Padało cały wczorajszy dzień
Lato czyli liliowce, róże i reszta
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Z takich jednorocznych mam w ogrodzie proso włosowate, jednoroczne. Siewki pojawiają się wiosną w ilościach hurtowych, więc je rozdaję na prawo i lewo. Chyba wczoraj pokazałam zdjęcie, jak toto rośnie
Padało cały wczorajszy dzień
Padało cały wczorajszy dzień
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14108
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
A ja tam wiedziałam, że u Grażyny będzie się działo
A dokładnie będzie się siało 
- imwsz
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5117
- Od: 22 lip 2011, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Widzę Pani, że już proso fioletowe zakupione
A pochwalisz się jakie ślicznotki zamówiłaś
A pochwalisz się jakie ślicznotki zamówiłaś
Pozdrawiam - Ilona
Moje wątki: Moje wątki-spis treści
Na glinie malowane - 2014 - aktualny Gdy ?odpoczywam? od ogrodu - m.in. robótki ręczne - aktualny
Moje wątki: Moje wątki-spis treści
Na glinie malowane - 2014 - aktualny Gdy ?odpoczywam? od ogrodu - m.in. robótki ręczne - aktualny
-
Fraszka_1
- 1000p

- Posty: 3948
- Od: 16 cze 2013, o 15:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Nataliakogra pisze:Fraszko - dziękuję.![]()
Możesz zdradzić swoje imię, taki tu zwyczaj mówienia sobie po imieniu.![]()
Niedokładnie przeczytałam Twój post, dlatego dopiero teraz się przedstawiam
- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 17446
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko
Oj szkoda,że takie letnie liliowcowe wiudoki zostały tylko na zdjęciach
Na drugi rok powinnam mieć i ja łany liliowcowe,bo ich duuuuzo dosadziłam,Chyba mi wyszło 60 sztuk już
Oj szkoda,że takie letnie liliowcowe wiudoki zostały tylko na zdjęciach
Na drugi rok powinnam mieć i ja łany liliowcowe,bo ich duuuuzo dosadziłam,Chyba mi wyszło 60 sztuk już
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12861
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
W ogóle owoców nie lubię i nie jadam. ;-) Zdecydowanie jestem typem warzywno-mięsnym, owoce to nie moja bajka... Świeżą paprykę zjem chętnie, kalarepkę również, ale jabłko, gruszka, brzoskwinka, winogronko, malinka, truskawka, etc. to nie moja bajka. :-P
Niesamowite liliowce.
Pozdrawiam!
LOKI
Niesamowite liliowce.
Pozdrawiam!
LOKI
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Natalio - od razu lepiej mi się pisze.
Dzisiaj dotarły następne trawki i już rosną w doniczkach.
Marysiu - miałaś być już w tym, ale pewno Ci nie wyszło....
Nie szkodzi, nadrobimy w przyszłym roku.
Wiosna przyniesie festiwal różany, lato liliowcowy a jesień znowu róże i trawki.
Sama musisz więc wybrać, albo zaliczyć wszystkie.
Stasiu - taki urok sezonu ogrodniczego.
Wiesz jak teraz uda mi się wszystko przerobić jak myślę, to w przyszłym roku postawię tylko doniczki tam gdzie im będzie pasowało i ......luzik.
No chyba że znowu mnie coś napadnie.....
Na łasuchowanie w spiżarni możesz przyjechać nawet zimą......mniej kilogramów mi przybędzie
i z chęcią Ci oddam.
Reniu - mam taką nadzieję, ze plany się udają i wszystko będzie wyglądało pięknie.
Krysiu - pajączki dla Ciebie jeszcze będą.
Przemku - jak mówią .....na próbie zależy.
Nie planowałam zakupu, ale siłą rozpędu........rozumiesz.
Ewka - fotka u Ciebie.....o to lecę poszukać.
Ciekawe jak u mnie się spisze.
Aniu - sweety-
i działo i siało.....
Ale tylko trawki.
Będą w doniczkach, żeby można było poprzestawiać i dopasować.
Jak towarzystwo będzie się zgadzało a nie gryzło to potem wsadzę do ziemi i niech się rozsiewa w pobliżu.
Ilonko - a o jakie ślicznotki Ci chodzi ?
Trawki masz wyżej na fotce......... bo nie skojarzyłam.
Aniu - niestety już tylko na zdjęciach.
Ale w zimie będzie cieplej się robić na ich widok na ekranie.
Łaaaał......już tak dużo ?
No to jesteś lepsza ode mnie, bo taka ilość kilka lat zajęła.
Loki - sporo tracisz, to takie smaczne owoce.
No ale każdy ma swój gust.
Ja tam za mięchem nie przepadam, jem tylko ze względu na mojego M, który typowo mięsnym typem jest od urodzenia.
Wolę warzywa i owoce dla samego smaku, nie dla jakiejś idei.
Bardzo jesiennie się zrobiło w ogrodzie po tym deszczu.
Zimno, tylko 8 stopni rankiem no i w Tatrach spadł pierwszy śnieg.
Czyżby zima miała też przyjść wcześniej ?

No to dalej ocieplamy aurę letnimi wspomnieniami.

Dzisiaj dotarły następne trawki i już rosną w doniczkach.
Marysiu - miałaś być już w tym, ale pewno Ci nie wyszło....
Nie szkodzi, nadrobimy w przyszłym roku.
Wiosna przyniesie festiwal różany, lato liliowcowy a jesień znowu róże i trawki.
Sama musisz więc wybrać, albo zaliczyć wszystkie.
Stasiu - taki urok sezonu ogrodniczego.
Wiesz jak teraz uda mi się wszystko przerobić jak myślę, to w przyszłym roku postawię tylko doniczki tam gdzie im będzie pasowało i ......luzik.
No chyba że znowu mnie coś napadnie.....
Na łasuchowanie w spiżarni możesz przyjechać nawet zimą......mniej kilogramów mi przybędzie
Reniu - mam taką nadzieję, ze plany się udają i wszystko będzie wyglądało pięknie.
Krysiu - pajączki dla Ciebie jeszcze będą.
Przemku - jak mówią .....na próbie zależy.
Nie planowałam zakupu, ale siłą rozpędu........rozumiesz.
Ewka - fotka u Ciebie.....o to lecę poszukać.
Ciekawe jak u mnie się spisze.
Aniu - sweety-
Ale tylko trawki.
Będą w doniczkach, żeby można było poprzestawiać i dopasować.
Jak towarzystwo będzie się zgadzało a nie gryzło to potem wsadzę do ziemi i niech się rozsiewa w pobliżu.
Ilonko - a o jakie ślicznotki Ci chodzi ?
Trawki masz wyżej na fotce......... bo nie skojarzyłam.
Aniu - niestety już tylko na zdjęciach.
Ale w zimie będzie cieplej się robić na ich widok na ekranie.
Łaaaał......już tak dużo ?
No to jesteś lepsza ode mnie, bo taka ilość kilka lat zajęła.
Loki - sporo tracisz, to takie smaczne owoce.
No ale każdy ma swój gust.
Ja tam za mięchem nie przepadam, jem tylko ze względu na mojego M, który typowo mięsnym typem jest od urodzenia.
Wolę warzywa i owoce dla samego smaku, nie dla jakiejś idei.
Bardzo jesiennie się zrobiło w ogrodzie po tym deszczu.
Zimno, tylko 8 stopni rankiem no i w Tatrach spadł pierwszy śnieg.

Czyżby zima miała też przyjść wcześniej ?

No to dalej ocieplamy aurę letnimi wspomnieniami.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Jestem łasuchem
dzięki za zaproszenie do spiżarni, już teraz mi trochę ciężko a po takim zwiedzaniu, to już bym się chyba nie uniosła.
a działka legła by odłogiem.
Fajnie, że ocieplasz klimat letnimi fotkami, są takie energetyczne.
ja mam dużo fotek bieżących i te muszę skończyć najpierw.
Pozdrawiam jesiennie.
Fajnie, że ocieplasz klimat letnimi fotkami, są takie energetyczne.
Pozdrawiam jesiennie.
-
Fraszka_1
- 1000p

- Posty: 3948
- Od: 16 cze 2013, o 15:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
No nie mogę, na widok liliowców aż mam ochotę kupić wszystkie i posadzić
tylko że wtedy będę je podziwiać z daleka bo nie starczy miejsca dla mnie 
- imwsz
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5117
- Od: 22 lip 2011, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Ty potrafisz dobić liliowcowo
Grażynko te drugie ślicznotki - różyczki
Grażynko te drugie ślicznotki - różyczki
Pozdrawiam - Ilona
Moje wątki: Moje wątki-spis treści
Na glinie malowane - 2014 - aktualny Gdy ?odpoczywam? od ogrodu - m.in. robótki ręczne - aktualny
Moje wątki: Moje wątki-spis treści
Na glinie malowane - 2014 - aktualny Gdy ?odpoczywam? od ogrodu - m.in. robótki ręczne - aktualny
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Wolę warzywa i owoce
Przy mięsie grymaszę, więc wolę unikać
Padało cały dzień, było dosyć chłodno, pochmurno i ponuro, ale syn przepalił w piecu i naprawdę da się żyć
Padało cały dzień, było dosyć chłodno, pochmurno i ponuro, ale syn przepalił w piecu i naprawdę da się żyć
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Liliowce obłędne
Wstawiłem u mnie ostatnie kwitnące (jakbyś mogła rzucić okiem, czy to na pewno 'Charles Jonston'?) a tu dziś kolejna niespodzianka - zabiera się do kwitnienia (pierwszego) ten malutki liliowiec botaniczny, co mi dałaś w maju! Bym go przeoczył, bo kwiaty poniżej czubków liści ale sadziłem narcyzy z nosem przy ziemi i widzę 3 pędy a na nich wyraźne już pąki!
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grazyko!
Mam pytanie. Zastanawiam się nad przesadzeniem krzaka róży. Powiedz mi czy taki krzak, który rośnie kilka lub naście lat w jednym miejscu ma szansę przyjąć się w nowym miejscu? Na pewno nie obejdzie się bez uszkodzenia korzeni. Kiedy to najlepiej zrobić? Teraz czy wiosną? Czy przesadza się się takie starsze krzaczki?
Mam pytanie. Zastanawiam się nad przesadzeniem krzaka róży. Powiedz mi czy taki krzak, który rośnie kilka lub naście lat w jednym miejscu ma szansę przyjąć się w nowym miejscu? Na pewno nie obejdzie się bez uszkodzenia korzeni. Kiedy to najlepiej zrobić? Teraz czy wiosną? Czy przesadza się się takie starsze krzaczki?
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Znowu padało prawie cały dzień.
Woda potrzebna, ale żeby tak od razu kilka dni w kawałku popadało to może byłoby widać ją głębiej.
Nie wiem czy po tak długiej suszy przejściowe opady wyrównają braki w gruncie.
Cóż, dobre i tyle.
Stasiu - no to połasuchujemy obie a potem poleżymy wspólnie odłogiem.......np do wiosny.....
Za oknem słotna jesień to trzeba się trochę rozgrzać.
Natalio - no masz tak jak ja.
No i zobacz na co mi przyszło.
Nie ma gdzie posadzić innych roślin.
Ilonko - dobić ?.......przecież stale mnie pytano co z liliowcami.
No to pokazuję, żeby nie było, że tylko róże, róże, róże........aż do znudzenia.
Zamówiłam u Petrovica kilka, ale to ostateczna ilość do posadzenia, bo miejsca niet.
Tylko ewentualnie na wymianę, jeśli jakaś wypadnie.
Ewka - no to jesteśmy dwie.
Ja w dresie i grubych skarpetach jakoś daję rady, chociaż w domu nie jest jeszcze zbyt zimno.
No ale po takich upałach to człowiek przywykł do wyższej.
Jacku - niedługo i twoja kolekcja będzie tak wyglądać a może nawet i lepiej.
To tylko kwestia czasu.
Takie choróbsko / niemniej bardzo przyjemne
/ jak raz złapie to już nie odpuści.
Aniu - z mojego doświadczenia wynika, ze przesadzanie tak starych krzewów nie ma sensu.
Dostałam kiedyś od Alionuszki Sympatię.
Miała kilka lat i bardzo gruby korzeń z trzema cieńszymi, ale kompletnie bez tych włosowatych, którymi róża czerpie pokarm.
Przyjęła się wprawdzie i wypuściła jeden pęd, który okrasiła dwoma kwiatkami.
Okryłam na zimę i przetrwała.
Ale następny sezon pęd zaczął zamierać i mimo moich wielkich starań zimą przemarzł chyba i róża padła.
Odkopałam ziemię i nie było w niej ani mrówek, ani żadnych pleśni a korzeń był zbutwiały, co chyba znaczy, że nie wytworzył drobnych korzonków na tyle, żeby wyżywić zeszłoroczny pęd plus odrosty z wiosny.
Zatem moim zdaniem, lepiej kupić nową lub zrobić z niej sadzonki i kiedy się przyjmą dając pierwsze kwiaty, wyciąć wtedy stary okaz.
Chyba że obkopiesz z ziemią bardzo głęboko i mocno przytniesz, to może wtedy będzie to miało sens.
No to podgrzewamy tą chłodną aurę, żeby lato nam jeszcze powróciło.................niech tam będzie nawet babie............

I kropka nad i........
http://www.pinterest.com/caramell/roses/
Woda potrzebna, ale żeby tak od razu kilka dni w kawałku popadało to może byłoby widać ją głębiej.
Nie wiem czy po tak długiej suszy przejściowe opady wyrównają braki w gruncie.
Cóż, dobre i tyle.
Stasiu - no to połasuchujemy obie a potem poleżymy wspólnie odłogiem.......np do wiosny.....
Za oknem słotna jesień to trzeba się trochę rozgrzać.
Natalio - no masz tak jak ja.
No i zobacz na co mi przyszło.
Nie ma gdzie posadzić innych roślin.
Ilonko - dobić ?.......przecież stale mnie pytano co z liliowcami.
No to pokazuję, żeby nie było, że tylko róże, róże, róże........aż do znudzenia.
Zamówiłam u Petrovica kilka, ale to ostateczna ilość do posadzenia, bo miejsca niet.
Tylko ewentualnie na wymianę, jeśli jakaś wypadnie.
Ewka - no to jesteśmy dwie.
Ja w dresie i grubych skarpetach jakoś daję rady, chociaż w domu nie jest jeszcze zbyt zimno.
No ale po takich upałach to człowiek przywykł do wyższej.
Jacku - niedługo i twoja kolekcja będzie tak wyglądać a może nawet i lepiej.
To tylko kwestia czasu.
Takie choróbsko / niemniej bardzo przyjemne
Aniu - z mojego doświadczenia wynika, ze przesadzanie tak starych krzewów nie ma sensu.
Dostałam kiedyś od Alionuszki Sympatię.
Miała kilka lat i bardzo gruby korzeń z trzema cieńszymi, ale kompletnie bez tych włosowatych, którymi róża czerpie pokarm.
Przyjęła się wprawdzie i wypuściła jeden pęd, który okrasiła dwoma kwiatkami.
Okryłam na zimę i przetrwała.
Ale następny sezon pęd zaczął zamierać i mimo moich wielkich starań zimą przemarzł chyba i róża padła.
Odkopałam ziemię i nie było w niej ani mrówek, ani żadnych pleśni a korzeń był zbutwiały, co chyba znaczy, że nie wytworzył drobnych korzonków na tyle, żeby wyżywić zeszłoroczny pęd plus odrosty z wiosny.
Zatem moim zdaniem, lepiej kupić nową lub zrobić z niej sadzonki i kiedy się przyjmą dając pierwsze kwiaty, wyciąć wtedy stary okaz.
Chyba że obkopiesz z ziemią bardzo głęboko i mocno przytniesz, to może wtedy będzie to miało sens.
No to podgrzewamy tą chłodną aurę, żeby lato nam jeszcze powróciło.................niech tam będzie nawet babie............

I kropka nad i........
http://www.pinterest.com/caramell/roses/
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 17446
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko
U mnie chłodno,pochmirno deszcz siąpi od wczoraj,,,ale potrzebny,,,bo zawsze nas mijał,,,niech pada,,, może grzyby i u mnie będą
da się wytrzmać,,,siedzenie w domciu
A liliowce cuuudnee
U mnie chłodno,pochmirno deszcz siąpi od wczoraj,,,ale potrzebny,,,bo zawsze nas mijał,,,niech pada,,, może grzyby i u mnie będą
da się wytrzmać,,,siedzenie w domciu
A liliowce cuuudnee


