Iwono, tak sobie myślę, że podłoże na pewno ma znaczenie, ale czy decydujące? Nie wiem i pewnie nie sprawdzę, bo do marketu mi nie po drodze

Zobaczymy , co z tych prób wyrośnie.
Lobelia jeszcze nie kiełkuje.
Ewo, jak przyjdzie czas, poproszę o instrukcję obsługi. Trzymasz koty 'w pudle'

?
Jolu, czyli tak jak myślę. Jak się ma udać, to da radę w normalnej ogrodniczej, a jak nie-to i cuda na patyku nie pomogą.
Boję się, że ja te siewki uśmiercę przez zasuszenie albo zalanie
