Kot ogrodnika
Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
-
Iwonka1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5523
- Od: 10 wrz 2015, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agnieszko, rozbuchana masz już wiosnę mnogością kwiatów i startujących pąków
Ja na swoją ciągle jeszcze czekam
Niby coś tam się gramoli z ziemi, ale z nosem przy ziemi trzeba ich szukać. tydzień temu byłam na działce, to noski tulipanów były jeszcze maleńkie, ledwo było je widać. Przez ten czas, może się coś zmieniło, ale nie wiem kiedy tam pojadę, żeby się przekonać
Kot ogrodnika
Ale i kurka nie głupia. Tak sobie spaceruje niby od niechcenia, że niby ona do miski? Ależ skąd
Kocisko nie dało się nabrać, miskę sobie przyciągnął, a jak to nie pomogło, to pokazał, kto tu rządzi 
Kot ogrodnika
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agusiu to u Ciebie rzeczywiście Pendolino szaleje .Liście tulipanów już takie wielkie a botaniki już nawet z pąkami
No popatrz a ja sie cieszę z tych paru listków które sie u mnie pokazały .Doktorka masz we Floribundzie,bo raczej w sklepach przypadkiem go nie kupisz a i ja zapatyczkowałam parę patyków mojego Doktorka w razie czego gdyby kiedyś zechciało sie mojemu zejść z tego padołu
. No wolnoć Tomku w swoim domku kociasty też im do voliery nie wchodzi na poczęstunek, to dlaczego one chcą mu podkradać z miski
Miłej bezwietrznej niedzieli 
- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 17446
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Fajnie,że tak dużo pokazałaś nam tej rozwijającej się z dnia na dzień wiosny.
Przyjemnie się ogląda, patrzy i słucha.
Bo ptaki też ochoczo ślicznie śpiewają.
Pozdrawiam wiosennie
Przyjemnie się ogląda, patrzy i słucha.
Bo ptaki też ochoczo ślicznie śpiewają.
Pozdrawiam wiosennie
- Blueberry
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6658
- Od: 7 kwie 2013, o 22:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
A to dobre
a przynajmniej zjadł tą karmę?
Piękne zdjęcie krokusika prześwietlonego słoneczkiem
Piękne zdjęcie krokusika prześwietlonego słoneczkiem
?Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.? Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia
- anida
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2022
- Od: 26 sie 2015, o 21:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Augustów, strefa 5b
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
U mnie będzie tak może za 2 tygodnie, choć co nieco już wychodzi, nawet na 8 marca jeden krokus mi rozkwitł .
Pozdrawiam Anida
Nie należy mylić prawdy z opinią większości.
Nie należy mylić prawdy z opinią większości.
-
clem3
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4987
- Od: 8 lip 2014, o 15:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Blisko południa Polski
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
No niestety życie nie zawsze układa nam się tak, jakbyśmy chcieli. A nam nie pozostaje nic innego jak znosić jego fanaberie...
Lis paskuda, u mojego brata też kiedyś szkód narobił, zimą również robił podchody, na szczęście brat wprowadził lepsze zabezpieczenia i musiał obejść się smakiem.
Nie wiedziałam, że też masz jeża. Kot stwierdził, że jak tak dalej pójdzie to on się do miski już wcale nie dopcha i pokazała pazurki
Początki wiosny cudne
Lis paskuda, u mojego brata też kiedyś szkód narobił, zimą również robił podchody, na szczęście brat wprowadził lepsze zabezpieczenia i musiał obejść się smakiem.
Nie wiedziałam, że też masz jeża. Kot stwierdził, że jak tak dalej pójdzie to on się do miski już wcale nie dopcha i pokazała pazurki
Początki wiosny cudne
Pozdrawiam Małgosia poprzednie wątki - Nasze 1500 m2; Wyznania kwiatoholiczki ;)
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Rozślimaczyło się to przedwiośnie
Krokusy przekwitły, pogoda się popsuła, nic więcej nie wyrywa się do kwitnienia. W warzywniku nie wzeszła nawet rzodkiewka
Nie sprzątnęłam już ani jednej rabaty, jakiś wirus mnie zaatakował, poza tym wichura mi strasznie napsociła
Przydałby się jakiś słoneczny dzień , jakieś ocieplenie i kilka dni wolnego czasu, a tu nie zapowiada się, oj nie
Loki to noszenie doniczek wiosną dobrze znam
Co to za ciekawe nowości, że aż je rozpieszczasz wysiewaniem na rozsadę?
Iwonko dziękuję, jak wspomniałam pogoda trochę przystopowała sprinterów i teraz nie dzieje się już nic
Jadziu niestety nie udało się z tą bezwietrzną niedzielą, a porobiło się tak że aż strach pisać. Przez silny wiatr i awarię sieci wygasł nam piec wieczorem. Nawet miło było posiedzieć z winkiem przy świecach i słuchać wichury
Późnym wieczorem, jak już wrócił prąd M. zdecydował jednak rozpalić w piecu. Poszliśmy spać a po pierwszej obudził nas alarm- czujnik czadu
Widać nie rozpaliło się poprawnie, wiatr był wyjątkowo silny i wwiał do domu wszystko, co chciało uciekać kominem. Ubrałam córkę, złapałam kota i poszlyśmy do szklarni, w najgorsza wichurę, czekając na straż pożarną
Marzliśmy tam w sumie do trzeciej
Jak już dom był wywietrzony, strażacy zbadali jeszcze raz poziom tlenku węgla i straż pojechała, wróciliśmy do domu. Musiałam w nocy gotować parówki, bo się dziecku zamarzyły. Dla niej to było tak abstrakcyjne, że zupełnie się nie wystraszyła, śpiewała sobie piosenki i powtarzała, jaką to miała przygodę. Pewnie gdyby to był dym, to reakcja byłaby inna, ale jakiś tam niewidoczny gaz nie przemawiał tak do wyobraźni. Za to ja byłam przerażona, cała sytuacja była okropna. Błyskały te niebieskie światła wozu strażackiego, odbijały się w szklarni od wszystkich ścianek, a na dworze szalał żywioł. Zostaliśmy nagle bez schronienia. To okropne, gdy dom przestaje być bezpiecznym miejscem, nawet na chwilę...
Aniu już się skończył u mnie przedwiosenny pokaz
Pięknie już koncertują rano skowronki
Natalko chyba nie zjadł
Tu chodziło o zasady!
Anida to miło że wyszedł jeden delegat z życzeniami
U mnie już przekwitły krokusy i przebiśniegi. Teraz kwitną tylko dwie prymulki.
***
Jagoda kamczacka. Oszczędziłam je jeszcze w tym roku, mają ostatnią szansę, żeby mnie przekonać, ze warto je zostawić, inaczej opuszczą rabatę i odstąpią miejsce azaliom.


Bratki na rabatę Natalki.

Moje kochane bezy, co roku takie wyrywne

Szałwie muszkatołowe, w tym roku wreszcie zakwitną, a widziałam że kwitną pięknie

Eden Rose, róża którą sobie wybrałam i posadziłam sama, ze szczerego zachwytu. Tak żeby nie było, że nie cierpię róż
Liczę na morze kwiatów tego roku
Pomarzyć można

Loki to noszenie doniczek wiosną dobrze znam
Iwonko dziękuję, jak wspomniałam pogoda trochę przystopowała sprinterów i teraz nie dzieje się już nic
Jadziu niestety nie udało się z tą bezwietrzną niedzielą, a porobiło się tak że aż strach pisać. Przez silny wiatr i awarię sieci wygasł nam piec wieczorem. Nawet miło było posiedzieć z winkiem przy świecach i słuchać wichury
Aniu już się skończył u mnie przedwiosenny pokaz
Natalko chyba nie zjadł
Anida to miło że wyszedł jeden delegat z życzeniami
***
Jagoda kamczacka. Oszczędziłam je jeszcze w tym roku, mają ostatnią szansę, żeby mnie przekonać, ze warto je zostawić, inaczej opuszczą rabatę i odstąpią miejsce azaliom.


Bratki na rabatę Natalki.

Moje kochane bezy, co roku takie wyrywne

Szałwie muszkatołowe, w tym roku wreszcie zakwitną, a widziałam że kwitną pięknie

Eden Rose, róża którą sobie wybrałam i posadziłam sama, ze szczerego zachwytu. Tak żeby nie było, że nie cierpię róż

"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agusiu no nie zazdroszczę tych chwil grozy
bo dobrze ,ze tylko na tym się obyło ODPUKAĆ i nic nikomu się nie stało .Czasem warto mieć takie czujniki bo tego zabójcy nawet nie wyczujesz.U mnie zresztą też wiało calutka noc że nie umiałam spać jak kratka wentylacyjna w łazience wciąż waliła
Zimno ale podobno ma być juz lepiej ale czy będzie to się przekonamy .Ja do swojej rzodkiewki nawet nie zaglądałam bo mam ja okrytą włókniną i obłożona kamieniami .Odkryję jak sie ociepli
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Agnieszko przerzuciłam się na warzywnik i zapomniałam o aniołku w ogrodzie
Nadrobię, bo już widzę śliczności wspomnieniowe 
Poczytałam i życzę, żeby zmiany w życiu wyszły po Waszej myśli. Ogród jest potrzebny na odreagowanie codzienności
Nie lubię tego Waszego pieca, znowu Was wystraszył
Wiosna już szaleje! a dlaczego nie chcesz jagody kamczackiej? Buziaki dla Was
Poczytałam i życzę, żeby zmiany w życiu wyszły po Waszej myśli. Ogród jest potrzebny na odreagowanie codzienności
Wiosna już szaleje! a dlaczego nie chcesz jagody kamczackiej? Buziaki dla Was
- anida
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2022
- Od: 26 sie 2015, o 21:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Augustów, strefa 5b
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Okropne przeżycie! Współczuję! Dobrze, że tylko tak się skończyło.
Pozdrawiam Anida
Nie należy mylić prawdy z opinią większości.
Nie należy mylić prawdy z opinią większości.
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12857
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Z nowości będzie kilka gatunków szałwii, ze dwa czy trzy gatunki lepnicy, lilia złotogłów od naszej forumowej Magdy (Madziagos) plus parę innych rzeczy, których w tej chwili nawet przypomnieć sobie nie mogę? Będą także kolejne podejścia do roślin, które nie wyszły ostatnio ? jak jeżówki czy żagwin?
Współczuję atrakcji piecowych?
Pozdrawiam!
LOKI
Współczuję atrakcji piecowych?
Pozdrawiam!
LOKI
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
To morze tulipanów robi wrażenie
oby te moje zakwitły wszystkie to też będzie pięknie. Jednak mam je porozrzucane po calutkim ogródku ,bo niestety na usadowienie ich w jednym miejscu nie mogę sobie pozwolić .Udanej niedzieli Agusiu, bo zapowiadają cudną pogodę oby sprawdziła się pogodynka
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Jadziu takie czujniki to moim zdaniem konieczność, chyba że ktoś ma ogrzewanie wyłącznie na prąd (są w ogóle takie?
). U mnie na pewno nie wszystkie tulipany zakwitną. Tam, gdzie nie mają 100% światła (np niedaleko jakiegoś płotu, albo gdzie rosną już dość gęsto) wyszły niektóre pojedynczym liściem- tam już kwiatu w tym roku nie będzie. Nie przeszkadza mi to
Dałam im dużo miejsca, bo je kocham najbardziej w ogrodzie
Mogą zakwitnąć w połowie i tak będzie ładnie, a tam gdzie wyszedł liść, to przy dobrym nawozie i wilgotności za rok będzie kwiatek. Przecież jak cebula się dzieli to trudno, żeby od razu wszystkie tulipany po tym podziale zakwitły. Szkoda mi jednak niektórych ciekawych odmian, wrażliwych na choroby - wyraźnie wymierają
Inne, takie zwyklejsze trzymają się nieźle, np takich mieszańców darwina, white emperor i triumphów- co roku mam więcej.
Marysiu i mnie, taką spokojną, ten piec chyba doprowadzi w końcu do jakiejś nerwicy
Strach z nim mieszkać w jednym domu
To nie tak, że tych jagód nie chcę, ale jak są już tyle lat to czemu tak słabo owocują? Może u mnie nie ma idealnych warunków dla wrzosowatych, ale jak mają tak tkwić, kwitnąć i co roku żałować mi owoców, to wylecą jak borówki
Do borówek przyplątało się jakieś choróbsko, przycięłam je krótko, przesadziłam, opryskałam i mają ostatnią szansę. Albo się pozbierają, albo rozpalę sobie ognisko i na nich zrobię kiełbaski na patyku
Dopilnuję, by jagody kamczackie patrzyły
Anida było strasznie
Myślałam sobie jeszcze, co by było, gdyby wtedy znów zabrakło prądu, czujnik by milczał, a my spalibyśmy w domu. Wolę chyba już tego nie roztrząsać
Loki będę zaglądać do Ciebie i szukać tych szałwii i jeżówek, bo to jedne z moich ulubionych bylin, a martagony to też moje ulubione lilie. A jakie te szałwie posiałeś? Miałam u siebie z siewu tylko lekarską, omszoną, omączoną i błyszczącą, a w tym roku bardzo czekam kwiaty na muszkatołową. Chciałabym kiedyś trafić nasiona lirolistnej, bo też jest piękna
Wklejam ostatnie zdjęcia z okresu przedforsycjowego
Forsycja i morela rozkwitną na dniach, może powitają godnie nadchodzącą kalendarzową wiosnę?
Kwitną cebulice


Barwinki:


Pierwiosnków zostało niewiele, a po ząbkowanych nie ma ani śladu

Egzotic Emperor chyba wkrótce zakwitnie


Marysiu i mnie, taką spokojną, ten piec chyba doprowadzi w końcu do jakiejś nerwicy
To nie tak, że tych jagód nie chcę, ale jak są już tyle lat to czemu tak słabo owocują? Może u mnie nie ma idealnych warunków dla wrzosowatych, ale jak mają tak tkwić, kwitnąć i co roku żałować mi owoców, to wylecą jak borówki
Anida było strasznie
Loki będę zaglądać do Ciebie i szukać tych szałwii i jeżówek, bo to jedne z moich ulubionych bylin, a martagony to też moje ulubione lilie. A jakie te szałwie posiałeś? Miałam u siebie z siewu tylko lekarską, omszoną, omączoną i błyszczącą, a w tym roku bardzo czekam kwiaty na muszkatołową. Chciałabym kiedyś trafić nasiona lirolistnej, bo też jest piękna
Wklejam ostatnie zdjęcia z okresu przedforsycjowego
Kwitną cebulice


Barwinki:


Pierwiosnków zostało niewiele, a po ząbkowanych nie ma ani śladu

Egzotic Emperor chyba wkrótce zakwitnie


"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
- Madziagos
- -Moderator Forum-.

- Posty: 4352
- Od: 10 kwie 2012, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby
Re: Fioletowy ogród z aniołkiem cz 2
Ja tam mam najprostszy kominek, jak sobie napalę, tak mam.
Czujnika nie potrzeba, prądu tez nie, więc kiedy szlag go trafi, a zdarza się to u mnie często, wkładam sobie do kominka kolejne dwa polana, zapalam ze trzy świece i zagłębiam się w lekturę
Te nowoczesne piece jakoś kłócą się z moją wizją świata
Tulipany odmianowe sa piękne, niestety, najlepiej traktować je, jak jednoroczne.
Czujnika nie potrzeba, prądu tez nie, więc kiedy szlag go trafi, a zdarza się to u mnie często, wkładam sobie do kominka kolejne dwa polana, zapalam ze trzy świece i zagłębiam się w lekturę
Te nowoczesne piece jakoś kłócą się z moją wizją świata
Tulipany odmianowe sa piękne, niestety, najlepiej traktować je, jak jednoroczne.















