chciałabym zapytać czy ktoś zna tę chorobę: na modrzewiu pojawiło się mnóstwo białych kuleczek. jak mozna sie jej pozbyc?
umierający modrzew - pomocy! :)
-
kasia90010
- 20p - Rozkręcam się...

- Posty: 29
- Od: 3 sie 2010, o 22:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Leżajsk
chory modrzew
Dzień dobry 
chciałabym zapytać czy ktoś zna tę chorobę: na modrzewiu pojawiło się mnóstwo białych kuleczek. jak mozna sie jej pozbyc?
chciałabym zapytać czy ktoś zna tę chorobę: na modrzewiu pojawiło się mnóstwo białych kuleczek. jak mozna sie jej pozbyc?
~~~
"Chcesz być szczęśliwy krótko - wypij trochę wina z przyjaciółmi, chcesz być szczęśliwy dłużej - zakochaj się, chcesz być zawsze szczęśliwy - uprawiaj ogród."
"Chcesz być szczęśliwy krótko - wypij trochę wina z przyjaciółmi, chcesz być szczęśliwy dłużej - zakochaj się, chcesz być zawsze szczęśliwy - uprawiaj ogród."
Re: chory modrzew
Może ochojnik świerkowo-modrzewiowy. Pokaż zdjęcie.
-
kasia90010
- 20p - Rozkręcam się...

- Posty: 29
- Od: 3 sie 2010, o 22:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Leżajsk
Re: chory modrzew
zdjecia nie mam. ale obejrzałam kilka zdjęć i wydaje mi się, że to ta choroba. czy jeśli jest już zaawansowana to można ją jakoś zwalczyć?
~~~
"Chcesz być szczęśliwy krótko - wypij trochę wina z przyjaciółmi, chcesz być szczęśliwy dłużej - zakochaj się, chcesz być zawsze szczęśliwy - uprawiaj ogród."
"Chcesz być szczęśliwy krótko - wypij trochę wina z przyjaciółmi, chcesz być szczęśliwy dłużej - zakochaj się, chcesz być zawsze szczęśliwy - uprawiaj ogród."
Chory modrzew. Proszę o pomoc
Witam. Bardzo proszę o podpowiedź co się dzieje z moim modrzewiem. Strasznie zmarniał w tym roku
Czy da się go jeszcze uratować?
Jak widać na zdjęciach reszta modrzewi trzyma się całkiem dobrze, ale nie chciałbym żeby podzieliły los tego biedaka.
Zdjęcia:
http://imageshack.us/a/img692/6312/img0284hz.jpg
http://imageshack.us/a/img705/4012/img0285zx.jpg
http://imageshack.us/a/img811/4741/img0299ca.jpg
http://imageshack.us/a/img819/2387/img0289rp.jpg
http://imageshack.us/a/img341/6292/img0296ny.jpg
Jak widać na zdjęciach reszta modrzewi trzyma się całkiem dobrze, ale nie chciałbym żeby podzieliły los tego biedaka.
Zdjęcia:
http://imageshack.us/a/img692/6312/img0284hz.jpg
http://imageshack.us/a/img705/4012/img0285zx.jpg
http://imageshack.us/a/img811/4741/img0299ca.jpg
http://imageshack.us/a/img819/2387/img0289rp.jpg
http://imageshack.us/a/img341/6292/img0296ny.jpg
- Napoleon
- 500p

- Posty: 777
- Od: 23 lis 2010, o 14:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Z nad morza
Re: Chory modrzew. Proszę o pomoc
Może zaatakowały go korniki? Modrzew często jest przez nie atakowany.
"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz." Mahatma Ghandi
Re: Chory modrzew. Proszę o pomoc
Hmmm a jak sprawdzić czy to na pewno korniki?
I co to jest ten szary nalot na gałęziach?
I co to jest ten szary nalot na gałęziach?
- Napoleon
- 500p

- Posty: 777
- Od: 23 lis 2010, o 14:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Z nad morza
Re: Chory modrzew. Proszę o pomoc
Ten szary nalot to nieszkodliwy porost.Niektóre porosty są pod ochroną.
Sprawdź czy w pniu są dziurki.Czy wysypują się wiórki i trociny.
Sprawdź czy w pniu są dziurki.Czy wysypują się wiórki i trociny.
"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz." Mahatma Ghandi
Re: Chory modrzew. Proszę o pomoc
Niestety żadnych dziurek i wiórków nie znalazłem. Może jakiś inny pomysł co mogło go zaatakować?
-
Cezaryyy
- 100p

- Posty: 152
- Od: 16 sie 2012, o 11:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Garwolin
Re: Chory modrzew. Proszę o pomoc
Być może jest to opadzina modrzewiowa, może coś od korzeni jakaś huba tak czy inaczej modrzew umiera i trzeba go usunąć( wole określenie odnowić czyli nasadzamy w miejsce starego nowego modrzewia pamiętając że wymaga on światła). Widzę na zdjęciu że był cięty dość gwałtownie i mimo tego że dość dobrze znosi cięcie to ten osobnik mógł sobie nie poradzić. Jeśli nie chorował wcześniej to wykluczyć kornika bo kornik jest szkodnikiem wtórnym zasiedlającym drzewa chore, w stresach czy zasiedlone przez szkodniki pierwotne
Re: Chory modrzew. Proszę o pomoc
To prawda, wszystkie modrzewie były przycinane przez firmę ogrodniczą. Ogrodnicy twierdzili, że wszystko będzie w porządku i drzewa ładnie pójdą w boki. Niestety pomylili się...
Dziękuję za porady.
Dziękuję za porady.
-
Cezaryyy
- 100p

- Posty: 152
- Od: 16 sie 2012, o 11:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Garwolin
Re: Chory modrzew. Proszę o pomoc
Generalnie ogrodnicy mieli dobre założenie bo takie coś się praktykuje i modrzewie dobrze to znoszą a po prostu nie powiodlo się temu jednemu modrzewiowi. Ja zawsze namawiam ludzi do praktykowania odnawiania drzew na swojej działce. Po prostu zamiast tworzyć takie cuda jak obcięcie modrzewia o połowę to wycinamy całość albo połowę wszystkich drzew i nasadzamy nowe kupione na szkółce leśnej za grosze. Myslę, że w tym przypadku była duża konieczność pozostawienia tych modrzewii lub duże przywiązanie właściciela
ale generalnie można obok starszych drzew nasadzać nowe i w pewnym momencie wycinamy stare i nie zostaje nam luka
Re: Chory modrzew. Proszę o pomoc
Niestety ogrodnicy zapewniali, że po przycięciu od góry i po bokach, modrzewie wypuszczą dużo gałęzi w bok (na wysokości ogrodzenia działki). Niestety tak się nie stało i (jak widać na drugim zdjęciu) przy 4 drzewach mam teraz wielką lukę.
Umarła zresztą też połowa przyciętych daglezji. Nie wiem co to się dzieje w tym roku...
Umarła zresztą też połowa przyciętych daglezji. Nie wiem co to się dzieje w tym roku...
umierający modrzew - pomocy! :)
Cześć!
Dokładnie rok temu dostałem od żonki na moje urodziny drzewko modrzewia (chyba japoński? nie wiem dokładnie - amator ze mnie ;) Przez cały rok rósł świetnie, na zime zrzucił igły i w tym roku puścił nowe. Okaz zdrowia - piękne, soczysto-zielone igły. Jeszcze w czwartek pokazywałem mojej mamie jak on pięknie rośnie. Minęły 3 dni i w niedzielę patrzę - mój modrzew zdycha
Większość igieł od połowy pędów zbrązowiała i odpada, zostało na oko tylko 1/3 zielonych igieł. To wszystko nagle, w ciągu 2-3 dni! Nie może być mowy o przesuszeniu bo w czwartek go jeszcze podlewałem, w sobotę mimo że było ciepło - było trochę deszczu. W tym roku nawiozłem go raz nawozem do iglaków (dobry miesiąc temu). Modrzew był sadzony z doniczki (kupiony w dobrej szkółce) do ziemi dla iglaków (dobre 40-50l wymieniłem).
Poradźcie, co robić? Czy jest jakaś szansa dla pacjenta? Wczoraj z rozpaczy dosypałem trochę nawozu i podlałem go

EDIT: doczytałem, że może to być opadzina modrzewia. Własnie go opryskałem Miedzianem 50 WP.
Dokładnie rok temu dostałem od żonki na moje urodziny drzewko modrzewia (chyba japoński? nie wiem dokładnie - amator ze mnie ;) Przez cały rok rósł świetnie, na zime zrzucił igły i w tym roku puścił nowe. Okaz zdrowia - piękne, soczysto-zielone igły. Jeszcze w czwartek pokazywałem mojej mamie jak on pięknie rośnie. Minęły 3 dni i w niedzielę patrzę - mój modrzew zdycha
Poradźcie, co robić? Czy jest jakaś szansa dla pacjenta? Wczoraj z rozpaczy dosypałem trochę nawozu i podlałem go

EDIT: doczytałem, że może to być opadzina modrzewia. Własnie go opryskałem Miedzianem 50 WP.
Re: umierający modrzew - pomocy! :)
wygląda troche na jakąś chorobe grzybową ale niezbyt się na takich sprawach znam, zobaczymy czy po tym oprysku sie polepszy życzę szczęścia 
Re: umierający modrzew - pomocy! :)
I być może go dobiłeś tymi nawozami. Po raz setny powtórze i już nigdy więcej : po jaką cholere jak roślina choruje sypiecie nawozy, że ruszy > tak nogami do przodu.
Na przemian Topsin, Sportak, polecali jeszcze Sarfun 500
Pogoda - pada , duszno, parówka, wysoka temperatura to raj dla patogenów i owadów do rozmnażania, nie mordujcie roślin swoimi pomysłami z nawozami czy innymi magicznymi siłami.
Na przemian Topsin, Sportak, polecali jeszcze Sarfun 500
Pogoda - pada , duszno, parówka, wysoka temperatura to raj dla patogenów i owadów do rozmnażania, nie mordujcie roślin swoimi pomysłami z nawozami czy innymi magicznymi siłami.
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.




