dedert pisze:brałem śliwy i żyją do dziś, też na wangenheima i ałyczy. No chyba że porozdawali rolnikom klony węgierek. Poza tym przecież mogli mieć wangenheima szczepionego na wangenheima (co jest bardziej niż prawdopodobne bo w przeciwnym razie kiedy by to zaowocowało, za 10 lat?) i czy pestki pochodzące ze zrazów matecznej też by się nie nadawały?
Przy okazji popytałem w ogłoszeniach na olx o źródło ich popiela i byli tacy co wyhodowali z nasion dendrony a są tacy co z pestek podkładek.
Jaka klasa ziemi?Ja ma 4 letnia wiśnie na Popielu i drzewka 1.4m wysokości tak rodzą, ze z jednego mam skrzynkę owoców
IIIa
Niezła jazda, szkoda im 20 PLN za 10tys nasion i zbierają owoce/susza i sortują. Kto widziaal te nasiona wie o czym mowie. Później sprzedają jako Popiel. Polak potrafi.
Pozdrawiam serdecznie