Kompostowania ciąg dalszy- u mnie też dużo kawy idzie na kompost
Mój ogród...Ann-ka72
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Zdrówka dla Małego. Mój też chyrla i smarka:( Cebulę przerabiam hurtowo, bo córa postanowiła pić profilaktycznie
Mam nadzieję, że jej nie zaszkodzi.
Kompostowania ciąg dalszy- u mnie też dużo kawy idzie na kompost
Ale rewelacyjny efekt dał koński obornik. Wiosną przywiozłam parę worków pod pomidory i róże, zostały mi dwa worki 80l, więc poszło na kompostownik. Przysypałam ziemią i stało do teraz. Raz tam grzebnęłam, bo potrzebowałam trochę złota, to dżdżownice jak smoki tam szalały. Teraz dżdżownic już nie ma, a kompost pierwsza klasa. Dzisiaj po południu jadę znowu po parę worków końskiego urobku i będę przekładać pryzmę z jesiennymi resztkami.
Kompostowania ciąg dalszy- u mnie też dużo kawy idzie na kompost
- cherryberry321
- 200p

- Posty: 370
- Od: 1 sty 2010, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Witaj, Ann-ka72 !
Pierwszy raz składam ci wizytę i od razu mam co podziwiać ! Mimo wielu obowiazków(szczególnie z synkiem), radzisz sobie wspaniale. Myślę, że w tym wszystkim najważniejsza jest pasja i wytrwałość - tego ci na pewno nie brak. Czytałam, że zajmowałaś się swoją mamą podczas jej choroby. Ja miałam podobną sytuację do twojej i wiem, jak to jest i co jest wtedy najważniejsze ... Ale teraz to procentuje, bo masz w sobie siłę, żeby dalej troszczyć się o swoją rodzinę no i ogród oczywiście.
W wątku małgocha1960 pytałaś o nazwę zółtych kwiatów -to rudbekia naga lub lśniąca, albo ich krzyżówka, uprawiana w Polsce pod nazwą Herbstonne. Drugie żółte kwiatki na zdjeciu Małgosi- to chyba nachyłek okółkowy.
Pozdrawiam
cherryberry
Pierwszy raz składam ci wizytę i od razu mam co podziwiać ! Mimo wielu obowiazków(szczególnie z synkiem), radzisz sobie wspaniale. Myślę, że w tym wszystkim najważniejsza jest pasja i wytrwałość - tego ci na pewno nie brak. Czytałam, że zajmowałaś się swoją mamą podczas jej choroby. Ja miałam podobną sytuację do twojej i wiem, jak to jest i co jest wtedy najważniejsze ... Ale teraz to procentuje, bo masz w sobie siłę, żeby dalej troszczyć się o swoją rodzinę no i ogród oczywiście.
W wątku małgocha1960 pytałaś o nazwę zółtych kwiatów -to rudbekia naga lub lśniąca, albo ich krzyżówka, uprawiana w Polsce pod nazwą Herbstonne. Drugie żółte kwiatki na zdjeciu Małgosi- to chyba nachyłek okółkowy.
Pozdrawiam
cherryberry
"Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko".
Pozdrawiam i zapraszam - Lidka. Mój ogród-kwiaty i motyle
Pozdrawiam i zapraszam - Lidka. Mój ogród-kwiaty i motyle
-
Ann-ka72
- 1000p

- Posty: 1012
- Od: 1 paź 2009, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Lora,widzę na wiosnę masz dużo zaplanowanych zajęć
Ja też mam trochę planów, pokrzywy to będę zabierać od sąsiadki,bo ma ich dużo i nie będzie się bawić nimi jak ja
U mnie jakoś niewiele się znajduje.... teściowa ma sporo,ale na pewno mi nie da....
Nawet nie będę jej prosić.
Jojolu,nie wiem czy działa zapach drażniąco... mam dobre układy z sąsiadką,ale tak dla pewności mój kompostownik stoi między jej altanką a moją - zapach nie ma żadnego , a wiadra stały w innym miejscu
....jak coś docierało, to nie mówiła, bo pewnie myslała,że drugi sąsiad ,który ma dużo trzody chlewnej otwiera oborę i robi obrządki...on mieszka 4 domy dalej od sąsiadki, ode mnie 5 domów.. i u mnie czuć...
tak więc wszystko idzie na jego konto
Nawet mój mąż myślał,że to z obory...dopóki nie zobaczył jak podlewam.
Nie znam innych przepisów na gnojówkę, ale podszkolę sie przez zimę.
Co do przedszkola- mam nadzieję,że nie będzie dużo chorował, chciałabym odpocząć od dziecka i wziaść się za jakąś porządną pracę.
Czytałam na forach o leczeniu naturalnym,ze dziecko zanim nabędzie odporności musi zachorować 30 razy.
Cebullo,cebula nie zaszkodzi, nie ma obaw. A skąd Twój nick- lubisz cebulę czy cebulki kwiatowe?
Dzięki za radę co do kompostu,chociaż ja jakbym miała obornik, to podsypałabym krzewy azalii,magnolii,róże-szkoda tak wyrzucać.... na kompost lałabym gnojówkę z czegokolwiek:) takie złoto dawać dla dżdżownic- niepowetowana strata
Cherryberry321 witaj
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Staram się jakoś mimo wszystko coś robić w ogrodzie, bo ta pasja chyba jakoś mnie jeszcze trzyma przy zdrowych zmysłach, jak nie ogród to co.... nie mam innej alternatywy.
Mam nadzieję,ze trudne sytuacje dają siłę, chociaż ja mam czasem wątpliwości.Ale coś w tym jednak jest...
Dzięki za nazwy kwiatków- chodziło mi o nachyłek.
Pozdrawiam.

Jojolu,nie wiem czy działa zapach drażniąco... mam dobre układy z sąsiadką,ale tak dla pewności mój kompostownik stoi między jej altanką a moją - zapach nie ma żadnego , a wiadra stały w innym miejscu
Nie znam innych przepisów na gnojówkę, ale podszkolę sie przez zimę.
Co do przedszkola- mam nadzieję,że nie będzie dużo chorował, chciałabym odpocząć od dziecka i wziaść się za jakąś porządną pracę.
Cebullo,cebula nie zaszkodzi, nie ma obaw. A skąd Twój nick- lubisz cebulę czy cebulki kwiatowe?
Dzięki za radę co do kompostu,chociaż ja jakbym miała obornik, to podsypałabym krzewy azalii,magnolii,róże-szkoda tak wyrzucać.... na kompost lałabym gnojówkę z czegokolwiek:) takie złoto dawać dla dżdżownic- niepowetowana strata
Cherryberry321 witaj
Mam nadzieję,ze trudne sytuacje dają siłę, chociaż ja mam czasem wątpliwości.Ale coś w tym jednak jest...
Dzięki za nazwy kwiatków- chodziło mi o nachyłek.
Pozdrawiam.
Anna
Mój ogród...
Mój ogród...
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aniu- ja tego złota mam wieeelką górę do dyspozycji (sąsiedzi maja 6 koni wierzchowych). Podsypałam co się dało i jeszcze dla dżdżownic wystarczyło 
- lora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10596
- Od: 25 maja 2010, o 13:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
...Aniu wysłałam na pw- chyba dobrze -ja to uczę się hi hi -z zdjęciami ciągle mam problemy,
ale pokonam i już .
mały zdrowy
-moja wnusia od pojścia do przedszkola to ciągle zasmarkana-
a pokrzywy to rosną najlepiej-
ale pokonam i już .
mały zdrowy
a pokrzywy to rosną najlepiej-
-
Ann-ka72
- 1000p

- Posty: 1012
- Od: 1 paź 2009, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Cebullo,jeśli faktycznie masz tego złota za dużo, to syp na kompost
Ja nie mam i żal...
Lora- nie pomyślałam,że możesz mieć wnuki, myślałam,że masz ok. 25-30 lat
Ze zdjęciami radzisz sobie dobrze,a za tydzień to będziesz tu śmigać i wklejać hurtem
Gabryś już nie ma kataru, jeszcze trochę pokasłuje, ale jeszcze 2 dni i będzie ok.W nocy już dzisiaj ani razu nie kasłał. I oby jak najdłużej choroby trzymały sie z dala.
Dużo zdrowia dla wnusi życzę.
Ja nie mam i żal...
Lora- nie pomyślałam,że możesz mieć wnuki, myślałam,że masz ok. 25-30 lat
Dużo zdrowia dla wnusi życzę.
Anna
Mój ogród...
Mój ogród...
- lora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10596
- Od: 25 maja 2010, o 13:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
...Aniu dziękuję za link -nie wiedziałam, że tyle tego tałatajstwa jest i lubi atakować róże,
odmłodziłaś mnie miło mi hi hi-ale chyba to nie przeszkadza
śliczne imię Gabryś
odmłodziłaś mnie miło mi hi hi-ale chyba to nie przeszkadza
śliczne imię Gabryś
- AAleksandra
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2777
- Od: 5 wrz 2009, o 10:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aniu, już z drugim dzieciątkiem to masz doświadczenie w leczeniu infekcji, ale może dobrych rad nigdy nie za wiele . Mój syn w wieku przedszkolnym ciągle zapadał na zapalenie oskrzeli do czasu jak trafiliśmy na dobrą lekarkę (do tej pory w razie potrzeby mamy z nią kontakt). Pracuje w szpitalu dziecięcym , ale wbrew ogólnie panującym zasadom, nie zaleca antybiotyków,tylko naturalne metody.Np. przy zapaleniu płuc - stawianie baniek . A przy przeziębieniach i zajęciu górnych dróg oddechowych : inchalacje z soli. rutynoskorbin i herbatki ziołowe. Moja przetestowana herbata (można ją kupić w aptekach) to "Złocista". W składzie ma między innymi kwiat bzu czarnego, lipy.
Ale oby Gabryś był zdrowy i nie potrzebował się kurować często. Antybiotyk to ostateczność.
Ale oby Gabryś był zdrowy i nie potrzebował się kurować często. Antybiotyk to ostateczność.
Pozdrawiam serdecznie,
moje wątki
moje wątki
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aniu- podesłałabym Ci z tonę, ale nie wiem, czy przewoźnika znajdziemy
U was w okolicy zwierzyny domowej nie ma? U mnie we wsi jedna krowa wprawdzie została, ale za to mamy 3 stadninki z konikami do jazdy.
Dzisiaj piękna pogoda, małego udało się do przedszkola posłać, to może uda mi się coś w ogrodzie zrobić.
Dzisiaj piękna pogoda, małego udało się do przedszkola posłać, to może uda mi się coś w ogrodzie zrobić.
-
Ann-ka72
- 1000p

- Posty: 1012
- Od: 1 paź 2009, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Lora,każdy lubi, jak go widzą młodszym
Szkodników róż jest dużo, ale chyba najczęściej bywają te dwa,co drążą korytarze w młodych pędach i te,które zjadają listki, że zostają same nerwy. Obejrzałam dokładnie swoją różę pnącą- i niestety kwitnie jednym kwiatkiem a 14 pączków już nie ma,znikły.... pięknie by wyglądała tak na koniec sezonu, gdyby kwitła, ale robactwo zjadło, bo nie dopilnowałam.
AAleksandro - mam 3 dzieci
Ale pierwsze było ciągle na antybiotykach- wiadomo:młoda matka, bałam sie , lekarz to był autorytet, a lekarze ciągle antybiotyki dawali,jakby nie było nic innego.Kiedy przeprowadziłam sie do małej miejscowości i urodziłam syna(ma już 11 lat) to lekarz najpierw przepisywał syropki, kazał też robić syrop z cebuli i inhalacje z sody(miałam czajnik elektryczny włączałam go w pokoju w którym najczęściej przebywaliśmy), w pokoju aż mgła była od tej pary...ale na 10 przypadków tylko raz dostawał antybiotyk. Teraz nie choruje prawie w ogóle,tzn coś go łapie czasami ale nie prowadzam do lekarza. A z najmłodszym to już mam jakąś wprawę i też tak sama kuruję.... Też mam obawy,czy tym razem nie zaszkodzę...ale jakoś dajemy sobie radę. Za nazwę herbatki serdecznie dziękuję- taka rada jest dla mnie szczególnie cenna
Dzisiaj poszukam i kupię.Można ją podawać zdrowym dzieciom, czy jak już złapią coś?
Cebullko- dzięki za dobre chęci,ale za daleko..
U nas też są gospodarstwa rolne,ale każdy jakoś wykorzystuje u siebie, ludzie mają pola ,ogródki...
Wyobraź sobie,że mieszkam w miejscowości ,gdzie też jest Stanina Koni i to znana na całym świecie- w Janowie Podlaskim
Miałam też raz nawóz od koni czystej krwi arabskiej- nie powiem...roślinki super rosły,ale jakoś nie wiadomo z kim tam rozmawiać, ludzie bardzo zajęci, ciagle przy tych koniach albo na polach - mają podobno ok.1000 ha, a dyrektor - chyba nie jest od tych spraw...
Pozdrawiam

Szkodników róż jest dużo, ale chyba najczęściej bywają te dwa,co drążą korytarze w młodych pędach i te,które zjadają listki, że zostają same nerwy. Obejrzałam dokładnie swoją różę pnącą- i niestety kwitnie jednym kwiatkiem a 14 pączków już nie ma,znikły.... pięknie by wyglądała tak na koniec sezonu, gdyby kwitła, ale robactwo zjadło, bo nie dopilnowałam.
AAleksandro - mam 3 dzieci
Cebullko- dzięki za dobre chęci,ale za daleko..
Wyobraź sobie,że mieszkam w miejscowości ,gdzie też jest Stanina Koni i to znana na całym świecie- w Janowie Podlaskim
Pozdrawiam
Anna
Mój ogród...
Mój ogród...
-
Ann-ka72
- 1000p

- Posty: 1012
- Od: 1 paź 2009, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Bardzo rzadko tam bywam, w zasadzie czasem na aukcję-tzn na stragany z dziećmi idę
.... kiedyś można było popatrzeć na aukcję, teraz trzeba mieć specjalną wejściówkę, więcej można zobaczyć w telewizji 
Anna
Mój ogród...
Mój ogród...
- AniaDS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14304
- Od: 23 sie 2008, o 00:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
- Kontakt:
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Mój Dawidek od piątku zaczął przedszkole.
I teraz tylko czekam na pierwszą chorobę...
I teraz tylko czekam na pierwszą chorobę...
- lora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10596
- Od: 25 maja 2010, o 13:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
...podreptałam po Twoim ogrodzie od A-Z-jest cudowny ,magnolie to rarytasy ,jesteś wspaniałą
ogrodniczką Twoja werwa udziela się wszystkim
kamienie marzenie-a na inne sprawy to powiedż sobie inni mają jeszcze gorzej- i będzie lżej
o matko ja tyż teściowa hi hi
wysyłka w środę ,jutro nalot czarownic-moje przyjacióki
a dziś byłam
facet nawalił nie przywiózł irgi a ja cały dom zmobilizowałam do roboty
zostawię na wiosnę
ogrodniczką Twoja werwa udziela się wszystkim
kamienie marzenie-a na inne sprawy to powiedż sobie inni mają jeszcze gorzej- i będzie lżej
o matko ja tyż teściowa hi hi
wysyłka w środę ,jutro nalot czarownic-moje przyjacióki
a dziś byłam
zostawię na wiosnę
-
Ann-ka72
- 1000p

- Posty: 1012
- Od: 1 paź 2009, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
AniuDS, nie wyglądaj tak choroby, nie jest powiedziane,że będzie chorować. Możliwe,że Ciebie synek zaskoczy i tylko raz przez zimę będzie miał katar
Ja już zamówiłam w aptece tą herbatkę złocistą-na dzisiaj odbiór. Nie wiem,kiedy ją podawać - jak zdrowe czy jak chore....poczytam ulotkę jak dostanę już będę miała ją w ręku.
Lora- dziękuję
A z tą werwą to różnie....nie raz tak było,że chęci mam, a wyjść do ogrodu nie mogę ,bo t. krąży i czeka aż wyjdę...
Nie wszyscy ludzie są źli, jest bardzo mało takich osób,ja znam tylko jedną ....
Życzę miłej zabawy z przyjaciółkami.
Ja już zamówiłam w aptece tą herbatkę złocistą-na dzisiaj odbiór. Nie wiem,kiedy ją podawać - jak zdrowe czy jak chore....poczytam ulotkę jak dostanę już będę miała ją w ręku.
Lora- dziękuję
Nie wszyscy ludzie są źli, jest bardzo mało takich osób,ja znam tylko jedną ....
Życzę miłej zabawy z przyjaciółkami.
Anna
Mój ogród...
Mój ogród...


