Dzisiaj noc mroźna, ale chociaż w dzień zrobiło się cieplej i przez chwilę rozkoszowałam się przyjemną zimą
Julianie skoro kwiaty mnie czarują to ja nimi innych
Róża to Sebastian Kneipp, a obok rośnie (bo chyba o ten kwiatek chodzi) Cleome ciernista. Mam mocne postanowienie zjeść w tym roku chociaż jednego swojego arbuza, a niektórzy już wysiewają te wczesne...no to posiałam, ale jakby co to mam możliwość powtórki
Dziękuję za dobre życzenia i ja Ci życzę rychłej wiosny Ewuniu nie mam lobelii, tzn drugi raz posiałam, bo pierwsza przepadła

Iwonko do wiosny jeszcze trzy tygodnie, więc bądźmy dobrej myśli że to ostatnie podrygi zimy, a że takie późne to trudne do zniesienia. Parapety cieszą ale i martwią jak coś idzie nie tak! Najważniejsze, że mam kobeę wcześniej wysianą i tą od Ciebie czyli istnieje szansa z pięknie ukwieconego ogrodzenia

Justynko floksy można rozmnażać nawet ukorzeniając odłamane końcówki pędów więc będę ukorzeniać dla nowego ogrodu
Jeżeli tak to może wymrozi ślimaki, bo jajka znajdowałam tuż pod powierzchnią Dorotko u mnie też niektóre siewki stoją i ani w tą ani w tą, a jakie efekty podlewania drożdżami, bo to mnie interesuje? Nawet nie wiedziałam, że jest taka blacha bo my podbitkę mamy z deseczek specjalnych, chociaż dach blaszany
Tak kupiłam tylko dwie torebki, bo miałam w ogóle nic nie kupować, mając tyle już w domu
Holandia zarzuciła nas cebulkami, ale to są bardzo nietrwałe cebule.
U mnie dzisiaj w dzień przyjemnie, ale ranek wiadomo -14 i szybki powrót do domu
Ewuniu mam groszek trwały, a pachnący kiedyś w jednym miejscu ładnie rósł, ale potem jakoś opornie przyrastał, a o kwitnieniu to już nie wspomnę. Teraz muszę rozluźnić grunt to może znowu się rozszaleje.
Siewki rosną różnie jedne ładnie, inne szczątkowo a jeszcze inne padają
Agnieszko Poczekasz ...będziesz miała o ile oczywiście wystartują i ładnie będą rosły, bo to kłącze w kapersie więc bywa różnie. Takich biało różowych mam sporo i nieraz przyglądam im się długo, bo różnice są tylko trzeba się skupić na każdym

Kobea pierwsza ładnie wykiełkowała i będę ją pikowała mam też drugą z nasion od Iwonki1, która kiełkuje więc cieszę się że może doczekam parawaniku
Trzeba inwentarzowi dać pić skoro się go ma, a nasza Lola husky to zawsze zlizywała śnieg ...nie woda z miski tylko jęzorem jeździła po śniegu. Teraz się zestarzała to zachowuje się inaczej, ale parę lat temu jak zaczynał padać śnieg to leżała pod śniegiem...to było niesamowite

Na wschodzie zdarzają się ekstremalne temperatury, ale jak w domu ciepło to zima tam jest piękna...nieskazitelna!
Małgosiu masz inną glebę, bo wiele kwiatków u Ciebie się sieje (sasanki) a u mnie na zimnej glinie siewki zimy nie przetrwają. Widzę nieraz jesienią siewki, ale wiosną
Elżbietko no bo wszyscy szukają przyczyny smogu u ludzi, w piecach, w paleniu śmieci a tu trzeba kontrolować sprzedawców węgla. To byle co tak bardzo śmierdzi jak nieraz pamiętam na dworcach kiedy jeździły lokomotywy parowe
Ja jeszcze nie wysiałam bazylii, dziękuję że przypomniałaś
Natalio widać kiełkowanie zależne jest od temperatury gleby czy powietrza, w końcu groszki namiętnie sieją Anglicy, a tam łagodniejszy klimat. My też zaklinamy zimę siejąc nasiona, kupując prymulki i inne cebulki pędzone, a jak się trochę ociepli to pobiegniemy na place i targi po bratki!

Tereniu udało mi się znaleźć nasiona karczochów bardzo żywotne i liczę na takie plony jak nasiona. Czasem okryte karczochy udaje się przezimować, ale czyha na nich nie tylko mróz ale przede wszystkim podziemni smakosze
Z tym, że ja sieję wcześniej i mam pąki w lecie, które pozyskuję do mrozów.Gips na rączce nie przeszkadza posiać karczochów
Agnieszko coś ten Wasz piec jest chyba felerny, bo ja znam domy opalane groszkiem i jest bardzo ciepło, a domy wielopiętrowe, więc albo instalacja albo piec? jest na gwarancji to trzeba powalczyć, poczytać fora

Jak przystało na rumbę...rozgrzewa
Kurki w południe chodzą po śniegu, ale rano tylko kaczki wyskakują z kurnika i leżą brzuszkami na śniegu, po południu wszystkie siedzą w kurniku, bo mają tam sporo miejsca, grzebią w słomie, piją jedzą i nieraz już o 14 zamykam kurnik
Całuję

Lilia przywieziona w podróży






Obiecałam kiedyś Tereni że pokażę pomidory suszone co prawda w słoiku, ale znalazłam na blasze

Dobrej nocy!








