Krzysiu;dopiero dzisiaj siadłem do komputera,co dziennie siedzę na działce,pogoda sprzyja,czereśnie i wiśnie prześwietlone i przycięte,teraz zabiorę się za tzw.wilki na jabłoni i gruszy,pomidory wyrzuciłem.Ciągle jest coś do zrobienia,po tych deszczach prace się nagromadziły i trzeba wykorzystać ładną pogodę.
Aniu;cała trasa z wyciągami i śluzami jest unikatem w skali światowej.Myślę,że w końcu uda Ci się powędkować,życzę Ci taaaa...kiej ryby.
Ciekawostka z Admirałem Beaufortem.
Elu;gdzie wypatrzyłaś takie gunery,niesamowite.
Wisienko;Warto przepłynąć tą trasę.Auto dla liliputów podoba mi się,ale z kosztami utrzymania pewnie bym nie wyrobił.
Krzysiu;Ładne fotki,podobnie jak Eli podobają mi się róże.

Ostatnie zdjęcia z obozu. 1.Mijanka 2.Stadnina 3.Tym statkiem płynęliśmy. 4.Łabędzia rodzina.
Wszystkich pozdrawiam Ryszard.