się we własnym ogródku.....
Ignis - z pewnością teraz tak.
Ale za dwa lub trzy lata to już nie będzie to wartość dzisiejsza.
Tanieją takie okazy każdego roku, więc może i tobie trafi się go spotkać w ogrodzie forumowym.....
I będzie szansa, żeby znalazł się i w twoim.

A potem śnić o tym jak znalazły się we własnym ogródku.....
Ignis - z pewnością teraz tak.
Ale za dwa lub trzy lata to już nie będzie to wartość dzisiejsza.
Tanieją takie okazy każdego roku, więc może i tobie trafi się go spotkać w ogrodzie forumowym.....
I będzie szansa, żeby znalazł się i w twoim.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
Re: Ogródek Kogry cz. 10
U mnie wczoraj troszeczkę był pracowity dzień dziś już pada
Fajnie że już chyba można śmiało napisać zaczęłaś wielkie porządki i nawet sporo znalazło się miejsca na nowe roślinki
śliczna różyczka w błękicie nieba 
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Beatko jeszcze pracy sporo a znów padało.
Ziemia tak mokra, że trzeba jeden dzień przeczekać, żeby można było wejść z motyką czy szpadlem.
No ale początek zrobiony.
Może do zimy uda się wszystko zrobić.
Ziemia tak mokra, że trzeba jeden dzień przeczekać, żeby można było wejść z motyką czy szpadlem.
No ale początek zrobiony.
Może do zimy uda się wszystko zrobić.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- abeille
- 1000p

- Posty: 5020
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażynko, Ty też przerabiasz zupełnie swój ogród? Tyle roślin wyleciało co piszesz? Powiedz czy to tylko dla liliowców czy też zostawiasz trochę miejsca dla innych?
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Wywalam Wiesiu tylko podwójnie rosnące rośliny.
Nie marnuję odmian czy gatunków, ale musi zrobić się miejsce dla czekających liliowców i innych roślin, których do tej pory w kogrobuszu nie było.
No i trzeba posadzić coś w miejsce roślin, które wypadły z powodu deszczy i paskudnej pogody.
Także użyżniam ziemię i mieszam z piaskiem dla lepszej przepuszczalności po tegorocznych doświadczeniach.
Nie marnuję odmian czy gatunków, ale musi zrobić się miejsce dla czekających liliowców i innych roślin, których do tej pory w kogrobuszu nie było.
No i trzeba posadzić coś w miejsce roślin, które wypadły z powodu deszczy i paskudnej pogody.
Także użyżniam ziemię i mieszam z piaskiem dla lepszej przepuszczalności po tegorocznych doświadczeniach.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- nitka55
- 500p

- Posty: 834
- Od: 26 sty 2010, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: szczecinek zachodniopomorskie
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażynko Ale nas wszystkich wzięło na przekopywanie ogrodów a że robisz miejsce na liliowce to super
będziemy mieli co ogladac
Ty ziemię mieszasz z piaskiem aby była lżejsza a u mnie za to sam piaseczek
Przyszły rok musi byc lepszy 

