Mateo, bardzo Ci dziękuję.

Nawet sobie nie wyobrażasz jak mnie to męczyło, a nikt nie umiał mi powiedzieć co to jest. Teraz przeczytałam, że wszystkie części tej rośliny są
trujące. Muszę uważać na dzieci, albo ściąć ten bez, bo czerwone koraliki w zasięgu ręki mocno kuszą.
I pomyśleć, że jego kuzyn czarny bez jest rośliną leczniczą.
Pozdrawiam.