Śpieszę, żeby Ci odradzić podkłady, ale widzę, że dziewczyny już mnie uprzedziły. Zdecydowanie nie podkłady, ani stare ani nowe. Śmierć i trucizna. I śmierdzi! Ale np. drewno akacjowe znane jest ze swojej odporności. Podobno wytrzymuje w ziemi bez żadnej impregnacji kilkanaście lat, a z impregnacją ponad 50 (jeszcze nie próbowałam, ale może kiedyś się uda takowe zdobyć). W każdym razie na zachodzie już wymyślili, że właśnie z drewna akacjowego są najfajniejsze ławeczki i place zabaw w miejscach, gdzie nikt nie ma czasu ani ochoty cały czas pielęgnować infrastruktury (np. na szlaku z dala od miasta). Zobacz np tu albo tu.
Mój świat - Tamaryszek -cz.2
- riane
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 920
- Od: 24 lut 2008, o 12:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: otulina Kampinosu (mazowieckie)
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Izo, dziękuję za podniesienie na duchu
. Szkoda, że następna okazja dopiero za rok.
Śpieszę, żeby Ci odradzić podkłady, ale widzę, że dziewczyny już mnie uprzedziły. Zdecydowanie nie podkłady, ani stare ani nowe. Śmierć i trucizna. I śmierdzi! Ale np. drewno akacjowe znane jest ze swojej odporności. Podobno wytrzymuje w ziemi bez żadnej impregnacji kilkanaście lat, a z impregnacją ponad 50 (jeszcze nie próbowałam, ale może kiedyś się uda takowe zdobyć). W każdym razie na zachodzie już wymyślili, że właśnie z drewna akacjowego są najfajniejsze ławeczki i place zabaw w miejscach, gdzie nikt nie ma czasu ani ochoty cały czas pielęgnować infrastruktury (np. na szlaku z dala od miasta). Zobacz np tu albo tu.
Śpieszę, żeby Ci odradzić podkłady, ale widzę, że dziewczyny już mnie uprzedziły. Zdecydowanie nie podkłady, ani stare ani nowe. Śmierć i trucizna. I śmierdzi! Ale np. drewno akacjowe znane jest ze swojej odporności. Podobno wytrzymuje w ziemi bez żadnej impregnacji kilkanaście lat, a z impregnacją ponad 50 (jeszcze nie próbowałam, ale może kiedyś się uda takowe zdobyć). W każdym razie na zachodzie już wymyślili, że właśnie z drewna akacjowego są najfajniejsze ławeczki i place zabaw w miejscach, gdzie nikt nie ma czasu ani ochoty cały czas pielęgnować infrastruktury (np. na szlaku z dala od miasta). Zobacz np tu albo tu.
Agata
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Iza, podkłady- NIE. Sama się napalałam, znalazłam nawet takie w okolicy z rozbieranych torów, które jeszcze za Niemca były robione, pojechałam na skład i zwątpiłam... Smród. Były częściowo nadpróchniałe, a nadal śmierdziały jakąś chemia
Nasturcje i nagietki w warzywniku- TAK. U mnie pomidory rosną między tymi właśnie kwiatami, na końskim nawozie i pryskałam ze 3 razy wyciągiem ze skrzypu. Teraz liście już trochę plam dostają, ale nie wyglądają gorzej od pomidorów sąsiadów regularnie pryskanych chemią. Nagietki to rzeczywiście łapacz mączniaka, jak pisała aleb-azi, u mnie mączniaka mają strasznego, a warzywa koło nich (pomidory i cukinie) ani śladu
Fajnie, że zakładasz warzywnik. Ja mam drugi rok i dużo przy zakładaniu pomagali mi teściowie, bo ja zero doświadczenia miałam. No i on taki trochę "teściowej" jest. Wiosną będzie rewolucja! Precz z regularnymi poletkami, niech żyje wolność i swoboda! Idę spać, bo mnie już ponosi 
Nasturcje i nagietki w warzywniku- TAK. U mnie pomidory rosną między tymi właśnie kwiatami, na końskim nawozie i pryskałam ze 3 razy wyciągiem ze skrzypu. Teraz liście już trochę plam dostają, ale nie wyglądają gorzej od pomidorów sąsiadów regularnie pryskanych chemią. Nagietki to rzeczywiście łapacz mączniaka, jak pisała aleb-azi, u mnie mączniaka mają strasznego, a warzywa koło nich (pomidory i cukinie) ani śladu
- roslynn
- 1000p

- Posty: 1091
- Od: 15 lut 2008, o 12:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kaszuby
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
No proszę, a ja kiedyś też myślałam o podkładach kolejowych . Faktycznie dziwnie śmierdzą, dobrze, że nie udało mi się ich zdobyć.
-
Monia68
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11667
- Od: 25 wrz 2007, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Witaj, Tamaryszku
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa!! To taki mój konik
Z zainteresowaniem przeczytałam Twoją relację z wystawy. Nigdy na niej nie byłam, bo zawsze w tym czasie coś innego wypada...
Pozdrawiam Cię serdecznie
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa!! To taki mój konik
Z zainteresowaniem przeczytałam Twoją relację z wystawy. Nigdy na niej nie byłam, bo zawsze w tym czasie coś innego wypada...
Pozdrawiam Cię serdecznie
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Dzięki Iza za relację z "Zieleni to Życie". Bardzo spodobało mi się stoisko z klematisami. Wiele kolorów ale zgrupowane i tworzy to piękną kompozycję. Rozpoznałem też stoisko firmy Chronos, bo wczoraj buszowałem na ich stronie, i właśnie ławka na Twoim zdjęciu mnie kręci
Jednak nic nie napisali o wyprzedaży. Jest na pewno 
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11366
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Witaj Izo z przyjemnością pooglądałam zaległe strony Twojego wątku.
Ciągle zachwycam się na nowo Twoim ogrodem.
Uwielbiam leśne ogrody, drzewa i wkomponowane między nie rośliny.
Dzięki Twojej fotorelacji poznałam innych Formułowiczów i tym samym forum stało mi się jeszcze bliższe. Kupiłaś mnustwo nowych roślin, ja mogę tylko pomarzyć o nich, gdyż brakuje mi miejsca, ogród mam zapchany dawno kupionymi pospolitymi roślinami i trochę z sentymentu, trochę z lenistwa nie chce mi się ich pozbywać.
Czy wiesz, że czarne owocki bażyny są jadalne?
Osobiście je wypróbowałam. Pozdrawiam serdecznie.
Ciągle zachwycam się na nowo Twoim ogrodem.
Uwielbiam leśne ogrody, drzewa i wkomponowane między nie rośliny.
Dzięki Twojej fotorelacji poznałam innych Formułowiczów i tym samym forum stało mi się jeszcze bliższe. Kupiłaś mnustwo nowych roślin, ja mogę tylko pomarzyć o nich, gdyż brakuje mi miejsca, ogród mam zapchany dawno kupionymi pospolitymi roślinami i trochę z sentymentu, trochę z lenistwa nie chce mi się ich pozbywać.
Czy wiesz, że czarne owocki bażyny są jadalne?
Osobiście je wypróbowałam. Pozdrawiam serdecznie.
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Dobrze, że pokazałaś nam co tam było na tych targach i jak to wygląda. Jest czym oczy nacieszyć, a i ławeczka podobna jak u ciebie w białym ogrodzie. Ładnie.Sama bym nie wybrała się a m. by chyba nie chciał mnie zawieźć. 
-
vita
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1271
- Od: 5 sie 2009, o 20:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Witaj Tamaryszku
Ależ się u Ciebie dzieje! Prace ogrodowe, spotkania, wystawy, wreszcie kolejne zakupy...widzę, że udało Ci się zdobyć jałowce, których tak poszukiwałaś. Podobają mi się bardzo Twoje relacje, są interesujące i niemal wyczerpujące, dla osoby, która ogląda je na monitorze komputera (ja, na przykład). Wcale nie dziwię się, że lista roślin do kupienia rośnie
Przykra ta prawda o podkładach kolejowych. Coś wymyślisz...
Przykra ta prawda o podkładach kolejowych. Coś wymyślisz...
- Anya
- Przyjaciel Forum

- Posty: 292
- Od: 5 gru 2006, o 14:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Tamaryszku, Izo, przejrzałam całą drugą część Twojego ogrodowego wątku, i z natłoku wrażeń nie wiem, co napisać. Piękny, nastrojowy i inspirujący to mało!
Z braku czasu rzadko zaglądałam do różnych ogrodów i teraz nadrabiam zaległości. Trudno jednak tyle stron na raz "przełknąć"...
Stworzyłaś i dalej tworzysz niezwykłe miejsce. Zazdroszczę strumienia, choć nie zazdroszczę już pracy przy jego czyszczeniu. Jednak zdjęcia się przydały, bo mogłam Ciebie zobaczyć.
Biały ogród to bajka! I piękne wrzosowisko w naturalnym otoczeniu! Ogromnie mi się ten ogród podoba
Z wielką przyjemnością będę go odwiedzać.
Z braku czasu rzadko zaglądałam do różnych ogrodów i teraz nadrabiam zaległości. Trudno jednak tyle stron na raz "przełknąć"...
Stworzyłaś i dalej tworzysz niezwykłe miejsce. Zazdroszczę strumienia, choć nie zazdroszczę już pracy przy jego czyszczeniu. Jednak zdjęcia się przydały, bo mogłam Ciebie zobaczyć.
Z wielką przyjemnością będę go odwiedzać.
Pozdrawiam, Anna
Wszystko czego potrzebujesz to dom pełen książek i ogród pełen kwiatów.
Wszystko czego potrzebujesz to dom pełen książek i ogród pełen kwiatów.
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Twoje wrzosowiska przepiękne
Ja od 3 lat sadzę jeden lub dwa wrzosiki celem eksperymentu i co roku mi zanikają. Wybrałam miejsce piaszczyste, pod świerkiem, podsypałam kwaśnym torfem i nic. Może brakowało im światła? Na większe wrzosowisko nie mam miejsca, ale chciałam mieć choć kilka, żeby jesienią było co podziwiać. Chyba jednak dam sobie spokój.
Pokazałaś cudowne widoki z Ciechanowa. Ależ cudne te wielkie rabaty i ławeczka na końcu ogrodu. Marzenie
Z przyjemnością obejrzałam też relację z wystawy "Zieleń to życie".
Pokazałaś cudowne widoki z Ciechanowa. Ależ cudne te wielkie rabaty i ławeczka na końcu ogrodu. Marzenie
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Oj chciałabym kupować roślinki w takiej szkółce. A na tej wystawie tyle kamyczków i znów jestem chora z niemożliwości ich posiadania.
pozdrawiam
pozdrawiam
-
Tamaryszek
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2749
- Od: 13 lip 2009, o 20:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Witam o nocnej godzinie...
Trochę już jesiennie w ogrodzie...


Ale wiele kwiatów jeszcze kwitnie ! Dalie , ostróżka o pięknym , niebieskim kolorze, rudbekie wesołe...



No i lilia...co jej się stało...? I taki ma dziwny kształt...

PAMELKA ? cieszę się, Pamelko, że udało mi się zrobić ciekawe zdjęcia . Mi też sprawiła przyjemność nagroda dla Daglezji, ostatnio zwiedzałam ich ogród ? piękny . I właściciele bardzo sympatyczni i pasjonaci. Miałam okazję osobiście pogratulować właścicielowi na wystawie.
DOTA.M ? przykro mi, Dota, ale nie wiem , co to za roślina. Nie byłam w stanie zanotować wszystkiego, a szczerze mówiąc na tym zdjęciu kiepsko widać.
MAGOS13 - Gosiu, słyszałam o tym, że są nasączone trucizną. Więc chyba nie pasują do ekologicznego ogrodu, jaki staram się prowadzić.
Bardzo chętnie bym poznała Twoje doświadczenia z warzywnikiem, sama nie mam żadnych !
MARGO ? wygląda na to, Gosiu, że nasączone tą trucizną są prawie niezniszczalne. Ale każda z nas musi podjąć decyzję, czy chce coś takiego w ogrodzie. Szczerze wątpię, czy jakiś naturalny preparat będzie taki skuteczny.
GORYCZKA ? jestem zadowolona, Krysiu, że byłam na wystawie. To święto wszystkich ogrodników. Był tam bazarek z roślinami, także pokazywanych na wystawie. I można było kupować na koniec imprezy ze stoisk pokazowych. Ale ja wolę kupować spokojnie, bez tłumów, w szkólce.
PIOFIGIEL ? o, Tomku, cieszę się , że jesteś ! Miło mi, że znalazłeś u mnie coś ciekawego. Co tam słychać w Twoim ogrodzie ?
DALA ? wiesz Dalu, wystawy motoryzacyjnej to nie ma...Ale wokół stoi tyle samochodów, że może i jakieś ciekawostki by się znalazły...No i jest sporo sprzętu zmechanizowanego do prac ogrodniczych, w tym ciężki, na samej wystawie. Ale to pewnie nie wystarczy dla zajęcia M. Więc fajnie ,że moja relacja się przydała.
SOCZEWKA ? dziękuję, Moniko, za dobre słowo ! Co do mojego zainteresowania ogrodem, to kiedyś wręcz nie lubiłam się grzebać w ziemi. 12 lat temu, kiedy przeprowadziłam się do tego domu , jak to zwykle bywa, posiałam trawę i posadziłam parę iglaków. I byłam pochłonięta pracą zawodową. Dopiero jakieś 3-4 lata temu zauważyłam naprawdę ,że mam ogród. I zaczęłam czytać i czytać na ten temat, i tak to się zaczęło. A teraz pochłonęło mnie bez reszty.
Informacie o kursie wysyłam na pw.
URSULKA ? dziękuję, Ula ! Zdaje mi się ,że Ty też nie należysz do wielkich i silnych kobiet, a robota w ogrodzie pali Ci się w rękach. Kto targał kamienie...?
Chociaż nawet moim bliskim trudno uwierzyć, że to może być przyjemność.
Co do zmian w moim ogrodzie, to wydaje mi się,że to wszystko idzie za wolno... M. ciągle musi mi przypominać, ile zrobiłam w ostatnim czasie. A ja się skupiam na tym , czego jeszcze nie zrobiłam...Chciałabym , żeby było prawdą to, co piszesz. Chwilami mi się wydaje, że za trudne to dla mnie i powinnam odpuścić.
Kupiłam dużo ( za dużo...!), przez ostatnie deszcze jeszcze nie zdążyłam posadzić.
Co do podkładów, czytałam, że w Europie się ich nie stosuje. Wiem, że są nasączone straszną chemią. A mimo to, brałam pod uwagę ich zastosowanie u siebie... Jak to możliwe..?
KAJPEJ ? dziękuję , Elu ! Bardzo się cieszę, że właścicielka tak pięknego ogrodu jest moim gościem. A gdzie u siebie masz podkłady kolejowe ?
JAROZONE ? no, cóż, Jaro...skoro nie masz cierpliwości, a chcesz takie cudeńka ? musisz wydać pieniądze... A tu na forum są specjaliści od strzyżenia, na pewno Ci coś doradzą, jeśli zdecydujesz się spróbować.
RIANE ? Agata, dziękuję za rady. Chyba wreszcie muszę powiedzieć oficjalnie , po Waszych przestrogach :
NIE BĘDĘ STOSOWAĆ PODKŁADÓW KOLEJOWYCH w ogrodzie !!!
Muszę wymyślić coś innego...Pomyślę o tym drewnie akacjowym.
CEBULLA ? Cebulko, dzięki za ostrzeżenie, podkładom mówimy-nie!
Zapamiętam ,że wyciąg ze skrzypu pomaga. Cieszę się z tego warzywnika, ale jak się boję...! U mnie w rodzinie nikt mnie nie wesprze radą, mogę liczyć tylko na Was.
Ciekawa jestem, jaką rewolucję zrobisz w warzywniku...
ROSLYNN ? popatrz, Sabina, ile byśmy głupot narobiły, gdyby nie forum... Zawsze warto zebrać opinie.
MONIA68 ? dziękuję za odwiedziny, Moniu . Ja też kiedyś nie chodziłam. Ale wstyd by było,że pojechałam na wystawę do Londynu, a w Warszawie nie byłam...
Czy interesujesz się średniowieczem? Czy historią Francji ? Kiedyś to była moja pasja. Pisałam pracę magisterską ze średniowiecza.
JACEK P ? przy powojnikach p.Marczyńskiego zawsze jest tłum ludzi, robią zdjęcia, podpytują...
Chronos od lat informacje o wyprzedaży daje w miesięczniku ?Ogrody?. Teraz też była. Jeżdżę tam od 3 lat i zawsze wszystko jest świetnie zorganizowane. Może i ta ławka z wystawy będzie przeceniona... Oni to nazywają ? wyprzedażą artykułów nadgryzionych zębem czasu...? Im bardziej ?nadgryzione? ? tym lepiej ? bo tańsze i ładniejsze !
TAJKA ? chwal mnie, chwal, Tajeczko, bo dziś jestem załamana... Znowu znalazłam bryłę betonu pod ziemią i nie udało mi się posadzić hortensji... czasem to ręce opadają...Oj, coś dziś za bardzo chyba marudzę...
A Twój ogród jest piękny ! Nie oryginalność roślin decyduje o urodzie ogrodu, ale klimat , jaki udało się stworzyć. A poza tym i rośliny przecież masz ładne.
Nie wiedziałam o owocach bażyny ! Jak już je będę miała, poproszę Cię o przepis. ( a może tak prosto z krzaczka..?)
LUCY ? ławka z mojego ogrodu, Lucynko, właśnie była kupiona w tej firmie !
Może w przyszłym roku uda Ci się pojechać na wystawę.
VITA ? Wiktorio, dużo się dzieje i nie mogę się ostatnio ogarnąć.
A jałowce...to nie wiem... Coś mi się wydaje , że to nie są te, które chciałam ! Już w szkółce miałam wątpliwości, dopytywałam, ale pani twierdziła, że to te. Teraz porównałam z tym , który mam w ogrodzie i mi nie pasują... Jestem niezadowolona. Może zrobię zdjęcia i poproszę o identyfikację na forum...
Cieszę się, że Ci się podobają moje relacje !
A lista roślin do kupienia rośnie ? otwiera ją nachyłek, którego nie kupiłam z Wami !
ANYA ? bardzo Ci dziękuję, Aniu , za tak pochlebną opinię o moim ogrodzie ! Będę z przyjemnością Cię w nim gościć.
Mój ogród jest cały czas w trakcie tworzenia, nie wiem , ile czasu to jeszcze potrwa. Sporo mam jeszcze planów. Ale kocham to zajęcie.
[IZA] ? moja działka jest w sosnowym lesie, Izuniu, to dla wrzosów naturalne środowisko . Dlatego wszystkie kwaśnoluby nieźle się u mnie czują. . Fakt, że wrzosy potrzebują słońca. W innym miejscu działki też próbowałaś ?
Inne rośliny pięknie u Ciebie rosną, może rzeczywiście trzeba się pogodzić z tym ,że wrzosy nie chcą u Ciebie rosnąć. Ja np. musiałam pogodzić się z tym ,że nie lubią mojego terenu róże... Z bólem wyrzuciłam sporo wegetujących krzewów.
Ogród w Pęchcinie mnie też zachwycił. Warto go odwiedzić.
RENIM ? Reniu, szkółka renomowana i fajnie się tam robi zakupy. I jeszcze w tak miłym towarzystwie ! A kamyki sobie zorganizujesz... Zawsze można coś fajnego znaleźć, jeśli nie kupić. Gorzej z tymi dużymi...
Prawda, że kwiaty hortensji są cudowne...? Takie najbardziej lubię

To bukietowa Tardiva ( a może Kuyshu..?)

To Pinky Winky

A to Limelight

Trochę już jesiennie w ogrodzie...


Ale wiele kwiatów jeszcze kwitnie ! Dalie , ostróżka o pięknym , niebieskim kolorze, rudbekie wesołe...



No i lilia...co jej się stało...? I taki ma dziwny kształt...

PAMELKA ? cieszę się, Pamelko, że udało mi się zrobić ciekawe zdjęcia . Mi też sprawiła przyjemność nagroda dla Daglezji, ostatnio zwiedzałam ich ogród ? piękny . I właściciele bardzo sympatyczni i pasjonaci. Miałam okazję osobiście pogratulować właścicielowi na wystawie.
DOTA.M ? przykro mi, Dota, ale nie wiem , co to za roślina. Nie byłam w stanie zanotować wszystkiego, a szczerze mówiąc na tym zdjęciu kiepsko widać.
MAGOS13 - Gosiu, słyszałam o tym, że są nasączone trucizną. Więc chyba nie pasują do ekologicznego ogrodu, jaki staram się prowadzić.
Bardzo chętnie bym poznała Twoje doświadczenia z warzywnikiem, sama nie mam żadnych !
MARGO ? wygląda na to, Gosiu, że nasączone tą trucizną są prawie niezniszczalne. Ale każda z nas musi podjąć decyzję, czy chce coś takiego w ogrodzie. Szczerze wątpię, czy jakiś naturalny preparat będzie taki skuteczny.
GORYCZKA ? jestem zadowolona, Krysiu, że byłam na wystawie. To święto wszystkich ogrodników. Był tam bazarek z roślinami, także pokazywanych na wystawie. I można było kupować na koniec imprezy ze stoisk pokazowych. Ale ja wolę kupować spokojnie, bez tłumów, w szkólce.
PIOFIGIEL ? o, Tomku, cieszę się , że jesteś ! Miło mi, że znalazłeś u mnie coś ciekawego. Co tam słychać w Twoim ogrodzie ?
DALA ? wiesz Dalu, wystawy motoryzacyjnej to nie ma...Ale wokół stoi tyle samochodów, że może i jakieś ciekawostki by się znalazły...No i jest sporo sprzętu zmechanizowanego do prac ogrodniczych, w tym ciężki, na samej wystawie. Ale to pewnie nie wystarczy dla zajęcia M. Więc fajnie ,że moja relacja się przydała.
SOCZEWKA ? dziękuję, Moniko, za dobre słowo ! Co do mojego zainteresowania ogrodem, to kiedyś wręcz nie lubiłam się grzebać w ziemi. 12 lat temu, kiedy przeprowadziłam się do tego domu , jak to zwykle bywa, posiałam trawę i posadziłam parę iglaków. I byłam pochłonięta pracą zawodową. Dopiero jakieś 3-4 lata temu zauważyłam naprawdę ,że mam ogród. I zaczęłam czytać i czytać na ten temat, i tak to się zaczęło. A teraz pochłonęło mnie bez reszty.
Informacie o kursie wysyłam na pw.
URSULKA ? dziękuję, Ula ! Zdaje mi się ,że Ty też nie należysz do wielkich i silnych kobiet, a robota w ogrodzie pali Ci się w rękach. Kto targał kamienie...?
Chociaż nawet moim bliskim trudno uwierzyć, że to może być przyjemność.
Co do zmian w moim ogrodzie, to wydaje mi się,że to wszystko idzie za wolno... M. ciągle musi mi przypominać, ile zrobiłam w ostatnim czasie. A ja się skupiam na tym , czego jeszcze nie zrobiłam...Chciałabym , żeby było prawdą to, co piszesz. Chwilami mi się wydaje, że za trudne to dla mnie i powinnam odpuścić.
Kupiłam dużo ( za dużo...!), przez ostatnie deszcze jeszcze nie zdążyłam posadzić.
Co do podkładów, czytałam, że w Europie się ich nie stosuje. Wiem, że są nasączone straszną chemią. A mimo to, brałam pod uwagę ich zastosowanie u siebie... Jak to możliwe..?
KAJPEJ ? dziękuję , Elu ! Bardzo się cieszę, że właścicielka tak pięknego ogrodu jest moim gościem. A gdzie u siebie masz podkłady kolejowe ?
JAROZONE ? no, cóż, Jaro...skoro nie masz cierpliwości, a chcesz takie cudeńka ? musisz wydać pieniądze... A tu na forum są specjaliści od strzyżenia, na pewno Ci coś doradzą, jeśli zdecydujesz się spróbować.
RIANE ? Agata, dziękuję za rady. Chyba wreszcie muszę powiedzieć oficjalnie , po Waszych przestrogach :
NIE BĘDĘ STOSOWAĆ PODKŁADÓW KOLEJOWYCH w ogrodzie !!!
Muszę wymyślić coś innego...Pomyślę o tym drewnie akacjowym.
CEBULLA ? Cebulko, dzięki za ostrzeżenie, podkładom mówimy-nie!
Zapamiętam ,że wyciąg ze skrzypu pomaga. Cieszę się z tego warzywnika, ale jak się boję...! U mnie w rodzinie nikt mnie nie wesprze radą, mogę liczyć tylko na Was.
Ciekawa jestem, jaką rewolucję zrobisz w warzywniku...
ROSLYNN ? popatrz, Sabina, ile byśmy głupot narobiły, gdyby nie forum... Zawsze warto zebrać opinie.
MONIA68 ? dziękuję za odwiedziny, Moniu . Ja też kiedyś nie chodziłam. Ale wstyd by było,że pojechałam na wystawę do Londynu, a w Warszawie nie byłam...
Czy interesujesz się średniowieczem? Czy historią Francji ? Kiedyś to była moja pasja. Pisałam pracę magisterską ze średniowiecza.
JACEK P ? przy powojnikach p.Marczyńskiego zawsze jest tłum ludzi, robią zdjęcia, podpytują...
Chronos od lat informacje o wyprzedaży daje w miesięczniku ?Ogrody?. Teraz też była. Jeżdżę tam od 3 lat i zawsze wszystko jest świetnie zorganizowane. Może i ta ławka z wystawy będzie przeceniona... Oni to nazywają ? wyprzedażą artykułów nadgryzionych zębem czasu...? Im bardziej ?nadgryzione? ? tym lepiej ? bo tańsze i ładniejsze !
TAJKA ? chwal mnie, chwal, Tajeczko, bo dziś jestem załamana... Znowu znalazłam bryłę betonu pod ziemią i nie udało mi się posadzić hortensji... czasem to ręce opadają...Oj, coś dziś za bardzo chyba marudzę...
A Twój ogród jest piękny ! Nie oryginalność roślin decyduje o urodzie ogrodu, ale klimat , jaki udało się stworzyć. A poza tym i rośliny przecież masz ładne.
Nie wiedziałam o owocach bażyny ! Jak już je będę miała, poproszę Cię o przepis. ( a może tak prosto z krzaczka..?)
LUCY ? ławka z mojego ogrodu, Lucynko, właśnie była kupiona w tej firmie !
Może w przyszłym roku uda Ci się pojechać na wystawę.
VITA ? Wiktorio, dużo się dzieje i nie mogę się ostatnio ogarnąć.
A jałowce...to nie wiem... Coś mi się wydaje , że to nie są te, które chciałam ! Już w szkółce miałam wątpliwości, dopytywałam, ale pani twierdziła, że to te. Teraz porównałam z tym , który mam w ogrodzie i mi nie pasują... Jestem niezadowolona. Może zrobię zdjęcia i poproszę o identyfikację na forum...
Cieszę się, że Ci się podobają moje relacje !
A lista roślin do kupienia rośnie ? otwiera ją nachyłek, którego nie kupiłam z Wami !
ANYA ? bardzo Ci dziękuję, Aniu , za tak pochlebną opinię o moim ogrodzie ! Będę z przyjemnością Cię w nim gościć.
Mój ogród jest cały czas w trakcie tworzenia, nie wiem , ile czasu to jeszcze potrwa. Sporo mam jeszcze planów. Ale kocham to zajęcie.
[IZA] ? moja działka jest w sosnowym lesie, Izuniu, to dla wrzosów naturalne środowisko . Dlatego wszystkie kwaśnoluby nieźle się u mnie czują. . Fakt, że wrzosy potrzebują słońca. W innym miejscu działki też próbowałaś ?
Inne rośliny pięknie u Ciebie rosną, może rzeczywiście trzeba się pogodzić z tym ,że wrzosy nie chcą u Ciebie rosnąć. Ja np. musiałam pogodzić się z tym ,że nie lubią mojego terenu róże... Z bólem wyrzuciłam sporo wegetujących krzewów.
Ogród w Pęchcinie mnie też zachwycił. Warto go odwiedzić.
RENIM ? Reniu, szkółka renomowana i fajnie się tam robi zakupy. I jeszcze w tak miłym towarzystwie ! A kamyki sobie zorganizujesz... Zawsze można coś fajnego znaleźć, jeśli nie kupić. Gorzej z tymi dużymi...
Prawda, że kwiaty hortensji są cudowne...? Takie najbardziej lubię

To bukietowa Tardiva ( a może Kuyshu..?)

To Pinky Winky

A to Limelight

- Ewelina
- Przyjaciel Forum

- Posty: 7483
- Od: 4 lut 2007, o 16:26
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Cudowne HORTENSJE ! Jarzębina też piękna , tyle ,że bardzo już kojarzy się z jesienią, a ja , naiwnie chciałabym zatrzymać lato...
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Bardzo ładne zdjęcia- jak zwykle. Ładne są te jesienne żółte kwiatki, nawet nie wiem jak się nazywają
Ale są bardzo dekoracyjne. A hortensje? Cudo.
- dodad
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Mój świat - Tamaryszek -cz.2
Witaj Izo.
Cóż to za zniechęcenie cię opanowało? Myślę, że to wina pogody. Wyjdzie słońce i od razu człowiek poczuje się lepiej.
Ja tez kilka lat temu miałam ochotę na podkłady kolejowe, ale zrezygnowałam po powąchaniu ich w pełnym słońcu
. Przecież nie będę siedzieć w ogrodzie w maseczce na twarzy.
Tak, w twoim lesie wrzosy maja wymarzony mikroklimat. Ja zrezygnowałam z zakupu nowych. Te które mam ledwo wegetują więc nie będę męczyć roślin, a całkowita wymiana 40 cm ziemi nie ma sensu. Wolę postawić na inne rośliny, które czują się u mnie dobrze. A wrzosowisko pooglądam u ciebie.
Hortensje piękne. Mnie niestety nie udało się upolować w tym roku nic ciekawego. W naszych ogrodniczych wcale nie sprowadzają bukietówek
Jadę jutro na targi do Nawojowej, może tam uda mi się coś dostać.
Cóż to za zniechęcenie cię opanowało? Myślę, że to wina pogody. Wyjdzie słońce i od razu człowiek poczuje się lepiej.
Ja tez kilka lat temu miałam ochotę na podkłady kolejowe, ale zrezygnowałam po powąchaniu ich w pełnym słońcu
Tak, w twoim lesie wrzosy maja wymarzony mikroklimat. Ja zrezygnowałam z zakupu nowych. Te które mam ledwo wegetują więc nie będę męczyć roślin, a całkowita wymiana 40 cm ziemi nie ma sensu. Wolę postawić na inne rośliny, które czują się u mnie dobrze. A wrzosowisko pooglądam u ciebie.
Hortensje piękne. Mnie niestety nie udało się upolować w tym roku nic ciekawego. W naszych ogrodniczych wcale nie sprowadzają bukietówek


