Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 230 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 14  
Autor Wiadomość
akebia
 Tytuł: Skrzydłokwiat,problemy z liśćmi
PostNapisane: 7 lip 2006, o 23:09 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 16
Skąd: z nad Bałtyku
Mój 5letni okazały skrzydłokwiat zaczyna "marnieć" :( w oczach. A jest mi go bardzo szkoda wyrzucić bo..... kwitnie non stop". Problem w tym, że zasychają i brązowieją mu liscie. Jaka na to rada? z czym jest nie tak?... za dużo nawozu? jakaś choroba? (żadnych delikwentów na liściach nie dostrzegam)

_________________
Trza się o radość troszczyć, a z nią tam przyjdzie i rozum, i cało reszta
ks. prof. Józef Tischner.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wronek89
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lip 2006, o 23:44 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1033
Skąd: Łódź

 więcej niż 1 szt.
Czy słonce go nie przypala? Uważaj na wilgotność bo teraz jest bardzo sucho, a on lubi dużą wilgotność.


Góra   
  Zobacz profil      
 
akebia
 Tytuł:
PostNapisane: 7 lip 2006, o 23:58 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 16
Skąd: z nad Bałtyku
Nie slońce go nie "parzy"... rezyduje w prawie "najciemniejszym" miejscu bo to roślina której "odpowiada" północne położenie. Wilgotność też w NORMIE. Ta roślina potrafi "upomnieć się" o "drinka"..... jak zwiotczeją liście to szybko z wodą i za godzinkę znowu "pyszna". :shock:

_________________
Trza się o radość troszczyć, a z nią tam przyjdzie i rozum, i cało reszta
ks. prof. Józef Tischner.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Basia
 Tytuł:
PostNapisane: 8 lip 2006, o 13:18 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 660
Skąd: Kędzierzyn (opolskie)
MOże to być objaw braku potasu(roślina kwiatnie i potrzebuje go dużo), albo zbyt suchego powietrza.
Jeśli zasychanie zaczyna się od szczytu liścia to jest to wina suchego powietrza,
Jeśli zasychanie jest prawie na całym obwodzie liścia to sprawa potasu.


Góra   
  Zobacz profil      
 
akebia
 Tytuł:
PostNapisane: 9 lip 2006, o 14:49 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 16
Skąd: z nad Bałtyku
No tak.... zasycha od szczytu liscia.... czyli spryskiwać. Dzięki za pomoc. Pozdrawiam :D

_________________
Trza się o radość troszczyć, a z nią tam przyjdzie i rozum, i cało reszta
ks. prof. Józef Tischner.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wronek89
 Tytuł:
PostNapisane: 9 lip 2006, o 20:10 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1033
Skąd: Łódź

 więcej niż 1 szt.
Mówiłem na początku ze lubi wilgotne powietrze :P


Góra   
  Zobacz profil      
 
martas
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lip 2006, o 16:35 
mój miał podobne objawy - włożyłam do miski z wodą i przeszło mu niemal od razu
stoi w tej misce nadal, gdyż nie ufam sobie, iż znów o nim nie zapomnę :roll:


Góra   
       
 
pianiwo
 Tytuł:
PostNapisane: 19 paź 2006, o 16:45 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 31
Skąd: Lębork
Ja staram się podawać nawóz płynny raz w tygodniu podczas kwitnienia i spryskuje roślinkę codziennie. nie stoi natomiast w zacienionym miejscu lecz dosyc nasłonecznionym, ale zasłaniam ja gdy za bardzo grzeje. Teraz jest wdzięczna za słońce, którego i tak mało i za nawóz. kwitnie pięknie i wygląda okazale.

_________________
Iwona




Góra   
  Zobacz profil      
 
Sylwia
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lis 2006, o 20:32 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6
Mam pytanie.
Ja swojego przypalailam niestety przez nieuwage lampka na biurko.javascript:emoticon(':oops:')
Czy te zbrazowienia mam obciac czy nie? Jesli tak to jak? Kwiatek nie wyglada na zdrowego z tymi brazowymi latami.
Pozdrowienia
Sylwia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Basia
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lis 2006, o 23:12 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 660
Skąd: Kędzierzyn (opolskie)
Zostaw nic nie tnij. Jeśli jest tylko kilka liści. Roślina w którymś momencie sama go odrzuci.
Jeśli jest to duży kwiatek to liść wytnij całkowicie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Sylwia
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lis 2006, o 10:12 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6
Za duzy to on nie jest. Wrecz rzekalabym, ze maly. I Tych przypalonych to ma ma z 50%. Wiec nic nie obcinam.
Dziekuje


Góra   
  Zobacz profil      
 
Sylwia
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2006, o 11:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6
A wiec minely dwa tygodnie odkad spryskuje moja roslinke.
Nie pojawiaja sie nowe brazowe plamy od szczytu liscia, ale mi zazolkl jeden lisc i jedna lodyga ktora jest bez liscia.
Co sie dzieje?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Basia
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lis 2006, o 15:52 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 660
Skąd: Kędzierzyn (opolskie)
Trudno ci cokolwiek poradzić jeśli nie wiemy jak z nim postępujesz. Tzn. podlewanie , nawożenie, jaka jest temp. w powietrzu, jak daleko od światła itd.


Góra   
  Zobacz profil      
 
chatte
 Tytuł:
PostNapisane: 10 gru 2006, o 22:09 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 15551
Skąd: śląskie

 więcej niż 1 szt.
Mam wielkie zmartwienie z moim skrzydłokwiatem. Nie mam pojęcia, co sie z nim dzieje. Ma zwieszone liście ( od razu zaznaczam, ze nie brak mu wody), wiekszość liści jest dziwnie powykręcana - nawet młode listki podwijają brzegi, a dolne liscie robią się "marmurkowe"
(mam nadzieję, ze to nie wirus?), po czym brązowieją i giną.
Na liściach nie ma żadnych śladów przedziorków ani innego paskudztwa.
Czy to choroba, czy jakis niewidzialny szkodnik? I co robić?
Obrazek
Obrazek
Obrazek

_________________
Ogródkowe kocie sprawy
Mój ogródek - aktualny
Moje nadwyzki


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 10 gru 2006, o 22:17 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
u mnie w ten sposób też się skrzydłokwiat zachowywał sprawdź czy na podstawku nie ma drobniutkich bryłek ziemi bo u mnie tak było i okazało się że w ziemi są dżdżownice ale to może być też coś innego, z skrzydłokwiatami nie mam aż takiego doświadczenia, a może za dużo nawozu też mogą być przy przenawożeniu takie objawy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
chatte
 Tytuł:
PostNapisane: 10 gru 2006, o 22:33 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 15551
Skąd: śląskie

 więcej niż 1 szt.
Niedawno go przesadzałam i po zauważeniu pierwszych dziwnych objawów jeszcze raz wyrzuciłam wszystkie z doniczek (mam trzy). Rzeczywiście były dzżownice, więc je wywaliłam i posadziłam jeszcze raz. Niestety nie widać poprawy, choć minęło już ok 2 tygodnie (mogłam przeoczyć jakąś dżdżownicę, ale we wszystkich trzech?) Do tego martwią mnie te "marmurkowate" liscie. No i Jeszcze ich nie nawoziłam.

_________________
Ogródkowe kocie sprawy
Mój ogródek - aktualny
Moje nadwyzki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Basia
 Tytuł:
PostNapisane: 11 gru 2006, o 21:20 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 660
Skąd: Kędzierzyn (opolskie)
Chatte dziwne, że wszystkie trzy mają te same objawy. Zatem wszystkie mają tą sama przyczynę.

Popatrz na te liście pod światło. Jeśli te jasne plamy są jakby skupiskiem jasnozielonych kropek to to może być przędziorek. Gołym okiem go trudno zauważyć.
Jak masz w domu lupę popatrz przez nią. Jeśli te jasne miejsca są jednolite to się odezwij. Napisz czy przesadzając usunęłaś dużo starej ziemi. I co z uszkodzonymi korzeniami.

Jeszcze jedno jeśli ziemia w doniczce była mokra nie należało po przesadzeniu nie podlewać. Bo wierz mi to wygląda na zalanie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 230 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 14  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: NieBdzieNICZEGO i 69 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *