Andrzeju, mam nadzieję, że nabraliście sił w sanatorium. Wszak sezon ogrodowy tuż tuż!
Cały czas mi się ta panna podoba.
Ja na swoje przebiśniegi poczekam jeszcze do końca stycznia. Brawo dla Twoich - niech zwiastują nam wiosnę.
Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Żony
