WITAJ WIESIU!
Tak masz rację ta jeżówka jest urocza. Ja też ją bardzo lubię chociaż u mnie w tym roku
po tych powodziach wszytko gorzej wygląda. Piękne zakwitły Ci lilie aż dziw, że ja dopiero
wiosną kupiłam pierwsze cebule.
Moniu, już byłam u Moni68 z prośbą. Ależ ona ma piekne lilie Patryku, trzeba by dokupić na jesień, bo są piekne i bardzo zdobią ogród. Tylko mnie się długo nie trzymają Krysieńko, nie martw się ich wygladem, wszystko nadrobi z piekną pogodą i ogród zapomni o wiosennych powodziach
Wiesiaczku, jeżówki i lelija przepiękne. Myślę, że gdybyś posadziła cebule w donicach w lekkiej ziemi, to by zdecydowanie lepiej urosły. Trzeba by tu do Ciebie Basówkę, albo Babisię przysłać, to zaraz by to cudeńko rozpoznały
Wiesiu
Przejrzałam taki mini katalog lilii - oferta z tego roku, ale nie ma tam takiej lilii, jak Twoja.
Ale co tam nazwa, ważne, że jest piękna i wspaniale kwitnie.
I pewnie jeszcze pachnie jak najęta, co ?
Będę musiała wykopać cebule moich silnie pachnących lilii i posadzić je trochę dalej od okien sypialni,
bo trudno spać przy otwartych oknach w tym zapachu. A chciałam dobrze.
Madzik, dzięki za radę, tym razem podsypałam piasku pod cebule, ale jeśli to też im nie wystarczy to zrobię tak jak mówisz, posadzę
w ziemi w donicach z lekką ziemią. Pójde popytać Basówkę albo Babisię o tą lilię. Już u Moni68 Krysia mi podpowiadała że ona wyglada na
Roberta Swansona. Może akurat potwierdzą albo i nie... Krysiu, ale to musi być niesamowite by pod oknami lilie tak pachniały jak u Ciebie że spać nie da rady ja też tak chcę i wcale bym ich nie
przesadzała Moja pachnie ładnie ale jakoś delikatnie szczególnie w porównaniu do takich mocno zapachowych jaśminów albo jaśminowców.
Milutkiego wieczorka Ci życzę
A do poduszki kilka widoczków. Obiecałam kiedyś zdjęcia miejskich klombów. Nareszcie te letnie klomby są w pełnej krasie i bedę robić im obchód z
aparatem. A na początek jeden z naszych miejskich i niedalekich, akurat do podziwiania. Może kogoś zainspiruje ?
Na dzisiejszy pochmurny dzień mały rzut oka do pobliskiego parku. Posadzili tam bardzo dużo traw głównie miskantów i strasznie wszystko porosło.
Prawie nie widać jeziorka spoza dwumetrowych i nawet jeszcze wyższych traw. To jednak nie jest zdobycz do małych ogródków. Ja się zadawalam
doskonale moimi maluszkami ostnicą, trzcinnikiem ostrokwiatowym i hakonechloa.
W parku dalej kwitnie wiele typów liliowców. Naprawdę będę musiała poszukać tych później kwitnących by zapewnić i u mnie dłużej trwający spektakl.
Mają też piękny okaz akanta, ale jaki kłujący
W części parku poświęconej białemu ogródkowi królują floksy. Tym razem nie pozostawili tylko i wyłącznie bieli i dodali by ją podkreślić niewielkie fioletowe
i niebieskie akcenty. bardzo fajnie to wygląda. A może też przeznaczyć u mnie jedną część rabat na biały kolor? To nie będzie biały ogród ale biała rabata
Piękne połączenie roślin . Co to za śliczne kwiatuszki, te fioletowe na ostatnim zdjęciu? Mam coś podobnego w ogródku (w białym kolorze) i nie wiem jak się nazywa.
Wiesiu piękne widoki pokazujesz te zdjęcia z nad jeziorka w parku przepiękne, z tej altanki to można by nie wychodzić, tylko siedzieć i zachwycać się otoczeniem
Moniu, te fioletowe kwiatuszki na ostatnim zdjęciu to jest odętka. Też mam białą choć wyrzuciłam ją w zeszłym roku bo u mnie bardzo się kładzie
ale ona zdecydowała zostać w ogrodzie i sama się wysiała. Niestety dalej się kładzie i ekspedycja nieunikniona Agnieszko, taki stawek z altanką u siebie to by było dopiero marzenie chybabym nigdy z niej nie wychodziła tylko tak jak Ty siedziała godzinami
i wdychała atmosferę Ewuniu, życzę Ci szczerze bardzo szybkiego ale umiarkowanego zarośnięcia Twojego stawu. Taki naturalny jest najpiękniejszy
Nad stawkiem jest mostek cały obrośniety glicynią
A ze stawku wypływa strumyczek
obok są pieknie zaaranżowane cieniste hostowo hortensjowe rabaty
Dziękuję za odpowiedź, Wiesiu Moja ładnie rośnie w górę, podczas przekwitania zmienia barwę na delikatnie różową - bardzo mi się podoba ta bylinka. Ciekawe to, co piszesz, że Twoja się kładzie. Mam podobne doświadczenia z czyścem wełnistym - mam dwa z różnych źródeł i jeden ma piękne, proste, duże kwiatostany, a drugi właśnie ma pędy pokładające się lekko i liście jakby nieco węższe. Jeden i drugi rozmnożyłam i w tych nowych sadzonkach obserwuję to samo zjawisko. Ciekawe dlaczego? Pewnie podobnie jest z tą odętką
Moniu, to co piszesz jest bardzo ciekawe. Tak właśnie myślałam, bo mój czyściec też się wykłada a widziałam inne całkiem proste.
Ponoć są rośliny tylko nie wiem już jakie, które wykładają się jak ziemia jest za bardzo bogata w pokarm bo wolą taką ubogą.
Ale moja perowskia jest z sadzonki podebranej na klombie i jej matka też jest cała wykładziona i to bez przyczyny. A przecież są inne
perowskie co pięknie sie trzymają prosto na pewno odmiana na to dużo wpływa. Niestety druga perowskia którą juz kupułam
na targach też się wykłada. No nie mam szczęścia do nich. Ale złocień tez mi się w tym roku wyłożył choć na ogół trzyma
sie sztywno. Trzeba by poobserwować dużej Oliweczko, miskanty są naprawdę piękne, może niższe odmiany by akurat pasowały, ale na przykład rozplenice japońskie też nie są duże i
jeszcze bardziej mi się podobają pod względem formy i kwiatostanów. Całe szczęście że mamy duży wybór
Dopiero spadł pierwszy od trzech tygodni letni deszcz choć nic go nie zapowiadało. Uwielbiam takie letnie ciepłe burze i deszcze, ziemia
zmoczona pachnie ozonem jest bosko i nie trzeba podlewać. Roślinki bardzo zadowolone z takiego niespodziewanego podlewania, tylko
dlaczego ja akurat dziesięć minut wcześniej skończyłam opryski na tarczowniki? Po co ja tak się namęczyłam, nawdychałam chemi jeśli
natura zdecydowała się dać tarczownikom nastepną szansę na przeżycie?
W parku znalazłam ogromne crinium powelii prawie całkiem przekwitłe. Na rabacie irysowej zrobiło się pusto, irysy są krótko przycięte
a trytomy powiazane w ogromne kępy.
Jedna z trytom nie zważając na powiązania zdecydowała się zakwitnąć na nowo. Nie wiem czy wszystkie odmiany trytom powtarzają
kwitnienie czy tylko niektóre? Moje trytomy w ogródku nawet nie mają ochoty na nowe kwitnienie.