Magda - w tym bałaganie najbezpieczniej w tym roku nastawić się na warzywka :P
Monika - Anabelka to mój eksperyment.
Do tej pory była silniej cięta, kwiaty miała tak ogromne że się przewieszały i mnie denerwowały bo nie było jak koło niej przechodzić.
Teraz ma ich więcej ale powinny być mniejsze i jest szansa że się nie będą kładły pod własnym ciężarem.
Truskaweczki pomału się opalają ale są zjadane na bieżąco więc nie ma nawet co do domu przynieść.
Może dzisiaj ?
Aniu - taro - nie pokazuję innych zakątków bo chyba tylko warzywniak i rabaty z różami okrywowymi i rabatowymi nadają się do pokazania.
Reszta - szkoda gadać...
Aniu - zobaczymy co z tego warzywniaczka będzie ale mam nadzieję coś sobie podjeść :P
Z pigwowca to może nie nalewka ale soczek do herbatki - jest boski i o wiele lepszy od cytryny.
Pierwszy raz zanosi się na więcej owocków, poprzednie 2 lata było po kilka sztuk na wielkim krzaku.
Krysiu - warzywniaczek przynosi mi wiele radości, szybko widać jak coś rośnie, szybko jest efekt końcowy.
Dyptam jak ci już raczy zakwitnąć to już będzie co rok wyglądał piękniej :P
Jestem wielką miłośniczką Rosarium U - według mnie to róża Terminator
Aniu DS - maków co prawda nie lubię ale są i nie dają się jak na razie wytępić.
A Anabelka ? Przecież ją tak łatwo rozmnożyć ?